relecje w rodzinie

25.07.08, 11:13
Nie daję rady. Mój ojciec chudnie, stęka, bierze jakieś leki, nie
może spać. Był ostatnio na jakichś badaniach, ale nie wiadomo na
jakich. Podobno wszystko dobrze. Rzeczywiście od ostatniej wizyty u
lekarza nie powtarza już na okrągło "co ja zrobię", chociaż nie
jestem pewna czy akurat to wydarenie miało wpływ na zaprzestanie
gadania samego do siebie.
Mój ojciec zawsze był indywidualistą. Gdy byłam małą dziewczynką
nosił mnie na barana, bawił się ze mną. W miarę upływu czasu
narastały problemy związane z dalszą częścią rodziny, a one
rzutowały na moich rodziców. Coraz częściej kłocili się. Bywało tak,
że bałam się przyjść do domu, bo nie wiedziałam co się wydarzy. Ale
nigdy a ni mnie a ni mamy nie uderzył. Jednak te ciągłe awantury
spowodowały, że coraz bardziej zamykałam się w sobie. W podstawówce
cierpiałam na nerwicę natręctw. Nie umiałam i nadal nie potrafię
budować relacji z ludzmi. Moi rodzice nie są zbyt towarzyscy, rzadko
kto nas odwiedza.
Nie wiem jak uzdrowić relacje w mojej rodzinie. Dodam, że mam 18
lat, przede mną matura, nie wiem jak sobie dam z tym radę, w szkole
jestem zestresowana, nie mam zbyt wielu przyjaciół.

Jeśli ktoś w ogole to przeczytał, jestem bardzo wdzięczna:)
    • lubie.misie Re: relecje w rodzinie 25.07.08, 12:12
      Przeczytałam i współczuję. Jesteś na progu dorosłości, ale nadal
      potrzebujesz wsparcia od rodziców, jak każde dziecko, które jeszcze
      mieszka z rodzicami.
      Często tak zdarza sie, że dziecko nigdy nie otrzymuje tyle miłości,
      ciepła i czułości, ile potrzebuje. Wg mnie nie do Ciebie należy
      uzdrawianie realacji w rodzinie, bo gdy dorosłe osoby same nie widzą
      potrzeby zmiany, to żadna siła, ani żadne gadanie ich do tego nie
      zmusi. Przy braku zgody między rodzicami cierpią dzieci, bo nie mają
      poczucia bezpieczeństwa. Ojciec, choć sie o niego martwisz, jest
      dorosłym facetem i sam może unieść swoje problemy.
      Może spróbuj poszukć pomocy dla siebie u psychologa?? Mam dobre
      doświadczenia w tym względzie.
      Pozdrawiam Cię ciepło
      • iam.leukonoe Re: relecje w rodzinie 25.07.08, 12:23
        Chodzę na terapię gestalt. Byłam na 3 spotkaniach, na razie trudno
        powiedzieć czy przyosi efekty. Nie wiem czy taki rodzaj terapii
        będzie pomocny, słyszałam, że lepsza jest terapia behawioralno-
        poznawcza.

        Teraz są wakacje. Siedzę całymi dniami w domu. Wszyscy znajomi albo
        gdzies wyjechali, albo robia prawo jazdy, pracują. Sama z chęcią
        poszłabym do pracy, tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Boję się,
        że sobie nie poradzę.

        Boję się też tego, że nie będę umiała stworzyć normalnej rodziny,
        opartej na miłości, okazywaniu uczuć itp. No, najpierw trzeba
        znależć odpowiedniego faceta, a to też jest problem:)
        • monia76 Re: relecje w rodzinie 25.07.08, 13:06
          moja droga, znalezienie odpowiedniego faceta jest problemem bez
          względu na to czy ma się problemy ze sobą i rodziną czy nie ;-)
          • dortis Re: relecje w rodzinie 25.07.08, 18:31
            Skoro masz teraz więcej czasu, koniecznie przeczytaj sobie
            TOKSYCZNYCH RODZICÓW Susan Forward. Trzymaj się.
    • mama-cudownego-misia Re: relecje w rodzinie 25.07.08, 22:12
      Widzisz, to nie jest tak, że teraz jesteś już duża i gdybyś umiała, to mogłabyś
      "uzdrowić relacje w rodzinie". Uzdrowić możesz co najwyżej Twoje relacje z
      innymi osobami, a i to tylko, jeśli one będą współpracować. Proces wchodzenia w
      dorosłość nie polega na "sprzątaniu" we własnej rodzinie, tylko na oddalaniu się
      od niej, uczeniu się, jak sobie radzić samemu w świecie. Oczywiście nie mówię tu
      o zerwaniu kontaktów, tylko o przebudowaniu relacji z rodzicami. To, co dzieje
      się między rodzicami, pozostaje poza Twoim zasięgiem - są dorośli, jeśli od tylu
      lat nie potrafią sie dogadać, to Ty tego nie zmienisz.
      Choroba ojca - może przekona go argument, ze bardziej sie martwisz nie wiedząc,
      co się dzieje, że gryziesz się, ze to może rak, albo serce, albo inna
      potencjalnie śmiertelna choroba. Może Ci powie. Jeśli nie, to będzie jego
      decyzja i musisz ją uszanować. Od biedy możesz podpatrzeć, jakie leki bierze, i
      sprawdzić w internecie, na co to.
      A lęk? Każda z nas przez to przechodzi. Czytałam gdzieś nawet, że poziom lęku u
      młodych, 20-letnich kobiet jest wyższy, niż na innych etapach życia, nawet niż u
      emerytek. Nie ma innej rady, jak stawić temu czoła i spróbować. Kup gazetę i
      zobacz, czy któreś z ogłoszeń Ci nie odpowiada. Jeśli nie, powtórz to dnia
      następnego. Albo zastanów się, co byś chciała robić przez wakacje i zamieść
      własne ogłoszenie. Ja sobie w liceum świetnie dorabiałam pisząc ludziom zadania
      domowe i udzielając korepetycji. Jak już zaczniesz coś robić, zamiast się tego
      bać, od razu poczujesz się lepiej :-)
      Powodzenia!
Pełna wersja