nie wiem co mam myslec

24.06.08, 15:31
Nie myślałam,że tu napisze,ale nie mam z kim pogadać.Zostałam sama
z dziećmi.Układam sobie życie z cudownym mężczyzną,nigdy przy nikim
się tak nie czułam.Jestem w ciąży za tydzień urodzi nam się
synek.Teraz siedzę w domu i staram sie odpoczywać.Jednak jest jedna
rzecz która mnie niepokoi.Bardzo się kochamy,jest nam ze sobą
dobrze,lecz coraz cześciej się zdarza,że przy jakiejś sprzeczce
słyszę od niego,że jestem głupia.Prowadzę firmę,nieźle mi
idzie,jednak zarabianie i dbanie o nią zajmuje mi dużo
czasu.Planujemy otworzyć spółkę i chcę rozwijać się dalej,by nasze
dzieci miały jakąś przyszłość.Jednak ostatnio usłyszałam,że to co
robię jest bezsensu.Dobiło mnie to.Mój szacunek do samej siebie
spada na łeb na szyje,boję się bo jestem przed rozwiązaniem,popadne
w depresję i co będzie ze mna?Rozmowa nic nie daje,obraża się i
mówi,że nie chce żyć beze mnie.Co ja mam z tym zrobić?Nie umiem
zrezygnować z pracy,którą wykonuję,lubię ją.Wiem,że jak pójdę
do "normalnej "pracy nie jestem w stanie tyle zarobić nawet przez
cztery miesiące co teraz w miesiąc.Co ze mną jest nie tak?Czuję,że
jestem beznadziejna i nie umiem zatrzymać mężczyzny przy
sobie.Kocham Go bardzo i wiem,że On mnie też,ale co się stało?
Cholernie mi przykro,nikt tak sie do mnie nie odzywał.A może
faktycznie jestem do niczego?
    • skryta3 Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 15:39
      samo to, że prowadzisz firmę świadczy, że jesteś kobietą bardzo zorganizowaną i
      wiesz, czego od życia chcesz i walczysz o to! sądzę, że Twój mąż po prostu nie
      docenia tego co ma.... i co gorsze zachowuje się jak wielu innych mężczyzn,
      którzy nie wierzą w kobiety i nie potrafią ich wspierać!!! bo zamiast dołować -
      pomogli by, zwłaszcza, jak piszesz zarobki są bardzo dobre :) więc nie pozwól mu
      takie traktowanie, bo to, że Ty prowadzisz firmę, on nie powinien czuć się
      gorszy!!
    • miacasa Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 15:41
      chyba nie taki on cudowny , jak sobie wyobrażałaś, za nic w świecie nie rezygnuj
      z własnego źródła dochodu, ten pan chyba się przyczaił i swój "geniusz" ujawni w
      pełni dopiero gdy będziesz osłabiona po porodzie (jak dla mnie to przemocowiec,
      psychiczny tymczasem)
      • mamakangurzyca3 Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 16:04
        Najgorsza jest ta myśl, że mogę się mylic co do niego.Naprawdę Go
        kocham.Nierozumiem tylko,bo przez ostatnie miesiące mi pomagał
        załatwiał klientów,jeżdził ze mną po bankach,zajmował się
        reklamą.Przecież robię to dla nas.Boję się tylko,że jak otworzymy
        spółkę i nasz czas całkowicie pochłonie firma i dzieciaki(one
        zwłaszcza potrzebują uwagi), to coś pęknie i się rozejdziemy.Nie
        wiem co z tym fantem zrobić,nie podpisaliśmy umowy spółki,czekam na
        rozwiązanie.Inwestuję dużo pieniędzy w tą firmę,nie mogę sobie
        pozwolić na upadek i załamanie.Może faktycznie nie jest tak
        cudownie...
        • womania Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 16:09
          biedna jestes.
          nie zakladaj z nim zadnej spolki!!!
          jak nie chcesz mu powiedziec wprost o swoich watpliwosciach, to zloz
          to na karb zmeczenia, ciazy ,dziecka.
          jak nie jestes 100 % pewna faceta, to zachowaj niezaleznosc i
          obserwuj go!!
    • burza4 Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 16:55
      poczytaj sobie coś z półki "Kobiety, które kochały za bardzo", bo
      jesteś tego klasycznym przykładem. Wydajesz się uzależniona od
      niego, w końcu poczucie własnej wartości nie może opierać się na
      opinii jednej osoby!!! dawałaś sobie radę bez niego, ale teraz chyba
      dajesz mu sygnały, że można cię traktować jak podnóżek, bo stajesz
      się coraz zależna - dziecko, wspólna firma... póki nie postawisz
      granic, będzie sobie pozwalał na coraz więcej. I szybko może się
      okazać, że wcale tak wspaniały nie jest.

      jesteś zaślepiona do tego stopnia, że nawet sama przed sobą nie
      potrafisz nazwać tego zachowania po imieniu. Twój facet nie jest
      cudowny, skoro znajduje radochę w poniżaniu ciebie, a jak mu na to
      zwracasz uwagę to strzela focha. Zakład, że wiem, które leci z
      przeprosinami?

