czy mnie zechce z dzieckiem?

07.06.08, 12:24
Mam 31 lat i jakis czas temu dowiedziałam sie ze ojciec mojego
synka od 7 lat prowadził podwójne życie.rozstałam sie natychmiast.7
lat temu zdradzil mnie pierwszy raz, po rozmowie i jego błaganiach
o wybaczenie stwierdziłam ze dam mu szanse a teraz okazalo sie ze
on z nią wogole nie zerwał.cięzko mi bo mamy 1,5 rocznego synka ale
mu nie wybacze.
ale najwazniejsze jest to ze w koncu zaczelam jakos zyc i prowadzic
normalne zycie.
od jakiegos czasu kolezanki zaczely mnie swatac pomimo moich oporów
no i tak poznalam Tomka.
cały tydz myslalam jak wziac od niego nr tel bo przez 13 lat wyszłam
z wprawy a znajomi mowili mi ze napewno on mnie nie spyta bo jest
zbyt niesmiały.u mnie dodatkowym "problemem" było dziecko bo
wolałabym zeby to własnie on dał mi sygnał.
ale wczoraj odwazyłam sie, spytałam i zgodził sie.Umowilismy sie na
nast tydzien.Bardzo chcialabym sie z nim związac ale strasznie boje
sie w szczegolnosci reakcji jego rodzicow.
Moze on nie dawal mi zadnych sygnałow nie dlatego ze jest bardzo
niesmiały( znajomi mowią ze jego niesmialosc to naprawde wielki
problem)tylko poprostu nie był zainteresowany.
nie mam pojecia jak męzczyzni teraz postrzegają samotne matki?
Bardzo mi na nim zalezy bo poprostu sie zakochalam.co mam robic?czy
poprostu isc powoli do przodu? w tym wypadku ze względu na jego
niesmailosc wszystkie rozmowy (przynajmniej na początku) bede
musiala zaczynac ja.za tydz nasze pierwsze spotkanie sam na sam.nie
wiem jak postępowac...ogolnie jestem osobą bardzo wygadaną ale teraz
strasznie sie boje. nie chce tego zepsuc...pomozcie...co robic...
    • kicia031 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 13:56
      Nawet najbardziej niesmialy mezczyzna rusza do ataku gdy kobieta naprawde go
      interesuje.

      Jesli tego nie robi - odpowiedz sobie sama.

      Nie wyreczaj go wiecej, to on powinien wystapic z inicjatywa.

      I jeszcze jjedno - masz 31 lat i "zakochalas sie" w facecie, z ktorym nawet nie
      bylas jeszcze na randce? To jakis zart? Dorosnij.
    • anetina Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 13:58
      idź na spotkanie i po prostu rozmawiajcie albo róbcie to, co chcecie

      u nas trochę inaczej było
      M. poznał mnie z dzieckiem
      nie było żadnych randek itp.
      były7 tylko spacery, wypady, ale zawsze w trójkę
      M. wiedział, że bierze dwupak :D

      a co myśli?
      dowiedz się
      ja rozmawiałam o postrzeganiu mnie z dzieckiem z rodzicami M. i jego
      rodzeństwem - chciałam mieć pewność, że jesteśmy akceptowani jako że
      jestem mamą, że jest dziecko

      odpukać, dziecko jest traktowane jako wnuczek, bratanek, a nawet
      prawnuczek - jak biologiczzny członek rodziny M.

      powodzenia
      • agata2884 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 15:16
        anetina napisała:

