Rocznice....

11.06.08, 07:52
Dzisiaj nasza rocznice ślubu, od wczoraj mam dół, cholerka dziś myśli
skierowane są tylko w jednym kierunku, dzień zaczęty od wizyty na cmentarzu.
Zawsze szykowałam małe przyjecie z tej okazji połączone z urodzinami, które
mam jutro ale nawet laurki od maluchów nie cieszą. Myślałam, że jestem silna
ale ten dzień mnie załamał to cholernie boli. Pamiętam 14 lat temu szykowałam
się pełna wiary i nadziei do najpiękniejszego dnia w moim życiu. Pamiętam
każdy szczegół z tego dnia, pierwsze słowo żono mężu. Dlaczego? Dziś bedzie
bukiet ale u Niego na cmentarzu. Za 2 tygodnie tygodnie jego imieniny...
Kiedyś czerwiec to był miesiac radosny, teraz tylko łzy

Ela
    • aneta39.misia Re: Rocznice.... 11.06.08, 09:46
      To słabe i wyczerpujące dni i chwile kiedy nadchodzą rocznice i
      święta.Tak już ktoś napisał,że ten pierwszy rok to najcięższy okres
      żałoby do "przepracowania".Za mną pierwszy listopad,imieniny Darka,B
      oże Narodzenie,Jego urodziny,Wielkanoc,18-tka córki,nasza
      rocznica,moja czterdziestka właśnie minęła,zaczyna się czwarta pora
      roku bez Niego i zbliża się dzień w którym świat runął.Nie piszę co
      czuję bo to wiesz.Nie wiem jak jak będzie dalej,życie gdzieś obok
      się toczy a ja na bocznym torze przyglądam się jak to
      możliwe.Pozdrawiam Cię mocno i Twoje pociechy
      • agama30 Re: Rocznice.... 27.06.08, 20:55
        30 czerwca jak już dawno pisałam to dla mnie najszcęśliwszy i
        jednocześnie najgorszy dzień w życiu moim i mojej córeczki.
        30 .06.2001 na świat przyszła moja ukochana i długo oczekiwana
        córeczka, trzy lata później w Jej urodziny ginie Jej ukochany Tata i
        Mój ukochany Mąż.Trudno pogodzić tego samego dnia i ból rozpacz i
        niesamowite szczęście. Co roku mam ten sam dylemat bardziej cierpię
        czy bardziej się cieszę. Los jest bardziej okrutny niż nam się
        wydaje. Jeszcze tego dnia zaplanowana jest operacja mojego kochanego
        ojczyma (miał wypadek) jak to przeżyć. Boję się okropnie, bo przez
        ostatnie 4 lata wszystkie złe wiadomości i niestety ostatnie
        pożegnania były 30 dnia miesiąca. To jakieś fatum.
    • 0czarna74 Re: Rocznice.... 11.06.08, 22:33
      W ubiegłą środę też miałam 14 rocznice ślub.Wspomnienia,wspomnienia...
      Trelka trzymaj się.Nawet nie umiem Cię pocieszyć...
      • kasia42007 Re: Rocznice.... 12.06.08, 09:55
        A ja mam rocznicę ślubu obok rocznicy Jego odejścia . Po prostu
        jednego dnia świętowaliśmy rocznicę , a kolejnego ...
        niespodziewanie... musiałam Go żegnac! I cóż - musi tak byc. A żal
        jest jeszcze większy.
        • nuxxx Re: Rocznice.... 12.06.08, 10:33
          a ja dzisiaj mam kolejny czwartek, którego nie mogę przetrwać ...
          dosłownie koszmar od samego rana... czy juz wszystkie czwartki takie
          będą????? ja chce by wrócił, chce cofnąć czas, czy ktoś to
          potrafi??? czy ktoś potrafi zwrócić mi mojego Michała??? dlaczego to
          tak się dzieję? dlaczego mam być dzielna i podołać temu
          wszystkiemu?? nierozumiem tego, nie chce zrozumieć, chce tylko Jego
          i nic więcej, czy to tak dużo?? nie wiem, po prostu jeden wielki
          koszmar :(((((((((((((
          • 0czarna74 Re: Rocznice.... 12.06.08, 10:59
            Z czasem te tragiczne dla nas dni zaczynają się wtapiać w inne dni tygodnia. Mój
            Darek też odszedł w czwartek i na początku liczyłam te czwartki ,bałam się tych
            dni,ale życie zmusza aby człapać się dalej.Pozdrawiam cię ,wiem ,że ciężko ale
            musimy jakoś trwać .
            • monwdo Re: Rocznice.... 12.06.08, 18:31
              czytam i sie tak zastanawiam,czy ten CZERWIEC,to pechowy miesiac.Moja rocznica
              slubu tez w czerwcu
          • alicjajulia Re: Rocznice.... 13.06.08, 16:20
            Ja mam dziś dwudziesty czwarty przepłakany piątek. Nie wiem jak to jest, ale te
            piątki są dla mnie takie trudne do przejścia. W piątek był wypadek, w następny
            piątek Artur zmarł, a w kolejny zegnaliśmy go na cmentarzu. Już chyba nie
            doczekam sie radosnego piątku.
    • karnivora Re: Rocznice.... 12.06.08, 18:39
      Ja też w czerwcu - się urodziałam, i straciłam Męża.
      I na jedno i na drugie nie miałam wpływu.
      A chciałoby się być panem życia i śmierci...
      • kasik2222 Re: Rocznice.... 12.06.08, 19:49
        a propo przesądów niby "r" w nazwie miesiąca przynosi szczęscie, ja
        miałam ślub w maju to czego się miałam spodziewać-:)
        • 22suzi Re: Rocznice.... 12.06.08, 21:47
          W maju żeśmy się poznali a w czerwcu go straciłam,cholerny miesiąc.
        • malgosiamarcin Re: Rocznice.... 27.06.08, 21:13
          Kasia, ja takze mialam slub w maju..... tak jak przypadaly nasze
          urodziny. Marcin wszytskim mowil,czy ktos chcial sluchac czy nie,
          czy pytal czy nie, ze mamy ta sama date urodzin...taki byl
          dumny...ale data odejscia inna!!!!!!!!!!!
    • gra_zaw26 Re: Rocznice.... 24.06.08, 17:27
      "Byłeś radością,szczęścia westchnienieem
      została pamięć, serca cierpienie..."
      Jasio! Dzisiaj nasza 30 rocznica ślubu! Dziękuję. Grażyna
      • monhann2 Re: Rocznice.... 24.06.08, 18:41
        Witajcie, moj maz tez zginal w czerwcu, minelo juz 5 lat, nadal boli
        ale powiem Wam, ze moge juz o tym rozmawiac bez placzu, choc nadal
        bol sciscka mi serca, nawet gdy mysle. Sa etapy, przez ktore kazda z
        nas musi przejsc. Fakt, najgorszy pierwszy rok. Musicie byc dzielne,
        sa gorsze dni i lepsze, to normalne, ze sie rozklejamy i wszystko
        traci sens. Z czasem tych gorszych dni jest coraz mniej, czas
        powoduje, ze zaczynamy byc w pelni swiadome, ze to nie zly sen, ze
        juz nic sie nie odwroci, ze ON nie wroci, ze juz go nigdy nie
        zobaczymy, nie dotkniemy, nie uslyszymy jego glosu. Najbardziej sie
        rozklejam gdy mysle o moich dzieciach jakie sa biedne,
        jakie 'okaleczone' przez los.... Trzymajcie sie.
        • aneri59 Re: Rocznice.... 24.06.08, 21:21
          Dla każdej z nas smutnym jest ten miesiąc, w którym straciłyśmy naszych bliskich lub wspominamy wspólnie spędzone urodziny czy kolejne rocznice. I praktycznie prawie w każdym miesiącu można odnaleźć coś wspólnego co łączy nas z naszymi bliskimi.

