urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku.

16.08.08, 12:39
a mąż się obraza:( To prawda ze on oczekuje seksu ode mnie, dla mnie nigdy nie
był sex wazny, miałam problemy z zajcim w ciaze i wtedy sypialismy czesto.
teraz kiedy juz dzieciątko jest na swiecie, zwyczajnie nie mam chceci na sex.
Mały w łózku- nie ukrywam daje mi wymowkę, ale mąż chce przeniesc dziecko do
łózeczka:( Co robic? Czy są jakies naukowe powody ze lepiej rozwija sie
dziecko spiace przy matce?
    • b.wierzbowska1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:11
      To jakis żart?
      • yadrall Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:20
        Albo zart,albo dramat rodzinny...
        Wolalabym to pierwsze :)

        A tak powaznie to Twoj maz ma calkowit racje-dziecko powinno spac w
        swoim lozku,a nie lozku malzenskim. Tak jest lepiej dla rodzicow-
        wszak seks to jedna z nitek wiazacych malzonkow i dla dziecka-ktore
        powinno sie nauczyc,ze wchodzenie do sypialni rodzicow nie jest
        sprawa oczywista,a powinno byc poprzedzone PUKANIEM!!!
    • marzeka1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:19
      Powiedz, że żartujesz, pisząc: "teraz kiedy juz dzieciątko jest na swiecie, zwyczajnie nie mam chceci na sex."- wiesz, przy takim podejściu gdy sprowadzisz się tylko do roli matki-rodzicielki, szybko zostaniesz też samotną matką. Mam 2 dzieci, nie spałam z nimi, miały swoje łóżeczka, na karmienie piersią wolałam wstać lub mąż podawał.
      "Czy są jakies naukowe powody ze lepiej rozwija sie
      > dziecko spiace przy matce?"- nie spotkałam się, od wspólnego spania miałoby dziecko co? szybciej rosnąć? ząbkować??
      • zagubiona12 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:23
        nie zartuję, nie lubię seksu.
        Mówie np ze jesli matka spi z dzieckiem to to czuje sie bardziej szczesliwe bo
        np bardziej bezpieczne, nie pozostawiane same w lozeczku:( raczej chodzi mi o
        rozowj emocjonalny ..nie fizyczny.
        • marzeka1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:33
          "nie zartuję, nie lubię seksu."- to powiedz to mężowi, myślisz,że długo uda się udawanie i zasłanianie dzieckiem? masz ochotę na samotne macierzyństwo? jakoś tak wydaje mi się,że sprowadziłaś męża do roli rozpłodowca, by poczęło się "dzieciątko".Mąz widzi (ciągle jeszcze przy takim podejsciu) w tobie kobietę, chce seksu, bo to także łączy i jednoczy związek.Chcesz, by pojawiła się w twoim życiu jakaś pocieszycielka?
          • verdana Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:44
            Osoba, ktora nie lubi seksu, powinna o tym uprzedzic faceta przed
            slubem. Inaczej jest nieuczciwa. Małzenstwo jest bowiem
            zobowiazaniem do uprawiania seksu, a nie wykorzystaniem faceta jako
            dawcy nasienia i tyle.
            Dla dziecka taki uklad jest fatalny, bo niewatpliwie niedlugo straci
            ojca.
            • nchyb Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:52
              wiele zależy od tego, kiedy to dziecko się urodziło, jeżeli zaledwie
              parę miesięcy temu, to to wszystko może być zwyczajnie efektem
              przemęczeia młodej matki.

              Samo spanie dziecka z rodzicami nie musi wcale oznaczać braku seksu
              mędzy małżonkami! Może mama nie chce współżyć z mężem tak często jak
              on by chciał, bo ma mniejsze potrzeby? Może na razie nie chce, bo
              jest przemęczona? A może seks ją zniechęcił po porodzie?
              Samo stwierdzenie - nie lubię - to za mało by znaleźć rozwiązanie.

              Jednak unikanie seksu na dłuższą metę, bez prób rozwiązaia tego
              problemu - faktycznie może zaowocować rozpadem związku.
              • verdana Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 14:00
                Autorka nie napisała "{nie mam ochoty na seks" - co może być
                zrozumiałe przy malym dziecku (ale nie znaczy, ze nalezy go nie
                uprawiać wcale, mąż tez czlowiek), tylko "nie lubie seksu".
                A to zupelnie inny problem.
                • nchyb Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 14:33
                  e tam, napisała, że sex nie był nigdy bajważniejszy i nie ma teraz
                  chęci na sex.

                  Przyznaję, dla mnie też nigdy nie był najważniejszy. Czasami
                  wolałabym skończyć dobrą książkę, a nie przerywać dla żądzy w
                  najciekawszym momencie.

                  Dopiero późiej zagubiona wspoina, że nie lubi. Ja w sumie też nie
                  lubię, jakieś takie to niehigieniczne ;-)

                  Żarty na bok, ja jednak stawiam na niższy temperament, spadek
                  napięcia po wreszcie pozytywnym zajściu w ciążę po długich
                  staraniach i zwyczajne przemęczenie.

                  No cyba, że autorka orgazmó nie osiąga, nie odczuwa przyjemności i
                  faktycznie traktowała męża wyłącznie jako reproduktora. Wtedy albo
                  seksuolog, albo ...
                  Jak tu nie skrzywdzić męża i dziecka?... Trudny problem. Przy
                  całkowitej niechęci do seksu - jednak próbowałabm wizyty u
                  seksuologa.
                  • nchyb Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 14:38
                    przy okazji - młodsze dziecko długo spało z nami w łóżu, a nie
                    przeszkadzało nam to w najmniejszym stopniu i nie musieliśm
                    rezygnować. W końcu nie tylko na łóżku można się kochać :-)

                    Na miejscu męże pozwoliłabym dziecku spać z Wami a żonę zaciągnęła
                    np. do łazienki. Ale przy ogólnej niechęci do sexu - może mu być
                    trudno i wtedy nie będze dzwne jeżeli on poszuka innego źródła
                    zaspokojenia. I w takim przypadku wcale bym jego nie winiła...
                • metalin Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 13:12
                  verdana napisała:

                  > Autorka nie napisała "{nie mam ochoty na seks" - co może być
                  > zrozumiałe przy malym dziecku (ale nie znaczy, ze nalezy go nie
                  > uprawiać wcale, mąż tez czlowiek), tylko "nie lubie seksu".
                  > A to zupelnie inny problem.

                  Ale nie przeszkadza jej to knuć, że jest to powód do wymówki przed seksem.
                  Biedny facet.
            • marzeka1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 13:55
              "Dla dziecka taki uklad jest fatalny, bo niewatpliwie niedlugo straci
              ojca."- zgadzam się, na dłuższą metę tak się nie da. Piszesz o bezpieczeństwie dziecka, jeśli tak uważasz, to weź pod uwagę, że dobrze jak dziecko ma i ojca, i matkę.
              • zagubiona12 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 14:57
                Przepraszam za zamet.
                Nie przepadałam za seksem od zawsze, ale kiedy bylismy na poczatku związku
                podobało mi sie. Tak jak pisałam musiałam duzo się nastarac aby byc w ciąży, po
                tym fakcie nie wiem moze seks mi zupełnie obrzydł.
                Z tego co piszecie wynika ze jesli jednak mąż nie dostanie ode mnie cielesnosci
                odejdzie. On mnie kocha wiec nie sadze. Dziecko ma 4 mies. Nie mowie ze seksu
                juz nigdy ale napewno nie tak czesto jak przy starankach, a on pewnie mysli ze
                pozniej tak bedzie. Mezczyzna tez powinien zrozumiec kobiete jej potrzebe. Ja
                tez wole cos innego porobic wspolnie niz tylko odbywac stosunki.
                Myslałam ze jak mu przedstawie jakąś naukową teorię na temat lepszego rozwoju
                dziecka spiacego razem z matką nie bedzie nalegał na odlozenie dziecka do
                łózeczka. A kochac bede się z nim ale chce to odciągnąć w czasie.
                • purpurowa_komnata Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 15:07
                  > Myslałam ze jak mu przedstawie jakąś naukową teorię na temat
                  lepszego rozwoju
                  > dziecka spiacego razem z matką nie bedzie nalegał na odlozenie
                  dziecka do
                  > łózeczka.
                  Powiedz,że żartujesz- proszę...
                • nchyb mówiłam, że jest zmęczona... 16.08.08, 15:22
                  przy 4 miesięcznym niemnowlaku to normalne. I jeszcze hormony też do
                  normy nie wróciły. Normalka, szczególnie jak jeszcze piersią karmisz.