        > idź na spotkanie i po prostu rozmawiajcie albo róbcie to, co
        chcecie
        >
        > u nas trochę inaczej było
        > M. poznał mnie z dzieckiem
        > nie było żadnych randek itp.
        > były7 tylko spacery, wypady, ale zawsze w trójkę
        > M. wiedział, że bierze dwupak :D
        >
        > a co myśli?
        > dowiedz się
        > ja rozmawiałam o postrzeganiu mnie z dzieckiem z rodzicami M. i
        jego
        > rodzeństwem - chciałam mieć pewność, że jesteśmy akceptowani jako
        że
        > jestem mamą, że jest dziecko
        >
        > odpukać, dziecko jest traktowane jako wnuczek, bratanek, a nawet
        > prawnuczek - jak biologiczzny członek rodziny M.
        >
        > powodzenia
        dziekuje anetina.
        wlasnie na taką pomoc liczyłam.masz racje.za jakis czas warto
        pogadac z jego rodzicami całkowicie szczerze i powiedziec im o
        swoich obawach.
        ja rowniez nie ukrywałam przed nim ze mam dziecko.Jestem dumna z
        mojego synka , jest dla mnie calym swiatem i teraz dla mnie
        najwazniejsze jest by nowy mężczyzna pokochal go tak jak ja
        kocham.Chyba to ze jestem samotna matką nie przekresla szansy na
        szczesliwe zycie prawda?czy nie zasługuje na to tak samo jak inni?to
        nie ja zawiniłam ani moj synek.
        >
        >
        >
        >
    • triss_merigold6 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 14:41
      Zakochałaś się w facecie z ktorym nawet jeszcze nie byłaś na
      randce?! To podpucha?
      Jak facetowi zależy to potrafi zrobić absolutnie wszystko i na pewno
      nie będziesz miała wątpliwości co do tego czy mu zależy.
      Dziecko nie jest przeszkodą, jest dość normalnym elementem życia
      zwłaszcza u ludzi po 30-tce. Nie rozumiem dlaczego interesuje Cię
      zdanie jego rodziców.
      • agata2884 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 15:08
        Nie bylismy na randce bo od 2 tyg spotykamy sie w gronie naszych
        znajomych.mieszkamy 40 km od siebie.On wie ze mam dziecko od momentu
        gdy sie poznalismy.Czy to tak ciezko zrozumiec ze mogłam sie
        zakochac w mezczyznie z ktorym rozmawiałam tylko w gronie wspolnych
        znajomych.od 2 tyg spotykamy sie prawie codziennie.mamy wspolne
        pasje i podobne poglądy-to juz chyba moze zblizyc.moze zakochanie to
        zbyt wielkie slowo ale mysle ze jestem zauroczona tym facetem.
        Droga Kiciu!Napisalam by sie poradzic i mysle ze uwagi odnosnie
        dorosłosci mozesz zachowac dla siebie.co do swojej dorosłosci nie
        mam wątpliwosci.
        • burza4 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 18:43
          agata2884 napisała:

          > Czy to tak ciezko zrozumiec ze mogłam sie > zakochac w mezczyznie
          z ktorym rozmawiałam tylko w gronie wspolnych > znajomych.od 2 tyg
          spotykamy sie prawie codziennie.

          ano byłoby nieciężko - gdybyś miała 14 lat, nie 31. Kobieta w tym
          wieku, hmm, a tym bardziej kobieta po przejściach, powinna miec choć
          ciut instynktu samozachowawczego, a przynajmniej nie kierować się
          przy wyborze partnera zadurzeniem. Tzn. można, czemu nie - kiedy się
          zakłada, że układ będzie miał stricte rozrywkowy charakter, ale ty
          już budujesz zamki na piasku, zastanawiasz się jak to przyjmie jego
          rodzina, jakim będzie ojcem dla twojego dziecka? a facet nawet
          jeszcze nie dał żadnego sygnału że w ogóle jest tobą zainteresowany?

          miło spędzacie czas - ekstra, to ci jest potrzebne, poflirtuj, idź
          do łóżka, poczuj się adorowaną kobietą - ale nie angażuj się
          emocjonalnie
    • libra.alicja Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 20:08
      Nie powinien zniechęcić się z powodu tego, że masz dziecko i jesteś
      rozwódką. Masz jak w banku, że się zniechęci wyczuwając twoje
      dalekosiężne plany na etapie luźnej znajomości. Zwieje, gdy tylko
      poczuje presję, że fakt spotykania się z tobą i miłego spędzania
      czasu jest odbierany jako deklaracja wejścia w poważny związek,
      usynowienia dziecka, itp.

      Nawet jeśli ty już takie projekcje robisz, to bezwzględnie tego nie
      ujawniaj. Okazuj zainteresowanie, pozwól się adorować, a czas pokaże
      czy jesteście dla siebie stworzeni. Inaczej zmarnujesz szansę, zanim
      jeszcze na dobre coś z tego wyszło.
    • arwen8 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 20:44
      Agato, czy dobrze zrozumiałam, że znacie się z Tomkiem dopiero od dwóch tygodni?

      Jeśli tak jest, to pytania dotyczące Twojej dorosłości są całkiem uzasadnione. Piszesz, że dopiero wczoraj umówiliście się, a następnie mówisz prawie że o małżeństwie:

      > Bardzo chcialabym sie z nim związac ale strasznie boje sie w
      > szczegolnosci reakcji jego rodzicow.

