finansowanie młodszej siostry

24.06.08, 10:20
Co o tym sądzicie: jestem od kilku miesięcy mężatką. Mąż ma młodszą ale
dorosłą bo 23-letnią siostrę. Jego siostra jest zupełnie niezaradna życiowo -
z każdym najmniejszym problemem dzwoni do męża i prosi o pomoc. Niestety
również pod względem materialnym siostra męża sobie nie radzi - to znaczy
wydaje masę pieniędzy (które dostaje od rodziców i babci) na ubrania i
kosmetyki i nie pracuje a co za tym idzie nie potrafi nic odłożyć na swoje
inne wydatki. Mąż czuje się w obowiązku pomagać finansowo swojej siostrze i co
jakiś czas sponsoruje jej częściowo wakacje ale jakieś wyjścia. Czuję się z
tym żle bo sami jesteśmy na dorobku, oboje pracujemy, pieniądze mamy wspólne,
planujemy dziecko, mamy mnóstwo własnych wydatków a tu jeszcze musimy
dofinansowywać dorosłą pannę. Rozmawiałam o tym z mężem ale do niego nic nie
dociera bo uważa swoją siostrę za wciąż malutką dziewczynkę, którą się trzeba
opiekować. Jak mu otworzyć oczy że siostra jest już dorosła i powinna sama
finansować sobie własne przyjemności? Dodatkowo sieostra męża ma niestety
postawę "jestem młodszą siostrzyczką i kasa mi się należy" - nigdy nie ma
obiekcji brać pieniądze od mojego męża, owszem dziękuje za to ale robi to tak
jakby dostaeanie kasy od brata było czymś oczywistym. Co robić?
    • kklekss Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 11:40
      zakładałaś ostatnio watek o młodszej siostrze narzeczonego a teraz
      już męża ............................ , tylko ostra rozmowa z
      mężem ...................
    • burza4 Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 12:07
      powiem brutalnie - jeśli chcesz tę sytuację rozwiązać, musisz sama
      pogadać z panienką, że niestety - sytuacja wygląda tak i tak, że jej
      brat założył rodzinę, ma własne wydatki i plany, i nie stać go na
      tego typu "pomoc" bo robi to kosztem was.

      Jak jej brakuje, niech się zabierze do pracy, albo niech sobie
      poszuka sponsora na mieście. MOja 17-letnia córka chce popracowac w
      wakacje na swoje potrzeby choć nie musi - 23-letnia pannica tym
      bardziej powinna.

      twój mąż został tak wytresowany, że nigdy sam z siebie nie uwolni
      się od tej toksycznej relacji, następne 10 lat spędzisz powtarzając
      tłumaczenia jak mantrę. Do niego nie dotrze, może dotrze do niej.
      • nemeth Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 12:15

        powiem brutalnie - jeśli chcesz tę sytuację rozwiązać, musisz sama
        > pogadać z panienką, że niestety - sytuacja wygląda tak i tak, że jej
        > brat założył rodzinę, ma własne wydatki i plany, i nie stać go na
        > tego typu "pomoc" bo robi to kosztem was.

        Nigdy w życiu nie rozmawiałabym z nią sama.
        Po pierwsze to jest siostra Twojego męża i to oni sami powinni między sobą
        załatwić tą sprawę. Jak się wtrącisz do tego to ty będziesz tą złą, zrobisz
        sobie z siostry męża wroga a na dodatek mąż dalej może finansować siostrę.
        Jedyna rada to do skutku rozmawiać z mężem na ten temat przedstawiając
        racjonalne argumenty. Myślę ze za którymś razem w końcu przyzna Ci rację. A tego
        typu sprawy powinien sam rozwiązać bez wtrącania się osób trzecich.
        • marzeka1 Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 12:29
          Postawić się,23-latka to nie dzieciak, któego trzeba utrzymywać, jeśli teraz na to pozwolisz, będziesz mieć problem na lata.
        • burza4 Re: finansowanie młodszej siostry 27.06.08, 15:02
          tą złą będzie i tak - niezależnie od tego czyimi ustami padnie hasło
          o odcięciu od kasy.

          natomiast racjonalnie patrząc - nie widzę opcji, żeby na taki krok
          zdecydował się kolega małżonek. Takie przypadki są wynikiem presji
          rodziców, ich wizji wychowawczej ("maleństwu trzeba pomóc") - słowem
          są na tyle zakorzenionymi odruchami, że ich wyplenienie zajmie lata.

          jeśli koleżanka ma na tyle cierpliwości, żeby systematycznie kłócić
          się o to z gościem parę lat - proszę bardzo.