                  Dla dobra związku musicie się pozmuszać - Ty do częstszego sexu, on
                  do wstrzemięźliwości.
                  Może poczytajcie razem trochę Mastertona, on tam w którejś Magii czy
                  Potędze sexu podaje rady, co robić, by znaleźć złoty środek dla par
                  o różnym temperamencie.

                  No i trochę podociążać obowiązkami małżonka. Jak on się zmęczy,
                  mbiej będzie chciał, ty odpoczniesz, mnie nie będziesz chciała i
                  jakoś się tam zgracie...
                • 18_lipcowa1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 16:22

                  > Z tego co piszecie wynika ze jesli jednak mąż nie dostanie ode
                  mnie cielesnosci
                  > odejdzie. On mnie kocha wiec nie sadze.

                  Zebys nie byla zdziwiona. Kochac to on sobie moze i Ciebie i
                  dziecko. Podupczyc na boku bez problemu moze kochajac Ciebie. Gorzej
                  bedzie jak z dupczona pania wejdzie w zwiazek emocjonalny co jest
                  bardzo mozliwe - bo mysle ze jesli zaniedbujesz meza w seksie to i
                  emocjonalnie tez - i wtedy bedziesz mocno zdziwiona.
                  Nie wytrzymalabym dlugo bez seksu - wiadomo jesli trzeba typu
                  choroba partnera lub rozlaka chwilowa to tak, ale samo NIE bo nie
                  doprowadzaloby mnie do furii i mysle ze znalazlabym sobie kochanka.
                  Patrzac na takie kobiety jak Ty nie dziwie sie facetom ze zdradzaja.


                • driadea Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 12:32
                  zagubiona12 napisała:
                  >Myslałam ze jak mu przedstawie jakąś naukową teorię na temat lepszego rozwoju
                  > dziecka spiacego razem z matką nie bedzie nalegał na odlozenie dziecka do
                  > łózeczka

                  Powiedz, że to w zgodzie z naturą jest. Żaden ssak nie odnosi młodych na czas
                  snu w inne miejsce, że o łóżeczku nie wspomnę, tylko wszystkie śpią przy matce,
                  a niektóre nawet przy obojgu rodziców.
                • herbatka.jasminowa Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 12:33
                  "On mnie kocha wiec nie sadze."- nigdy nie mów nigdy

                  jak dla mnie troche tutaj infantylności, ciekawe ile ty masz lat?
                • bubster Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 26.08.08, 23:05
                  mąż ma Cię zrozumieć, a Ty jego?
                  to co robisz, to zwyczajne oszustwo - dziecko jako wymówka, zamiast
                  prawdy
                  po co się w ten związek pakowałaś?
                • vickydt Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 28.08.08, 23:23
                  szczęka mi opada. Czytając takie pokrętne wydumki wstyd mi, że jestem kobietą.
    • purpurowa_komnata Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 15:00
      Co robić? Przenieść dziecko do łożeczka bo jest tylko Twoją wymówką
      aby nie było seksu.Może nie zdajesz sobie sprawy ale brakiem seksu
      karzesz męża -tylko za co?
      Wybierz się do seksuologa, wytłumacz mężowi,że po porodzie w związku
      ze zmianami w Twoim organiźmie oraz nową sytuacją nie masz ochoty na
      seks, powiedz żeby jeszcze trochę poczekał...Ale nie rób mężowi
      krzywdy, bo z tego co piszesz tak właśnie jest i Twój mąż ma pełne
      prawo do niezadowolenia.
      • yadrall Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 15:13
        Twoj maz Cie kocha i jest cierpliwy,ale jak nie bedzie seksu to w
        koncu znajdzie sobie inna do figli i tyle bedzie z milosci.
        A Tobie nie chodzi o dobro dziecka,ale o wymowke. Skoro nie mozesz
        mezowi powiedziec prawdy,ze nie masz ochoty na seks,tylko wmawiasz
        jakies wyimaginowane potrzeby dziecka,to oznacza,ze juz macie jakis
        problem w malzenstwie. Gdyby tak nie bylo to poprostu
        powiedzialabys: sluchaj kochanie,jestem zmeczona, hormony buzuja i
        nie mam ochoty na seks. Poczekaj miesiac/dwa/szesc,a znowu bedzie
        seks. Poza tym jakos nie wyglada jakbys Ty sie liczyla z potrzebami
        mez,ktory ma prawo oczekiwac seksu z zona!!!
        • ka-bra Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 09:31
          dziecko nie ma wyimaginowanych potrzeb ale jak najbardziej realne, i spanie z takim maluszkiem jest zdecydowanie korzystne, co do sexu zgadzam się z w.w.
    • 18_lipcowa1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 16:07
      matka i ojciec to nadal maz i zona
      i nadal powinni uprawiac seks - dla dobra wlasnego, dobrego
      samopoczucia, dbania o wiezi i dla dobra malzenstwa
      dziecko to dziecko i ma swoje lozeczko i tam powinno spac
      jesli jestes przemeczona to popros meza o to zeby pomogl ci w domu,
      tak zebys miala wiecej checi na seks, jak nie pomoze- proponuje
      lekarza.
      to nienormalne ze kobieta, zdrowa kobieta nie ma ochoty na seks i
      szuka wymowek.
      zrob cos z tym bo jesli wiecznie maz bedzie slyszal nie , znajdzie
      sobie kochanke albo pojdzie do burdelu
      • asiara74 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 17:08
        Święta prawda, im szybciej autorka wątku to zrozumie tym większe
        prawdopodobieństwo, że za kilka miesięcy lub lat nie naskrobie wątku "Jak mam
        wybaczyć zdradę"
        • marzeka1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 18:01
          " Mezczyzna tez powinien zrozumiec kobiete jej potrzebe."- a w drugą stronę to nie działa??? ty nie powinnaś zrozumieć, że mężczyzna też ma potrzebę fizycznego kontaktu z kobietą i to,że kocha, nie oznacza, że chce życ w abstynencji.Oj, dobrze to nie rokuje.
          • verdana Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 18:13
            Mąż moze nie zrozumieć, ze zonie seks się znudził, więc ma się bez
            niego obyć. Seks jest nieodłaczną częścia małżenstwa. Moze tez
            przestać kochac - nie dlatego, ze musi żyć w abstynencji, ale
            dlatego, ze zobaczy, ze jego potrzeby sa przez zone uznane za
            nieważne i ignorowane. Zresztą faceci, ktorym odnawia się seksu, "bo
            juz nie chce z tobą spać, nie lubie" nie czuja się kochani, tylko
            odrzuceni.
            A wykorzystywanie dziecka dla odmowy seksu jest obrzydliwe, podobnie
            jak wykorzystywanie dziecka do rozwiązywania jakichkolwiek problemow
            małżenskich.
            Nie wróżę temu zwiazkowi trwania. Nie tylko dlatego,z e autorka nie
            lubi seksu, ale takze dlatego, zeabsolutnie nie liczy się z męzem.
            On jest od zrobienia dziecka i tyle.
    • piekielnica1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 19:12
      Strasznie smutny obraz tego malżeńskiego seksu z tego watku się
      wylania.
      Uczestniczki forum potępiają zagubioną i przeko nująją, ze seks to
      malżeński obowiązek.
      Obowiazek, bowiem żadna sie nie przyznaje, ze sprawia on jej radość,
      cementuje związek i poglębia uczucia do mężczyzny.
      Najwazniejsze to utrzymac go przy sobie, najlepiej poprzez seks.
      O swoich odzczuciacvh, czy potrzebach ani slowa.
      Zagubiona napisala szczerze o swoich odczuciach i jest potępiona.
      Ale może to jej mąż nie sprawia by pragnęla tej bliskosci?, moze
      jest egoistą zaspokajajacym wylącznie wlasne potrzeby, może nie jest
      jeszcze dostatecz nie rozbudzona seksualnie?.
      Kobieta potrzebuje pomocy i wsparcia, najlepiej profesjonalnej, ale
      o taką nie jest łatwo.
      Radzicie jej zaciskac zęby i udawac orgazm?, bo inaczej mąż
      odejdzie? same tak robicie?.
      To męzczyzna wyrzucił niemowlę z ramion matki i sam sie tam ulokował.
      On nie moze sam spac w nocy bo jest mu przykro? smutno?, czuje sie
      zagrożony?.
      A jak czuje sie niemowle w łóżeczku?, nie czuje sie porzucone i
      zagrożone?
      Wszystkie matki z gromady naczelnych trzymają dlugo swoje młode w
      ramionach, tylko ucywilizowana kobieta musi w tych ramionach trzymac
      wyłącznie mężczyznę?.
      Zagubiona ma problem, ale glównie ze sobą, bo to ona powinna czuć
      się zainteresowana seksem ze swoim mężem i ojcem ich dziecka.
      A ojciec i mąż powinien jej to umozliwic i zachęcic, uwiesc ja
      ponownie, a nie wyrywajac jej niemowlaka z ramion.
      • verdana Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 19:32
        O nie - wcale nie uwazam, ze obowiazkiem każdego jestlubic seks.
        Natomiast biorąc slub nalezy uprzedzić druga osobe, ze za seksem sie
        nie przepada i ze "tylko raz do roku i tylko w celu mienia dziatek".
        Wtedy wszystko jest OK. Natomiast, gdy oswiadcza sie facetowi, ze
        już zrobil dziecko, wiec na seks może nie liczyć, bo od poczatku
        seks mia slużyć tylko w tym celu - to jest nieuczciwe.
        I czytaj ze zrozumieniem - zadna z nas nie pisze o naszym seksie,
        czy nam to sprawia radość, czy nie. Piszemy tylko, ze małżenstwo
        gdzie jedna osoba nagle oswiadcza, ze seksu nie chce nie ma
        wiekszych szans na przetrwanie, bo seks jest nieodłącznym elementem
        małzenstwa.
        A o wyrywaniu niemowlaka z ramion raczej nie ma mowy - jest mowa o
        zaslanianiu sie dzieckiem przed seksem.
        • piekielnica1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 20:38
          > Natomiast biorąc slub nalezy uprzedzić druga osobe, ze za seksem s
          > sie nie przepada i ze "tylko raz do roku i tylko w celu mienia
          > dziatek".