      To zdanie jest szczególnie niepokojące, ponieważ po pierwsze widać w nim pochopność myślenia (jeszcze nawet nie zdążyłaś dobrze poznać Tomka, skąd wiec wiesz, że w ogółe warto się z nim "związać"?) oraz nieuzasadniony lęk przed opinią innych. Co wspólnego mają rodzice Tomka z Waszą przyszłością? Mogą przeklnąć Was i wydziedziczyć syna, ale postanowicie ze sobą być, to żadne reakcje rodziców nie będą dla Was mieć znaczenia. Bo to będzie Wasz związek i Wasza decyzja. Ale zanim do tego dojdzie, to i tak jeszcze długa droga przed Wami.

      Myślę, że warto byś przepracowała swoją przeszłość, zanim postanowisz stworzyć nowy związek. W szczególności swoje dzieciństwo, relacje z rodzicami oraz relacje pomiędzy Twoimi rodzicami. Pisze o tym, ponieważ moją szczególną uwage zwrócił Twój lek przed możliwą opinią potencjalnych teściów na Twój temat. Warto ten lęk zbadać, znaleźc jego źródło.

      Warto się też zastanowić, dlaczego nie powiodło się poprzednie małżeństwo, jakie błedy popełniły obydwie strony, jakie sygnały zostały być może zbagatelizowane czy zignorowane, dlaczego były mąż prowadził podwójne życie, jaki był Twój stosunek do niego, jak wyglądały wasze relacje przed ślubem, dlaczego wybrałaś właśnie jego, etc.

      Nie, nie próbuję sugerować, że byłaś "złą" żoną i że to Twoja wina, że on Ciebie zdradzał. Chodzi mi o coś zupełnie innego. Tworząc związek, każdy z partnerów bierze na siebie 50% odpowiedzialności za sukces lub niepowodzenie tego związku. Nie mniej i nie więcej. Spróbuj własnie pod tym kątem przeanalizować swoje poprzednie małżeństwo. Pomoże Ci to bardziej świadomie wejść w nowy związek.
      • agata2884 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 22:05
        Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz...myslalam nad tym i moze masz
        racje.Moze to moja wielka potrzeba bliskosci i milosci jest temu
        winna.Rodzice mi mało jej dawali a moj mąż moze czuł sie przez to
        stłamszony.Zawsze chcialam z nim spedzac jak najwięcej czasu (24/h)
        i moze poprostu uciekał?
        moze warto by sie udac z tym problemem do psychologa?
        jeszcze raz dziekuje i serdecznie pozdrawiam:)
    • koliberek400 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 07.06.08, 21:51
      uwierz mi,ze mozna byc szczesliwym,bylam w podobnej sytuacji,od
      prawie 4 lata jestesmy razem i naprawde jestem szczesliwa.Pewnie
      bedziesz bardzo podejrzliwa po przejsciach z poprzedniego
      zwiazku,ale czas leczy rany.A co do pytania o akceptacje twojego
      dziecka przez jego rodzicow to nikt ci na to nie odpowie,wszystko
      zalezy od ludzi.Rodzice mojego partnera zaakceptowali moja coreczke
      w 100%
      • bonjourek Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 12.06.08, 18:00
        bylam w takim zwiazku po rozpadzie mojego malzenstwa - moj synek
        mial tedy 4 latka... Nie tylko byl zaakceptowany przez mojego
        partnera, ale kochany i rozpieszczany jak wlasny syn. Powiem wiecej:
        moj nowy partner wkladal duzo wiecej wysilku i czasu w zajmowanie
        sie moim wynkiem, niz jego biologiczny ojciec.
        Nie boj sie wiec nowego zwiazku i nie traktuj swojego syna jak
        problemu dla nowego zwiazku. Uwazaj natomiast, nie daj sie zaslepic
        za wszesnie, badz czujna. No i nie zakochuj sie - odrobina rozsadku
        na poczatku musi byc. JEsli ten mezczyzna jest Ci pisany, to
        wszystko Wam sie ulozy. Ale musisz miec czas, aby go na spokojnie
        poznac.
        Baba
        • emli7 Re: czy mnie zechce z dzieckiem? 12.06.08, 21:18
          Dla sensownego faceta, któremu zalezy dziecko nie jest przeszkodą.
          Znam od meeetra takich przypadków. I co troche słysze o nowym. I są
          fajne rodzinki, i kolejne dzieci w takich związkach.
Pełna wersja