madzioszek1
12.08.08, 18:59
witam.zabronilam mojemu bylemu mezowi widzen z dziecmi, gdyz jak nimi sie
zainteresuje i mu sie przypomni ze ma dzieci to po kazdej takiej wizycie
dzieci nie moga dojsc do siebie.ostatnio wyzwal mnie i corke za to ze
powiedziala mu prawde,z synem sie pozegnal a jej nie powiedzial nic,potem
plakala ze juz ona dla niego nie znaczy nic.gdy bylam z dziecmi na wakacjach
prosilam by do nich zadzwonil.nic nawet smsa nie przyslal.corka leczy sie u
psychologa gdyz byla w depresji przez to ze ja odstawil,pociela sobie reke i
chciala sie najesc tabletek boje sie sytuacji ze znowu sie to powtorzy,gdy
znowu jej naobiecuje.nie wiem czy robie dobrze ale mam juz dosc patrzenia jak
placza i czekaja az sie pojawi gdzie z reguly sie i tak nie pojawia.moze ktos
cos doradzi bo ja juz sama nie wiem co mam robic