          Tutaj moglaby sie zgodzic, gdybysmy nie zyli w kraju katolickim,
          gdzie zachowanie dziewictwa do slubu jest jednak nie tak unikalnym
          zjawiskiem.
          Jakaz to dziewica moze przed slubem uprzedzic malżonka o tym, ze
          nie lubi seksu?

          To pierwsza sprawa, a druga jest taka, ze jest to bardzo
          nieprzyjazne forum.
          Szczęsliwe posiadaczki szczęśliwych rodzin tylko patrzą by jakąś
          nieszczęśliwą posiadaczkę uswięconej rodziny, z ktorej jest
          niezadowolona skopac do granic wytrzymalosci, dołożyć jej tak by
          poczula w piętach.
          Poczula sie pouczona, upokorzona i z przeswiadczeniem, ze jest
          absolutnym zerem i popelnila sepuku. Czujecie sie tym nakręcone?
          Szczęśliwe kobiety tryskaja az takim jadem?
          • purpurowa_komnata Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 20:49
            > Poczula sie pouczona, upokorzona i z przeswiadczeniem, ze jest
            > absolutnym zerem i popelnila sepuku. Czujecie sie tym nakręcone?
            > Szczęśliwe kobiety tryskaja az takim jadem?

            Chyba sama masz problem- bo ja nie zauważyłam abym kogoś upokorzyła
            i nie zamierzam tego zrobić-a poza tym takiego wrażenia nie
            odniosłam jakoby autorka miała o sobie myśleć jak o zerze- bo w
            istocie nim nie jest.
            Jedyne to oczekiwała innej rady i to wszystko-ale niestety nie ma
            dowodu ,który by wskazywał niezbicie,że spanie niemowlęcia w łóku z
            rodzicami jest dla niego najlepsze. Są natomiast niezbite dowody,że
            brak seksu w małżeństwie po hasłem "bo nie lubię" nigdy nie jest
            najlepsze dla związku- można powiedzieć,że związkowi szkodzi.
          • burza4 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 17:59
            piekielnica1 napisała:

            > Tutaj moglaby sie zgodzic, gdybysmy nie zyli w kraju katolickim,
            > gdzie zachowanie dziewictwa do slubu jest jednak nie tak unikalnym
            > zjawiskiem.

            w gronie z kółka oazowego może i nie tak unikalnym, w skali ogólnej -
            nie rozśmieszaj mnie proszę

            > Jakaz to dziewica moze przed slubem uprzedzic malżonka o tym, ze
            > nie lubi seksu?

            bycie dziewicą nie oznacza, że z seksem nie miało się nic wspólnego.
            O seksie oralnym nie slyszałaś?
            • verdana Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 18:22
              A poza tym, jak ktos juz jest takim zasadniczym, przestrzegajacym
              zasad katolikiem, to powinien wiedziec, ze niedopuszczalene jest
              odmawianie seksu współmałzonkowi "bez waznych przyczyn". Czyli
              katolicka zona tylko dlatego, ze jej sie nie chce odmawiać nie
              powinna.
      • eeela Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 12:43
        > Wszystkie matki z gromady naczelnych trzymają dlugo swoje młode w
        > ramionach, tylko ucywilizowana kobieta musi w tych ramionach trzymac
        > wyłącznie mężczyznę?.


        Widziałaś kiedyś u innych naczelnych związki monogamiczne trwające całe życie?

        Dla twojej informacji, takie nie występują. Zastanów się teraz, dlaczego.
      • bubster Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 26.08.08, 23:09
        Seks to nie jest małżeński obowiązek i nikt tu tak tego nie
        przedstawia.
        Natomiast zasłanianie się dzieckiem jest oszustwem.
        Powinna powiedzieć mężowi, że ochoty nie ma - wprost, bez
        zaslaniania się "bo dziecko musi spać z matką".
        A niechęć do seksu to druga strona medalu niekoniecznie jest
        jej "winą". Możliwe że albo partner się nie stara, albo ona nie
        mówi, co lubi, albo ma niskie libido.
        W każdym razie należy "coś z tym zrobić" by dopasować jakoś do
        siebie małżonków, a zacząć trzeba od szczerej rozmowy.
        I nie tylko jej potrzeby mają tu być zrozumiane, jego też.
      • vickydt Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 03.09.08, 18:41
        to projekcja, czy co? Skoro nie widzisz, ze piszemy nie o obowiazku
        z zacisnietymi zębami a o problemie klamstwa i braku radochy z seksu
        (TO TEN BRAK RADOCHY NAS DZIWI) TO NAPISZE JASNO: JA MAM RADOCHE Z
        SEKSU I NEI WYOBRAZAM SOBIE ZWIAZKU BEAZ NIEGO.