          szczerze - jedna solidna awantura (bez której się nie obejdzie) jest
          lepsza niż długotrwała szarpanina.
    • vickydt Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 12:44
      skoro jestescie malzenstwem, to siostra wyciaga WASZA kase, a nie tylko jego i
      masz prawo jej tego zabronic.
      • miacasa Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 13:02
        A czy mężczyzna tylko dlatego, że wybrał sobie za żonę nader oszczędną osobę,
        musi zrezygnować z przyjemności jaką sprawia mu drobne sponsorowanie rozrywek
        młodszej siostry? Przecież nie utrzymuje jej tylko od czasu do czasu dorzuca jej
        co nieco do wyjazdu wakacyjnego (ile takich wakacji to dziewczę może mieć
        rocznie?) lub wyjścia ze znajomymi. Nie przesadzajmy, mleka dzieciom własnym od
        ust nie odbiera by poić szampanem siostrę-utracjuszkę. Może ów mąż sponsorując
        siostrze drobne przyjemności zaspokaja swoją własną potrzebę dobroczynności i
        może jednak mu wolno.
        • womania Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 13:27
          oj miacasa, chyba masz starszego brata...

          jestescie malzenstwem, wiec macie wspolnote majatkowa, wiec to sa
          tez twoje pieniadze, a twoje - meza. musicie wspolnie decydowac.

          23 lata??? bez przesady, do roboty! rozpuszczona panienka. ja bym z
          nia porozmawiala, uprzedzajac meza. ale najpierw sprobuj pokojowo,
          bo rozmowa z ta siostrzyczka moze spowodowac wojne w rodzinie.
          • miacasa Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 13:57
            Owszem, mam rodzeństwo ale w wieku 23 lat utrzymywałam się zupełnie samodzielnie
            i studiowałam w trybie dziennym, no i jeszcze pamiętam, choć minęło sporo lat,
            że wcale nie tak łatwo z tym zarobkowaniem i studiowaniem jednocześnie dlatego
            sama teraz regularnie "uprawiam sponsoring" przelewając dla mojej bratanicy
            stałą kwotę, która jest w pełni akceptowana przez mojego męża. Więzi rodzinne to
            także finanse i wzajemne materialne wspieranie się w różnych okresach życia.
            Dawanie sprawia niektórym ogromną przyjemność, jest ich autentyczną potrzebą.
            Jestem zdania, że najważniejsza jest nowo założona rodzina ale bez przesady,
            zawarcie małżeństwa nie jest jednoznaczne z totalnym ubezwłasnowolnieniem
            małżonka i przerobieniem go na własną modłę. Zarządzanie domowymi finansami
            wymaga elastyczności i wzajemnych kompromisów, dla niektórych pieniądze stają
            się instrumentem do manipulacji, narzędziem wspomagającym sprawowanie władzy w
            rodzinie. Dla mnie i mojego męża są jedynie ważnym środkiem do zaspokajania potrzeb.
            • mkostki Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 15:01
              Zależy jaka jest Wasza sytuacja finansowa - jeśli z powodu kasy dla
              siostry ty musisz sobie odmawiać czegoś, co jest potrzebne - to
              kiepsko. Jeśli możecie sobie na to bez problemu pozwolić - mozna
              odpuścić, chociaż uważam, że to chory układ, ale nie mnie wyrokować.
              Przede wszystkim ważne jest, czy siostra się uczy, ma jakieś
              zajęcie, które utrudnia jej podjęcie pracy? Jeśli nie i po prostu
              zbija bąki, to kontynuowanie takiego działania zaowocuje tym, że
              przez lata ta pozycja z Waszego budżetu nie zniknie.
              Mam też taki pomysł. Jeśli teraz Wam na wzystko wystarcza, ale
              chciałabyś np. odłozyć kase na czas, gdy będziesz na wychowawczym,
              albo na jakikolwiek inny cel, to warto to zaproponowac mężowi. Nie
              wiem, jak wyglądają wasze finanse domowe, kto nimi zarządza, ale z
              grubsza zrobiłabym tak: policzyc dochody, odliczyć stałe wydatki i
              koszty utrzymania, kwotę którą każdy z Was powinien mieć na własne
              potrzeby (ograniczyć ją sensownie) i ustalić kwotę jaka zostaje.
              Zaproponować mężowi, że co miesiac będziecie odkładać tę kwotę
              (uzasadnić, że po jakimś tam czasie będzie tego tyle a tyle, a to
              wystarczy na ten wyznaczony cel). Żeby to odkładanie urealinić
              podpisac jakąs umowę z jakimś funduszem inwestycyjnym czy coś, w
              której przez określony czas zobowiązujecie się do wpłacania
              określonej kwoty. W ten sposób na sponsorowanie siostry po prostu
              nic nie zostanie. Ewentualnie mąż będzie mógł to czynić
              wykorzystując pieniądze, które każdy z Was zostawi dla siebie -
              wtedy on będzie musiał rezygnować ze swoich potrzeb, co go
              zmotywować może do ograniczenia w tej kwestii.
              W ten to okrężny sposób moze uda się zrobić to bez zbędnych
              zadrażnień, skoro inaczej do męża nie trafia. Cały zamysł opiera się
              na tym, że po prostu macie określone plany, które jako małżeństwo
              realizujecie i to jest dla Was ważne, a kasa dla siostry jakoś tak
              mimochodem się w tym nie zmieściła.
              NIe wiem, czy to dobry pomysł, ale obawiam się, że rozmowa wprost,
              że finansowanie siostry jest
              nielogiczne/nieuzasadnione/niepedagogiczne po prostu trafi w
              próżnię, a co gorsza doprowadzi do konfliktu w rodzinie. Mój kolega
              miał podobną historię z dofinansowywaniem starszego brata, któremu
              ciągle jakos cos nie wychodziło i cała rodzina uważała, że to jest
              normalne, a żonę kolegi, co naturalne, to wkurzało i tak było całe
              lata. Co ciekawsze, kiedy kolega znalazł się w tarapatach
              finansowych, brat jakoś nie uznał za oczywiste, że należy mu pomóc...
            • memphis90 Re: finansowanie młodszej siostry 27.06.08, 13:46
              > sama teraz regularnie "uprawiam sponsoring" przelewając dla mojej bratanicy
              > stałą kwotę, która jest w pełni akceptowana przez mojego męża.

