Maz skapiec czy egoista?

26.07.08, 01:27
Pomóżcie proszę, bo nie wiem co o tym już myśleć. Jesteśmy małżeństwem z 5
letnim stażem, kochamy się i rozumiemy. Mamy dwoje dzieci. Niby fajne życie,
ale... Maz ma dziwne podejście do pieniędzy. Od początku wspólnego życia mamy
osobne konta. To jego decyzja. Za mieszkanie płacimy po połowie. Nigdy mi to
nie przeszkadzało, bo mąż jest typem, który robiłby mi inspekcje i wymówki za
każdą wydana na ciuchy i kosmetyki złotówkę, a nie lubię się z tego tłumaczyć.
Zarabiamy podobnie, wiec jest równowaga. Sytuacje finansowa mamy dość dobra.
Jednak mąż, pomimo, ze zarabia sporo, nigdy nie kupuje mi prezentów. Kupuje je
natomiast sobie, bardzo często, są to gadżety mniej lub bardziej drogie,
najczęściej kupowane na allegro. Niedawno były moje imieniny. Przypomniałam mu
ze od paru miesięcy podobała mi się pewna rzecz. Nie jakaś specjalnie droga,
ot wydatek rzędu dwieście złotych - dla niego żaden problem. Powiedział mi, ze
nie - bo on nie zamierza na prezent dla mnie przeznaczać aż takiej sumy.
Zaproponował ze da mi na to polowe sumy, druga polowe muszę sobie dopłacić
sama. Poczułam się okropnie, jakbym była niewarta tego drobnego w końcu
prezentu. Bez przesady, w końcu jestem jego zoną, a imieniny są raz do roku.
On uważa, ze dlaczego ma mi kupować droższy prezent, skoro może kupić tańszy,
na odczepkę - aby odfajkować moje święto.
Czuje się podle. W pracy koleżanki ciągle chwalą się, ze dostają od mężów to
czy tamto. A mojego nawet raz do roku nie stać na gest dla ukochanej podobno
zony :/
Co o tym sadzicie? Zastanawiam się czy to egoizm, czy zwykle skąpstwo??
    • ludkae Re: Maz skapiec czy egoista? 26.07.08, 01:47
      Brzmi jak obsesja na tle jego pieniedzy. Wyglada jakby stawial pieniadze na pierwszym miejscu.
      • prochottka1 Re: Maz skapiec czy egoista? 26.07.08, 12:25
        ja bym tak samo postapila gdy on bedzie mial imieniny czy urodziny
        nawet jesli jego prezent bedzie kosztolal 50 zlotych
        wsadzilabym do koperty 25 i powiedziala zeby sobie doplacil.

        porozmawiaj z mezem i powiedz jak sie czujesz i ze jest ci bardzo
        przykro.
    • 18_lipcowa1 i to i to. 26.07.08, 16:25
      boze, zawsze taki byl?
      nie wyszlabym za takiego osobnika.
      • still-misbehaving Re: i to i to. 27.07.08, 12:19
        No, niestety, zawsze. Pamietam, ze na pierwszej randce zapłacił za pierwszego
        drinka w klubie, a przed zamówieniem następnego spytał "słuchaj, czy mogłabyś
        teraz ty postawić następną kolejkę, bo to strasznie droga knajpa?" Ja byłam tak
        zakochana i zapatrzona w niego ze się zgodziłam.
        Na szczęście poza ta jedna wada, to facet do rany przyłóż, dlatego został moim
        mężem ;-) Niemniej denerwuje mnie strasznie, ze kiedy zapłaci za mnie nawet 50
        złotych kupując mi np. coś na moja prośbę, często każe mi sobie potem te
        pieniądze ZWRACAĆ!

        Macie jakiś sposób, żeby go zreformować?
        • uli Re: i to i to. 27.07.08, 12:27
          Trochu późno...
          Ale na naukę ponoć nigdy nie jest za późno. Przecież mogło Ci się zmienić, i już
          Ci się nie podoba, że taki jest. Rozmawialiscie??
          • still-misbehaving Re: i to i to. 27.07.08, 12:32
            Rozmawialiśmy już parę razy. Pokiwał głową, stwierdził : OK postaram się. Ale
            niewiele to dało. Obawiam się, ze jemu potrzeba jakiejś nauczki, żeby zrozumiał.
            Macie jakiś pomysł??
            • 18_lipcowa1 Re: i to i to. 27.07.08, 15:56
              still-misbehaving napisała:

              > Rozmawialiśmy już parę razy. Pokiwał głową, stwierdził : OK
              postaram się. Ale
              > niewiele to dało. Obawiam się, ze jemu potrzeba jakiejś nauczki,
              żeby zrozumiał
              > .
              > Macie jakiś pomysł??



