Czy to jest molestowanie?

19.07.08, 18:54
Proszę o jakieś uwagi. Czy dziewczynka 4,5 roczku może być myta (chodzi o
miejsca intymne) przez tatę - czy to normalne - czasami ona chce żeby ją tata
mył. Przyznam, że czasami jak ją myję - wzbrania sie przed dotykiem jakby ją
bolało, płacze, nie chce sie tam myć.
Inne dziwne zachowania - ostatnio w łóżku przed snem wystawiła mi nóżkę na
głowę. Ja powiedziałam, że tak sie nie robi. Ona, że tacie tak nóżkę wykłada,
bo on mówi, że ją wtedy będzie lubił. Zapytałam, co jeszcze robi tata.
Powiedziała, że całuje ją po nóżce. Spytałam w którym miejscu - pokazała że po
stopie.
Zdarzały się też inne sytuacje - np. usiadła mi okrakiem na twarzy - też sie
zdziwiłam, ze tak się nie siada - powiedziała, że z tatą się tak bawi. Czy
dziecko 4,5 latka może tak fantazjować? takie rzeczy wymyślać sobie? Zdarza
się, że ma czerwoną żabcię. Ostatnio poszłam do lekarza, bo miała czerwoną,
opuchniętą, nabrzmiałą - również wejście do pochwy i sikała często, nawet do
łóżka - okazało się, że jest zapalenie dróg moczowych. Czasami gdy miała takie
czerwone wargi sromowe to podpytywałam, czy ktoś jej czegoś nie wkłada, nie
dotyka - odpowiadała, że tatuś jej wkładał np. ogonek pieska, albo palec -
nawet pokazała, że kciuk i wykonała ruch swoim kciukiem do żabci. Powiedzcie,
czy mam jakieś powody do niepokoju? Czy dziecko 4 letnie po prostu ma taką
fantazję? Kontakt z ojcem ma dobry - chętnie się z nim bawi, jest wesoła,
otwarta .... Poradźcie coś, proszę
    • burza4 Re: Czy to jest molestowanie? 19.07.08, 19:12
      masz jak najbardziej powody do niepokoju. Dzieci nie fantazjują na
      tematy, które są im obce. Tak małe dziecko, do tego odpowiednio
      przygotowane i nastawione - nie musi się bać czy unikać ojca, bo
      jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, czym są takie zachowania.
      Szczególnie jeśli tata jej mówi, że tak się bawią, że to sposób na
      okazanie miłości.

      powinnaś jak najszybciejpójść z córką do psychologa, który będzie w
      stanie coś z tego wywnioskować. I bacznie obserwować co się dzieje w
      domu, przecież najczęściej molestowanie dzieje się w kręgu
      najbliższej rodziny...
    • rudensja Re: Czy to jest molestowanie? 19.07.08, 20:24
      Wydaje mi się,że powinnaś jak najszybciej pójść z małą do
      psychologa.
      I przedewszystkim, zacznij Ją uczyć,że "żabcia" jak i pupa są tylko
      jej miejscami i nikomu nie wolno ich dotykać. Jest już na tyle dużą
      dziewczynką,ze może sama myć swoje intymne miejsca.
      Musisz tylko jej wytłumaczyć,jeśli stosujesz czasem jakieś czopki
      lecznicze, że jest to konieczne.
      Pamiętam właśnie jak moja starsza siostra musiała swojej córci dać
      czopek i mała tak bardzo nie chciała i użyła włąśnie zdania:"to moje
      miejsce", jest to ważne dla dziecka i wiem,że jak mój syn będzie już
      na tyle rozumieć (mam 14 miesięcy) też będę uczyć Go,że siusiak jest
      tylko jego.
    • aga.r.72 Re: Czy to jest molestowanie? 19.07.08, 20:34
      To bardzo trudna sprawa. Niesłusznym oskarżeniem można skrzywdzić w sumie niewinnego człowieka. Może to faktycznie tylko jakieś zabawy i mąż nic złego na myśli nie miał. Oczywiście nie bronię go. To co przeczytałam sprawiło, że włosy stanęły mi dęba. Ale z drugiej strony przypominam sobie swoje zabawy z dziećmi (mam chłopców) i niektóre momenty (właśnie całowanie ich po nóżkach, brzuszkach, ich siadanie okrakiem na moim brzuchu) też mogłabym uznać za molestowanie, gdybym była osobą postronną, a przecież wcale tak nie było. Po prostu trzeba być bardzo ostrożnym w oskarżeniach.
      Tak jak napisała burza4 powinnaś udać się do psychologa.
      • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 19.07.08, 21:38
        Powiedzcie mi do jakiego psychologa z czyś takim trzeba iść - chyba jakiegoś
        dziecięcego? - nie wiem.
        A jeśli chodzi o posądzenie kogoś - i to taty dziecka - niesłuszne - to byłaby
        najgorsza rzecz na świecie. Ale niepokoją mnie te sytuacje i nawet nie
        dopuszczam, że mogło by to być coś z molestowania - bo to by była tragedia straszna.
        Dodam jeszcze (ale to już może moja fantazja), że w tym czasie kiedy miała taką
        czerwoną żabcię i tata ją codziennie usypiał - jakieś 1-2 godz z nią w naszym
        łóżku - sam po kąpieli, w luźnych spodenkach, to ona rysowała dziwne rysunki -
        mnie to sie kojarzyło tylko z męskimi genitaliami. Wyrzuciłam dawno te rysunki -
        a szkoda, bo jak będę u psychologa, to by coś więcej mógł powiedzieć. Ale to
        chyba już tylko moja wyobraźnia - mam nadzieję.
        Piszecie też, żeby obserwować. Może wiecie jakie jeszcze niepokojące mogą się
        zdarzać sytuacje i jak z dzieckiem postępować. Już jej kilka razy mówiłam, żeby
        nikomu nie pozwalała się tam dotykać, a gdyby ktoś próbował (również tata) to
        żeby nie pozwalała i od razu mi o tym powiedziała. Od dzisiaj wprowadziłam, że
        tylko ona sama się myje w miejscach intymnych.
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi
        • aga.r.72 Re: Czy to jest molestowanie? 19.07.08, 22:38
          Myślę, że możesz zadzwonić najpierw na Niebieską Linię. To telefon zaufania dla
          ofiar przemocy, ale myślę, że tam ktoś by Ci podpowiedział, do kogo konkretnie
          możesz się zgłosić. Nie wiem z jakiego miasta jesteś, al np w W-wie ten numer to
          0-22 668 70 00. W dni powszednie 14-22 godz, a pomoc prawna poniedz. i piątki
          18-22 godz
          • alexxa6 Re: Czy to jest molestowanie? 19.07.08, 23:37
            Wierzyć się nie chce!!! Albo to jakiś zboczeniec dewiant napisał albo ta kobieta
            nie ma rozumu za grosz.Córka jej rzekomo z detalami co "kochany" tatuś z nią
            wyprawia opisuje, dziecko ma rzekomo co rusz zapalenie narządów płciowych a ta
            chce porady na forum?!!!
            • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 00:47
              alexxa6 więc co radzisz? Co znaczy to "rzekomo"? Nie sądziłam, że to co
              napisałam wzbudzi w tobie takie emocje i nie wiem co ty sobie wyobrażasz po
              przeczytaniu moich słów.
              Nie napisałam, że co rusz córka ma zapalenie narządów płciowych - lecz
              zaczerwienienie. Smarowałam maścią na odparzenia i pomaga, ale zaczerwienienie i
              czasami obrzmienie powraca. Byłam dwa razy z tymi objawami u pediatry - raz w
              tym najgorszym momencie i pani doktor nic nie powiedziała, że to coś
              podejrzanego, zapytała tylko, czy są upławy. Po badaniu moczu wyszło zapalenie
              dróg moczowych. Ja nie wiem czy takie zaczerwienienia są naturalne, czy nie.
              Córka też może się sama drapać - bo np piasek wejdzie przy zabawie.
              Zastanawiałam sie też czy w przedszkolu coś się nie dzieje - pytałam, to
              wymieniła jakieś imię kolegi, że jej tam zagląda, czy rusza. Pewne zachowania
              seksualne u dzieci też występują w sposób naturalny (czytałam o tym). Trudno
              jest tak od razu wydać wyrok. Napisałam też o usypianiu córki przez ojca - przed
              snem bawią się, czytają bajki - przecież ojcowie też zajmują się córkami. Ja
              opisałam te sytuacje które sie zdarzyły i zaniepokoiły mnie - one o niczym nie
              świadczą jednoznacznie żeby od razu prokuratora wzywać. Córka czasami mówi kiedy
              ja jej czegoś nie pozwalam, że tata pozwala lub robi inaczej i w drugą stronę
              też. Więc może na tej samej zasadzie i w tej sytuacji - skoro ja jej mówię, że
              tak nie wolno, nie powinno sie bawić, czy siadać to ona odpowiada "a z tatą to
              się tak bawię". Dziecko 4,5 letnie chyba jeszcze nie do końca wie co mówi. Sama
              nie wiem, dlatego proszę o radę, czy ktoś miewa tego typu sytuacje. Przecież
              gdybym ją o nic nie wypytywała, to pewno nie było by problemu. Czytałam, że jak
              się dziecko pyta o takie rzeczy to nie można np zadawać pytań sugerujących
              odpowiedź. I ja nie jestem pewna czy jej tak właśnie nie zapytałam.
              Więc dlaczego piszesz, że nie mam rozumu za grosz?
              • ludkae Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 01:55
                mewaaa napisała:

                > Napisałam też o usypianiu córki przez ojca - przed
                > snem bawią się, czytają bajki - przecież ojcowie też zajmują się
                > córkami.


                A czy zagladasz do sypialni w czasie, kiedy twoj maz usypia corke?
                Moze powinnas sie zjawic w tej sypialni nagle i bez uprzedzenia.
                Mam nadzieje, ze maz nie zamyka drzwi kiedy usypia corke? Czy tez zamyka?

                Za kazdym razem kiedy twoj maz tak troskliwie zajmuje sie corka, ciebie nie ma w
                poblizu i nie masz pojecia co robi z dzieckiem?

                • rudensja Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 06:48
                  Nic dziwnego,że ktoś pyta i opowiada o swoich wątpliwościach na
                  forum, w końcu są tu też specjaliści (w eońcu to forum eksperckie) i
                  przewija się tu wiele ludzi.

                  I popieram Ludkae,ze powinnaś zaglądać do sypialni itp. i kiedy już
                  zajrzysz zostawlić uchylone drzwi, chyba nie będzie to przeszkadzać
                  mężowi jeżli nic złego się nie dzieje.
    • bajka009 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 08:16
      wkładał jej tam palec... i to nie jest molestowanie...
      Wyprowadzaj sie od męża póty sie krzywda dziecku nie stała, o ile
      sie juz nie stała.
    • bajka009 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 08:19
      wkładał jej tam palec... i to nie jest molestowanie..?
      Wyprowadzaj sie szybko od męża , póty krzywda dziecku sie nie
      stała , o ile sie już nie stała.
      • jagodzianka05 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 08:58
        czytałam słowa autorki głównego wątku z niepokojem, jestem pedagogiem, pracuję z
        dziećmi.W mojej pracy po usłyszeniu tych wątpliwości matki na pewno zaczęłabym
        działać, ale ostrożnie, z wyczuciem choć w szkole raczej wezwano by policję i w
        przedszkolu pewnie też..czy córka mogła was zobaczyć w intymnej sytuacji,
        obejrzeć takie sceny w TV, nasłuchać się na "te " tematy od rówieśników? Jeśli
        nie to sprawa jest podejrzana i mam wątpliwości co do ojca dziecka.myślę o
        skontaktowaniu się z jakąś fundacją zajmującą się tym problemem, choćby
        dowiedzieć się co dalej, może telefon zaufania, ginekolog dziecięcy, który zbada
        małą, potwierdzi, zaprzeczy....do poradni psychologiczno-pedagogicznej chyba
        należy mieć skierowanie, ale można zapytać w przedszkolu o wizytę u psychologa w
        poradni,może w przedszkolu jest pedagog, który pomoże?
        Ja też mam malutką córeczkę, jej tata jet wspaniałym ojcem, wymyślają różnorodne
        zabawy, on też ją kąpie od początku (ma 9 m-cy)ale mąż od razu zapowiedział że
        nie będzie mył, dotykał, smarował kremem "tych"miejsc bo nie chce jej zrobić
        krzywdy i nigdy tego nie robi.
        Aha, są różne metody badania tego problemu, na początku mojej pracy jako
        niedoświadczony jeszcze pedagog robiłam dzieciom z różnymi problemami min z
        takimi, testy rysunku rodziny, dzieci rysowały swą rodzinę, niektóre detale,
        dotyczące np intymnych części ciała, pozycji ciała itp mogły świadczyć o tym
        problemie, zabawa z dzieckiem- pokaż jak lubisz bawić się np z babcią,
        koleżanką, z TATA...Mała używając swoich zabawek, lalek może pokazać jakie
        czynności w trakcie tej zabawy mają miejsce..To na pewno nie moze być twoja
        diagnoza ale mozesz spróbować, to nie zastąpi fachowej pomocy lepiej poszukać
        jej niż mieć wątpliwości, wyrzuty sumienia i żyć w takim rozdwojeniu....
        • alexxa6 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 09:50
          Autorka tematu opisuje ewidentne przykłady molestowania przez ojca dziecka typu:
          wkładał jej palce lub przedmioty ,że za szczególne zachowania dziecka będzie „ją
          lubił”itp. Dziecko miewa stany zapalne a ta się pyta czy to normalne że ojciec
          zajmuje się córką, że ją myje itp.? Owszem! Normalne! Jeśli ojciec jest normalny
          i traktuje własne dziecko jak dziecko a nie jak bezwolny obiekt seksualnych praktyk.
          Dlatego mam wątpliwości co do wiarygodności tej historii.Teraz autorka postu
          zwekslowała na „kolegę w przedszkolu”, za chwilę pewnie pojawią się i inne mniej
          czy wiecej tajemnicze postacie.

          >> Czasami gdy miała takie
          czerwone wargi sromowe to podpytywałam, czy ktoś jej czegoś nie wkłada, nie
          dotyka - odpowiadała, że tatuś jej wkładał np. ogonek pieska, albo palec -
          nawet pokazała, że kciuk i wykonała ruch swoim kciukiem do żabci.>>

          >>Ja
          opisałam te sytuacje które sie zdarzyły i zaniepokoiły mnie - one o niczym nie
          świadczą>>

          Ależ oczywiście!!! nie świadczą o niczym! to takie niewinne i nic nie znaczące
          gdy ojciec wkłada palce i przedmioty do pochwy własnej 4 letniej córki.
    • nataliak9 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 10:23
      czy nie możesz porozmawiac z mężem dlaczego wkłada córce palec i
      ogonek pieska? nie ma zadnej absolutnie czynności higienicznej
      wymagającej takich zabiegów! ogonek pieska?! dla mnie ten ogonek
      pieska to chyba penis niestety. wszystko to wygląda naprawdę
      podejrzanie,porozmawiaj z męzem, niech sie obraża i drze czy cos ale
      nie zostawiaj tego tak. zabron mężowi tych czynnosci a nie mów córce
      zeby zabroniła ojcu, bo małej może byc ciężko. dobrze, że
      poskładałas fakty, pewnie będzie ci trudno to przyjąć do wiadomości
      ale twój mąż może byc pedofilem niestety.
      • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 10:45
        Przede wszystkim idź z dzieckiem do ginekologa dziecięcego, ktory
        bedzie mogl ocenić czy dziecko jest molestowane. Po drugie idź do
        psychologa. Kontroluj ojca.
        Ale weź trez pod uwage,z e moja niemolestowana corka przy częstych
        zapaleniach pęcherza byla stale podrazniona, m.in. dlatego, ze jak
        się później okazalo zapalenie pecherza przeszłow zapalenie pochwy.
        To trudna sprawa, bo jesli Twoje podejrzenia są sluszne konieczna
        jest natychmiastowa reakcja, a jesli nie - zniszczysz życie ojcu i
        wlasne j corce także. Nieodwracalnie. Bo akurat znam bieglego
        psychologa, występującego w procesach o molestowanie. On twierdzi,
        ze takie procesy, ciągnace się latami, prowadza do swoistego
        molestowania dziecka - wielrotnie zadaje mu się niezwykle
        drastyczne, intymne pytania, w wypadku nieco starszych dzieci
        oczywiste staje się dla nich, ze ich ojciec jest podejrzanym,
        wstretnym typem (nawet jesli molestowane nie byly) i w efekcie te
        dzieci, nawet jesli nie bylo wczesniej żadnego molestowania - po
        procesie zachowują się już jak dzieci molestowane... Bardzo trudna
        sytuacja.
        No i kompletnie przerazilo mnie zdanie, ze ojcec nie chce myc
        niemowlecia, ani go smarować "na wszelki wypadek". To znaczy, ze
        uwaza normalne czynnosci higieniczne za molestowanie, cz patrzy na
        pupe swojej córki jako na obiekt seksualny? To okropne, biorac pod
        uwage, ze w takim wypadku dziecka nie mozna nigdy zostawić na pare
        dni z ojcem.... Rozumiem tez, że w takim razie matka powinna wzywac
        ojca do mycia i przeijania synka, bo jak go dotknie, to go
        molestuje...Obłęd przekroczył pewne granice.
    • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 11:26
      Dziękuję Wszystkim za opinie. Każdy ma swoje racje.
      Sypialnia jest na górze, drzwi są zawsze otwarte, idzie się tam po schodach i
      trochę skrzypią - nawet jak sie raz skradałam żeby podsłuchać co się dzieje w
      sypialni, to mąż usłyszał i skomentował, że podsłuchuję, kontroluję jak szpieg.
      Jak idę normalnie to jest dość czasu żeby wszystko ew. unormować. Z resztą
      często są to zabawy szeptem - ja sama lubię przy zasypianiu dziecka rozmawiać z
      nią szeptem.
      alexxa6 ja nie widziałam żeby mąż wkładał jej palec czy ogonek pieska (tak -
      dokładnie mi córka pokazała tego pieska i ten ogonek) lecz, że dziecko mi tak
      powiedziało po moim podpytywaniu. Nie mam żadnego powodu żeby tu pisać nieprawdę.
      Verdena - ja właśnie bardzo się boję żeby nie popełnić błędu. Wiem że
      zaczerwienienie może być wynikiem nawet alergii. Pediatra zaleciła specjalny żel
      do mycia miejsc intymnych i maść do smarowania. Z mężem delikatnie rozmawiałam
      na ten temat - tzn wspomniałam, że córka mi coś takiego powiedziała -ze 3-4
      razy. Ostatnio - krótko, ale konkretnie mu powiedziałam o tej nóżce i całowaniu
      i że ją wtedy będzie lubił - że tego nie przeoczę i będę obserwować i gdyby jej
      coś robił to mu nie daruję i wyląduje w kryminale. Ale sami widzicie - co to za
      życie w ciągłym pilnowaniu i takiej niepewności. To jest straszne. Dlatego
      chciałabym porady - informacji o jakimś skutecznym sposobie potwierdzenia lub
      wyeliminowania podejrzeń. Ginekolog dziecięcy to jest coś - ale czy badanie nie
      musiałoby się odbyć wtedy kiedy są objawy? Teraz sprawdzam - żabcia córki jest
      ok. Dziecko praktycznie nie ma teraz z nikim kontaktu - powiedzmy - pilnuję jej
      - mąż się wycofał z kąpania, usypiania, nawet bliskiej zabawy. Jaka reakcja męża
      gdy mu mówiłam co mi córeczka opowiedziała - dość spokojna - że dziecko różne
      rzeczy sobie wymyśla - o coś ją przy mnie zapytał i jak to dziecko coś tam znów
      wymyśliła (coś nieistotnego). Ja wiem, co to jest urabianie dziecka, ja wiem, że
      jak pokażę że coś podejrzewam wtedy będzie się bardziej "pilnował", wiem też, że
      to mogą być zupełnie błędne podejrzenia i wtedy okropna krzywda.
      Proszę o jakieś pomysły jak sprawdzić tą sytuację - wiem psycholog i ginekolog
      dziecięcy (czy wtedy gdy są jakieś objawy, czy tez nie ma to znaczenia).
      • dianakatra Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 11:30
        Jestem przerażona tym co czytam... Straciłabym całkowicie zaufanie
        do takiego męża......
        • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 11:35
          I to wlasnie niedobrze - problem w tym, ze calowanie po nózkach
          (swoją droga, czy Wy nigdy nie pocalowalyscie 4-letniego synka w
          nóżke - i czy to oznacza, ze Wasi synowie byli przez Was molestowani
          seksualnie????), róznego typu zabawy to zwykle norma - dopiero, gdy
          do glowy wpadają podejrzenia, staja się podejrzane... Trudno
          zachować zaufanie, ale utrata zaufania to wcale nie lepsza opcja.
          Jeśli mąż jest niewinny, to najbardziej, nieodwarcalnie i na
          całezycie skrzywdzone zostanie dziecko. Bo ojciec na wszelki wypadek
          wycofa się z wychowywania córki...
          Bardzo trudna sytuacja. Trzeba zachowac czujność, ale tez nie wpadać
          w paranoje i pamiętac o jednym. Prawdziwe kaziroztwo (a o tym bylaby
          tu mowa) jest niezwykle rzadkie, a nie masowe, jak staraja się nas
          przekonac media.
        • alexxa6 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 11:36
          A na czym Ci właściwie bardziej zależy? Na wałkowaniu tego tematu tutaj? czy na
          wyjaśnieniu sytuacji w rzeczywistości? Masz przecież już konkrety! Ginekolog
          dziecięcy, pediatra, psycholog. Może zamiast opisywać "skrzypiące schody" udaj
          się z dzieckiem w te miejsca?A co z tym rzekomym "kolegą z przedszkola"?bo jakoś
          umknęła ta wersja.
          • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 11:46
            No daj spokój - ma dzis iść do tego ginekologa i psychologa? Pewnie,
            ze dziewczyna chce o tym troche porozmawiać na forum, bo w realu to
            raczej niemożliwe.
            • alexxa6 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 11:56
              Dzisiaj nie, ale sytuacja którą opisuje nie trwa od wczoraj. Radzę dokładnie
              czytać i wyciągać logiczne wnioski gdy ktoś opisuje takie szokujące
              historie.Gdyby w grę wchodziła 14 lataka to możnaby jeszcze zastanawiać się czy
              nie konfabuluje, ale gdy 4 latka opisuje dokładnie kto i co z nią robił(bo to i
              tatuś rzekomo i kolega z przedszkola) to wierzę dziecku i natychmiast podejmuje
              odpowiednie kroki.
              • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 14:38
                Tak, te sytuacje nie trwają od wczoraj ani nie zdarzają się codziennie. O
                koledze z przedszkola wspomniałam, bo absolutnie nie wierzę żeby w przedszkolu
                takie rzeczy się zdarzały i skoro mi dziecko tak powiedziało, to może i w
                przypadku taty też jest jakiś powód, że tak powiedziała (niekoniecznie prawda).
                Alexx6 jeśli nie chcesz nie musisz czytać tego co tu piszę, może nie znasz
                dobrze psychiki dziecka - ja tez nie - dopiero się uczę. Nie uważam, że źle
                robię szukając rady i zachowując ostrożność i czujność. Skorzystam z usłyszanych
                tu rad oczywiście. Dziękuję.
                • dianakatra Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 15:21
                  Nie potrafiłabym być tak spokojna i pisać o tym na forum tu trzeba
                  działać i to szybko. Także przeprowadzić rozmowę z mężem o wszystkim
                  tym co córka ci powiedziała...
                  • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 15:36
                    Nie jestem spokojna, dlatego poszłam do pediatry, dlatego szukam informacji w
                    necie i w końcu napisałam tutaj. Wciąż nie dopuszczam do siebie, że mąż mógłby
                    coś złego robić dziecku. Rozmawiałam z nim - wcześniej. Wtedy spokojnie starał
                    mi sie pokazać, ze córka zmyśla sobie. Ostatnio powiedział, że jemu też coś
                    powiedziała na mnie - ale nie powiedział co. I jeszcze jedno - zaczyna trochę na
                    mnie napadać, że jak mogę o coś takiego go posądzać - i nawet się rozpłakał.
                    Trudno mi jest obiektywnie ocenić taką delikatną sprawę.
                    Moje niepokoje zaczęły się kiedy córeczka zaczęła się drapać - ale czytałam, ze
                    dzieci w tym wieku mogą się same onanizowac.
                    Ktoś pisał o naszej bliskości przy dziecku - mogła zobaczyć jedynie przytulanie
                    się i pocałunki, a w telewizji sexu raczej nie widziała, nie sądzę.
                    Dzisiaj jest niedziela i żaden psycholog mnie nie przyjmie.
                    • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 15:37
                      Ale wiecie co? Daliście mi kopa do działania - psycholog i ginekolog. bo
                      ostrożna i czujna w tej kwestii to jestem chyba dostatecznie - mam nadzieję
                      • ludkae Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 16:19
                        Osobiscie uwazam, 4 i pol letnia dziewczynka jest za duza, aby ojciec ja myl.
                        Zdecydowanie niestosowne. Umysl dziecka sobie to w niewlasciwy sposob zapamieta.
                        To przebywanie w sypialni ojca, sam na sam z 4 i pol letnia corka jest baaardzo
                        podejrzane. Po tym, co opisujesz, mysle, ze temu dziecku juz stala sie krzywda.
                        • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 16:57
                          A czy mycie 4,5 letniego chlopca przez mame uznalabys za
                          niestosowne? Bo o ile wiem, wiekszość mam w tym wieku pomaga synkom
                          sie myc, a nawet ściąga napletek - czy więc powinny natychmiast
                          przestac? Że mamy nie powinny nigdy przebywać ani przez moment sam
                          na sam w sypialni z synkiem? Że rodzice w ogóle powinni dotykac
                          dzieci tylko przy swiadkach?
                          No, wybaczcie - jest cos niewiarygodnie okropnego w podejrzewaniu
                          wszystkich facetów , w tym wlasnych mężów, o to, ze oga zacząć
                          molestowac wlasne dzieci. Ja tego nie rozumiem - skoro uwaza się, ze
                          wlasnemu męzowi przy myciu czterojetniej córeczki moze przyjść do
                          glowy molestowanie jej, to jak można byc z takim facetem choć jeden
                          dzień dłużej?
                          • ludkae Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 17:07
                            Mycie 4 letniej corki przez ojca jest bardzo niestosowne, zwlaszcza, ze
                            opisanych jest tu wystarczajaco duzo niepokojacych okolicznosci.

                            Mycie dziecka przez matke jest stosowne dotad, dopoki ktos nie zglosi, ze ta
                            matka jest zboczona. Wypadkow takich jest raczej znacznie mniej.

                            Mezczyzni maja w swoim organizmie wiecej testosteronu niz kobiety, dlatego jest
                            wieksza ilosc klopotow ze zboczeniem seksualnym u mezczyzn niz u kobiet.
                            • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 18:17
                              Nie, takie myslenie jest bardzo groźne i nakręcane przez media.
                              Mówisz innymi slowy, ze zaden ojciec nie powinien zajmowac sie
                              córką, bo kazdy potencjalnie może ją molestować. To jakaś absolutna,
                              niewyobrazalna bzdura. Groźna, bo przyjmuje, ze ojcowie powinni byc
                              stale pod kontrolą, sa zagrozeniem dla własnych dzieci - wszyscy,
                              podczas gdy matki są z definicji dobre, tylko moga się wśrod nich
                              zdarzać pojedyncze , niezwykle rzadkie wypadki zboczeń. Ojcowie o
                              zboczenia powinni byc podejrzewani zawsze.
                              Tymczasem przypadki molestowania sa z obu stron równie czeste (tzn.
                              równie rzadkie) - tylko wmówiono nam, ze ojciec myjacy corkę to
                              zboczeniec, a matka masująca penis synowi - bo np. ma stulejke, to
                              tylko kochajaca mamusia. I mama myjaca penis siedmolatkowi nie jest
                              podejrzewana o zboczenie, a ojciec podmywajacy 9-miesieczną
                              córeczkę - o, moze być dewiantem... I tak powstaje wrazenie
                              wszechobecnego molestowania.
                              Jesli masz syna zastanow się, czy chcesz, aby jego zona widziała w
                              nim potencjalnego zboczeńca, molestującego wlasne dziecko.
                              • kol.3 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 20:07
                                Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
                                • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 20:41
                                  Ufff.. Bo juz myslałam, ze wszyscy powariowali....
                                  • ewita7778 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 21:39
                                    co to znaczy ze mycie dziewczynki przez tatusia jest NIESTOSOWNE??? to wszystko
                                    maja robic kobiety?? jak bedziesz w pracy, albo wyjedziesz na tydzien to tatus
                                    nie moze umyc dziecka i ma chodzic spac brudne?
                                    • ewita7778 Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 21:41
                                      ludkea - chyba jestes nadgorliwa!!
                              • ludkae Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 21:24
                                Ludzie, ktorzy wychowuja dzieci maja szczegolna odpowiedzialnosc dac im ochrone i bezpieczenstwo, w takich przypadkach jak opisany w tym watku.

                                Tak malenkie dziecko jest zaledwie na progu swego psychicznego i umyslowego rozwoju i kazda krzywda moze sie gleboko wryc w dziecka umysl. Totez nie zaszkodzi byc ekstra ostroznym i czujnym w imie ochrony tak mlodej psychiki.

                                Natomiast ojciec, w tym szczegolnym przypadku, jest doroslym czlowiekiem i nie musimy chodzic na palcach wokol jego psychiki, gdyz on ma umysl rozwiniety. Natarcie w tym przypadku na meza i skonfrontowanie go wprost czy nie wsadzal swoich rak dziecku tam, gdzie nie wolno - nie uwazam za zbyt duze wykroczenie przeciwko jego psychice.

                                Natomiast nie ochronic 4 letniego dziecka przed naduzyciem, uwazam za nieodwracalna dla niego krzywde.
                                • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 20.07.08, 23:45
                                  W tym wypadku... Ale w każdym? Pisałas, ze w ogole mycie dziewczynki
                                  czy przytulenie sie w sypialni do taty powinno być wykluczone.
                                  To znaczy, jak rozumiem, ze dopuszczasz mysl, ze Twoj mąż
                                  niedopilnowany będzie molestowal Twoje dziecko? Jesli tylko
                                  pozwolisz mu umyć 4-latke, to będzie ona w niebezpieczeństwie? Jesli
                                  Twoja coreczka przyjdzie do łóżka taty w nocy, to mąż może ją
                                  wykorzystać?
                                  Tak powinny mysleć wszystkie kobiety i nadal mieszkac z mężami? O
                                  ile to, co piszesz byloby prawdą po urodzeniu corki należaloby
                                  wyrzucić ojca z domu i pozwalac się spotykać z dzieckiem tylko pod
                                  szczególnym nadzorem.
                                • premeda Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 07:55
                                  Po pierwsze, każde molestowanie dziecka 4-letniego, czy 10-letniego
                                  wpłynie na jego psychikę, może w różnych formach się to objawi ale
                                  skutki molestowania są straszne. Po drugie, nie radzę autorce pytać
                                  wprost męża, bo odpowiedź usłyszy jedną, że nie molestuje dziecka.
                                  Czy może wyobrażasz sobie, że mąż radośnie przytaknie żonie
                                  powie: "jestem pedofilem!" Z doświadczenia radzę przyjrzeć się
                                  mężowi, czy nie jest nadpobudliwy seksualnie? Czy potrafi panować
                                  nad popędem? Czy może za wszelką cenę napięcie musi rozładować?
                                  Typowych pedofili nie interesują relacje z dorosłymi kobietami, więc
                                  jeśli występują u was problemy w życiu intymnym, to też warto się
                                  przyglądnąć relacji. Natomiast u osób nadpobudliwych seksulanie może
                                  wystąpić mechanizm zaspokojenia za wszelka cenę, nawet kosztem
                                  dziecka.
                                • graue_zone Re: Czy to jest molestowanie? 30.07.08, 18:38
                                  Ty chyba jesteś mocno nadgorliwa. A co powiesz, jeśli ojciec pomaga 8- 10
                                  letniej córce umyć się w kąpieli? Ja przestałam wołać mojego Tatę, żeby umył mi
                                  plecy, gdy miałam chyba 13 czy 14 lat. A zapewniam Cię, że nigdy nie byłam
                                  molestowana. To, co teraz się dzieje jest chore. A może w ogóle na wszelki
                                  wypadek zabronić ojcom kontaktów fizycznych z dziećmi?
    • rlena Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 01:59
      Dla mnie ta sytuacja wyglada powaznie. I tak tez radze Ci ja
      potraktowac. Nie miej absolutnie zadnych skrupulow i ..SZPIEGUJ
      meza. Tu chodzi o niewinne dziecko, i twoim pierwszym obowiazkiem
      jest jego obrona, nawet przed wlasnym ojcem. Badz bardzo czujna, a
      nawet paranoiczna, ta sytuacja sie do tego kwalifikuje.
      • rudensja Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 06:49
        Sytuacj jest poważna, ale nie można samej siebie wpędzić w paranoję
        tylko trzeba do sprawy podejść spokojnie bo inaczej obojgu (ojcu i
        córce) można zniszczyć życie, matce róznież.
        Kąpanie córki przez ojca - jest NORMALNE- co miałby zrobić samotny
        ojciec?? oddawać do mycia sąsiadce???
        Ja mojego 14 miesięcznego syna codziennie myję i żeby nie zrobić mu
        krzywdy (żeby nie spowodować choroby narządów rodnych) muszę
        odciągać napletek, czy w takim razie molestuję własne dziecko???
        Mewa, odpuść mężowi, tymczasowo, najpierw idź z małą do psychologa i
        ginekologa, oczywiście zachowaj czujność ale nie popadaj w paranoję
        bo i siebie zniszczysz :(
        Trzymaj się.
        • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 10:44
          Zgadzam się - najpierw idź z małą do lekarza, psychologa.
          Musisz bowiem pamiętać, ze tu najwazniejsze jest dobro dziecka. O
          ile jest mlestowane, musisz reagowac. Jesli jednak nie , to
          oczywiscie oskarzenie o to ojca zakonczy małzenstwo i rozbije
          rodzine Twojej córki, a jej samej przyspozy niewyobrazalnych
          stresow.
    • tukata Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 11:42
      jestem zszokowana postawą większości. Zwykłe mycie dzieci w różnym
      wieku można uznać za molestowanie. Ja pomagam w myciu ośmiolatkowi
      (czasami robi to mąż)- a to głowa, a to trzeba porządnie wyskrobaś
      szyję, a nawet poprawić nogi, a i czasem namydlam go całego łącznie
      z pupą i siusiakiem. Normalne. Chore to jest to, że "ojciec nie myje
      córki bo może ją uszkodzić". Całuje się dzieci w rózne miejsca w
      zależności od wieku, malutkie na ogół wszędzie, trochę starsze, a to
      w brzuch, a to w nogę, a to w szyję, a i zdarza się, że w pupę.
      Często zabawy z ojcem przybierają formę lekkiego szaleństwa, dziecko
      siada jak na koniu, okrakiem: na brzuchu, klatce piersiowej może i
      głowie i to też może być normalne. A usypianie dziecka w jednym
      łóżku, a jak ma usypiać -obok łożka, na podłodze? Twoim największym
      problemem jest brak zaufania do męża. Jeżeli masz podejrzenia w
      kierunku molestowania, to faktycznie może psycholog dla dziecka(
      może dla ciebie też), ale jeśli okaże się, że to były tylko twoje
      fantazje, to jak dalej mąż ma żyć z tobą, kiedy go tak szkalujesz?
    • aniazavonlea Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 11:43
      Ktos już tutaj zapytał o Twpje pozycie seksualne z męzem, czy jest Wam dobrze w
      łozku, uprawiacie seks regularnie czy tez odstwiłas męza na jakiś czas?
      Nic o tym nie piszesz, wyobrazam sobie ze w zdrowej rodzinie gdy facet i zona sa
      zaspokojeni seksulanie nie siegają po własne dzieci, nie przyszłoby im to do
      głowy...
      Uwazam ze Twoj maz pytany moze sie wszytskiego wypierac uwazam ze 4 latka ie
      wymyslilaby takich rzeczy..mnie tatus wyglada na niezaspokojenego przez żonę
      faceta ktory sięga po corkę, zbyt duzo sygnalow o tym swiadczy....to
      wstrzasajace jak to czytam ja chyba bym wierzyla dziecku....wiele osob pisze ze
      molestowanie zdarza sie bardzo rzadko w rodzinach a wlasnie jakies badania
      potwierdzaja ze wiele razy czesciej niz sie uważa...to mit ze to sie zadko
      zdarza, bezbronne uległe dziecko jest łatwym łupem w erze dominujacych pewnych
      siebie kobiet.

      • jagodzianka05 Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 13:17
        zgadzam się, ten problem wcale nie jet taki rzadki, pamiętam już w podstawówce
        po raz pierwszy się z tym zetknęłam chodziło o koleżankę, razem z moja
        przyjaciółką również byłyśmy ofiarami przemocy na tle seksualnym ale nie były to
        sytuacje skrajne, chodziło o rówieśników z klasy ale mimo to nie obyło się bez
        interwencji, na studiach praktykując pedagogikę i resocjalizację bardzo często
        stykałam się z takimi dotkniętymi przez los dziećmi i młodzieżą, podczas mojej
        pracy w szkole również ujawniano takie sytuacje dotyczące środowiska
        rówieśniczego i rodzinnego. Może z racji mojej pracy mam z tym problemem
        styczność ale nie jest on zjawiskiem rzadkim...
        Mąż o którym wcześniej pisałam o zgrozooooo nie myje córki w tych rejonach nie z
        profilaktyki antymolestowania nie obcina jej paznokci, nie zakrapia oczu, nie
        czyści uszu i noska z tych samych powodów, nie dlatego że boi się aby ją nie
        zmolestowć o zgrooooozooo lecz obawia swej nieporadności, aby nie zrobić jej
        przypadkiem krzywdy bo jest mega ruchliwa .
        Myślę że problem molestowania istniał od zawsze tak podają mądre książki i
        badania tylko teraz więcej się o tym mówi i ujawnia, ale ma to też drugą stronę
        byłam świadkiem fałszywych z premedytacją oskarżeń które miały czemuś służyć np
        matki która chciała się pozbyć męża czy nastoletniej zbuntowanej pannicy ale to
        nie na temat
      • kaeira Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 19:00
        aniazavonlea napisała:
        > wyobrazam sobie ze w zdrowej rodzinie gdy facet i zona sa
        > zaspokojeni seksulanie nie siegają po własne dzieci, nie przyszłoby im to do
        > głowy...

        Bardzo źle sobie wyobrażasz, pedofilia NIE bierze się z niezaspokojenia seksualnego, tylko ze skrzywienia psychiki. Tak samo jak gwałt NIE polega na tym, że facet jest niezaspokojony i "nie może się powstrzymać".

        > bezbronne uległe dziecko jest łatwym łupem w erze
        > dominujacych pewnych siebie kobiet.

        Taa - a gdyby te kobity były bardziej uległe i mniej pewen siebie, to by tak pewnie nie było... wszystko ich wina, no nie?