          Dla mnie smutnym poza innymi miesiącami jest też czerwiec ,
          to w tym miesiącu odeszli najpierw Tato /16 lat temu/, a po 12 latach Mama.
          Przypadają również urodziny Taty też smutne bo w dzień
          jego urodzin był pogrzeb Mamy.
          Wyglądało to tak jakby Tata zabrał Mamę na swoje urodziny.
          Mimo upływu tylu lat bardzo mi ich brakuje.

          Pozdrawiam
          Jadwiga
        • trelka10 Re: Rocznice.... 24.06.08, 22:55
          Czas, rocznice, dzieci... gdyby nie one i ten strach co z nimi
          pewnie wiele z nas byłoby teraz w innym może lepszym świecie.
          Niestety musimy dbaćo nasze istotki, bo tylko one nam zostały, bo
          ich uśmiech jest bezcenny, bo pomimo tragedii jakie przeszły staramu
          się im wszystko wyrównać i MUSIMY daćim podwójną miłość.


          pozdrawiam
          Ela
    • arla777 Re: Rocznice.... 26.06.08, 21:15
      Dokładnie rok temu ok. 13.15 zdarzył się ten okropny wypadek.
      Ok. 17 dowiedziałam się, że mąż leży na intens. terapii i czeka na
      operację i że jest w ciężkim stanie. Pojechałam z teściową i mamą
      przyjaciela (z którym jechał mój mąż) do szpitala bo pielęgniarka
      nie chciała przez telefon nic więcej powiedzieć i poprosiła żeby
      przyjechać. Przyjaciel prowadził samochód, mąż był pasażerem.
      W szpitalu od razu SZOK!!!! przyjaciel zginął na miejscu.
      Poszłam z teściową zobaczyć męża przygotowanego do operacji...
      jeszcze syczał z bólu nie mogłam na to patrzeć...sama już
      błam w szoku. Sam widok mnie osłabił, chciałam uciec, bałam się.
      To było rok temu a boli jakby to było wczoraj.
      Dziś cały dzień z zegarkiem i na cmentarzu.
      O tej był w domu...o tej pojechał...o tej wypadek i właśnie o tej
      rozpoczyna się operacja.
      Później jeszcze tylko 11 dni życia ......śpiączka..... dzień przed
      śmiercią 100% poprawy i na drugi dzień telefon...KONIEC.
      KOSZMAR!!!

      Najbardziej boli mnie to, że od 13.15 aż do 15.30 czekał na erkę!
      Gdzie wypadek miał miejsce 4 km. od miasta.
      Ile się wycierpiał, za co?
      Sory ,że smuce.

      Jeszcze tylko 11 dni ciężkich i" może" mi minie.

      Pozdrawiam i mocno ściskam. Trzymajcie sie.


      ..."Człowiek nie może ofiarować więcej drugiemu człowiekowi
      niż czas swojego życia"...


      Ps.Mamy córkę 2.5 teraz ma.Piszę mąż ale nie zdążyliśmy zalegali-
      zować naszego związku. Wybaczycie mi chyba.A miał być mąż...
      • alex2377 Re: Rocznice.... 26.06.08, 22:02
        Witaj. strasznie mi przykro, z powodu twojego cirpienia. Każda z nas
        przechodziła to, ale kiedy czytam tak osobiste przeżycia chce mi się
        płakać. Znów nie zgadzam się z teorią, że tak musiało być, choćby
        nie wiem, co. Dlaczego??????
        Poruszyły mnie też słowa cytowane przez Ciebie, chyba należy je
        sobie codziennie powtarzać jak modlitwę.
        Życzę wyrwałości w dalszej drorze, na jakiej jesteś (-śmy) i
        pozdrawiam gorąco.
        • arla777 Re: Rocznice.... 26.06.08, 22:40
          Dziękuję za ciepłe słowa.
          Życzę nam wszystkim abyśmy "żyły a nie istniały"
          Mocno ściskam.
    • anula123-0 Re: Rocznice.... 02.07.08, 10:09
      Dzisiaj mija rok jak niema Adama.Bardzo długi i ciężki rok za
      mną,cały czas jeszcze nie wierzę,że już Go niema.Kochanie tak mi
      Ciebie brakuje oddałabym wszystko,żebyś był z nami.Mam nadzieję,że
      czuwasz nademną i dziewczynkami.Kocham Cię Dudusiu.
      • dusia75 Re: Rocznice.... 02.07.08, 15:13
        Hm... dziwny zbieg okoliczności? Jak dużo naszych mężczyzn nosiło
        imię Adam. Uciśki pełne ciepła i otuchy...
        • aneri59 Re: Rocznice.... 05.07.08, 23:55
          Kochanie, dzisiaj mija kolejna rocznica naszego ślubu, niestety już
          druga bez Ciebie.
          Odwiedziłam Cię na cmentarzu, zapaliłam znicz i wróciłam zapłakana do pustego domu. Przejrzałam album ze zdjęciami z wesela, łzy same płynęły z oczu. Smutek zaczął powoli mijać gdy doszłam do zdjęć z naszymi dziećmi, zaczęłam się uśmiechać widząc nasze wspólne zabawy, urlopy i życie codzienne. Dziękuję za to, że byłeś z nami przez te wszystkie lata. Jakże byłbyś dumny z osiągnięć naszych
          dzieci.
          Życie bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu jest takie smutne.
          Tak bardzo nam Ciebie brakuje. Pozostały nam tylko fotografie i wspomnienia.
          • karnivora Re: Rocznice.... 06.07.08, 00:20
            i tej miłości nikt Ci nie zabierze,
            I BĄDŹ Z TEGO DUMNA

            Kiedyś może spotkasz inną miłość,
            i sie wtedy nie wycofuj - TO BĘDZIE ZUPEŁNIE
            CO INNEGO, ODDZIELNEGO, INNY ROZDZIAŁ,....
            TYLKO TAKA MIŁOŚC PRZEZ SERCE, NIE ORZEZ ROZUM......
            też nie dana raz na zawsze,...
            pozdrawiam
            • arla777 Re: Rocznice.... 08.07.08, 22:17
              ...wczoraj minął rok bez Ciebie
              a ja wciąż nie umiem dojść do siebie
              tak trudno mi żyć bez Ciebie....