              Wiesz co, ja mysle ze masz to co chcialas. Skoro przyznajesz sie ze
              widzialas to ,ale olalas a teraz nagle Ci sie to nie podoba?
              Zyj z tym, widzialy galy co braly.
              Wspolczuje pazura.
            • uli Re: i to i to. 28.07.08, 00:06
              Mąż nie ma motywacji do zmiany. Może powinnaś zacząć stosować jakies
              "wzmocnienia negatywne" ;) Nie mam pomysłu jakie, zastanów się sama co by to
              mogło być. Moja kolezanka zwykła mawiać w żartach "szantażuj go seksem", ale ja
              nie posuwam się do takich rad :) Może po prostu powinnaś przestać odpuszczać. To
              jest zwykłe chamstwo i brak taktu, nalezy na to zareagować ze stosowną siłą. A
              jak to wygląda, on mówi, że da Ci połowę pieniędzy na prezent, a Ty odpowiadasz
              - Ok, skoro musi tak być, to niech tak będzie, chociaż wspominałam ci że mi to
              nie odpowiada?
              Moim zdaniem nie powinnas w ogóle przyjmowac tych pieniędzy, powiedzieć jasno,
              ze sobie nie zyczysz takich prezentów, a jak Ci kupi jakieś badziewie to mu
              wyjasnic, że nie masz 15 lat i że czujesz się urazona jego brakiem taktu,
              empatii i skąpstwem. I spytaj, czy chciałby dostac taki prezent, jaki się
              kupowało kolegom na mikołajki w podstwaówce.
        • 18_lipcowa1 Re: i to i to. 27.07.08, 15:55
          still-misbehaving napisała:

          > No, niestety, zawsze. Pamietam, ze na pierwszej randce zapłacił za
          pierwszego
          > drinka w klubie, a przed zamówieniem następnego spytał "słuchaj,
          czy mogłabyś
          > teraz ty postawić następną kolejkę, bo to strasznie droga knajpa?"
          Ja byłam tak
          > zakochana i zapatrzona w niego ze się zgodziłam.


          Nie wiem jakbym musiala byc zapatrzona zeby przymknac oczy na takie
          cos.


          > Na szczęście poza ta jedna wada, to facet do rany przyłóż, dlatego
          został moim
          > mężem ;-) Niemniej denerwuje mnie strasznie, ze kiedy zapłaci za
          mnie nawet 50
          > złotych kupując mi np. coś na moja prośbę, często każe mi sobie
          potem te
          > pieniądze ZWRACAĆ!


          Nie bylabym z takim facetem. To jak facet rzadzi kasa i jak w tym
          widzi kobiete to wazna sprawa. Twoj maz to zwykly pazur, dusigrosz a
          przy tym egoista.
          Kopa by u mnie dostal.
          >
          > Macie jakiś sposób, żeby go zreformować?
    • kicia031 Re: Maz skapiec czy egoista? 27.07.08, 16:12
      Skapiec czy egoista? Ja bym powiedziala ze burak, wybacz.

      Musi miec naprawde mnostwo innych zalet, skoro godzilas sie na takie
      traktowanie, ale nie dziw sie, ze skoro nie postawilas w pore granic, to teraz
      jest tak jak jest.

      Jak to zmienic? Maz musi zaczac walczyc o twoje wzgledy, bo na razie chyba
      sadzi, ze lykniesz wszystko. wiec przestan lykac.
    • osa551 Re: Maz skapiec czy egoista? 29.07.08, 17:46
      Co za burak.

      > kochamy się i rozumiemy

      no nie powiedziałabym, że sie rozumiecie

      A przy okazji. Kup sobie sama prezent na imieniny za 500 a nie 200 zł i się nie
      przejmuj. Jeśli mąż jest naprawdę tak przywiązany do pieniędzy proponuję
      wyznaczyć mu w domu cennik za pranie, prasowanie i co sobie tam jeszcze wymyślisz.