              Słowa- klucze: W PEŁNI AKCEPTOWANA PRZEZ MOJEGO MEŻA. A dziewczyna nie akceptuje
              dofinansowywania dorosłej kobiecie wakacji czy imprez, szczególnie, że robią to
              jeszcze dziadkowie i rodzice. Co innego okazjonalna pomoc, a co innego
              sponsorowanie niepracującej laseczce szminek i ciuchów...
              • miacasa Re: finansowanie młodszej siostry 27.06.08, 15:54
                Owa dorosła dziewczyna jeszcze studiuje (autorka pisała o tym w innym wątku,
                jeszcze jako narzeczona tego pana). Są rodziny, których członkowie w ramach
                solidarności rodzinnej łożą na utrzymanie a także drobne przyjemności studenta z
                tejże rodziny, nie zawsze rodzice są w stanie pokryć wszystkie wydatki i nie
                zawsze charakter studiów daje możliwość dorobienia sobie. Teraz brat wspiera
                siostrę na studiach, za kilka lat może to siostra będzie np. pomagała w opiece
                nad dziećmi dając młodym rodzicom błogie godziny słodkiego sam na sam. Myślę, że
                ci małżonkowie wynieśli z domów różne wartości i wzorce, stąd alergiczna reakcja
                na zachowanie męża.
                • triss_merigold6 Re: finansowanie młodszej siostry 27.06.08, 17:32
                  Nie bądź śmieszna. Już widzę jak 23-latka, która wyciąga kasę na
                  przyjemności od brata w przyszłości tak chętnie zajmie się jego
                  dziećmi...
                  • miacasa Re: finansowanie młodszej siostry 27.06.08, 19:25
                    wolę być śmieszna niż jadowita :)
                    w naszej rodzinie taki system się sprawdził, nasi rodzice nie żyją, mamy dwoje
                    dzieci i czasami zostaje z nimi młodszy brat męża, który w czasach studenckich
                    dostawał od czasu do czasu kasę od pracującego brata na rozrywki i bynajmniej
                    nie wyrósł z tego powodu na rodzinną pijawkę
                    • kawka74 Re: finansowanie młodszej siostry 28.06.08, 09:59
                      Chciałam zauważyć, że pannica już jest rodzinną pijawką - bierze kasę od
                      wszystkich, od których tylko może wziąć, nie bacząc, że brat i jego żona mają
                      inne wydatki.
                      Swoją drogą mąż to jakaś strasznie miękka kupka, że się daje tak brać pod włos
                      przez smarkulę, która nie dość, że jest już finansowana przez rodziców i babcię,
                      to jeszcze wyciąga rękę po hajs do brata.
                  • kawka74 Re: finansowanie młodszej siostry 28.06.08, 09:53
                    Bo niby dlaczego ma robić cokolwiek, skoro do tej pory dostawała kasę za nic?
                • premeda Re: finansowanie młodszej siostry 28.06.08, 08:44
                  To nie jest alergiczna rekcja młodej żony, tylko bardzo zdrowa
                  reakcja. Młodsze rodzeństwo w takich rodzinach, na ogół jest tym,
                  któremu zawsze trzeba pomóc, czy ma lat 23 czy 43, bo ono nigdy nic
                  nie będzie miało, skoro jest nauczone, że mu dadzą. Najczęściej też
                  najstarsze dziecko jest wychowywane na zasadzie, że to ono ma
                  wszystkim pomagać. Siostra tego męża albo pomoże albo nie, choć ja
                  obstawiam, że po ukończonych studiach panna zajmie się swoim własnym
                  życiem, może nawet wyjedzie z miejsca zamieszkania.
        • vickydt Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 19:59
          > A czy mężczyzna tylko dlatego, że wybrał sobie za żonę nader oszczędną osobę,
          > musi zrezygnować z przyjemności jaką sprawia mu drobne sponsorowanie rozrywek
          > młodszej siostry?