        Za duzo w Twom poscie zalozen "moze on jej nie daje tego czy
        tamtego". A autorka sama przyznaje, ze seksu nigdy nie lubila, tylko
        koncentrowala sie na robieniu dziecka. Nie wspomniala SLOWEM o
        innych brakach. Wiec rownie dobrze mozna ciagnac wątek, ze nie lubi
        rózowych sukienek, bo o tym nie napisala.

        Baba oklamuje swojego meza i szuka do tego przykrywki. Czy powodem
        tego sa urazy z dziecinstwa, parszywe wzorce wyniesione z rodziny
        czy znajomych, tego nie pisze, w kazdym razie pyta tylko, jak ma
        ciagnac klamstwo, by sie nie wydało. Błeee.
    • brak.polskich.liter Hej, Zagubiona 16.08.08, 19:23
      Podejdz do lustra i sprawdz, czy masz juz poroze, czy jeszcze chwilowo nie.

      Z uwagi na Twoj stosunek do meza (mozesz facetowi przekazac gorace wyrazy
      wspolczucia), zycze rogow okazalych i rozlozystych, zas jemu - ognistej kochanki.
      • zagubiona12 Re: Hej, Zagubiona 16.08.08, 19:56
        tak mam poroze takie ze nie mieszcze sie do mieszkania. a w zime nie kupujemy
        choinki tylko wieszamy na nim bąbki.
    • zagubiona12 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 19:54
      mam teraz metlik..
      Nie sadzilam ze az takie znaczenie ma seks dla faceta. A moze dla mojego nie az
      takie ma znaczenie.
      Oczywiscie bede sie z nim kochała ale nie teraz , mysle ze dopiero po roku i mam
      nadzieje ze on to zrozumie. Teraz naprawde nie mam checi, wystarczy mi całus i
      przytulanie. Oddaje się cała dziecku - powinien to docenic. Świetnie gotuję
      spełniam jego zyczenia kulinarne. Czy to mało?
      Nie mniej przeraziło mnie to co piszecie..i dało do myslenia.
      Dziekuję.
      • marianna72 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 20:04
        poczytaj sobie forum " brak seksu w mazlenstwie"mozna poznac problem
        od tej drugiej ( niechcianej ) strony.
        • marianna72 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 20:05
          marianna72 napisała:

          > poczytaj sobie forum " brak seksu w malzenstwie"mozna poznac
          problem
          > od tej drugiej ( niechcianej ) strony.
          podejae link
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
          • asiara74 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 20:17
            Po roku kochana to możesz sie spodziewać że tak sie od siebie oddali twój
            mężczyzna że ciężko będzie mu wrócić. Te przykre słowa to nie złośliwość ale
            sposób na to abyś przejrzała na oczy. Przestań się infantylnie zachowywać, połóż
            dzieciątko po wieczornym karmieniu do łóżeczka(jego), wskocz w ładną bieliznę i
            poczuj się kobietą u boku swojego faceta, bo nia przede wszystkim powinnaś być
            oprócz bycia mamą. :))) mówi do ciebie kobieta, która poczuła co to znaczy nią
            być po kilku latach podobnego zaślepienia na potrzeby swojego męża.
      • purpurowa_komnata Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 20:18
        > Oczywiscie bede sie z nim kochała ale nie teraz , mysle ze dopiero
        po roku i ma
        > m
        > nadzieje ze on to zrozumie. Teraz naprawde nie mam checi,
        wystarczy mi całus i
        > przytulanie. Oddaje się cała dziecku - powinien to docenic.
        Świetnie gotuję
        > spełniam jego zyczenia kulinarne. Czy to mało?

        Powiem tyle 100%mężczyzn, których znam niestety nie wystarczy całus
        i przytulenie żony - to jest jakbyś go karmiła przez miesiąc
        powiedzmy kisielem. To mu nie wystarczy-i wcale nie dlatego,ze jest
        złośliwy,o ile wytrzyma na takiej "diecie"w przypadku np ciąży lub
        choroby partnerki, którą kocha- o tyle w normalnych warunkach nie bo
        dla niego brak seksu=równa się brak miłości w tym przypadku.I wcale
        nie chodzi o seks z inną-chodz o to,ze w takim związku nie będzie do
        końca szczęśliwy.
        Ty jesteś jego żoną a nie żoną Twojego dziecka-więc on tego nie
        doceni-i wcale mu się nie dziwię.
        Wymieniłaś go na dziecko-to wszystko- a co byś zrobiła gdyby Twój
        mąż dbał o potrzeby tylko własnej matki a Tobie mówił,że matka go
        potrzebuje więc jej się cały oddaje. Mam nadzieję,że byłabyś
        rozgoryczona i zła i uważałabyś,ze Ci robi krzywdę.
        Twój mąż bardzo kocha dziecko ale chce mieć żonę-to najnormalniejsze
        na świecie.
        Życzenia kulinarne wg mojej oceny to za mało.
        • verdana Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 16.08.08, 23:05
          Czyli przez rok bedziesz mowila facetowi, że nie jest dla Ciebie
          atrakcyjny seksualnie, ze abolutnie nie masz ochoty z nim spać, ze
          mysl o seksie z nim budzi w Tobie niechęć. Nie ma takiej sily -
          nawet jesli fact nie szaleje za seksem to poczuje sie odrzucony.
          Wyobraź sobie sytuacje, ze facet mowi "Teraz mam dziecko, więc przez
          rok bede tylko dla niego. Nie oczekuj, ze Cie dotkne, przytule,
          pocaluję, liczy się tylko dziecko, a dotykac Cie nie mam
          najmniejszej ochoty. Nie lubie Cie dotykac - po prostu, nigdy nie
          lubilem, ale chcialem miec dziecko. Powinnas zrozumieć, zę jesli
          przynosze do domu pieniadze i kocham dziecko, ktore jest dla mnie
          najwazniejsze na swiecie, to wystarczy i nie oczekuj niczego wiecej".
      • marzeka1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 09:08
        "mysle ze dopiero po roku i mam
        nadzieje ze on to zrozumie. "- wybacz, oplułam się kawą! nie, nie zrozumie, będzie najpierw prosiłl potem będzie miał poczucie odrzucenia jako mężczyzna, a potem- znajdzie inną panią.A po roku co"- raz w miesiącu czy aby znowu dac się zapłodnić? żałosne, naprawdę.

        " Oddaje się cała dziecku - powinien to docenic."- wiesz, sama jestem matką 2 dzieci, ale mnie jako kobietę i matkę przerażają takie teksty.