      Wg mnie facet jest po prostu burakiem i Cię nie szanuje. No ale to moje zdanie.
    • memphis90 Re: Maz skapiec czy egoista? 04.08.08, 17:03
      Niedawno były moje imieniny. Przypomniałam mu
      > ze od paru miesięcy podobała mi się pewna rzecz. Nie jakaś specjalnie droga,
      > ot wydatek rzędu dwieście złotych - dla niego żaden problem. Powiedział mi, ze
      > nie - bo on nie zamierza na prezent dla mnie przeznaczać aż takiej sumy.
      Ja bym powiedziała- to się już nie wysilaj, sama sobie kupię. I kupiłabym sobie
      coś ekstra i sama to sobie wręczyła w jego obecności. Albo dałabym mu na
      urodziny PÓŁ prezentu (przepiłowany zegarek na przykład)- resztę niech sobie dokupi.

      Albo pożałowałabym mu seksu- w końcu po co mam się wysilać na cały stosunek, gra
      wstępna wystarczy, a resztę niech sobie "dorobi" własnoręcznie... Ja już się
      napracowałam...

      Ogólnie raczej nie mogłabym być z takim facetem. Żarty żartami, ale takie
      odgrywanie się, jak opisałam powyżej, raczej do niczego nie doprowadzi. Można
      spróbowac potrząsnąć facetem raz, ale jak nie podziała, to marne są szanse na
      zmianę...
      • monia76 Re: Maz skapiec czy egoista? 04.08.08, 17:07
        memphis90 napisała:

        > Albo pożałowałabym mu seksu- w końcu po co mam się wysilać na cały
        stosunek, gr
        > a
        > wstępna wystarczy, a resztę niech sobie "dorobi" własnoręcznie...
        Ja już się
        > napracowałam...
        >

        koncept stary jak świat, ale jakże pięknie ubrany w słowa. oplułam
        monitor ze śmiechu.
    • wielbicielnaruto trzeba wychować 04.08.08, 20:36
      facet nie jest burasem, jest mega mądry. Kino domowe, drobiażczki za
      tysiaka. Mam propozycje - może się dorzucisz na telewizorek HD
      ready albo full HD? Proponuje cegłą zdrowo w łepek się trzepnąć i
      zdrowo myśleć. Zacznij nowe wychowanie - 200,oo to rozumiem na
      waciki? Przedstaw mu listę zakupów - co ma kupić do końca roku.
      Proponuję buty Prady, coś z H&M, Channel 5 i jakieś kosmetyki. No
      chyba od tego faceci są?
      • sanciasancia Re: trzeba wychować 06.08.08, 23:53
        H&M? Taką taniochę? Bez żartów, niżej najnowszej kolekcji Zary nie schodzimy,
        ale tylko jedwabie i kaszmiry.
        A poza tym, diamenty są wieczne, prawda?
    • ruta.dl Re: Maz skapiec czy egoista? 06.08.08, 10:52
      a jak wyglda "rozliczanie" za codzienne sprawy?
      Kto robi zakupy? jak uzupelnisz lodowke za "swoje" pieniadze a on
      cos zje to rachunek dostanie?
      A pranie? czy jak pierzesz jego za przeproszeniem gacie razem ze
      swoimi rzeczami to on Ci zwraca za proszek do prania?
      Sorki za te pytania ale sytuacja wydaje mi sie tak absurdalnie
      nieprawdopodobna, ze az fascynujaca.
    • mama303 Re: Maz skapiec czy egoista? 06.08.08, 21:15
      Facet nie jest głupi i traktuje Cie po partnersku. On sobie kupuje
      sam prezenty to i Ty sobie kup sama. Po co te afery? Przeciez to
      śmieszne - Ty mu wskażesz, co ma Ci kupić i ma pójść i Ci kupić
      nastepnie poadorowac Cie tym prezentem który mu wskazałaś. No
      przestań - czysta hipokryzja.
      Wbrew pozorom taki układ jest zdrowszy niż żona na utrzymaniu męża
      choćby nawet obsypywana superdrogimi prezentami za jego kasę.
      • sanciasancia Re: Maz skapiec czy egoista? 06.08.08, 23:56
        Ale to chyba po załatwieniu rozdzielności małżeńskiej ;)
        A na poważnie, w związku chyba chodzi o to, żeby obie strony starały się zadbać
        o potrzeby partnera. O siebie samego można dbać samotnie.
        • krzysztof-lis Re: Maz skapiec czy egoista? 18.08.08, 12:38
          > A na poważnie, w związku chyba chodzi o to, żeby obie strony starały
          > się zadbać o potrzeby partnera.