      Żeby nie skończyło się tak, że bedziesz w niej darmowym
      pracownikiem, który wyłoży kasę i energię, a bedzie robił za chłopca
      do bicia, zaś cały splendor spadnie na niego. Nie da się wychowywać
      dzieci i prowadzić 2 firm jednocześnie - siłą rzeczy zaniedbasz
      swoją, która daje ci niezłe dochody, a będziesz pracować na jego
      rzecz, bo to on będzie tam grał pierwsze skrzypce.

      Zastanawiam się czemu kobiety decydują się na dzieci z kimś, kto nie
      ma jakoś ciśnienia na ślub i budowanie czegokolwiek poza wspólną (?)
      firmą? facetowi tak wygodniej, ale czy bezpieczniej dla kobiety?
      • mamakangurzyca3 Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 17:25
        Ślub mamy zaplanowany na koniec wakacji,ale teraz sama nie
        wiem.Może wstrzymać się z tym wszystkim do ślubu a z drugiej
        strony,może mimo wszystko dać sobie spokój.Można się zmienić z dnia
        na dzień?A jeśli masz rację,odbije się dzięki mnie od dna i zostanę
        na lodzie.A dzieci...Jestem po rozwodzie,nie wiem czy zniose
        rozstanie po raz drugi.
        • miacasa Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 17:30
          o jakim dnie piszesz?
        • mamakangurzyca3 Re: nie wiem co mam myslec 24.06.08, 18:33
          Kiedy poznaliśmy się bardzo dobrze zarabiał,pracował na dobrym
          stanowisku.W styczniu tego roku,dostał propozycje przeniesienia się
          bliżej miejsca zamieszkania, ale za mniejsze pieniądze.Miał do
          wyboru trzy miesiące wypowiedzenia albo zgodzić się na nową pracę o
          połowę mniej płatną.I tym sposobem od kwietnia jest bez pracy,miał
          doła,bo jest człowiekiem zaradnym lubi coś robić i stąd pomysł
          spółki.Oczywiście z dołka pomogłam mu wyjść na prostą.Pomaga mi i
          widze,że sprawia mu to przyjemność.Jest pracowity,zastanawiam się
          czy właśnie dlatego się tak zachowuje,że ma dość siedzenia w domu.W
          jakiś sposób jest ode mnie uzależniony.
          • mkostki Re: nie wiem co mam myslec 25.06.08, 11:14
            Jeśli ta spółka ma być powołana po to, żeby rozkręcona przez Ciebie
            Twoja firma stała się wasza - to uważam, że nie powinnaś tego robić
            absolutnie. Może to spiskowa teoria dziejów, ale widze to tak.
            Facet traci pracę, widzi, że tobie idzie dobrze, masz dobre dochody
            więc stara się w to po prostu wkręcić. O tym świadczy pomoc w
            zdobywaniu klientów i w bankach (sama w sobie oczywiście nie jest
            rzeczą złą, ale w kontekście reszty - daje do wmyślenia). Następnie
            zaczyna podkopywać twoje poczucie własnej wartości, stara się, żebyś
            uwierzyła, że jestes głupia i do prowadzenia firmy się nie nadajesz.
            Następnie urodzisz dziecko i siłą rzeczy będziesz miała mniej czasu
            i energii na firmę, którą przejmie on, a ty zostaniesz kurą domową
            bez własnego dochodu (już on ci to uzasadni, że wszystko jest jego
            zasługą - jak widać potrafi ci robić wodę z mózgu).
            Facet może sobie być dowolnie cudowny, ale Twoje niezależne źródło
            utrzymania musi pozostać Twoje, bo masz dzieci z innego związku i
            raptem może się okazać, że on "nie ma ochoty utrzymywac twoich
            bachorów", niezaleznie od tego, jak bardzo teraz temu zaprzecza.
            Twoim obowiązkiem jako matki jest zapewnić utrzymanie dzieciom, tym
            bardziej że obecnie masz taką możliwość, na Boga, nie rezygnuj z
            niej.
            Jeśli uważasz, że ta spółka jest wam z jakichś powodów niezbędna -
            np. on MUSI cię zastąpic w okresie "macierzyńskiego" - to zadbaj, by
            umowa spółki była korzystna dla ciebie i określała jasno kwestie
            podziału dochodów oraz podziału aktywów spółki w wypadku jej
            rozwiązania. Postawiłabym sprawę jasno - w wypadku rozwiązania
            spółki - klienci i infrastruktura niezbędna do kontynuowania
            działalności zostaje dla ciebie - bo ty stworzyłas firmę, a majątku
            podlegającego spieniężeniu jemu się może należeć max 20%, powinien
            się zadowolić bieżącymi dochodami, bo przyszedł na gotowe! Bądź tu
            stanowcza i nie daj się omamić - tu chodzi o Twoje finansowe
            zaplecze i o Twoje dzieci. Ale generalnie uważam, że spółka to zły
            pomysł.
            BTW, ciekawa jestem, dlaczego on wydaje ci się taki cudowny. Dla
            mnie zawsze najbardziej cudowni byli faceci, któzy podbudowywali
            moje ego, ci co je deptali cudowni nie byli, co nie znaczy, że nie
            byłam związana uczuciowo.
            Za wszelką cenę zachowaj rozsądek.
            Pozdrawiam
    • kicia031 Dziewczyny maja racje 25.06.08, 12:05
      Zadnych spolek - facet juz kombinuje, jak cie wyslizgac, a robi to
      przy pomocy przemocy npsychicznej!!!!