        "Świetnie gotuję
        > spełniam jego zyczenia kulinarne. Czy to mało?"- i do tego wszystkiego, co piszesz, dochodzi galopujący infantylizm.Sama aż się prosisz o kłopoty małżeńskie, szkoda tylko "dzieciątka".
        • yadrall Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 10:10
          Ja juz pomijam brak seksu w malzenstwie,ale z tego co piszesz to
          jasno wynika,ze przy dziecku Ty sama wszystko robisz,bo tylko TY
          jestes w tym dobra (wszak Ty sie cala poswiecasz dziecku). Dla mnie
          to straszne bo nie dosc,ze meza odrzucasz jako partnera seksualnego
          to dodatkowo odstawilas go jako ojca!!! Jzeli teraz nie pozwolisz mu
          ma opieke (i odpowiedzialnosc za swoje dzialania) nad WASZYM
          dziekckiem to facet nie dosc,ze bedzie sfrustrowany jako maz to
          jeszcze jako ojciec!!!
          Na poczatek proponuje umowic sie z siostra/kolezanka na wyjscie do
          kina czy na kawke,a malucha zostawic z Tata. Ty odpoczniesz od
          dziecka i byc moze poczujesz sie kobieta (a nie tylko matka!!!),a
          Twoj maz poczuje ile staran potrzebuje WASZE dziecko! Inaczej to
          zapewniam CIe,ze facetowi przez rok nie wystarczy,ze dobrze gotujesz
          i opiekujesz sie dzieckiem.

          Ps. a tak swoja droga to podziwiam matki,ktore spia z dzieckiem w
          jednym lozku-dla mnie to poprostu byloby niewygodne!!! Uwielbiam
          swobode w czasie snu!
          Ps. co do obowiazku malzenskiego to ja sie zastanawiam jak wytrzymam
          polog po porodzie,w koncu to cale 6tygodni bez seksu-oj,zebym do
          wszystkich obowiazkow byla taka chetna...
      • kali_pso Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 10:07
        Dawno nie czytałam podobnych bredni- no fakt, kawał porządnej
        golonki na talerzu powinien zaspokoić faceta pod każdym względem;)


        Ty przestałaś już być żoną swojego męża.
        Jesteś wyłącznie matką jego dziecka..sama nie wiem komu bardziej
        należy współczuć- mężowi czy dziecku, temu substytutowi
        namiętności....
        • vickydt Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 03.09.08, 18:51
          tez dawno czegos takiego nie czytałam. I to nie jest jednorazowa
          brednia - od dni kilkunastu autorka tkwi niezmiennie na pozycji
          matki polki prokopki z siatami z ziemniakami. I on to ma docenic.

          Na miejscu faceta bym miala w nosie obiady - a co to, barów w
          miescie nie ma?

          Miałabym przede wszystkim w nosie klamczuchę. Brzydzi mnie kłamstwo
          u płci obu, a tym bardziej tak nieudolnie grubymi nićmi szyte.

          XXI wiek a dzieciata baba łoczy przeciera ze zdumienia, że ludzie
          potrzebują seksu, jeszcze ich wyzywa od dotkniętych obsesją.
      • bubster Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 26.08.08, 23:13
        "Oddaje się cala dziecku - powinien to docenić"

        COOO????

        To już przestałaś być żoną? Muszyn zrobił swoje - czytaj dziecko -
        Murzyn może odejść?

        Po co wychodziłaś za niego za mąż? Bo nie wmawiaj, że z miłości!
    • zagubiona12 :( 17.08.08, 10:12
      czyli rozumiem, ze chce nie chce muszę z mezem sypiac, tak czy siak udawac ze
      jest zajebiscie mi w łózku.. MUSZE byc kochanką..a co zrobic mam jesli naprawde
      nie bardzo mam chęć? zmuszac sie? Napisaliscie miz e jesli bede tk postepowała
      jak robię to wczesniej czy pozniej rozpadnie się moj związek z nim.. to mnie
      przeraziło:(
      Ale jak naprawde obecnie nie czuje sie na siłach sypiać z nim, sex mnie nie
      kreci( wychodzi na to ze on tego nie zrozumie, i zacznie szukac sobie
      pocieszycielki...Myslicie ze kazdy facet na pierwszym miejscu stawia seks? ze
      zdradzi bo zona po porodzie - zmeczona opieką nad malenstwem nie "daje mu co noc"...
      To co piszecie to jakis horror..
      Widac to tak ze wy wszyscy macie jakąs obsesję na punkcie "seksu"..
      Moze moj facet taki nie jest pogadam z nim i ustalę jak czesto on ode mnie
      oczekuje wspolzycia.
      Dziwne jest to ze 1 miesjce ma sex a pozniej zycie rodzinne dziecko itp.. smutne
      to..
      • kali_pso Re: :( 17.08.08, 10:23
        ...Myslicie ze kazdy facet na pierwszym miejscu stawia seks? ze
        zdradzi bo zona po porodzie - zmeczona opieką nad malenstwem
        nie "daje mu co noc"...


        Nie, wcale tak nie myślę.
        Ale jest róznica między seksem kilka razy w miesiącu a roczna,
        przymusowa abstynencją, jaką chcesz mu zaserwować w parze z pysznym
        obiadem;) Przeświadczenie, że facet, który nie wytrzyma długiego
        separowania od łózka ma "obsesję na punkcie seksu" albo "stawia go
        na 1 miejscu" i nie roumie zony- jest manipulacją, mająca na celu
        jego deprecjację a z Ciebie zrobienie nieszczęśnicy, której powinno
        sie współczuć.
        • jagodzianka05 Re: :( 17.08.08, 10:46
          powiem łagodnie, ja dopiero siedem miesięcy po porodzie odzyskałam chęć choć
          łatwo nie było, czułam ból, wiele przyjemności nie miałam, ale przeczytałam
          gdzieś że warto popróbować kilka razy mimo to a radość z seksu wróci, nie
          wierzyłam ale zrobiłam i teraz od myśli na temat wieczornych spotkań (ale nie w
          sypialni gdzie śpi córcia) odpędzić się nie mogę...
          Ja też długo nie mogłam zajść w ciążę - 3 lata - wiele przeżyliśmy, a ile się
          nadziałaliśmy;) potem całkowicie wchłonęło mnie dziecko, nic się nie liczyło,
          studia, dom, mąz, przyjemności, pasje...córka ma dziesięć miesięcy a ja powoli
          na nowo organizuje sobie życie, moja rada- jak poświęcisz się tylko dziecku -
          kiedyś zorientujesz się że jesteś sama(dziecko będzie przy Tobie) ale mąż,
          znajomi itp odsuną się, ile można znieśc monotematyczną osobę, przemęczoną,
          zaniedbaną, sama to przeżyłam to wiem
          seks to nie najważniejszy element związku, ale jeden z ważnych, powinna między
          nimi panować równowaga, intymne spotkanie we dwoje, kiedy obdarzamy się
          czułością, dotykiem, miłością jest potrzebne każdemu - jej, jemu..
          Gdy jedna strona wydaje rozporządzenie"kochanie rezygnuję na rok, nie lubię,
          dziecko jest teraz dla mnie ważniejsze" to coś tu nie gra...egoizm? brak
          empatii? czy określenie swej nowej roli jako błogosławionej i odcięcie się od
          świata???
          Mój mąż nie naciskał, nawet nie powtarzał się, bez słowa czekał, czekał, czekał,
          wieczorami gdy dziecko zasnęło, on przed telewizorem ja przed komputerem
          patrzyłam na nas i myślałam Boże jacy my jesteśmy od siebie oddaleni,
          bezpłciowi, bałam się że z nami to już z górki, ja mam swój świat on swój,
          zaczęłam działać i ruszyłooooooo!
          Nie można całkowicie poświecić się dziecku!!!!!
      • asiara74 Re: :( 17.08.08, 10:52
        Zwróć uwagę że piszesz wyłącznie w 1os. ja, ja, ja... zastanów sie co mogłabyś
        powiedzieś w wersji on, mój mąż, Skrajny egoizm z ciebie bije. Aha, tak bardzo
        przejmujesz sie że twoje dziecko czuje się nieszczęśliwe samo w swoim łóżeczku,
        a zastanowiłaś się nad jego najważniejszą potrzebą mianowicie wychowywania sie w
        pełnej rodzinie ze szczęśliwą mamą i tata?
        Długoletni związek może sie przydarzyć tylko wtedy gdy bardzo go pielęgnujemy,
        dajemy a nie tylko oczekujemy. Ty dajesz ale niestety informację: nie chcę cię,
        bo twój mąż tak odczyta informację o braku bliskości przez rok a może nawet dluzej.
      • eeela Re: :( 17.08.08, 12:51
        > czyli rozumiem, ze chce nie chce muszę z mezem sypiac, tak czy siak udawac ze
        > jest zajebiscie mi w łózku.. MUSZE byc kochanką..a co zrobic mam jesli naprawde
        > nie bardzo mam chęć? zmuszac sie? Napisaliscie miz e jesli bede tk postepowała
        > jak robię to wczesniej czy pozniej rozpadnie się moj związek z nim.. to mnie
        > przeraziło:(

        Nie zmuszać się, tylko zrobić coś w tym kierunku, aby się do tego przekonać: iść
        do seksuologa, czytać regularnie erotyczne opowiadanka, przebrać się w seksowną
        bieliznę choćby sama dla siebie, pracować wyobraźnią nad rozbudzaniem w sobie
        ochoty na seks. Jeśli pozwolisz swojemu mózgowi ukierunkowywać się tylko i
        wyłącznie na dziecko, stracisz w męzu nie tylko kochanka, ale także przyjaciela,
        kolegę, partnera, męża. To jest człowiek, który wziął cię przed ołtarz, bo
        chciał mieć w tobie kochankę i przyjaciółkę na całe życie, a ty go tak brzydko
        wrabiasz, nie zawracając sobie nawet głowy tym, by pomyśleć choć trochę o jego
        potrzebach.
    • trinkino Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 11:11
      1-sza sprawa: powiedz mi, czy kochasz swojego męża? Nie tylko jako
      przyjaciela, współmieszkańca, ojca twojego dziecka, ale jako
      MĘŻCZYZNĘ?

      2-ga sprawa: czy zdajesz sobie sprawę z tego, że wspólne spanie
      dorosłych z niemowlęciem jest NIEBEZPIECZNE dla dziecka? Na
      pieszczoty, czułości i bliskość jest wystarczająco dużo czasu w
      dzień, tymczasem sypiając z takim dzieciakiem ryzykujesz jego życie.
      Poza tym, nawet jeś, odpukać, nie udusicz swojego dziecka, to kiedy
      masz zamiar odzwyczaić je od wspólnego spania??? Bo z wiekiem będzie
      coraz trudniej, chcesz sypiać z 12-latkiem? Bo każda próba położenia
      go w swoim łóżku będzie sie kończyła napadem histerii? Nie chce mi
      się szukać jakiś linków, dżizas, Supernianię sobie pooglądaj.

      I zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami, postaw się na miejscu
      swojego męża, że to Ty masz ochotę na seks, a on Cię odrzuca,
      wmawiając Ci jakieś durne wymówki. Pomysl sobie, jak Ty byś się
      czuła wiecznie odrzucana i niechciana (a więc nieatrakcyjna, mało
      kobieca, nie pociągająca, nieseksowna, brzydka.......)
      Jeśli jesteś to sobie w stanie wyobrazić, to pomyśl, ze tylko to
      sobie wyobrażasz, a twój mąż to właśnie czuje (tylko w kategoriach
      męskich, czyli nie mówię, ze czuje się niekobiecy;P)
      • trinkino Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 11:14
        trinkino napisała:
        > Poza tym, nawet jeś, odpukać, nie udusicz swojego dziecka

        "jeśli nie udusisz"

        przepraszam za literówki, ale az mnie trzęsie, jak czytam takie
        rzeczy!
        • ann_a30 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 11:34
          Jeszcze jest coś takiego jak połóg, ciągła krwawienia, ból... Urodziłam dwoje
          dzieci. Po pierwszym miałam takie nacięcia, szwy, blizny, że jak się myłam to
          strasznie bolało... Nie mogłam usiąść by nic mnie nie bolało. Może trzeba też
          iść do ginekologa, bo niechęć może być skutkiem bólu.
          Urodziłam teraz drugie dziecko - bez nacięć i nic. Nie ma bólu. Nie ma też lęku.
      • jola_ep Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 12:20
        > 2-ga sprawa: czy zdajesz sobie sprawę z tego, że wspólne spanie
        > dorosłych z niemowlęciem jest NIEBEZPIECZNE dla dziecka?

        Z 4-miesięcznym?
        Nie jest, o ile rodzice nie są pod wpływem alkoholu bądź narkotyków,
        a miejsce spania odpwiednio zabezpieczone.
        www.askdrsears.com/html/10/t102200.asp
        Jestem zwolennikiem spania z dziećmi :) I sama to robiłam. Bez
        szkody dla naszego małżeństwa. Moje dzieci od dawna śpią same.
        Superniania do nas nie miała potrzeby przyjeżdżać, z odzwyczajaniem
        nie miałam większych problemów :)

        Ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem wykorzystywania dziecka jako
        zasłony przed mężem... Jestem
        przeciwna położeniu dziecka pomiędzy sobą i mążem jak miecza, gdy
        który ich rozdziela...

        Dziecko nam jest dane na pewien czas. Jego naturalnym celem jest
        usamodzielnienie się i oddzielenie. Początkowo jest nam tak bliskie,
        że kusi, aby je ze sobą związać, być z nim, staje się najważniejsze.
        Tak to jakoś urządziła natura ;) Sama czułam taką jedność. Ale w tym
        wszystkim najważniejszy jest nasz ukochany mężczyzna. Dziecko
        potrzebuje obojga - a nie tylko zapatrzonej w niego matki. Jeśli
        odstawimy męża w kąt to skrzywdzimy nasze dziecko.

        Widzę, jak moje dzieci cieszą się z tego, że po tylu latach nadal
        łączy nas miłość. Też było mi ciężo po urodzeniu dzieci -
        szczególnie po pierwszym porodzie, gdy długo dochodziłam do siebie.
        I jeszcze zmęczenie (szczególnie, że początkowo pilnowałam, aby
        dzieci spały oddzielnie, więc wstawałam na karmienie i nie mogłam
        zasnąć, póki ich z powrotem nie odłożyłam do łóżeczka). Hormony
        obniżające popęd płciowy... Dla mnie wystarczyłoby przytulenie, ale
        wiedziałam, że mój mąż potrzebuje więcej. Był czas, gdy radość
        czerpałam nie z seksu jako takiego, ale z miłości mojego męża.
        Widziałam jak te parę chwil jest dla niego ważne, jak w ten sposób
        wyrażał swoją miłość, a ja się w niej pławiłam :) Odrzucenie seksu,
        to bolesne odtrącenie. Nie potrafię doradzić - może rzeczywiście to
        chwilowe zmęczenie, może uda Wam się jakoś odnaleźć miejsce
        spotkania: ty czasem się zmusisz do seksu, a on czasem z niego
        zrezygnuje. Może jakaś fachowa pomoc. Ale musisz walczyć - także dla
        dobra Twojego dziecka. Bo rok odtrącenia może dramatycznie zaważyć
        na Waszym małżeństwie.

        Obiady? To sprowadzenie małżeństwa do roli restauracji.

        Dzieci przychodzą i odchodzą, a mąż zostaje. Przynajmniej tak
        powinno być.