              KOCHAM CIĘ NA ZAWSZE
              pl.youtube.com/watch?v=9NcISoFCuKQ
    • digirec Re: Rocznice.... 11.07.08, 17:26
      Dzis byłaby nasza 16 rocznica ślubu ...druga bez NIego
      pojde na cmentarz zapale znicz i powiem to co za kazdym razem mowie KOCHAM I
      TĘSKNIE...

      • corka.bossa Re: Rocznice.... 11.07.08, 20:26
        A ja mam dziś 17 piątek jak wyszedł z domu,tylko na chwilę...Wyszedł i jeszcze nie wrócił.A ja tak naprawdę cały czas czekam aż wróci.Bo jak to możliwe że On już nigdy nie przyjdzie?!I naprawdę czuję się jakby to wszystko co wtedy, zdarzyło sie trzy godziny temu...
      • b.wicia Re: Rocznice.... 21.07.08, 23:18
        Wszystkiego naj kochanie..;((( Jutro jest Nasze 8 latek razem;
        ((kupiłam dziś śliczny wazonik kamionkowy i 8 czerwonych różyczek;
        ((a pomyśleć że rok temu obchodziliśmy jeszcze rocznicę w
        restauracji...razem;(((a w tym roku...na cmentarzu;(
    • nuxxx Re: Rocznice.... 12.08.08, 11:12
      dzisiaj mija 7 lat jak ze sobą jesteśmy :( własnie 7 lat temu
      zaczęła się nasza przygoda razem (zaczęliśmy ze sobą chodzić)
      szkoda, że tak krótko trwała - miało być zupełnie inaczej :(((
      MICHAŁ WRÓĆ DO MNIE :((((((
    • ona.2 Re: Rocznice.... 18.08.08, 18:33
      Parę dni temu ja też obchodziłam 1 rocznicę śmierci mojego męża. Był to okropny
      dzień pełen płaczu i rozmyślań nad przeszłością i przyszłością. Tego samego dnia
      tylko 7 lat wcześniej rodziłam córkę, mąż oczywiście był ze mną w szpitalu,
      pamiętam jaki był szczęśliwy jak tulił malutką. A teraz co?! Niby radość bo
      kolejne urodzinki córki (czyli tort, świeczki, zabawa) z drugiej strony ogromny
      smutek bo kolejna rocznica śmierci jej tatusia (cmentarz, znicze, msza św.)!!!
      • malgosiamarcin Re: Rocznice.... 01.09.08, 11:38
        31 sierpnia pol roku bez meza,tylko czy az?
        BOL olbrzymi, pustka... w zeszlym roku o tej porze mial juz
        zaplanowany urlop, bo czekalismy na nasze dwa cudy, czelalismy na
        cud anrodzin, teraz lzy....smutek..
        BRAKUJE MI CIEBIE BARDZO!
        • immunofortis Re: Rocznice.... 02.09.08, 21:43
          Dzisiaj obchodzilibyśmy 2 rocznicę ślubu. Rok temu także czekaliśmy
          na naszą pociechę, byliśmy tacy szczęśliwi. Od tragedii upłyneło 5
          miesięcy i tydzień.
    • gaba2002 Re: Rocznice.... 03.09.08, 21:10
      Dzisiaj mija 1,5roku od śmierci mojego męża.Nie jest to rocznica ślubu ale
      rocznica śmierci.Znicze na grobie,kwiaty.
      Jest lepiej.
      Staram się żyć dalej mimo wszystko bo mam dla kogo,dla naszej 6 letniej
      córeczki,która jest odzwierciedleniem mojego męża(sposób bycia,mowy a raczej
      wywodów:))Umiem dalej funkcjonować w miarę normalnie.I żyję mimo wszystko
      chociaż chciałam już odejść z tego świata.
      Nienawidziłam wszystkich świąt,ale robiłam minę do złej gry bo tak trzeba było
      dla córeczki bo nie wyobrażała sobie świąt bez pisanek
      wielkanocnych,choinki-Bożo Narodzeniowej,prezentów.
      Nienawidziłam wszystko i wszystkich,nie mogłam patrzeć na szczęśliwe
      rodziny.Unikałam takich miejsc.
      Wracałam do domu i wyłam.
      Czekałam o każdej 17.00 godz.Wyglądałam przez okno czy nie idzie.Nie przychodził.
      Szukałam Go wśród tłumu,nie widziałam Go.
      Mam świadomość tego,że nigdy nie wróci do domu.
      Śnił mi się cztery razy, ostatnio w styczniu a teraz już w ogóle.
      Pozostanie w moim sercu do końca moich dni.
      Kocham Cię Najdroższy!
      Pozwalam Ci odejść na zawsze.

