pantaleta
17.06.08, 14:02
Mam fajną dwójeczkę dzieci. Niestety mam straszny konflikt z mężem.
Nasze małżenstwo zaczęło się sypać, ponieważ mąz nie chce
kategorycznie juz więcej dzieci. Ja widzę swoje szczęście rodzinne w
modelu 2+3. Czuję, że popadam w straszną depresję, mąz skreślił
wszystkie moje marzenia. Nie widzę kompletnie wyjścia z tej
sytuacji. Nie zostawię faceta, bo pozbawię ojca dzieci. Nie wiem, co
mam począć. Dlaczego muszę życ wg modelu mojego męża?
Czy ktoś z Was miał podobny problem? Coraz częsciej się kłócimy,
oddalamy się od siebie. Mamy po prostu całkiem inny sposób
postrzegania rodziny. Nie wiem, do czego to doprowadzi? Mąż dobrze
zarabia. Ja też mam pracę. Mąz marzy jednak o wygodnym zyciu i
zmęczony jest krzykami i opieką nad dwójką dzieci (6 i 2 lata).Do
tego jest przerazony finansami. Ma fobię, że jak będzie trzecie
dziecko, to nas nie będzie już na nic stać, co jest nieprawdą wg
mnie. Będzie osczędniej ale radośniej.Dzieci to naprawdę skarb. Dają
nma tyle radości. Mąż jest jednak nieubłagany.
Proszę o radę. Nie mam nawet komu się wygadać.