Poradźccie bo zwariuje!!!

08.06.08, 19:07
Jesteśmy 5 rok małżeństwem. Mamy 3,5 l dziecko. Gdy mała miała roczek
postanowiłam że będę z nią spać ponieważ oboje pracujemy, mała się często
budziła więc stwierdziłam że tak będzie wygodniej.
Faktycznie, mała przesypiała całe noce. Ale niestety ten mój krok, jak się
teraz okazuje był gwoździem do trumny naszego małżeństwa. Do tej pory nie
sypiamy ze sobą. Mój mąz nawet nie żartując mówi że nie mam wracać do sypialni
bo on przyzwyczaił się już sam spać. Przez to nasze życie seksualne jest
prostu beznadziejne. Kochamy się 1, 2 razy w m-cu. Nie twierdzę że nie jest
super, ale niestety to za mało. Mam w sobie złość że w zasadzie to mąż
potrzebuje mnie właśnie tylko wtedy. Dziwi się że go nie zachęcam i nie
przychodzę. Ja po prostu mam go dość . Chwilami wręcz nie nawidzę. Taka
sporadyczność seksualna powoduje, iż całkowicie brakuje już gestów czułości.
Żyjemy obok siebie.Często się kłócimy. Nie wiem czy nie lepiej byłoby się
rozejść, bo fajnie jest w zasadzie kilka dni po seksie, a reszta czasu to dla
mnie męczarnia przy jego boku. Poradźccie mi, czy to nie ten facet????
    • marzeka1 Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 08.06.08, 19:11
      "Ale niestety ten mój krok, jak się
      teraz okazuje był gwoździem do trumny naszego małżeństwa."- no ale to ty wbiłaś ten gwóźdź, wybacz, ale wygoda i spanie z dzieckiem nie są wystarczającym powodem, by zrezygnować z intymności w związku.
      Też się dziwię, że nie przychodzisz i nie zachęcasz, dalej śpisz z 3,5-latkiem????
      A jaki powód rozwodu podasz? zrezygnowanie z małżńskiego łóżka i spanie z dzieckiem???
      • bj32 Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 08.06.08, 20:38
        To nie tak. Znam małżeństwo, gdzie oboje naprzemiennie sypiają z
        dzieckiem. A czasami razem, znaczy: dziecko osobno, oni razem. I ona
        jego zachęca, a jakze, a on ma to w nosie. I jej sie tez zazwyczaj
        chce rzygać na jego widok. Ale ona wie, ze to "ten" i czeka, aż sie
        w końcu jakoś ułoży, aż on nabierze ochoty, i tak dalej.
        Seks to bardzo ważna sfera życia. Ale nie jedyna. I rozejście się
        wyłącznie ze wzgledu na mikre pozycie wydaje mi sie nieco od czapy.
        • 18_lipcowa1 Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 08.06.08, 22:11
          . I rozejście się
          > wyłącznie ze wzgledu na mikre pozycie wydaje mi sie nieco od czapy.



          zartujesz prawda?????????
      • sandomi Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 09.06.08, 22:55
        Ja mam podobny problem, i szczerze ci radze zmień to bo skończysz
        jak ja...czyli mąż posądzi cie o zdrade (i to nie z jedna osoba!!!)
        bo facet jak niema sexu to mu cos uderza do glowy i zaczyna myslec
        tylko ta czescia ciala sadzac ze inni maja tez tylko to na uwadze i
        jest to najwazniejsze. Poszlismy po pomoc i okazalo sie ze moj maz
        musi przyjmowac leki tak stwierdzil psychiatra.ale w zdrade dalej
        wierzy. od 3 miesiecy nie mieszkamy razem i chyba sie to juz nie
        zmieni, wiec radze ci zmien to i nie pozwol zniszczyc swojego
        malzenstwa, bo to najlatwiej zrobic. ja juz przegralam swoje zycie
        ale ty postaraj sie i glowa do gory, pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • 18_lipcowa1 Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 08.06.08, 20:48
      Maz jest od tego zeby z nim spac.
      • graue_zone Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 10.06.08, 09:13
        Jaka głęboka myśl!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 08.06.08, 21:28
      Tak jak Pani podjęła decyzję o wyściu z sypialni, teraz może Pani
      podjąć decyzję powrotu do niej. Wcale mąż nie musi wyrażać na to
      szczgólnego rodzaju zgody. Po prostu Pani miejsce do spania nie
      musi być razem z dzieckiem i nie bardzo rozumiem dlaczego Pani ulega
      niezrozumiałej presji męża w tej sprawie Nie wiem czy to poprawi
      życie intymne, bo ono nie zależy od miejsca spania, ale od chęci
      obu stron i napięcia między partnerami w tej sprawie.
      Wygląda na to, że trochę odpowiedzialności za to jak przebiega Wasze
      życie seksualne ponosi Pani poczucie krzywdy. Może warto trochę nad
      nim zapanować i z fanfarami ( dosłownie i w przenośni ) wejść z
      powrotem do sypialni. Inaczej rzeczywiście doprowadzicie do całkiem
      niepotrzebnego rozstania. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • kicia031 Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 08.06.08, 22:09
      Ale o co ci wlasciwie chodzi? Chcesz spac z mezem? Nie chcesz? Bo jakos nie jest
      to dla mnie jasne.
    • misia311 Re: Poradźccie bo zwariuje!!! 09.06.08, 12:15
      Z tego co opisujesz wynika, że to Ty podjęłaś decyzję, że bedziesz spala z
      dzieckiem więc nie rozumiem czemu za sytuację obwiniasz męża?
      Równie dobrze możesz wrócić tak jak wyszłaś. Masz szczęście, że facet zgodził
      się na taką sytuację ale plony tej decyzji ponosicie oboje
Pełna wersja