        • aniazavonlea Re: Czy to jest molestowanie? 22.07.08, 13:51
          Masz skłonnosc do daleko idącej nadinterpretacji, widzisz cos co nie zostalo
          napisane.
      • greczynka_77 Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 10:35
        twoje rozumowanie to jakies zupelne nieporozumienie, myslisz ze jest zwiazek miedzy zaspokojeniem seksualnym a pedofilia? I co radzisz? zaspokoic meza marsz!?
    • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 15:05
      Witam wszystkich i dziękuję za opinie i wskazówki.
      Jestem po konsultacji z psychologiem z Ośrodka Interwencji Kryzysowej i coś
      więcej wiem już na temat zachowań dzieci w tym wieku. Może niepotrzebnie
      napisałam na forum o tej sprawie ale rzeczywiście podpowiedzieliście mi
      rozwiązanie - psycholog i ginekolog dziecięcy. Wcześniej szperałam po internecie
      na stronach "zły dotyk" itp i nic nie mogłam znaleźć konkretnego.
      Otóż pani psycholog uświadomiła mi dokładnie co to są pytania sugerujące
      odpowiedź oraz takie, na które odpowiedź może być TAK lub NIE - jeśli pytam,
      czy ktoś cię tam dotyka - sugeruję odpowiedź TAK, jeśli pytam kto, to dziecko
      wskazuje osobę z którą ma kontakt - dlatego powiedziała w przedszkolu o koledze,
      w domu o tacie - bo ja jej tak nie robię, a nikt inny z nią się tak nie bawi,
      nie usypia, nie kąpie. Natomiast jak już ją zapytałam - pokaż jak bawisz się z
      tatą, ze mną też się tak pobaw - to już zabawy były zupełnie normalne - rzucanie
      piłką, zapakowanie samochodziku, czytanie bajki itp.
      I jeszcze jedna ważna rzecz - dziecko próbuje łamać zakazy odwołując się do
      drugiego rodzica - to co też podejrzewałam - jeśli ja mówię "tak się nie powinno
      robić", to dziecko próbuje szukać obejścia mówiąc "a właśnie, że z tatą tak się
      bawię". Podobne próby naszej córeczki zdarzają się na co dzień - w różnych
      sytuacjach - choćby dotyczących słodyczy, czy długości oglądania bajki.
      Opisałam wszystkie sytuacje, które tutaj też zamieściłam - i pani psycholog nie
      uznała ich za jakieś wstrząsające i wskazujące, że coś złego dzieje się z
      dzieckiem. Owszem zaleciła ostrożność. Powiedziała, że dziecko w tym wieku jak
      najbardziej może udzielać "wymyślonych" (użyła innego określenia ale nie
      pamiętam słowa - o to chodziło) odpowiedzi. Zaleciła posiew bakteriologiczny -
      bo powracające zaczerwienienia mogą świadczyć o jakimś stanie zapalnym, jakiejś
      bakterii. W razie objawów, obrzęku udać się do ginekologa - który będzie w
      stanie z dość dużym prawdopodobieństwem określić czy były jakieś penetracje. Nie
      zaleca w tej chwili rozmów dziecka z obcą osobą na ten temat tzn. z
      psychologiem. Powiedziała mi jak to wygląda, co dzieci mówią (same opowiadają co
      i jak), gdy rzeczywiście są molestowane. To tyle. Przyznam, że odetchnęłam
      trochę z ulgą. Ale sami widzicie jak różne są Wasze reakcje - jedni od razu
      wezwali by policję inni podeszli do tego bardzo rozsądnie.
      aniazavonlea nie powinnaś mnie potępiać za podejrzewanie męża o coś takiego i
      twierdzić, że powinien odejść po stwierdzeniu, że niesłusznie go posądziłam.
      Wiesz, nikogo nie można być pewnym do końca, a ja mam powody że nie ufam mężowi
      tak do końca. Czuję się odpowiedzialna za tę małą istotkę i uważam, że to była
      by najgorsza rzecz na świecie gdyby jej coś takiego sie działo. W dodatku byłam
      kiedys świadkiem molestowania w rodzinie i wiem, że takie rzeczy się zdarzają.
      I nie mają racji też Ci, którzy uważają, że jeśli się kogoś podejrzewa, to juz
      nie można z nim być. Jeśli możecie wierzyć współmałżonkowi w 100% to macie
      wielkie szczęście, bo coś takiego żadko sie zdarza.
      To jest moje pierwsze dziecko i byłam zdezorientowana gdy sie drapała i była
      wciąż zaczerwieniona. A to, że powiedziałam mężowi co mi córka przekazała - to
      jak najbardziej dobrze. Potwierdziła to pani psycholog.
      Odnośnie mojego pożycia z mężem - nie jest to temat tej dyskusji. Powiem tylko,
      że przyczyny molestowania dzieci - tak jak i przyczyny np. zdradzania męża/żony
      są różne - i również zdarzają się w związkach, w których wszystko pięknie działa
      (nie tylko na zewnątrz). I jeśli ktoś twierdzi, że gdy żona nie zaspakaja męża,
      to on szuka tego u córki - to chyba tej osobie pomyliły sie implikacje i normy.
      • kol.3 Re: Czy to jest molestowanie? 29.07.08, 22:28
        Nie rozumiem, Mewaaa, jednego, dlaczego przy tych wielkich
        wątpliwościach, mimo objawów stanu zapalnego sromu/pochwy? dziecka
        nie poszłaś od razu do ginekologa po leki, opinia lekarska też
        bardzo by Ci się przydała.
    • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 15:11
      Prawdę mówiąc, to że powiedziałam mężowi o tym co mi opowiedziała z kolej
      córeczka jest raczej dowodem mojego zaufania do niego - to ryzykowne posunięcie.
      Bo jeśli to robi, to zacznie się pilnować.
      • rudensja Re: Czy to jest molestowanie? 21.07.08, 20:39
        Sczezrze powiem,że odetchnęłam z ulgą :D Nie życzę nikkomu tak
        ciężkich przeżyć a Tobie i Twojej rodzinie życzę wielu wspaniałych i
        radosnych lat :D
    • kol.3 Re: Czy to jest molestowanie? 22.07.08, 20:00
      Lata temu, w epoce tradycyjnej fotografii, mój mąż który jest bardzo
      zaprzyjaźniony z moim synem i wygłupiają się oboje razem na maksa,
      zrobił mojemu synowi zdjęcie, jak siedzi, rycząc ze śmiechu,
      niekompletnie ubrany na kibelku. Treści porno w tym żadnych nie
      było. Następnie całą kliszę oddał do wywołania, a pani w punkcie
      foto całkiem serio rozważała zawiadomienie policji. Niektórzy to ze
      stalinizmu nigdy nie wyjdą.
    • gosia_kka Re: Czy to jest molestowanie? 27.07.08, 13:49
      Pomocy możesz poszukać m.in. w Fundacji Dzieci Niczyje. Musisz udać
      się do nich z córeczką.
      Zastanawia mnie jak wyglądają teraz Twoje relacje z mężem, skoro
      masz tego typu podejrzenia.
      Jak dla mnie z tego co napisałaś niepokojący jest fragment o kciuku
      taty. Bo reszta to może być tylko zabawa, ale to...
    • eastern-strix Twoje dziecko ma objawy typowe dla dziecka mole... 27.07.08, 20:00
      ...stowanego

      wiem,co mowie, pracuje w UK w 'social services'.

      Dziecko w wieku Twojej corki nie fantazjuje o kciuku w 'zabci' chyba, ze ktos jej to pokazal.... Niestety...

      radzialabym dobrego psychologa dzieciecego,zeby zbadal dziecko.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czy to jest molestowanie? 29.07.08, 21:36
      Dość póżno przeczytałam ten wpis i całą dyskusję z nim związaną.
      Dlatego nie zajmę sie w tej chwili samą wstępną problematyką, bo ona
      została, przynajmniej teraz, rozstrzygnięta, a Pani znalazła drogę
      do fachowej pomocy i informacji.
      To co dla mnie istotne w tej sprawie, to sposób reagowania na tego
      typu podejrzenie, jak opisane w Pani poście oraz radzenie sobie z
      różnymi wypowiedziami na forum, od radykalnych do bagatelizujących,
      oraz z włanymi uczuciami w tej sprawie.
      Z przyjemnością obserwowałam Pani reakcje i końcowe podejęcie
      decyzji udania się do do psychologa oraz umiejętność wykorzytania
      jego uwag. Myślę, że to był najlepszy sposób na zadbanie o córkę.
      Samo podejrzenie o molestowanie budzi ogromny niepókj zarówno o
      dziecko jak i o realcję z partnerem, dotyka bardzo intymnych sfer
      życia oraz wzmaga rodzicielską odpowiedzialność i czujność oraz
      poczucie winy czy na pewno wszystkie reakcje były prawidłowe. Jest
      to ogromnie obciążające i częto skutkuje działaniem pod presją
      własnych uczuć norm społecznych.
      Dlatego zachęcam do rozwagi w takich sprawach i spokoju oraz
      konsekwntnego wykluczania, może być przy pomocy fachowców,
      poszczególnych opcji.
      Zgadzam się z "verdaną", że nadmierny radykalizm w takich sprawach
      jest szkodliwy , zarówno z punktu widzenia wpływu na indywidualną
      realcję dziecka z rodzicami czy realację między partnerami, jaki i
      z punktu widzenia społecznego wizerunku mężczyzny, jako opiekuna.
      Oraz z tym, że nagorliwość może doprowadzić do absurdalnego
      pozbawienia ojca kontaktu z dzieckiem.
      Bardzo łatwo popaść w fanatyzm i wylać "dziecko z kąpielą"
      Z drugiej strony nie można popełnić grzechu lekceważenia czy
      zaniechania.
      Nie można także bezrefleksyjnie brać pod uwagę tego wszystkiego, co
      mówi dziecko. Trzeba to jednak filtrować to przez wiedzę,
      obserwację i doświadczenie dorosłego.
      Dlatego fachowa pomoc zarówno co do oceny danego przypadku , jak i
      co do dalszej obserwacji dziecka okazuje się niezbedna i
      uspokajająca. Dlatego taką postawę warto lansować i badzo dobrze, że
      z taką właśnie Pani zajęła oraz umiejętnie wykorzystała rady
      dawane tutej, nawet te radykalne, ale jednak zawsze pisane z
      intencją ocgrony dziecka. Pozdrowienia. Agnieszka iwaszkiewicz
      • rlena Re: Czy to jest molestowanie? 30.07.08, 14:54
        Prosze wybaczyc bezposredniosc, ale Pani wypowiedz wydaja sie
        nieadekwatna do zaistnialej i opisanej sytuacji. Bo jak mozne
        byc "istotne w tej sprawie sposob reagowania.." W tej sprawie
        istotne jest dziecko i tyklo ono. W opisanej sytuacji nie ma
        podwojnej lojalnosci wobec meza LUB dziecka. Matka (lub ojciec) MOZE
        sie pomylic tylko na korzysc dziecka NIGDY domniemanego
        molestatora. Dlatego wszelkie srodki, nawet te radykalne sa na
        miejscu i wskazane.
        Ja nie upajalam sie rozsadkiem Autorki postu w podejmowaniu decyzji
        o pojsciu do psychologa i kierowaniu sie jej radami.
        Zaden fachowiec nie jest w stanie podjac za nia decyzji lub podac
        bezbledna diagnoze, bo nie mieszka razem z nimi, i nie ma dostepu do
        niuansow, ktore w takiej sprawie sa kluczowe. Zdawanie sie tylko na
        opinie fachowcow jest naiwnoscia, i ostatecznie unikaniem
        odpowiedzialnosci.
        Nie upajalam sie tez rozsadnym postepowaniem Autorki postu, nie
        pozwalala mi na to wyobraznia....
        • wera6 Re: Czy to jest molestowanie? 31.07.08, 00:22
          witam wszystkich.Ktos tu wyjechał z bardzo dziwnym i zaskakującym stwierdzeniem
          -jeżeli mąż nie jest wystarczająco zaspokojony przez swoja żonę to dlatego
          zabawia sie z własną córką? BZDURA-----a co ma piernik do wiatraka.Gdyby nie
          czerpał satysfakcji seksualnej u boku swojej zony to poszukał by spełnienia w
          ramionach kochanki----tak by postąpił ZDROWY mężczyzna.A jeżeli faktycznie
          dobiera się do małej to znaczy że jest CHORY- i on również potrzebuje pomocy
          specjalisty.Myślę ze coś w tym jest, co mała mówi,bo przecież z palca sobie tego
          nie wyssała.Ale może sie mylę!.Bądz dobrej myśli-pozdrawiam
      • ludkae Re: Czy to jest molestowanie? 30.07.08, 16:25
        agnieszka_iwaszkiewicz napisala:

        > Zgadzam sie z "verdana", ze nadmierny radykalizm w takich sprawach
        > jest szkodliwy , zarówno z punktu widzenia wplywu na indywidualna
        > realcje dziecka z rodzicami czy realacje miedzy partnerami



        Pani Agnieszka Iwaszkiewicz powinna sie specjalizowac w problemach ojcow w takim razie.

        Nie ma w tym zreszta nic zdroznego, gdyz pewnie nie braknie psychologow, ktorzy specjalizuja sie w ochronie psychiki dzieci.
        • arwen8 Re: Czy to jest molestowanie? 30.07.08, 18:21
          ludkae napisała:

          > pewnie nie braknie psychologow, ktorzy specjalizuja sie w
          > ochronie psychiki dzieci.

          Niestety, właśnie takich psychologów wciąż brakuje. Jednej Alice Miller nie wystarczy,żeby to się zmieniło. Większość psychologów (często nieświadomie) broni/chroni rodziców. W ten sposób próbują być "obiektywni", stoją po środku. Niestety, wyrządzają w ten sposób więcej krzywdy swoim klientom, ale to raczej temat na osobną dyskusję.

          A wszystko dlatego, że psychologowie to "też ludzie" i pomimo wielu lat studiów, praktyki i superwizji często mają własne nierozwiązane problemy z rodzicami. Chronią więc WSZYSTKICH rodziców, bo muszą chronić swoich własnych. Niestety, również w wielu wypowiedziach Pani Agnieszki widać wyraźnie taką tendencję.
          • babetka_blue Re: Czy to jest molestowanie? 31.07.08, 12:12
            Właśnie, ja również tak odebrałam poradę Pani Iwaszkiewicz. Wydaje mnie się, że
            najważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo córeczki, a nie chronienie odczuć ojca.
            Poza tym specjalista chwali autorkę postu za prawidłową reakcję, ja myślę, że
            autorka chciała uspokoić swoje obawy a nie skutecznie działać dlatego ten post,
            a nie od razy wizyta u psychologa.Wczytując się w jej post miałam gęsią skórkę
            (chyba najbardziej jak napisała, że ojciec będzie lubił małą jak zakłada mu
            nóżkę na głowę...).
            Myślę, że taką poradą (od Pani Iwaszkiewicz), można źle podziałać, uśpić
            czujność wielu mam, które tu zaglądają, ale to tylko moje zdanie.
          • aniazavonlea Re: Czy to jest molestowanie? 24.08.08, 10:43
            Zgadzam sie z Arwen ze pani psycholog nie bardzo tyka trudnych spraw a woli
            przysypać, pisze z pozycji prawnika domniemanej niewinnosci itd, bo w istocie
            jest prawnikiem a pokursowym psychologiem.
            W Polsce nadal pokutuje duch Samsona kilka kursów Laboratorium i jestes
            psychologiem. To Laboratorium i jego guru Eichelberger przypominam stanęło murem
            za Samsonem..pomimo ewidentnych dowodów tez załozyło niewinność kolegi...no bo
            mozna zniszczyc człowieka nie?? a to ze niszczyło sie dzieci to juz mniejsza
            mniejszosc...No cóż..sa rózne etyki a dobrych psychologów wciąz brakuje...
    • arwen8 Re: Czy to jest molestowanie? 30.07.08, 18:08
      Mewaaa, ważniejsza od opinii forumowiczów i psychologów jest Twoja własna intuicja i autentyczna miłość do córeczki. Niestety, widać, że nie masz zaufania dla własnych uczuć (może dochodzi do tego też niskie poczucie własnej wartości?), wolisz polegać na radach i opiniach innych. A co tak naprawdę CZUJESZ? Jaka była Twoja pierwsza reakcja? Być może intuicyjnie, jako kobieta i matka, która pragnie chronić swoje dziecko, czułaś coś zupełnie innego, niż czujesz teraz, po "rzetelnym" przemyśleniu całej sprawy?

      Odniosłam wrażenie, że Twoim pierwszym odruchem była chęć chronienia córeczki (tym bardziej, że kiedyś miałaś stycznośc z molestowaniem w rodzinie). Być może ta myśl przeraziła Ciebie, być może przywołała wspomnienia, które najchętniej byś wymazała z pamięci. Zaczęłaś szukać opinii, które uciszyłyby Twoje pierwsze odczucia, uśpiłyby czujność, które zdjęłyby z Ciebie odpowiedzialność. Znalazłaś je, ale czy na pewno dobrze się z tym czujesz? Tylko TY znasz odpowiedź na te pytania...

      Przyjrzyj się uważnie swojemu małżeństwu, bo tam tkwi częściowa odpowiedź na wiele pytań. Nie napisałaś zbyt wiele o swoich relacjach z mężem, ale wystarczyło dwóch krótkich wzmianek - o tym, że masz powody by nie ufać mężowi do końca oraz o tym, że temat "pożycia z mężem" nie jest tematem tej dyskusji. Te dwie wzmianki mówią bardzo dużo o Twoim małżeństwie i warto byś zwróciłą na to uwagę i zadecydowała o tym, co chcesz z tym zrobić.

      Mewaaa, Twoja córeczka jest małą, niewinną, całkowicie bezbronną i bezgranicznie kochającą swoich rodziców dziewczynką. Jak każde dziecko, potrzebuje szacunku, zaufania, Twojej ochrony (poczucia bezpieczeństwa) i bezwzględnej miłości i akceptacji. Czy może na to liczyć?
      • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 31.07.08, 00:37
        arwen8 widzę w Twojej wypowiedzi dużą troskę o mnie i dziecko, może też moją
        rodzinę.
        Nie mam żadnych wątpliwości - moja reakcja-odczucie-niepokój na pewno były
        troską o dziecko - właśnie tę małą zdaną na rodziców istotkę, pełną ufności i
        spragnioną miłości oraz bezpieczeństwa - maleńka została przez nas adoptowana
        1,5 roku temu, dlatego też widoczne tu są pewne moje niedociągnięcia matczyne.
        I rzeczywiście - jeśli ktoś jest zorientowany w temacie - miłość i więź
        matka-córka budują się w takiej sytuacji ok. 2 lat, aż wszystko się stanie
        "naturalne". Maleńka jeszcze dzisiaj powtórzyła na placu zabaw "to moja mama", a
        ja z każdym dniem kocham ją coraz bardziej.

        Obecnie problem "molestowania" mojego dziecka uważam za opanowany. Wiem jakie
        mogą być objawy, co w razie czego zrobić, z czym nie należy przesadzać i jakich
        nie popełniać błędów. A konsultacje z osobami które spotykają sie z dziećmi
        faktycznie molestowanymi i znają sie na psychice dziecka są bardzo przydatne, bo
        pomagają człowiekowi trzeźwiej myśleć.
        Wszyscy chyba rozumieją czym są silne emocje, strach, obawa - ja już wpadałam w
        przerażenie i rozpacz.
        Tak, te rozmowy uspokoiły mnie ale pozytywnie - więcej rozwagi, rozumu,
        rozsądku. Na pewno nie uśpiły. Z pewnością zadbam żeby dziecku nie stała się
        krzywda.

        A mój stosunek do męża? Zwątpiłam w niego bo zawiódł mnie bardzo jakiś czas
        temu, ale gdzieś w głębi jednak nie dopuściłam, że mógłby coś takiego zrobić
        dziecku. On chyba też nie dopuścił do siebie tego, że ja mogłabym go o to na
        prawdę tak do końca posądzić - ta granica nie została złamana, więc ta nić
        wspólnoty rodzinnej jest nadal możliwa.

        I mam ogromną nadzieję, że jest tak jak teraz myślę.

        Pozdrawiam Wszystkich i dziękuję za wypowiedzi
        • 48xmax1 Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 10:44
          Nadzieje czy iluzje? Uspokoilas siebie, zmiotlas do podswiadomosci?
          Przeciez temu dziecku dzieje sie straszna krzywda a jesli
          adoptowane, nie pierwsza krzywda w zyciu tego malenstwa. Twoj
          partner krzywdzi ciebie i dziecko, ty krzywdzisz siebie i dziecko.
          Pytanie do siebie samej: dlaczego?
          • magdalenapio Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 11:00
            Czytam ten watek od dłuzszego czasu i w koncu postanowiłam napisac
            jakie jest MOJE zdanie na ten temat;
            - uważam,ze dziecko było molestowane
            - uważam,że w rozmowie z p.psycholog przedstawiłas wszytsko w taki
            sposób,aby wyszło tak jak wyszło; usprawiedliwienie męża...
            - dziecko nie wymysli sobie takich zabaw!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            szczególnie mówi ewidentnie o tym ,ze maż dotykał ja W TYCh miejscach
            - to trudne, ale obudz się dziewczyno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • aniazavonlea Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 11:46
              Podpisuje sie pod tym. Chyba trzebaby zrobić wszytsko zeby miec pewnosc czy
              dziecko nie było molestowane a nie tylko mieć nadzieję!
              Zadaniem matki jest chronić dziecko. To szokujące tak bardzo co tu zostalo
              opowiedziane ze dla wielu czytajacych nie ma watpliwosci ze jest na rzeczy to coś.
              chyba dobry ginekolog moze potwierdzic co i jak prawda ? nie tylko psycholog
              na kazdej stronie o molestowaniu dzieci sa napisane objawy.
              jesli zbierzemy to co dziecko mówi, zabawy czego nie moze wymyslic plus
              symptomatyczne zapalenia dróg moczowych to po prostu trzeba bardzo chciec
              wyprzec i nie widziec zeby teraz myslec o nie zranieniu doroslego i td itp...
              Myśle ze pani ekspert az nadto chroni doroslych a nie dobro tego dziecka.

    • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 12:56
      48xmax1 możesz napisać wprost co masz na myśli? Bo trudno jest mi wywnioskować z
      Twojej wypowiedzi?
      Czy dziecko adoptowane ma być inaczej traktowane? Moje dziecko choć adoptowane
      dostarcza o wiele więcej radości niż często rodzone. Ona jest niezwykła, silna,
      radosna, pełna życia, pomysłowa, a nie jakaś pokrzywdzona.

      I do pozostałych Forumowiczów - no cóż, sama zaczęłam ten temat, więc nie mogę
      narzekać, że mnie krytykujecie. Ale również nie wiem, na jakiej podstawie
      twierdzicie, że ktoś broni rodziców kosztem dziecka i że ja zagłuszam sumienie.
      Radziłabym dokładniej zorientować się w temacie dzieci molestowanych, objawów i
      całej tej procedury postępowania oraz dokładnie czytać to co napisałam o całej
      sytuacji.
      Tak dla informacji - ginekolog dziecięcy może coś stwierdzić gdy dziecko ma
      objawy - nie polecę do niego, bo moja córka obecnie nie ma żadnych objawów. A
      takie jakie miała leczy pediatra - i skutecznie sobie z tym poradził.

      A skąd myślicie wziąć pewność - dalsze życie pokaże i obiecuję, że poinformuję
      Was jakby się coś działo. Dziecka nikt nie skrzywdzi - moja w tym głowa.

      Pozdrawiam
      • magdalenapio Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 13:08
        ..."Czasami gdy miała takie
        czerwone wargi sromowe to podpytywałam, czy ktoś jej czegoś nie
        wkłada, nie
        dotyka - odpowiadała, że tatuś jej wkładał np. ogonek pieska, albo
        palec -
        nawet pokazała, że kciuk i wykonała ruch swoim kciukiem do żabci."


        Każdy dobry psycholog wiedziłaby,że to molestowanie......
        naprawde dziecko czegos takiego sobie SAMO nie wymysli!!!!!!!!!!
        • aniazavonlea Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 13:15
          Doprawdy kazda z nas pisze po to bo ma na wzgledzie dobro dziecka, ja mam
          dziecko i dla mnie co tu zostalo napisane jest niewyobrazalne.
          Czy naprawde myslisz ze jesli w tej chili nie ma czerownych warg sromowych to
          nei warto isc do ginekologa dzieciecego ktory zbada czy wczesniej nie mialo nic
          miejsca>?sadzisz ze nie mozna teraz tego zbadac czy nei cchesz wiedziec?

          Skad mozesz wiedziec jak sie kocha swoje dziecko a jak adoptowane skoro
          dopiero mozna powiedziec kiedy bedzie sie mialo i takie i takie..
          Do tego czemu uwazasz ze dotychczas nie stala sie krzywda Twojemu dziecku??? Czy
          nie rozumiesz tego ze oddanie dziecka do adopcji rozłąka z biol matką nie jest
          juz trauma krzywdą?? Naprawdę nie widzisz tego?
          Czasem po prostu mnie jako matkę dziecka w wieku Twoje corki to co piszesz to
          przeraza i dobrze ze piszesz tu na forum ale lepiej zebys pociagnęla do konca co
          zaczełas...
          • magdalenapio Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 13:21
            popieram,
            ale tez myslę,ze to tez mewaaa Twoja reakcja obronna, wiesz,ze jesli
            uwierzysz,Twój cały świat runie, dlatego moze tak wzbraniasz się i
            przyjęłaś linie obrony, zauwazyłam,ze coraz bardziej bronisz męża i
            cała tą sytuację....rozumiem to w pewnym sensie, ale dla spokoju
            swojego sumienia i wszystich idz jeszcze do ginekologa.....
      • 48xmax1 Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 16:31
        <Ona jest niezwykła, silna,
        <radosna, pełna życia, pomysłowa, a nie jakaś pokrzywdzona.

        To Twoje marzenie i widzenie mewaaa. A Twoje dziecko ma zakodowana w
        sobie ogromna traume, ktorej Ty nie czujesz. Rozstanie z biologiczna
        matka, zagrozenie z tym zwiazane, adopcje. Chcesz jej dac cos
        wspanialego, ale cos nie wychodzi, czujesz sie winna i niepewna.
        Popatrz na to realnie. Wspolczuj i kochaj to dziecko. To chcialam
        powiedziec.
    • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 14:52
      Już odpowiadam.
      Moje dziecko na dzień dzisiejszy jest normalnym dzieckiem, a nie pokrzywdzonym.
      Z pewnością 3-4 lata temu ciężko przeżyła odłączenie od biologicznej matki, ale
      dziś tego nie pamięta i nie zamierzam jej przypominać lecz dać jak najwięcej
      ciepła, matczynej miłości - aby żaden ślad po tamtych przeżyciach nie został.
      Nie porównuję z dziećmi rodzonymi - po prostu widzę jaka jest radosna, otwarta -
      wszędzie wzbudza sympatię.

      Nie bronię ani męża ani siebie. Rozmawiałam z ginekologiem dziecięcym z Kliniki
      - i jak usłyszał jakie są podejrzenia i jakie były objawy to mnie odesłał do
      pediatry i polecił zadbanie o higienę. Natomiast jeśli podejrzewamy, że dziecku
      coś złego się stało, to należy do 2 dni udać sie do Kliniki (bez skierowania) do
      odpowiedniego punktu i tam oni już wiedzą co robić - znają całą procedurę
      postępowania.
      Na dzień dzisiejszy wygląda to tak - idę do pediatry po skierowanie do
      ginekologa ale pediatra nie da mi skierowania, bo dziecko nie ma żadnych teraz
      objawów. Zakładając że się uprę i dostanę to skierowanie - idę do ginekologa i
      mówię o co mi chodzi - on bada dziecko i stwierdza, że nie widzi żadnych objawów
      - i nie zaleci nawet badania bakteriologicznego.
      Tak jest, bo sie dowiedziałam.
      Zostaje droga - iść prywatnie - tylko po co?

      Co do mojej rozmowy z córeczką. Analizuje całą tę sytuację - staram się
      dokładnie przypomnieć jak to sie zaczęło.
      W pierwszym poście nie napisałam dokładnie, więc teraz uzupełnię. Pisałam w
      następnych - ale nie każdy pewnie doczytał.
      Jak zobaczyłam, że się drapie i że ma zaczerwienienie sromu, to zapytałam "czy
      ktoś cię tam dotykał, czy ktoś ci tam coś wkładał", nie pamiętam dokładnej
      odpowiedzi, ale na pewno nie wskazała od razu żadnego przedmiotu, palca, ani
      osoby. I tu popełniłam pierwszy błąd, bo zaczęłam wymieniać osoby, przedmioty,
      również wymieniłam tatę. Na pewno zasugerowałam jej odpowiedź - ten pierwszy
      raz. Później już były pytania podobne - i ona wskazywała tatę - niejako
      "zadawalając" mnie, bo wyczuła, że podświadomie takiej spodziewam się odpowiedzi
      - kwestia mojej reakcji - bo po takiej odpowiedzi kończyłam zadawanie pytań.
      Co do kciuka - bo to najwięcej wzbudza niepokoju. Pamiętam, że zapytałam który
      palec, więc wybrała akurat kciuk (może dlatego, że nadal jak zasypia ssie kciuk
      - i proszę nie wyciągać z tego strasznych wniosków) i wtedy powiedziałam - to
      pokaż jak tata to robi - i wykonała ruch kciukiem w stronę swojej żabci (a
      przecież pytałam ją dokładnie o wkładanie, o żabcię i o palec - widać zatem
      wyraźnie, że nie była to żadna swobodna wypowiedź dziecka, lecz poskładanie tego
      co ja jej zasugerowałam).

      Tak jak ja analizuję tę sytuację - jestem z natury nieufna, podejrzliwa i tu też
      wyszło. Ale cieszę się, ze napisałam na forum, że w końcu z tym wyszłam na
      zewnątrz, bo te obawy były we mnie coraz większe i robiło się nieciekawie. Bałam
      się tego co podejrzewam, nie wiedziałam co z tym zrobić.

      Teraz wiem - kontakt z tatą - jak najbardziej wskazany - obydwoje przepadają za
      sobą - i paradoksalnie - potrzebny jest ten kontakt żeby potwierdzić lub
      wykluczyć te straszne podejrzenia.

      Jeśli coś jeszcze przeoczyłam to proszę o dalsze uwagi.

      Pozdrawiam Wszystkich
      • magdalenapio Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 15:28
        obys miała rację!!!!
        obserwuj...ja te z podglądnełabym jak wygląda to usypianie.
        tez należę do tych podejrzliwych.....tak dla uspokojenia się
        stanelabym za drzwiami....
        Jednak mimo wszystko uważam,że zachowania Twojej córki są
        niepokojące...
        i to nie jest pisanie,żeby Ci dokopać, tylko pisanie jak ja ja to
        widzę, a widze bardziej obiektywnie niz Ty...
        i uważam,ze ten pierwszy post był najprawdziwszy, potem tylko sobie
        tłumaczyłaś...
        To tylko moje zdanie i oczywiscie moge się mylić!
        • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 16:42
          Przyznam się - może to głupie i straszne - ale kupiłam (niestety, życie nie jest
          proste) podsłuch - i pozbędę sie wątpliwości.

          Jeśli chodzi o adopcję - jedyne czego się obawiam, to jak córeczka zacznie się
          interesować jak sie urodziła (do tej pory wie, ze jest adoptowana, ale jeszcze
          tego nie rozumie), to jak jej to wytłumaczyć. I druga sprawa - jak będzie
          starsza, w wieku dojrzewania i buntu - kiedy do niej dotrze, że biologiczni
          rodzice ją zawiedli - jak jej to wytłumaczyć, żeby sobie z tym poradziła. Więc
          trzeba na pewno dobrze przygotować grunt - więź, dużo miłości ....
          • magdalenapio Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 17:04
            dobrze ,ze kupiłas ten podsłuch.....jestem tez z natury nieufna, i
            Ciebie rozumiem...
            Co do tego jak powiedziec dziecku to mysle,że zapytaj sie
            doswiadczonych w tej kwestii mam, jest tu forum o adopcji i tam
            znajdziesz wiele wskazówek...sama chciałabym adoptowac dziecko, wiec
            duzo czytałam tam postów....w necie tez duzo jest porad wszelakich
            jak to zrobic, bedzie dobrze, jesli mała ma miłosc i bezpieczeństwo
            to wszystko bedzie dobrze!!!!!!
            • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 19:13
              dziewczyny, zastanówcie sie, co piszecie.
              Psycholog i pediatra problemu nie widzą. Mimo przedstawienia przez
              matke watpliwosci. Zadajcie swojemu malemu dziecku pytanie "Czy tata
              cos tam robi" - uslyszycie odpowiedź losową - tak, albo nie. Dzieci
              bowiem mają tendencję do odpowiadania zgodnie z tym, co rozumieja z
              pytania, a nie zgodnie z faktami. Przy pytaniach sugerujacych "Czy
              tata robil to i to" prawdopodobnie otrzymacie odpowiedź "tak", bo
              jak mama coś mowi, ze tata robił - no to pewnie robił.
              Wielokrotnie moje dzieci mowily rzeczy, mogące świadczyć o tym, ze
              jestesmy rodzina patologiczna - m.in. syn oświadczył dyrektorce
              przedszkola "Byli u nas goscie, ale nie pijacy" - biorąc pod uwagę,
              ze ani my, ani goscie nie pijemy nic poza butelka wina, wypowiedź
              byla zaskakująca. na tej podstawie - zgodnie z Waszym rozumowaniem -
              należalo by naslac na rodziców-alkoholikow opieke spoleczną.
              Poza tym z Waszych wypowiedzi przebija przekonanie, ze ojciec
              dziecku do niczego nie jest potrzebny. I ze nie bedzie żadną krzywda
              dla dziecka separacja od ojca. Krzywdą może byc tylko molestowania.
              czyli naprawde lepiej , aby 10 dzieci bylo pozbawionych niewinnego
              ojca, niż gdyby moglo zajść molestowanie. i że absolutnie wszyscy
              mężczyźni sa podejrzani, powinni być trzymani jak najdalej od
              dziecka, i pilnowani na kazdym kroku.
              A tak skrzywdzić dziecko jest bardzo latwo. I do tego namawiacie
              autorke wątku.
    • smooczyca Re: Czy to jest molestowanie? 01.08.08, 22:38
      mam corcie - corcie ktora ma teraz 7 lat - i czytajac posta
      poczatkowego zywo stanely mi moje rozterki i watpliwosci sprzed ok.
      3-4 lat.