          Oj, zaczyna się ferowanie wyroków (ktoz to jest ta nader oszczedna osoba??) i
          manipulacja słowami (czy sponsorowanie balang ćwierćwiecznego babska i jej
          wyjazdow to to samo, co danei dziecku na lizaka???). Wielu ludzi nie stać na
          wyjazdy wakacyjne i nikt mi nie powie,, ze sponsorowanie dorosłej kobiety, ktora
          widzi, ze granie niemoty popłaca, to jest jak pstryknięcie. Z resztą to
          niemoralne, robi sie z dziewuszyska społeczną kalekę a sobie funduje garb do
          konca życia. Oboje są na dorobku, to rozumiem, ze na Hawajach nie bywają
          częściej niż 2 razy do roku?
          Proporcium, mocium panie...
    • rlena Maz nie pomaga siostrze 24.06.08, 17:54
      tylko uczy ja jeszcze wiekszej bezradnosci.
      Tak asytuacja w malzenstwie jest nie do zaakceptowania. Mozna, a
      nawet trzeba, pomoc ludziom w trudnych sytuacjach, ale te powinny
      byc tylko wyjatkami.
      • kol.3 Re: Maz nie pomaga siostrze 24.06.08, 18:25
        Ona nie jest bezradna. Ona jest cwana.
    • rlena Re: finansowanie młodszej siostry 24.06.08, 19:13
      Wiec wspiera jej cwaniactwo,jak wolisz;)
    • annb duuna przyjmij do wiadomości 25.06.08, 08:19
      ze w tym kraju sportem narodowym jest wkładanie krzyża na cudze
      ramiona
      dlatego nie dziwią mnie głosy że mąz powinien a nawet ma obowiazek
      a co do problemu
      pasozyt nie zrezygnuje łatwo z dojenia otoczenia
      jeśli twój mąż się zbuntuje-a kiedys na pewno bo wierzę w jego
      zdrowy rozsądek
      siostra męża będzie musiała doic wiecej od rodziców
      rodzice prędzej czy pozniej znowu wsiądą na twojego męża ze una taka
      biedna/mała/bezradna/ze do szkoły pod górkę i wogóle
      z naciskiem na wogóle
      przygotuj się że to Ty bedziesz ta zła/niedobra/wyrodna i skąpa
      nie wiem czy twoj mąż sobie z tym poradzi
    • kicia031 Re: finansowanie młodszej siostry 25.06.08, 12:28
      Jak dla mnie sprawa prosta - w malzenstwie kazdy powinien miec jakas
      sume na swoje potrzeby, przyjemnosci pasje. jesli maz zamiast kupic
      sobie np buty woli sponsorowac siostre, to jego sprawa, kazdy ma
      swoje hobby. Nie powinnas jadnak pozwalac, by jego hobby wspierania
      siostrzyczki wplywalo negatywnie na wasz plynnosc finasowa czy
      realizacje planow finasowo - zyciowych.

      Sadze, ze gdy maz na wlasnej skorze odczuje, ze takie przyjemnosci
      oznaczaja oggraniczenia w innych dziedzinach zycia, to moze sie
      stuknie w makowke.
    • ruda110 Re: finansowanie młodszej siostry 25.06.08, 13:06
      Postawa zaspokajania wszelkich potrzen dorosłej kobiety przez brata
      i pozostałych członków rodziny jest demoralizująca. Sistra nie ma
      interesu zmieniać swojej sytuacji zatem na zmiany z jej strony nie
      ma co liczyć. Odstawienie od cycusia będzie problemem, ale tym
      akurat bym się nie przejmowała. Trzeba z cierpliwością popracować
      nad mężem, bo inaczej będziecie mieli utrzymankę na karku tak długo
      jak się da. Zawsze na coś będzie brakowało. Pomijając kwestię
      sytematycznego uszczuplania waszego budżetu domowego takie
      postępowanie wcale siostrze nie pomaga. ten układ jest pasożytniczy
      i już!
Pełna wersja