Dobro dwulatki - jak jej powiedzieć?

06.06.08, 12:21
Witam,
Chciałem opisać część swojej historii i zapytać o Was i zdanie gdyż
moim zdaniem sprawa nie jest łatwa,
tym bardziej ze dotyczy dobra malutkiego dziecka.
Otóż moja narzeczona z którą bierzemy w przyszłym roku ślub z
poprzedniego związku ma córeczke - obecnie 3 latka.
Historia jakich wiele, ojciec biologiczny po urodzeniu dziecka w
ogóle sie nim nie interesował,
a co gorsza znęcał sie psychicznie i fizycznie nad narzeczoną.
Krótko po urodzeniu dziecka narzeczona rozstała sie z ojcem dziecka,
biologiczny ojciec trafił do więzienia, chyba nie muszę wspominać
że dzieckiem w ogóle się nie interesował nawet nie dzwonił czy
dziecko zyje i jest zdrowe, po około roku narzeczona
wniosła sprawę o alimenty (przyznane i oczywiscie niepłacone), i
sprawę o odebranie władzy rodzicielskiej - wyrok odebrana władza
rodzicielska i zakaz zblizania sie do dziecka (były ku temu solidne
podstawy ktorych nie bede tutaj opisywał)
Gdy poznałem narzeczoną córeczka miała niecałe 2 latka,
chyba sama czuła od początku że mnie i mamę łączy coś wielkiego, ja
wcześniej obwiałem się jak mnie przyjmnie i czy
zaakceptuje - jak się okazało obdarzyła mnie wielkią miłością w
wydaniu dziecięcym, po krótkim etapie wujka
sama zaczęła do mnie mówić tata, chyba po prostu tak czuła.

I teraz moje pytanie. Osobiście nie mam nic przeciw kontaktom ojca
biologicznego z corka, jednak nawet sąd uznał że dla dziecka
to jest niewskazane - zakaz zbliżania sie, a dziecko w ogole nie ma
tego człowieka w swojej świadomości. Jak w związku z tym i na jakim
etapie powiedziec dziecku prawde. W jakim wieku. Tak zeby dziecko
nie miało do nas żalu i zeby nie ucierpiało psychicznie. Prosze o
rady co o tym myslicie

Pozdrawiam :)
M
    • monia76 Re: Dobro dwulatki - jak jej powiedzieć? 06.06.08, 15:36
      zajrzyj do sasiedniego watku na podobny temat, tam sporo zostalo
      powiedziane.
      moje zdanie jest takie: mowic jak najwczesniej. nie robic z tego
      wielkiego halo, wyjasnic dziecku jak wygladaja fakty, moze w formie
      bajki, aby zrozumiala. potem traktowac temat naturalnie tzn nie
      podkreslac w kazdym zdaniu, ze nie jestes jej biol. ojcem, ale tez
      nie ukrywac prawdy.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Dobro dwulatki - jak jej powiedzieć? 07.06.08, 22:37
      Mówić od początku, ale językiem dostosowanym do wieku dziecka. Przy
      czym trzeba pamiętać, że historia ta będzie trwać i na różnych
      etapach życia dziecka trzeba ją będzie opowiadać inaczej oraz
      pojawią się inne aspekty relacji ojciec ( biologiczny lub
      wychowujący ) - dziecko. Dzieci są w stanie dużo rozumieć, a obawy
      czy i jak mówić, są tak naprawdę lękami dorosłych.
      Zaciemnianie korzeni, pochodzenia i prawdziwej sytuacji nie służy
      dziecku. Czasem natomiast stwarza nieprzyjemne sytuacje, z których
      trudno wybrnąć. Powodzenia. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • siusial Re: Dobro dwulatki - jak jej powiedzieć? 08.06.08, 22:36
        Dziekuje bardzo za odpowiedzi. Tak właśnie myślałem zeby zacząć dziecko
        uświadamiać od początku, gdyż gdy juz bedzie coraz wiecej rozumiec to
        najtrudniej bedzie wytłumaczyć dlaczego wczesniej sie przed nim ukrywalo prawde.
        Troche sie tylko obawiam, jaki wpływ na podejscie dziecka do mnie bedzie miało
        to, że nie jestem jego biologicznym ojcem, ale jestem dobrej myśli.
        Czy macie może jakieś doświadczenie w temacie, jak dziecko może odbierac taką
        sytuacje w przyszłości, w wieku powiedzmy piętnastu lat w okresie gdy z
        pewnością bedzie przechodzic jakis okres buntu przeciw światu. Najbardziej boje
        sie usłyszeć kiedyś, że mi powie żebym się nie wtrącał skoro nie jestem jej
        prawdziwym ( w sensie biologicznym) ojcem. No chyba ze niepotrzebnie sie martwie:)
        Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi
        • earl.grey Re: Dobro dwulatki - jak jej powiedzieć? 09.06.08, 00:34
          bądź o to spokojny. dziecko będzie cie ceniło za to, kim dla niego będziesz w
          czasie jego życia, a nie za etykietkę. Mówię ci to jako córka niebiologicznego
          ojca.
          • siusial Re: Dobro dwulatki - jak jej powiedzieć? az 09.06.08, 09:00
            Również mam nadzieje że tak będzie i w naszej sytuacji..
            Generalnie problemem jest nie CZY powiedziec, tylko JAK to
            powiedziec.
            Biol ojciec jest nieobecny od poczatku zycia dziecka, dziecko nie ma
            z nim zadnych wspomnien,
            tak jakby nie istniał. I jak teraz przedstawic go w oczach dziecka.
            Mówić jak bardzo je kocha?
            Żeby dziecko zaczęło czekać aż wreszcie sie pojawi?
            Z kolei mimo tego co zrobił nie mam zamiaru go przedstawiac w oczach
            malutkiego dziecka jako potwora.
            I bądź tu mądry..
Pełna wersja