      Nie mam pojecia jak to naprawde wyglada w domu autorki posta, faktem
      jednak jest, ze bardzo latwo sie jest "nakrecic" i wszystko
      interpretowac w sposob sprzyjajacy zalozonej teorii ...

      Ja ze swoja corcia pognalam do psychologa dzieciecego - prywatnego,
      ktory po 2 wizytach i analizie wykonanych rysunkow orzekl, ze
      wszystko jest ok.

      A co sklonilo mnie do obaw ?

      np. zaczerwienienie warg sromowych i wejscia do pochwy, owo
      swedzenie a co za tym idzie drapanie sie - tak jak piszecie
      dziewczyny - oczywiscie moze to byc dowodem na cos - a na co ? np.
      na to, ze (co jest standardem), ze dziewczynki nie podcieraja sie w
      przedszkolu po skorzystaniu z toalety - zarowno po zrobieniu siusiu
      jak i kupy - po 8 godzinach spedzonych w brudnych majteczka -
      zapalenie sromu czy drog moczowych praktycznie na zawolanie ....
      u mojej corci w przedszkolu papier toaletowy bardziej przypominal
      scierny, wiec nie wiadomo co bylo gorsze ... :(

      niestety - pytania sugerujace to zmora kazdej matki - a dziecko jak
      sejsmograf - intuicyjnie wyczuje jaka odpowiedz chcesz uslyszec i
      taka Ci poda - wszystko po to aby mama byla zadowolona - niestety
      nawet w tak koszmarnej sytuacji, gdy wlosy staja deba ...

      masturbacja, zainteresowanie wlasnymi narzadami plciowymi to
      standard dla dzieci w tym wieku, podgladanie sie w przedszkolu w
      toaletach, zagladanie do majteczek, podpatrywanie nawzajem przy
      lezakowaniu - ot podrecznikowy standard ...

      pamietam jak, ktoregos razu moja corcia po powrocie z przedszkola
      wyznala mi, ze ona to w czasie lezakowania wymyka sie z kolega z
      sali, zamykaja w szafie w ktorej przechowywane sa lezaczki i tam
      rozbieraja i on ja dotyka .....
      latwo sobie wyobrazic, ze na drugi dzien pognalam do przedszkola
      wyjasnic sytuacje ... i co ... i wielkim skrocie okazalo sie to
      bujna wyobraznia mojej corci ....

      refleksja koncowa - dzieci, ktore chodza do przedszkola socjalizuja
      sie juz w sposob niekontrolowany przez nas, rowiesnicze opowiesci w
      przedszkolu i wymiana informacji bardzo wplywana na ilosc informacji
      posiadanych przez nasze dziecko :D nawet tych informacji ktorych
      sobie nie zyczymy :D dlatego zaskakuja nas nasze dzieci i zaskakiwac
      beda kazdego dnia :D
      a naszym zadaniem jest bycie czujnymi i sprawdzac kazdy niepokojacy
      nas sygnal, nigdy nie lekcewazyc tego co mowia do nas nasze dzieci,
      bo zapewnienienie im bezpieczenstwa jest naszym obowiazkiem ...

      trzymam kciuki i zycze wszystkiego najlepszego !
      • sanni_only Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 10:57
        Chcialam tylko napisac ze zyjemy w takich czasach gdy media bez
        przerwy trabia o jakis zbaoczencach ,pedofilach,przemocy w rodzinie
        ze nawet ja wpadam w przesade o tym wszystkim myslac chce strzec
        moje dzieci i nawet na plazy kazdy facet to potencjalny pedofil ;(
        Wiec mojej coreczki 2 latka nawet na chwile nie puszczam bez
        majteczek ,sama sie lapie na to ze przejmuje takie zachowanie ze to
        glupie tak myslec.Mysle sobie ludzie nie dajmy sie zwariowac ;)
        Podobnie z przemoca w rodzinie ,w telewizji ,w gazetach komunikaty
        zeby natychmiast dzwonic jak cos wyda nam sie podejrzane
        krzyki,siniaki itp Wiec jak np moja coreczka dostaje histerii to ja
        juz moge wpasc w panike ze zaraz ktos zadzwoni do drzwi naslany
        przez sasiadow zeby nie zostac oskarzonym o jakies znecanie.
        Niestety znam jedna osobe ktorej synek mial taki etap wrzaskow ze
        przyjechala policja i zabrala malego ,dziecko w szoku matka jeszcze
        to byla byla normalna rodzina a dziecko w tej chwili reaguje panika
        na dzwonek do drzwi.
        • konstancja351 Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 11:31
          lepiej jak człowiek się martwi za bardzo, jest bardzo czujny, to
          dobrze,ze wszedzie trąbią!!!!
          ja jestem za!!!
          • kol.3 Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 18:37
            Jednego w tej całej sprawie nie rozumiem, dlaczego po stwierdzeniu
            zaczerwienienia sromu u córki, Mewaa nie poszła od razu z nią do
            ginekologa, tylko podejrzewała molestowanie a nie infekcję, którą
            trzeba wyleczyć.
            • verdana Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 19:29
              Bo własnie się za duzo naczytala - wiadomo, molestowanie jest tak
              powszechne, ze jest to pierwsza rzecz, jaka sie podejrzewa u
              dziecka...
              • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 20:21
                To również miało znaczenie - że problem molestowania jest nagłaśniany - miałam
                tego świadomość. Byłam też niedoświadczoną i wystraszona mamą, która dość długo
                zastanawiała się, czy to co widzi to coś normalnego, czy też powód do niepokoju.
                Pytałam siostrę, smarowałam maścią przeciw odparzeniom, bo córeczka jest
                pulchniutka, czytałam, obserwowałam, "podpytywałam" dziecko i tak pełna
                niepokoju i obaw udałam się w końcu do pediatry i później napisałam tutaj.
                • kol.3 Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 20:50
                  Małe dziewczynki łapią podobne infekcje jak i dorosłe kobiety i
                  trzeba je tak samo starannie leczyć. Nie doczytałam, czy byłaś w
                  końcu u lekarza?
                  • mewaaa Re: Czy to jest molestowanie? 03.08.08, 21:49
                    Napisałam już, ale powtórzę. Byłyśmy u pediatry - badanie dziecka, analiza moczu
                    - zapalenie drób moczowych - Furaginum + maść chlorchinaldin H + płyn Lactacyd
                    femina; wizyta kontrolna - mocz ok. Dbamy o higienę, nie używamy mydła, ale maść
                    co kilka dni dalej stosujemy. Za jakiś czas znów udamy się do pediatry po radę,
                    bo pojawiają się krostki i zaczerwienienia - nie wiem, czy to jakieś odparzenia
                    (bo upały a maleńka jak pisałam trochę pulchniutka) czy może trzeba będzie iść w
                    stronę bakteriologii - ale to lekarz mi pewnie powie.
                    • kol.3 Re: Czy to jest molestowanie? 04.08.08, 17:48
                      Ale do ginekologa dziecięcego nie poszłaś. Infekcja nie wyleczona,
                      skoro jest zaczerwienienie. Masz mocne nerwy.
    • vady Re: Czy to jest molestowanie? 24.08.08, 22:18
      jestem ojcem 3 letniej dziewczynki, zawsze wspierałem swoją żonę w wychowywaniu
      naszej córeczki, również kąpiąc ją, dbając nawet o części intymne jej ciała.
      Nigdy, ale to przenigdy czynności te nie miały kontekstu seksualnego. Bywało, że
      wspólnie z zoną i dzieckiem kąpaliśmy się, bywało, że i sam wchodziłem do wanny
      do córeczki i kapałem ją, zawsze jednak w obecności żony. Obydwoje uznajemy to
      za naturalne. Co prawda nie zdarza mi się wkładać tego, czy tamtego jak
      napisałaś w liście i nie znam się na tym czy to dziecięca wyobraźnia, czy prawda
      ale wiem jedno, że jeżeli znasz swojego męża, znasz dziecko i obydwoje je
      kochacie to nigdy nie zrobicie dziecku krzywdy. Obecnie nasza rodzina jest w
      bardzo trudnej sytuacji a to dlatego, że podczas wspólnego z dziadkiem pobytu
      nad morzem zobaczył jak kąpałem moją córkę w wannie. I tylko to stało sie
      pretekstem do złożenia zawiadomienia w prokuraturze. Nie wiem czy nas związek
      przetrwa, czy moja córeczka będzie wychowywana bez ojca, czy moja żona nawet
      obecnie tak silna wytrzyma stres i to wszystko przez co z pewnością przejdziemy.
      Dlatego porozmawiaj z mężem, wykorzystaj swoją matczyną intuicję bo możesz
      zniszczyć wspaniałą rodzinę. My od kilku dni we wszystkim widzimy molestowanie,
      w każdym ruchu, w każdym słowie, spojrzeniu-i co najgorsze są ludzie, dla
      których tak jest!!!
      Pozdrawiam serdecznie i mam wiarę, że twój mąż to wspaniały człowiek, nie
      zboczeniec. Ale jeżeli jest inaczej to niech go ręka Boska broni.
Pełna wersja