      Nie musisz sie na razie z nim rozstawac, ale nie podejmuj decyzji,
      ktore sa nieodwracalne i zawaza na twoim bezpieczenstwie w
      przyszlosci. Masz obowiazek byc rozsadna nie tylko dla siebie, ale i
      dla swoich dzieci!
    • ruda110 Re: nie wiem co mam myslec 25.06.08, 12:43
      Myślę sobie,że konieczna jest szczera rozmowa. Facet nie koniecznie
      ma złe zamiary i knuje coś twoim kosztem, ale nabrał nieco pewnosci
      i chyba podświadomie to on chciałby być panem sytuacji, a nie tylko
      kimś kt6o ci pomaga. Spróbujcie o tym porozmawiać zanim osądzisz go
      zbyt surowo. Wyjaśnij też kwestię ubliżania Ci, nie zostawiaj tego
      na później.
      • ania1212ela Re: nie wiem co mam myslec 25.06.08, 15:23
        Widze dwie możliwości.

        1. Urażona męska, głupio pojęta, ambicja. Dotąd samodzilny mężczyzna
        soała się w jakimś sencie "pomocnikiem" kobiety. A nie tak widzi
        swoja rolę.

        2. To wredny typ który dopiero teraz zaczyna ujawniać swój charakter.
        Będzie dołował cię swoimi tekstami, aż zaczniesz wierzyć, że to
        prawda. Zniszczy twoje poczucie wartości. Miałam taki przypadek w
        bliskiej rodzinie, żebys wiedziała jak tamta dziewczyna rokwitła
        kiedy się rozstali!

        Tak czy inaczej ŻADNYCH SPÓŁEK bo będziesz tego bardzo żałować.
        • premeda Re: nie wiem co mam myslec 26.06.08, 08:19
          Albo trafiła na kompletnego bubka, który myśli, że jak nazwie kogoś
          głupkiem, debilem, idiotą to nie jest nic takiego i po wszystkich
          spływa to jak woda po kaczce. Ja mam takiego szefa, a wulgaryzmów to
          mogą się od niego uczyć recydywiści w więzieniu, taki ma zestaw.
    • kol.3 Re: nie wiem co mam myslec 25.06.08, 17:32
      Wg mnie zadałaś się z panem niewiele wartym, który nie zniesie,
      kobiety mądrzejszej od siebie samego. Musi więc ją sprowadzić do
      parteru. Wmówi Ci, że jesteś głupia, zabierze Ci firmę i zostawi na
      lodzie, ale za to z dzieciakami. Miłość jest ślepa, ale z boku
      lepiej widać.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: nie wiem co mam myslec 29.06.08, 09:53
      Mężczyzna dobry do życia domowego i patnerskiego niekoniecznie musi
      okazać się dobrym pracownikiem, wspólpraownikiem czy szefem. To są
      różne obszary działania i w każdym z nich ujawniają się różne
      nieświadome tendencje.
      Dlatego dobry mąż nie musi być dobrym wspólnikiem w interesach, bo
      tam w grę wchodzę inne jego emocje . Np: rywalizacja, chęć kontoli
      władzy, stosunek do pieniędzy, stosunek do zależności i podległości.
      itp. Takie zachowania jak Pani opisuje nie muszą być więc związane z
      planowanym oszustwem czy nagłą zmianą Pani partnera wobez Pani jako
      jego życiowej partnerki.
      Może to nie był dobty pomysł , żeby zacząć razem pracować. Taką
      deczyzję warto jeszcze raz przeanalizować . Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja