Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!!

12.10.08, 21:04
Ile jeszcze może spotkać mnie przykrych rzeczy? Ja już dłużej nie
wytrzymam.!!!! To już kilka lat jak nie opuszcza mnie zła passa :(
Ja nie żyje tylko wegetuje. Jestem odarta z uczuć, już sama nie wiem
co czuję. Wcześniej byłam ufna i pełna wiary w ludzi. Wierzyłam, że
jeśli ja mam czyste intencje to inni też je mają wobec mnie, bo
dlaczego bym miała w to nie wierzyć !!!! Teraz mam prawie 30 lat i
poczucie że moje życie jest stracone. Ile razy można zaczynać od
nowa, budować, pielęgnować, zaufać komuś, pokochać.. a potem
cierpieć bo ktoś był tylko dobrym aktorem, bo jak się zabawka
znudziła to zmienił na nową. Dlaczego ja?
Najpierw był jeden dłuugi związek z mężczyzną, który miał być dla
mnie tym jedynym na całe życie. 8 lat, najleprzych lat mojej
młodości, z perspektywy czasu lat straconych...rozstanie z dnia na
dzień, bo wkroczyła ta trzecia.. dla mnie to był szok!!! Minęło
kilka lat a to dalej we mnie siedzi i nie wiem jak się od tego
uwolnić. Chcę a nie potrafię!!!!
Potem był drugi, trwało to niecałe dwa lata, na początku wszystko
ładnie pięknie,ja byłam wpatrzona, potrzebowałam kogoś by był
blisko... było mi ciężko, bo w tym czasie umierał mój tato, po
długiej chorobie i walce... przez dwa lata patrzyłam jak powoli
gaśnie a ja nie mogłam nic zrobić..bardzo cierpiał a ja razem z
nim.. ja bardziej w samotności, żeby nie widział mojego bólu.. w
końcu odszedł...
Mysłałam, że w końcu znalazłam mężczyznę, który mnie kocha, był przy
mnie w tych trudnych chwilach, pomagał, wspierał. To był inny
związek od tego pierwszego, bo on umiał rozmawiać, czułam, że
jesteśmy blisko..
Po jakimś czasie, gdy pierwsze zauroczenie minęło zaczęłam bardziej
wyrażać swoje zdanie, co mi się podoba a co nie, przestalam być taka
uległa jak wcześniej, nie zgadzałam się na coś co było sprzeczne z
moimi poglądami, zaczęłam byc bardzej sobą... jemu to zaczęło
przeszkadzać...ale czy ja mam zawsze we wszystkim ustępowac i nie
wolno mi wypowiadać sowich opinii na dany temat? Mam być posłuszna i
gotowa na jego każde skinienie?!!!! Zawsze wydawało mi się, że
związek polega na partnerstwie, na szanowaniu siebie nawzajem.
Odszedł, bo nie byłam już taka jak kiedyś :( Nie wiem, może to też
trochę moja wina, że na początku byłam bardziej pobłażliwa, na
więcej mu pozwalałam, ale wtedy dużo się działo w miom życiu, było
wiele emocji...
Zastanawiam się dlaczego nie mogę znależć normalnego faceta,
stworzyć szczęśliwego związku. Co robię źle? Jestem normalna, raczej
spokojna, co nie znaczy, że jakoś tam przesadnie nieśmiała,
skończyłam studia, mam fajną pracę, paru sprawdzonych przyjaciół,
lecz nie mam tego najważniejszego...Miłośći, kogoś bliskiego, kto
mnie pokocha i będzie ze mną nawet jak zaczną się problemy życia
codziennego, kto stworzy ze mną szczęsliwą rodzinę. Tak po prostu!!!
Czy za wiele od życia wymagam!!!
    • bajka6011 Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 13.10.08, 02:52
      Może za bardzo się starasz, na siłę szukasz kogoś by przy tobie był.
      Myślę, że powinnaś skupić sie bardziej na sobie. Znajdź sobie jakąś
      pasje, zapisz sie na jakieś zajęcia, idź do fryzjera, poszperaj po
      sklepach.., spelnij jakieś marzenia z dziecięcych lat. A
      miłość ....sama Cię znajdzie, wiem co mówię mnie dopadla podczas
      ceremoni pogrzebowej haha . Powodzenia
      • rapunzel1 Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 14.10.08, 14:17
        Popieram bajka6011, bo policzmy

        Masz niecałe 30 lat, z tego dorosłego życia z mężczyznami
        - 8 lat (stracone)
        - 2 lata (pobłażania)
        Czyli 10/11 lat (początek dorosłości = koniec szkoły ok. 19lat)

        Chyba powinnaś poćwiczyć się w życiu bez mężczyzny. Jakieś 2 lata bez związku
        dobrze by ci zrobiły ;)





        • szysz_ka Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 19.10.08, 08:43
          > Chyba powinnaś poćwiczyć się w życiu bez mężczyzny. Jakieś 2 lata
          bez związku
          > dobrze by ci zrobiły ;)


          rapunzel1 - masz trochę racji w tym co piszesz, chyba potrzebuję
          pobyć trochę sama i poukładać swoje myśli. Tylko łatwo powiedzieć
          gorzej wykonać a raczej się do tego przekonać, że to będzie teraz
          dla mnie dobre. Jak sama zauważyłaś przez większą część mojego życia
          zawsze ktoś obok mnie był i teraz nie potrafię się odnaleźć w nowej
          sytuacji. Sama siebie przekonuję, że tak też może być fajnie, ale w
          głębi serca jest mi źle. Ja chyba nie potrafię być sama, boję się
          samotności...i najgorsze jest to, że nic nie mogę z tym zrobić
    • anika305 Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 13.10.08, 10:12
      Trochę nieszczęścia Cię spotkała ostatnio. Smutne.
      Ale jesteś jeszcze młoda bardzo młoda. Potraktuj te 8 lat jak szkołę życia w
      związku a nie jak stracony czas bo się nigdy nie wyzwolisz od wspomnień i
      poczucia krzywdy.
      A drugi jako nauczkę- nic na siłę w związku! Gdybyś nie udawała kogoś kim nie
      jesteś tylko od początku mówiła co myślisz ten związek nie trwał by 2 lat.
      Skończył by się wcześniej bo po prostu nie pasowaliście do siebie i nie
      marnowałabyś czasu i szukała dalej.
      Jeśli chcesz zbudować prawdziwy związek to musisz go budować na prawdzie,
      szczerości i zaufaniu a nie dopasowywaniu się do sytuacji, bo:
      on nie zmieni się po ślubie,
      on nie zmieni się jak pojawi się dziecko,
      nie wychowasz go.
      Gdzieś tam jest ta Twoja druga połowa i czeka byś ją znalazła. Więc szukaj
      wychodź do ludzi tylko bądź sobą;-)
      Głowa do góry i nie daj się jesiennemu przesileniu. Jesteś mądra, wykształcona,
      młoda i masz świetną pracę i przyjaciół-doceń to. Optymistom jest łatwiej;-)
    • izabeladrozd Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 14.10.08, 13:58
      hej moge ci tylko doradzic ze potrzebujesz terapi pracy nad soba
      znajdz szczescie w samej sobie wtedy przyciagniesz normalnego
      czlowieka moja siostra zajmuje sie NLP medytacja samo uzdrawianie
      leczenie z nalogow poprzez hipnoze to nie jest psychologia ale
      swiadome zmiany uleczanie siebie twoja podswiadomosc uwaza ze ze nie
      zaslogujesz na dobre zycie i dlatego w kazdym zwiasku przychodzi
      kryzys rozmawialam o tym z nia dzis poszukal w swoim miescie
      terapelty od NLP ale nie psychologa albo w internecie w
      ksiegarniach na ten temat poszukaj ksiazek na ten temat to naprawde
      dziela uzalanie sie nad soba nic nie pomoze wszyscy chcemy tego
      samego bycia szczesliwym
      • szysz_ka Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 15.10.08, 18:25
        Dziś jest źle. Nie mogę sobie poradzić ze swoimi emocjami, ciągle
        chce mi się płakać, nie mogłam się skupić na pracy, mam kołatanie
        serca, cały czas chodzę przybita. Jak zapomnieć, przestać myśleć!!!!
        Chcę, żeby mi to już wszystko minęło. Chcę spokoju!!!!!
    • sanciasancia Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 15.10.08, 19:34
      Ewidentnie masz wystarczające dużo siły, żeby wstawiać te wszystkie wykrzykniki.
      Weź się w garść dziewczyno, ludzie mają realne problemy. Może 80 lat temu, bycie
      "wymacaną" i samotną około 30-tki to był problem życiowy.
      Na znalezieniu męża i reprodukcji świat naprawdę się nie kończy.
      Poza tym jesteś młoda, masz jeszcze czas, pociesz się spokojnym samotnym życiem.
      A jak masz poczucie, że coś wielkiego Cię omija, przeczytaj sobie te wszystkie
      wątki "siedzę z dzieckiem od dwóch lat sama w domu, już nie mogę, mąż mnie
      ignoruje, chyba się rozwiodę". Z Twoim stosunkiem do życia pisałabyś na tym
      forum to samo, gdybyś wyszła za mąż i dorobiła się dziecka.
    • izabelski Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 19.10.08, 12:10
      a dalczego twoj brak lub istnienie szczescia uzaleznaisz od bycia w
      zwiazku z meszczyzna

      a co z zyciem towarzyskim albo z byciem sama z soba?

      jeli nie czujesz sie szczesliwa i spelniona w momencie gdy jestes
      samotna - to nad soba musisz popracowac

      bo w rpzeciwnym wypadku bedziesz zawsze szukala kogos, zeby ci dal
      poczucie zadowolenia z zycia
      • szysz_ka Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 19.10.08, 20:54
        Kurczę, może faktycznie powinnam bardziej popracować nad sobą,
        nauczyć się być samej ze sobą. Dzięki za dobre rady!!!
    • ice-tea Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 21.10.08, 19:14
      Nie zawsze można mieć wszystko.Ja na przykład nie mam sprawdzonych, właściwie w ogóle nie mam przyjaciół, nie mogę pracować, bo cała potencjalna pensja poszłaby na przedszkole. Co z tego, że mam ukochanego mężczyznę i trójkę małych dzieci, skoro nie mam tak naprawdę nic życia, nawet na seks rzdko mam siłę i ochotę, a nawet jak to prawie nic nie czuję po całodobowych stresach z moją trójeczką. Nie masz czego żałować. Ale i tak życzę Ci, abyś znalazła tego Jedynego.

      Nika
      • szysz_ka Re: Już nie mam siły żyć!!!!!!!!!!!!!! 22.10.08, 21:25
        Dzięki Nika. Mam nadzieję, że powoli się wszystko poukłada. teraz
        żyję dniem dzisiejszym, staram się widziec pozytywne strony, ale
        czasem dopada mnie ogromny smutek i wtedy sobie trochę popłaczę, bo
        przecież nie tak sobie wyobrażałam swoje życie. Wszyscy znajomi juz
        pozakładali swoje rodziny, mają dzieci a ja ciągle sama, no ale
        trudno, jakoś dalej żyć trzeba.
        Nie teraz, ale na pewno kiedyś...po prostu trzeba trochę dłużej
        poczekać.
        Musi być lepiej!! Czego i Tobie życzę. Pozdrawiam.
Pełna wersja