      • i_kozuch Re: Rocznice.... 03.09.08, 22:05
        Jutro jest nasza rocznica ślubu na samą myśl przytyka mnie.Bardzo
        bym chciała żeby było inaczej.Zebym mogła zacząć żyć.Tak czekam żeby
        zaświeciło słońce jak myślicie czy to możliwe.Pozdrawiam .Iwona
      • alex2377 Re: Rocznice.... 04.09.08, 15:18
        U mnie 18 sierpnia minęło te 1,5 roku i mam podobne odczucia do
        Twoich. To prawda, że żyję i myślę już inaczej. Wiem, że moje życie
        dzieli się na czas, kiedy BYŁ i ten, kiedy jestem sama. Dziś już
        chyba mniej jest we mnie złości ,że nas tak zostawił, bo
        przetrawiłam to i wiem, że nie zależało to od Niego. Jego czas
        minął, wypełnił wszystko, co miał do zrobienia i MUSIAŁ odejść, ale
        nie na zawsze. Wierzę, że jest w innym , lepszym świecie i kiedyś
        znów bedziemy razem, a mi zostaje wypełnić swój czas tutaj najlepiej
        jak mogę. Mam nadzieję, że myśli o dołączeniu do Niego nie wrócą już
        do mnie, żyję, bo muszę wychować dalej nasze córki tak, by był z
        nich dumny tam, gdzie jest....
        Pozdrawiam Cię gaba2002 serdecznie, życzę dalszych sił :)
    • nuxxx Re: Rocznice.... 06.09.08, 22:53
      9 miesięcy temu, o tej godzinie dowiedziałam się że Michał nie żyje,
      że zginął tragicznie, że nie miał szans na przeżycie.... boli,
      strasznie to boli..... :((((((((((((((
    • 0czarna74 Re: Rocznice.... 07.09.08, 11:23
      Dzisiaj mija dwa lata jak wyszedłeś do pracy i już nie wróciłeś.
      Jest coraz gorzej nie wiem ile jeszcze wytrzymam.
      Ciągle czekam ,że wrócisz...Nie wierzę,że Nas zostawiłeś...przecież kochałeś
      zawsze to powtarzałeś.
      Nawet nie wiesz,jak cierpię,jak jest mi ciężko.Potworny ból nad którym straciłam
      kontrolę,ból,który zawładnął moim życiem.
      Tak bardzo Cię kocham i jeszcze bardziej tęsknię....
      Byłam na mszy jeszcze muszę jechać na cmentarz jak mam to wszystko przeżyć, Boże
      jakie to ciężkie.
      Kochanie dlaczego nie możemy być razem?
      • i_kozuch Re: Rocznice.... 07.09.08, 12:52
        Cześć Czarna musisz się trzymać mi też jest ciężko i boli
        niesamowicie .Uwierz zaświeci słońce i dlanas .Musimy wto wierzyć bo
        inaczej zwarjujemy i co będzie znaszymi dziećmi przeciesz przed nimi
        całe z życie .Pozdrawim Cieplutko Iwona
    • samela_0 Re: Rocznice.... 07.09.08, 12:49
      3 Dni temu minęłaby 2-ga rocznica naszego ślubu,a niedługo bedzie 2-
      ga rocznica smierci. Po ślubie byliśmy zaledwie 3 miesiące. Nie
      nacieszyliśmy się sobą-nie zdązyliśmy.
    • 0czarna74 Re: Rocznice.... 07.11.08, 10:34
      Dziś mija szesnaście lat jak CIĘ poznałam,dokładnie 07.11.1992.Byłam taka
      szczęśliwa,dziękuję Ci Dareczku za wszystkie te lata spędzone razem.Kocham
      Cię.Dziś też mija dokładnie 2lata i2miesiące odkąd Cię nie ma...boli...cholernie
      boli...Pamiętam i proszę TY pamiętaj o mnie.
      • kasik-1974 Re: Rocznice.... 07.11.08, 12:58
        U mnie dziś dokładnie 3 miesiące jak Cię nie ma.
        Ale ten dzień nie różni się od innych...Jest normalnie...Boli tak samo..ale ja
        żyję i się dźwigam...nie myśle...
        • kasik2222 Re: Rocznice.... 25.11.08, 13:32
          próbuje od rana coś napisać, ale nie wiem co. Dziś rok jak Cię nie
          ma Kochany
    • kinia.only Re: Rocznice.... 26.11.08, 01:00
      te rocznice,urodziny,imieniny swięta zawsze będą bolec.Mnie bardzo
      będzie bolec ze nie bedzie przy porodzie nie zobaczy dziecka.Kinga
      • gosiula74 Re: Rocznice.... 26.11.08, 07:37
        Na pewno będzie widział Waszego dzidziusia .Musisz w to wierzyć.
        Ja cały czas powtarzam sobie ,zę moj mąż byłby dumny z naszej córki ,chociaż
        wiem ,że ona go nie bedzie pamiętała. Beda to tylko nabyte wspomnienia.Niestety
        miała tylko rok i 10 m-cy jak Adam zginął.
        I teraz każda nowa umiejętność ,każde nowe słowo budzi mój uśmiech ,ale i łzy
        .Bo wszystko to bez niego .
        Ale cały czas powtarzam sobie ,ze Adam jest ,ze widzi ,ze cieszy się z córki.