        Pozdrawiam
        Jola
        • marzeka1 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 12:52
          "Myslicie ze kazdy facet na pierwszym miejscu stawia seks? ze
          zdradzi bo zona po porodzie - zmeczona opieką nad malenstwem nie "daje mu co noc"...
          To co piszecie to jakis horror.."- GDZIE któraś z nas napisała,że facet stawia na pierwszym miejscu seks???? jest róznica między całkowitą abstynencją ponad roczną, a nawet ograniczeniem seksu do paru razy w miesiącu- nie widzisz tego?

          Wiesz, żadna z nas podejrzewam "nie daje co noc", a co dopiero porodzie. "Dzieciątko" czy "maleństwo" pzresłoniło ci świat, mąż przestał być dla ciebie mężczyzną, ale także -pisząc o swym wielkim umęczeniu opieką nad "dzieciątkiem"- podejrzewam, że odstawiłaś go jako ojca, swoją rolę spełnił dając nasienie. Smutne to, co piszesz,bo takie małżeństwo nie ma szans, a i biedne dziecko,które dlam matki staje się CAŁYM światem.

          Łudzę się jeszcze, że może nudzisz się i zabawiasz nas na forum taką opowieścią, bo aż wierzyć się nie chce, być mogła być normalną kobietą.

          I jeszcze jedno- w związku czy małżeństwie- partnerzy czy też mąz i żona KOCHAJĄ się fizycznie, a nie żona "daje", koszmarne masz w ogóel skojarzenia z tak fajną sferą życia:(
          • malinova14 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 14:51
            Sexs dopiero po roku?!?!!!!
            Facet moze i zrozumie to ale co poradzi na swoja fizycznosc ktora
            sie sama bedzie tego domagac ma zaspakajac sie reka ? po pewnym
            czasie pomysli moze o innej kobiecie .
            Jesli ty nie masz kompletnie zadnego pociagu do sexu to albo nie
            jestes faktycznie jeszcze rozbudzona ,moze mloda nic nie piszesz ile
            masz lat albo masz totalnie niski temperamet albo go wogole nie
            masz ;(
            Czyli kondolencje dla twojego meza bo to podstawa zwiazku udane
            zycie sexualne.
            Moja rada jest taka zeby ewentualnie z tym problemem pojsc do
            sexuologa i moze on cos na to zaradzi,bo moze np maz za malo sie
            stara ,skupiajac sie na swoim zaspokojeniu po bozemu,niepotrafi
            dac Ci tego co powinien,moze wiecej czasu zajac sie gra wstepna.
            Moze ty jestes zbyt pruderyjna? Niewiem bo to co piszesz wydaje sie
            wrecz niewiarygodne albo to jakas prowokacja do tego tematu ;))
        • trinkino Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 15:13
          jola_ep napisała:

          > > 2-ga sprawa: czy zdajesz sobie sprawę z tego, że wspólne spanie
          > > dorosłych z niemowlęciem jest NIEBEZPIECZNE dla dziecka?
          >
          > Z 4-miesięcznym?
          > Nie jest, o ile rodzice nie są pod wpływem alkoholu bądź
          narkotyków,
          > a miejsce spania odpwiednio zabezpieczone.

          Nie doczytałam, że ma 4 miesiące, ale to również nie zmienia faktu,
          że jest to niebezpieczne. Mój zlądował (na szczęście nic mu się nie
          stało), jak nie miał 5 miesięcy (tatusiowi się też wydawało, że jest
          dobrze zabezpieczony). Mnie też zlądował, a ja leżałam w poprzek
          łóżka, przy oparciach, on był na poduszkach. Zrobiłam taki niby-
          kojec, przysnęło mi się na chwilkę, a on sobie fiknął;/
          Dobrze zabezpieczone łóżko, to po prostu gigantyczne łóżko dziecięce
          musiałoby być, ze szczebelkami;))))

          > www.askdrsears.com/html/10/t102200.asp

          Nie wiem, o co chodzi z tym linkiem, logować się trzeba. Nie wnikam.

          również pozdrawiam:)
          • yadrall Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 16:53
            Ja z nauk przedslubnych pamietam w zasadzie tylko jedna spawe-ze
            rodzina po urodzeniu pierwszego dziecka to trojkat rownoboczny-u
            jego podstawy sa ojciec i matka,a wierzcholek to nowonarodzone
            dziecko. Rodzice musza dbac o nic jaka ich laczy (w tym o relacje
            seksualne),a oprucz tego po rowno powinninachylac sie nad dzieckiem.
            Dopiero wtedy jest szansa na prawidlowe relacje rodzinne. Z czaem
            wiez miedzy malzonkami nadal pozostaje postawa,ale wierzcholek
            (dziecko) oddala sie coraz bardziej. I mysle,ze to bylo bardzo
            madre!!!

            A na tablicy widniala mama schylajaca sie nad kolyska i wielki napis
            PAMIETAJ MAZ NADAL JEST NAJWAZNIEJSZY!!!

            • kali_pso Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 21:01
              A na tablicy widniala mama schylajaca sie nad kolyska i wielki napis
              PAMIETAJ MAZ NADAL JEST NAJWAZNIEJSZY!!!


              Moje marzenie dotyczy widoku takiego plakatu z obojgiem rodziców
              pochylających się nad kołyską, z wielkim napisem: "Pamiętajcie, że
              nadal jesteście dla siebie najważniejsi";)P
              • yadrall Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 18.08.08, 10:53
                To akurat dotyczylo tematu takich matek jak autorka watku-chodzilo o
                to,zeby kobiety nie zaslepialy sie w macierzynstwie,ale zeby
                pamietaly o mezu.

                Odnosnie relacji miedzy partnerami i dzieckiem byl ten trojkat
                rownoramienny,gdzie rodzice to byla podstawa,a oboje do dziecka
                mieli rownie daleko (czy blisko zalezy jak spojrzec).
                Wiesz te dwa obrazki pamietam, mimo,ze od nauk mija juz 6 lat i
                calej resty zupelnie nie pamietam!
          • jola_ep Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 17.08.08, 21:38
            > Dobrze zabezpieczone łóżko, to po prostu gigantyczne łóżko
            dziecięce
            > musiałoby być, ze szczebelkami;))))

            U nas wyglądało to tak: mąż, ja, dziecko. Spaliśmy na sofie, więc
            dziecko miało z boku oparcie. Nie używałam dla niego poduszki (potem
            malutką), miało swoją kołderkę. Moja mama radziła mi dodatkowo, że
            jeśli boję się przygnieść niemowlę powinnam po prostu położyć się
            niżej - mając głowę na wysokości jego nóżek nie musiałabym się
            martwić o przygniecenie. To taki sposób przekazywany w jej rodzinie
            z pokolenia na pokolenie.

            Dzieci mi się zsuwały raz, czy dwa, gdy były większe (w drugim
            półroczu życia). Ale nie spadały, a właśnie zsuwały - nóżkami ;) W
            dzień robiły podobne ewolucje. Potem już miały wyczucie i nie
            spadały.

            Nie kładłam dziecka pośrodku, bo nie chciałam, aby oddzielało mnie
            od męża - po prostu lubiłam i lubię spać koło niego :)
            Było to też o tyle dobre, że w tym trudnym okresie po urodzeniu
            pierwszego dziecka łatwiej było mi się przekonać do małego co-nie-
            co, niż gdybym np. zamknęła się w drugim pokoju z dzieckiem lub się
            nim odgrodziła.

            > Nie wiem, o co chodzi z tym linkiem, logować się trzeba.