          Wątkotwórczyni nie napisała, jak dba o swojego partnera i jakie / czy kupuje mu
          prezenty. :]
          • sanciasancia Re: Maz skapiec czy egoista? 19.08.08, 10:52
            > Wątkotwórczyni nie napisała, jak dba o swojego partnera i jakie / czy kupuje mu
            > prezenty. :]
            A. Uproszczona wersja małżeństwa - ja dbam o Ciebie, kupując mi prezenty, a Ty
            dbasz o mnie w ten sam sposób. Myślałam, że w ogólności ludzie mają różne
            potrzeby - i jedna strona chce prezenty, a druga, żeby ja drapać po plecach.
            Wątkotwórczyni nie pisała nic o charakterze potrzeb męża.
            • krzysztof-lis Re: Maz skapiec czy egoista? 21.08.08, 14:26
              > Wątkotwórczyni nie pisała nic o charakterze potrzeb męża.

              No właśnie. Może mąż nie ma potrzeby kupować żonie prezentów? Ja tak mam na
              przykład... :)
              • sanciasancia Re: Maz skapiec czy egoista? 21.08.08, 20:27
                > No właśnie. Może mąż nie ma potrzeby kupować żonie prezentów? Ja tak mam na
                > przykład... :)
                Mam nadzieję, że chociaż drapiesz ją po plecach.
      • kaz-oo Re: Maz skapiec czy egoista? 07.08.08, 07:37
        mama303 napisała:
        >taki układ jest zdrowszy<

        ale na pewno mniej sympatyczny;)
        • mama303 Re: Maz skapiec czy egoista? 08.08.08, 22:02
          kaz-oo napisała:

          > mama303 napisała:
          > >taki układ jest zdrowszy<
          >
          > ale na pewno mniej sympatyczny;)

          zależy co kto woli :-)
      • triss_merigold6 Re: Maz skapiec czy egoista? 07.08.08, 08:57
        Taki układ to w spółkach może się sprawdza ale nie z bliskimi - w
        założeniu - ludźmi. Emocje i uczucia, rozumiesz?
        • mama303 Re: Maz skapiec czy egoista? 08.08.08, 22:01
          triss_merigold6 napisała:

          > Emocje i uczucia, rozumiesz?

          A co mają wspólnego emocje i uczucia z zakupem konkretnie wskazanego
          przez kobitkę prezentu?
          • stoprocent Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 11:51
            Emocje mają z tym tyle wspólnego, że chęć zrobienia komuś
            przyjemności (szczególnie, gdy nie trzeba się za bardzo wysilić, bo
            sposób małżonka podała na tacy) świadczy o tym, że ten ktoś jest dla
            nas ważny i że obdarzamy go uczuciem (emocjami).
            Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby mąż zasugerował, że sobie mam
            dołożyć do prezentu. Gdyby nawet uznał, że nie chce tych 200 na mnie
            wydać (swoją droga, jakiż bsurd) to powiedziałby, żebym sama sobie
            to coś kupiła, a on na imieniny zrobi mi niespodziankę (i następnie
            idzie do sklepu i nabywa coś za 100).
            Do autorki wątku: Powiedz temu facetowi, ale spokojnie, bez
            pretensji typu "jak on może itd.itp.", jak się poczułaś. Mów o
            swoich uczuciach, nie o tym, co on powinien, co robią inni. Powiedz,
            że jest ci przykro, że poczułaś się, iż nie jesteś dla niego warta
            200 zł (nie radzę przy tym wspominać, że na siebie on wydaje
            więcej), co tam czujesz. Jeśli istotnie się kochacie i rozumiecie,
            to na drugi dzień przyleci z tym prezentem i wiechciem badyli.
            Jak nie przyleci, to można spróbowac z odstawieniem od łoża, ale nie
            że za kare, tylko po prostu nie masz ochoty, bo on dał ci odczuć, że
            jestes dla niego bezwartościowa.

            Pozdrawiam
            • krzysztof-lis Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 12:46
              > Jak nie przyleci, to można spróbowac z odstawieniem od łoża, ale nie
              > że za kare, tylko po prostu nie masz ochoty, bo on dał ci odczuć, że
              > jestes dla niego bezwartościowa.

