bleee2000
25.07.08, 14:54
witam,
od kilku lat jestem po rozwodzie i wychowuje mojego 13letniego syna na
przemian z moja byla zona. tydzien u mnie i tydzien u niej. do tej pory bylo
wszystko w pozadku, ale..
od pewnego czasu zauwazylem ze syn raczej nie chce do mnie przychodzic. woli
spedzac czas u mamy bo ma tam wiecej kolegow (pomimo iz spacerem moze przejsc
z domu do domu). doszly mnie tez sluchy ze zgodzil sie na bycie u swojej matki
100% nawet bez rozmowy ze mna. mysle ze bedzie chciala mi go zabrac i
manipuluje nim!
wiem ze syn ma do mnie zal ze nie interesuje sie nim kiedy jest u mamy, ze za
malo dzwonie (wogole tego nie robie, bo w koncu to tylko tydzien! chociaz jego
mama dzwoni do niego codzien) ze nie przejmuje sie nim.
teraz syn wrocil z 3 tygodniowej koloni prosto do matki. bedzie tu dopiero za
tydzien, a rownie dobrze moglby sie przyjsc i przywitac. dlaczego tego nie robi?
dzwonilem do niego kilka razy podczas jego wakacji, dzwonilem po powrocie, ale
jest poza zasiegiem.
czuje rywalizacje ze swoja byla zona, kto jest lepszym rodzicem, kto wiecej
razy zadzwoni, wiecej razy poglaszcze po glowce.
czy to za malo ze staram sie go wychowac?
nie chce nim manipulowac jak ona, co powinienem zrobic?