buzka25
07.07.08, 08:43
rozwód?? jak to zniesc, te niezdrowa sytuacje, samotnosc, łzy, rozgoryczenie
ze osoba ktora sie kocha zachowała sie w taki sposob?? nie da sobie nic
wytłumaczyc, nie chce zrozumiec ze zle robi, ze ucieka od problemow, zamiast
porozmawiac. Ze jesli dziecko placze np z mego powodu tzn zostawie go jak sie
bawi i ide naszykowac obiad to ono placze ze mnie nie widzi, a maz nawet nie
probuje go uspokoic, tylko jeszce ryknie na niego zeby byl cicho, to przebrało
szale, KONIEC!!!!!!, juz jest 4 raz spakowany, i tym razem niepopuszcze, tylko
czy bede miec siły???jak bylo u was, ja wogole rozwod wyglada??