              Super, jak mąż nie kupi żonie prezentu, odstawić go od łóżka. Nie za karę, bo
              przecież to byłoby k--estwo...
            • anika305 Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 13:29
              Najdziwniejszy tok rozumowania,najgłupszy rada... idąc tym tokiem
              rozumowania-rozwiedź się z nim jak Ci kwiatów na dzień kobiet nie kupi....
              W związku są naprawdę rzeczy ważniejsze od prezentów... Odstawić od łoża bo
              prezentu nie ma .... litości; nie dość, że nie ma prezentu to nie ma sexu...
              pociąć się idzie...
              Na pewno docenia żonę i okazuje jej,że jest dla niego ważna w inny sposób (niż
              drogie prezenty). Gdyby się nie kochali nie byliby razem.A to że nie poleci
              następnego dnia i nie kupi to nie znaczy, że nie kocha. Bosh co za materializm.

              Facet tak ma i już- po co z tego robić tragedię?

    • 1_basia Re: Maz skapiec czy egoista? 19.08.08, 12:18
      Ja z mężem też mam odzielne konto, czynsz na pół, opłaty reszta on,
      jedzenie i dziecko -ja.
      Wydaje mi się, że wychodze na tym jak zabłocki,a le chrzanię to. Co
      do prezentów - idzie na łatwiznę - dostaję kwiaty albo kasiorę,
      żebym coś sobie kupiła np. na gwiazdkę.

      Oni tacy są, ich zachcianki są dla nich ważniejsze. nie wszyscy
      oczywiście, ale śmiem tweirdzić, iż znakomita wiekszość.
      Pozdrawiam
    • kati1973 Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 09:40
      Pzrylaczam sie do zadania tych co uwazaja, ze masz sie postawic
      To jest zachowanie przykre i masz prawo sie obrazic i ma Ci byc
      prawo przykro. Nie przyjmij żadnego prezentu i się obraz skutecznie
      i dasaj skutecznie, Niech sie nauczy o Ciebie zabiegac
      • krzysztof-lis Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 12:47
        > i dasaj skutecznie, Niech sie nauczy o Ciebie zabiegac

        A dokładniej: niech się nauczy, że zabiegać = kupować prezenty.
      • anika305 Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 13:41
        Jasne a faceci to jasnowidze i działa na nich "skuteczne obrażanie się".
        I nie ważne, że sprawdzają się jako mężowie i ojcowie. I są dla was
        najwspanialsi na świecie. Nie, to nie ważne- ważne, że nie kupują prezentów bo
        nie sprawia im to przyjemności. Oni tak mają i już-przynajmniej większość.
        Przeraża mnie ilość rad typu zemścij się, pokarz, że cie nie szanuje, że o
        ciebie nie dba bo nie kupił jakiegoś badziewia za 200 zł.
        Bo to,że przytuli i złoży życzenia i pokaże, że pamięta to za mało?
        Trzeba było wyjść za kobietę...
        • zuju2 Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 13:53
          Z ciekawości pytanie do tych z Was, które macie osobne konta z mężami i
          "sprawiedliwie" dzielicie sie wydatkami na pół...
          Za ile wyceniłyście mężowi donoszenie ciąży i urodzenie WSPÓLNEGO dziecka plus
          koszty psychiczne przedsięwzięcia plus ewentualną zmianę figury? To wszystko da
          sie wycenić. Stać ich było na to;))
          Śmieszą mnie osobne konta w małżeństwie...
          • hugo43 Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 19:13
            smiac sie czy plakac?a malzenstwo wasze w krs zarejestrowane?ja nie
            pracuje,mamy wlasny biznes,czasem cos tam pomoge,do zusu
            pojde,przelewy porobie itp.ale w zaden sposob nie odczuwam,ze jestem
            na utrzymaniu meza.prawie przez tylek pieniadze mi wklada,ciagle
            slysze kup cos sobie.a juz do szalu go doprowadza jak mu mowie ile i
            na co wydalam.po prostu tak zostal wychowany,ze prawdziwy facet musi
            zarobic.byl okres,ze nie pracowal,prawie depresja przyplacil,ze jest
            na moim utrzymaniu.co bedzie u was jak ty zachorujesz,ulegniesz
            wypadkowi itp.wtedy nie bedziesz juz rownym partnerem dla męża!!!
            • anika305 Re: Maz skapiec czy egoista? 22.08.08, 20:52
              Nie sądzę żeby się nie zajął jak żonie się coś stanie. Widocznie tak się
              dogadali i jest im dobrze i tak zostali wychowani ich mężowie. Kwestia tego, że
              jeśli się weszło w układ z osobnymi kontami to żeby scen nie robić. Widziały
              gały co brały. No chyba, że nie widziały a teraz są zdziwione:-) Są różne
              charaktery, różne układy i różne sposoby na życie...
Pełna wersja