        • corka.bossa Re: Rocznice.... 18.12.08, 22:20
          Jutro skończy trzydzieści lat..Już rok temu zaplanowaliśmy co będziemy robić..
          • an.go Re: Rocznice.... 18.12.08, 23:11
            tak,ciagle liczymy ,trwamy: My tu a ONI tam ?I tak bez konca ...My wciaz
            jestesmy choc nas juz nie ma
            • an.go Re: Rocznice.... 18.12.08, 23:16
              pamietam ,gdy moj maz obchodzil 30-ke powiedzial :trzecia czesc zycia
              przezylem... jak bardzo sie mylil ..
    • karnivora Re: Rocznice.... 19.12.08, 00:03
      No to idzie jechane u mnie coś bardziej krzywo,
      bo jeszcze nawet nie idzie odliczać rocznicami...
      Od 2lat KAZDY DZIEŃ KOPIE RÓWNO.
      Wprawdzie tylko po sercu kopie. Bo rozum i wiara
      bronią się 10/10,... nadludzkim wysiłkiem.
      I nieraz nawet prawie się udaje....
    • alicjajulia Re: Rocznice.... 21.12.08, 23:02
      Dokładnie rok temu dowiedziałam się o wypadku. Jeszcze miałam nadzieję, jeszcze
      wierzyłam, że wszystko będzie dobrze...
    • nuxxx Re: Rocznice.... 29.12.08, 21:12
      wczoraj byłaby nasza 6 rocznica ślubu... nawet 5 razem już nie obchodziliśmy -
      ciężki był to dzień, cmentarz, znicze, kwiaty i łzy nad grobem, że tylko ja
      zostałam, tylko ja pamiętałam...to znaczy że tą datę do końca życia będę tylko
      ja obchodzić jakoś uroczyście? jak żył Michał to teściowa zawsze dawała na msze
      i w ogóle wszyscy jakoś tak zawsze o nas pamiętali, a wczoraj dosłownie nikt -
      tylko ja - ale przecież ja jeszcze żyję i 6 lat temu było to też moje święto,
      też mój dzień - nie tylko Michała... strasznie przykre to wszystko jest.
      • dakam751 Re: Rocznice.... 29.12.08, 21:41
        Dzisiaj Mój Mąż ma urodziny.Cmentarz , płacz ,życzenia - chyba raczej zapewnienia o miłości,kwiaty z liścikiem , oklejonym taśmą klejącą,żeby nikt niepowołany nie przeczytał.W domu wspomnienia i żal , bo tylko wspomnienia zostały.I nadzieja , że kiedyś jeszcze razem ....ale już nie tutaj.
        • nuxxx Re: Rocznice.... 29.12.08, 21:44
          tak, już nie tutaj :(
          • trelka10 Re: Rocznice.... 29.12.08, 21:49
            Aniu wiesz czasem mam wrazenie, ze lepiej rodzina by sie czuła, gdybysmy jak w
            Indiach zostały spalone w czasie ceremonii wraz z nimi
            cholera dziwne to wszystko niby rodzina męża ok a traktują mnie (nas) jak
            powietrze, jakbym juz odeszła w niebyt
            • dakota28 Re: Rocznice.... 29.12.08, 22:07
              a ja dzis mialam pierwsza rocznice slubu. kurcze nawet nie wiem co
              to znaczy byc żona:( Kulawy dzien, dobrze ze taka rocznica jest
              tylko raz w roku:(
              • malgosiamarcin Re: Rocznice.... 31.12.08, 11:20
                31.03.2008 odszedl moj najukochanszy MAZ....dzisiaj mija 9miesiacy,
                bolesnych,smutnych,beznadziejnych,mokrych ...ahhhhh lzom nie ma konca
                czekaj tam na mnie swirku!
                • dakota28 Re: Rocznice.... 14.01.09, 21:11
                  Jutro pierwsza rocznica. Dziś pamietam kazdą minute naszego
                  ostatniego wieczoru, nocy, mimo ze mialam problemy z przypomnieniem
                  sobie tego wszystkiego wczesniej. Dzis wróciło samo. A jutro cóż
                  cmentarz, miejsce wypadku- zapalic znicza. Nie wiem gdzie on jest
                  bardziej czy na cmentarzu gdzie lezy Jego ciało czy na miejscu
                  wypadku gdzie uleciała dusza. Czuje ze to bedzie cięzki dzień,
                  zreszta juz sie zaczyna
                  • magdatysz Re: Rocznice.... 14.01.09, 22:22
                    ani na cmentarzu, ani w miejscu wypadku tylko przy tobie. I tego sie
                    trzymaj.
                    Nie katuj się niepotrzebnie jeżdżąc na miejsce wypadku.
                    Ja byłam tam tylko raz - podczas wizji terenu do sprawy sądowej i
                    wystarczy. A miejsce na szczęście dość daleko zeby nie być skazanym
                    na jeżdżenie tamtędy.
                    Ja "swoja" rocznice miałam 2.01 ... już 4.

                    • kam-ta Re: Rocznice.... 14.01.09, 23:11
                      dziś mija szósty miesiąc
      • ulindra Re: Rocznice.... 20.01.09, 10:37
        nuxxx ... to nie tak że nikt nie pamiętał, wierz mi
        ja tamten dzień pamiętam jak dziś ... pamiętam jacy byliście
        szczęśliwi, ile nadziei w Was było ...
        nie wiedziałam tylko, ŻE będziesz chciała ten dzień "świętować", nie
        wiedziałam JAK będziesz chciała ten dzień "świętować" <- to wszystko
        spowodowało że milczałam
        • nuxxx Re: Rocznice.... 20.01.09, 10:52
          Witam Cię siostrzyczko :D
          spoko - było-minęło w tym roku następna rocznica - 7 -
          pozdrawiam
    • b.wicia Re: Rocznice.... 09.02.09, 09:11
      równy rok bez Ciebie;(((Jeszcze bardziej Cię kocham!!!i tak tęskno strasznie;((((
      • aniawdowa Re: Rocznice.... 09.02.09, 10:50
        Beatko przytulam mocno...trzymaj sie
        • mariola008 Re: Rocznice.... 09.02.09, 16:25
          Dzisiaj jest 9 miesięcy bez Ciebie i tylko sny w, których nie mam już
          świadomości, że odszedłeś. Wciąż boli ,bardzo
      • ona.2 Re: Rocznice.... 09.02.09, 22:19
        Nie ma cię z nami już 1,5 roku, a ja wciąż nie mogę w to uwierzyć. Nie radzę
        sobie Krzysiu WRÓĆ ................
        • corka.bossa Re: Rocznice.... 08.03.09, 12:05
          Dzisiaj jest rok jak Cię nie ma...Rok-długi bardzo i trudny..A mi się zdaje że to wszystko było tydzień temu,nie dalej..Obrazy,jak zdjęcia w albumie-tak realne że uwierzyć nie mogę że to tylko wspomnienia..Wszyscy dziś maszerują z kwiatami-za chwilę pójdę i ja...
          • adria78 Re: Rocznice.... 08.03.09, 17:02
            u mnie tez mija dziś rok,o 19 widziałam Go po raz ostatni,po 20 parę minut
            znalazłam...wszystko dziś wraca,ostatnie godziny,chwile,słowa. Żal i ból też
            dziś większy,smutno,że już rok,że nigdy więcej....przytulam Eliza, a siły w
            takie dni jak dziś naprawdę dużo nam trzeba,dla mnie dzień kobiet jest
            najsmutniejszym dniem w roku,nie obchodzę już go,ja prezent od losu dostałam rok
            temu dokładnie w 4 godziny po pięknych życzeniach od Niego....
            • corka.bossa Re: Rocznice.... 08.03.09, 21:57
              U mnie rok miną wczoraj,dziś to tylko data znalezienia zwłok.Naprawdę rok był już wczoraj-wtedy widziałam go ostatni raz..Jeszcze mówiłam; "...po co tą nową koszulkę zakładasz?dopiero kupiłeś? " i odpowiedział " oj Ela!przecież się nie popsuje".I ten raport policyjny:koszulka w domniemanym kolorze turkusowym...Jakie to trudne wszystko!!! Jakie nie pojęte ! Brak słów żeby opisać...
    • anaveronika Re: Rocznice.... 12.03.09, 00:56
      wczoraj były 28 urodziny Konrada... Zaczelismy sie spotykac 4 dni przed 25, bylismy wtedy tacy szczesliwi... Przez te 9 miesiecy przypominalam sobie co robilismy w wakacje rok wczesniej, w swieta, w styczniu, kwietniu, w ostatni piątek... myslałam, ze tego nie przezyje, ale jednak zyje, tylko, ze strasznie gowniane to zycie

      A za 2 dni nasz synek skonczy 3 miesiące...
    • kukusia_1 Re: Rocznice.... 15.03.09, 18:32
      18 marca b.r będzie mja 1 rocznica ślubu . czuję się... Właściwie
      nie wiem co czuje. Ból , tęsknote, żal. Z moim mężem byłam 4 lat .
      to była moja pierwsz i jedyna miłość. Pozostawił mi wspaniałego
      synka i wspomnienia.
      Po 3,5 wzięliśmy ślub , pół roku póżniejmój mąż zmarł.
      Mam 23 lat. czasem mam wrażenie że stoję nad przepaścia bez dna ,
      ale bardzo chce w nią skoczyć.Od jego śmierci nie mam snów- jkieś
      chaotyczne ,pourywane obrazy. chodzę ubrana na czarno ,ponieważ inne
      ubrania mnie "parzą".
      Szukam sensu ,a kiedy wydaję mi się ,że może już go dosięgam on
      zniga i pojawia sie szara rzeczywistość, pusty pokój a w nim zdjęcie
      w ramce.
      • malgosiamarcin Re: Rocznice.... 18.03.09, 07:27
        31.03 odszedl,prawie minal rok: bolesny,smutny,ciezki i wiele innych
        opisow by pasowalo...zycie mi przewrocilo sie do gory nogami. mialam
        wzloty upatki,chwile radosci,ze jednak dam rade..chwilowe zludzenie.
        Ja nadal na NIEGO czekam, nadal widze JEGO B A R D Z O
        wyraznie,czuje i pamietam kazdy szczegol...
        tesknei jak cholera a serce mam wrazenie jest w szczepach...
        • elka323 Re: Rocznice.... 21.03.09, 13:21
          Wczoraj minęła 6 rocznica śmierci męża.Nie wiem kiedy minęło już tyle lat , bo
          dla mnie to ciągle nie jest przeszłośc .Wciąż pamiętam - o wspólnym życiu , o
          dobrych i gorszych chwilach , i o dniu śmierci.
          I ciągle myślę , jak mogłoby byc , gdyby żył.Nie da się zapomniec o bliskim
          człowieku , chocby minęło 100 lat.
          • gosiula74 Re: Rocznice.... 23.03.09, 10:38
            U mnie minęło 9 miesiecy( nie wiem czy dopiero 9 ,czy już 9) .Dopiero teraz
            przypominam sobie różne momenty z tych trudnych dni ,z czekania az go przywiozą
            ,z czuwania przy nim ,z pogrzebu.
            Zastanawiam sie co robiliśmy rok temu ,przypominam sobie ostatnie wspólnie
            spędzone święta .w sobote Adam skończyłby 34 lata ,a tak bedzie msza w kościele.
            Jak ciężko o tym pisać ,a co dopiero przeżywać to.
    • malgosiamarcin Re: Rocznice.... 31.03.09, 09:36
      ROK bez Ciebie.
      KOCHAŁAM KOCHAM I BĘDĘ CIĘ KOCHAĆ


      ...to rok temu byl najgorszy dzien w moim życiu....przezylam te dni
      ebz Ciebie,ale dzieki dzieciom!

      31.03.2008 g.22.05
      • trelka10 Re: Rocznice.... 31.03.09, 10:01
        Małgosiu trzymaj się! Jestem z Tobą!
        • kasik2222 Re: Rocznice.... 31.03.09, 11:01
          Gosiu, przytulam... trzymaj się...
    • martuskad Re: Rocznice.... 31.03.09, 12:57
      Jutro mija 3 miesiące jak jego nie ma.Wcale sobie nie radze.Tak
      cholernie tęsknie.Mam dość wszystkiego,życia,dzieci i rodziny.MAM
      DOSC!
    • sysia29 Re: Rocznice.... 04.04.09, 20:58
      Dziś mam 10 rocznicę slubu i... Boże chce mi sie krzyczeć!!!W
      porzyszłym tygodniu stawiam nagrobek.Kosztował mnie wiele
      wyżeczeń,ale to ostatnia rzecz ,którą mogę dla Niego zrobić.tak
      bardzo mi go brakuje!!!Nie umiem żyć bez niego.Przepraszam za
      wywody.Dziś nikt nie dzwonił do mnie z życzeniami,a co roku telefon
      nie przestawał dzwonić,wizytom nie było końca,a dziś? Cisza,cholerna
      cisza...
      • dakam751 Re: Rocznice.... 05.04.09, 12:57

Pełna wersja