            U mnie wchodzi bez logowania... W skrócie mowa jest o tym, że według
            ostatnich badań spanie z dzieckiem jest bezpieczne (oczywiście pod
            warunkiem zachowania podstawowych reguł). Osoba promująca stronę (dr
            Sears) prowadzi znany program poradnikowy, jest pediatrą i jak
            pisze - gdyby nie jedno z ich dzieci, nie staliby się z żoną
            zwolennikami wspólnego spania. Ale trochę dało im w kość ;) -
            podobnie jak moje pierwsze dziecko.

            Pozdrawiam
            Jola
    • uli To jest normalne 17.08.08, 23:30
      Czesc,

      Daj sobie trochę czasu, 4 mies po porodzie to jeszcze nie tak duzo - to nadal
      cięzka fizycznie i psych. sytuacja.

      Ja wróciłam do siebie - tzn zaczęłam się odnajdować w nowej roli i ukłądac sobie
      życie od nowa łącząc macierzyństwo z całą resztą w 6 miesiącu. Naprawdę -
      dopiero wtedy sobie przypomniałam kim byłam i co lubiłam przed dzieckiem,
      porodem, ciażą, całym tym zamieszaniem. A seks zrobił się naprawdę ciekawy 8
      mies po porodzie...

      Daj sobie czas, nic na siłę.

      Uważam, że nalezy z mężem szczerze porozmawiać.

      Co do dziecka w łózku - w któryms momencie to się staje po prostu niewygodne,
      dla wszystkich. Mój synek (12 mies) śpi większą cześc nocy sam w swoim łóżeczku,
      koło 5 zazwyczaj chce cycka i tak juz zasypiamy razem, on sie nie chce dać
      odłożyć do łóżeczka, chce się przytulać - w porządku, pasuje nam spędzić te 2-3
      godziny razem w łózku. Ale zeby zasłaniać się dzieckiem przed partnerem to
      raczej nie, to nie jest dobre rozwiązanie. Dziecko to też człowiek, trzeba o
      niego dbac w sposób, który jest dla niego najlepszy. Trzeba porozmawiac z mężem,
      on też to powinien uszanować.

      Pozdrawiam pa

      U

      • uli PS 17.08.08, 23:55
        To jest problem w komunikacji, a nie problem łózkowy...
        Dodam, że jednak chyba warto czasem uprawiac ten seks, w moim przypadku mimo
        braku ochoty na początku - nie że się zmuszałam, ale miałam pewne wątpliwości co
        z tego wyjdzie (w tych pierwszych mies po porodzie), zawsze potem było świetnie,
        i zastanawiałam się, czemu właściwie nie mam ochoty... Taki program widać ma
        ciało kobiety, że energia idzie w bobasa, zwłaszcza gdy jest mały, kruchy i
        całkiem zdany na rodziców. Może tata powinien bardziej zaangazowac się w
        rodzicielstwo, to może lepiej zrozumie w czym problem. Myśmy oboje przez
        pierwsze mies mieli taka jazdę, że baliśmy się nagłej smierci łóżeczkowej. Jakoś
        to, że bylismy blisko, rozmawialismy i wiedzielismy co nas trapi sprawiało, że
        nigdy nie mielismy ze sobą problemów, balismy się o bobasa, ale nie o związek.
        Druga sprawa. W miarę jak malec z niemowlaka zmienia się w dziecko, te proporcje
        różnych spraw wracają, tzn dziecko zawsze jest nr jeden, ale sa też numer dwa,
        trzy itd, nie tylko dziecko, dziecko i dziecko.
        Nie samym dzieckiem człowiek zyje :)
    • petra77 Do autorki 18.08.08, 12:28
      Przemyśl to:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=83480309&v=2&s=0
      • uli Re: Do autorki 18.08.08, 15:55
        A ja pod powyższy link nie zaglądała.
        Ja bym chyba jednak na Twoim miejscu poszła razem z mężem do seksuologa, to jest
        przynajmniej specjalista.
        A nie czytała wypowiedzi mędrców forumowych...
    • krissdevalnor100 Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 18.08.08, 16:16
      Naukowe dowody są takie, ze jak ktoś zrobił statystykę śmierci
      niemowląt w ich własnych łóżeczkach i w wielkich łożach z rodzicami,
      to we własnych, osobnych łóżeczkach była wielokrotnie (nie pamiętam
      ile- chyba kilkanaście) RAZY MNIEJSZA ilość przypadków śmiertelnych.
      Rozumiesz? Masz kilka czy kilkanaście razy większe
      prawdopodobieństwo śmierci dziecka śpiącego w niedostosowanym dla
      niego łóżku: wielkie kołdry, dorośli przewalajacy sie WE ŚNIE itd.

      Pomijam w tej wypowiedzi zupełnie Twój pełnowymiarowy OLEW dla
      potrzeb męża, ale pytałaś o badania naukowe, to uprzejmie informuję.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: urodziałam dziecko, spimy z nim w łózku. 26.08.08, 12:02
      Małe dzieci, a szczególnie noworodki i niemowlaki muszą mieć
      poczucie dostępności do rodziców a szczególnie do matki. I to im
      trzeba zapewnić. Im mniejsze dziecko tym ta potrzeba jest większa i
      dlatego pewnie w pierwszych dnaich i miesiącach życia dziecka
      nalepiej jest je mieć blisko siebie. Dlatego dzieci wtedy sypiają w
      tych samych pokojach co rodzice, bo jest to wygodniejsze również dla
      mamy. Trzeba reagowaĆ na sygnały dziecka i uczyć się je
      rozpoznawać. To zapewnia dziecku bezpieczeństwo w tym okresie
      życia. Jeśli się tego nie będzie robiło, to nawet spanie w jednym
      łóżku z mamą bezpieczeństwa dziecku nie zapewni. Zatem nie ma
      żadnych istotnych wskazań , żeby dziecko spało z rodzicami w celu
      zwiększenia takiego poczucia. Nie to jednak wydaje mi się istotnym
      problemem po przeczytaniu Pani wypowiedzi ani także nie problem
      mniejszych czy większych potrzeb seksualnych Pani i męża, ani też
      Państwa poglądy na seks w małżeństwie.
      Istotniejsze wydaje mi się to, że chciałaby Pani używać dziecka do
      regulowania nim takich czy innych relacji z mężem i jest ani gotowa
      wyszukiwać dostosowanych do tego teorii.
      Zamiast stosować takie działania, które nie służą dziecku, lepiej
      otwarcie porommawiać z mężem o swojej aktualnej koncentracji na
      opiece nad dzieckiem, o swoich zmniejszonych potrzebach
      seskualnych, o swoich w tym zakresie prognozach na przyszłość.
      Jeśli takie zachowania, troche manpulacyjne wejdą w nawyk Waszych
      relacji zrobi Pani krzywdę i dziecku i męzowi bądąc prześwdczona, że
      jest Pani najlepszą opiekunką. Proszę na to zwróci uwagę i szyko
      temu zapobiec. Pozdrawaiam . Agnieszka Iwaszkiewicz
    • wbka1 Szczesliwe dziecko..... 03.09.08, 23:26
      Wykonalne jedynie w szczesliwym zwiazku, opartym na szczerosci, zrozumieniu i wiecznych kompromisach z obu stron. Mozna rzec truizmy, ale jak dla ciebie to podstawa.
      • wbka1 Re: Szczesliwe dziecko..... 03.09.08, 23:30
        wbka1 napisał:

        > Wykonalne jedynie w szczesliwym zwiazku, opartym na szczerosci, zrozumieniu i w
        > iecznych kompromisach z obu stron. Mozna rzec truizmy, ale jak dla ciebie to po
        > dstawa.


        Jaki banal, az nie moge uwierzyc, ze nie wspomnialem/lam nic o MILOSCI
Pełna wersja