mata811
13.10.08, 09:32
Mój prawie trzyletni synek bardziej woli swojego tate odemnie. Pogodziłam się w sumie z tym, bo tak jest już od dość dawna. Z tym, że kiedyś jak syn zostawał ze mną sam to był bardzo kochany, przytulał się bawił się ze mną itp. Natomiast obecnie gdy jesteśmy sami, pyta kiedy tata przyjdzie, nie chce się do mnie przytulać, jest opryskliwy. Fajnie jest jedynie, gdy razem się bawimy, wtedy śmiejemy się razem, wygłupiamy.
Sytuacja ta pewno też bierze się stąd, że ja jestem bardziej wymagająca dla swojego dziecka niż tata. Tata bardziej rozpieszcza, mały wie, że tata ulegnie mu szybciej, a mama jest stanowcza. Potrafie wydać polecenie stanowczym głosem, wymagam więcej (np. samodzielne rozbieranie i ubieranie)niż ojciec. Rozmawialiśmy o tym z mężem, żeby w miare ujednolicić nasze postępowanie wobec dziecka. Widze, ze się stara. Nie chce być ta zła. Czuje, ze bardzo mnie ta sutuacja dołuje. Gdy jesteśmy obydwoje z mężem w domu, mały nigdy nie pozwala mnie się dać ubrać tylko zawsze tata. Często prosi, by to tata dał syropek, a nie mama. I tak też się dzieje.
Jak powinniśmy się zachować? Ulegać i dać np. zrobić czynność tacie-tak jak mały chce, czy robić tak jak ustalą rodzice? Tylko wtedy bardziej mnie "znienawidzi".
Oczywiście to nie jest tak, ze ja tylko chodze i wydaje polecenia dziecku, a tata się tylko z nim bawi. Ze mną też ma swoje ulubione zabawy, wygłupiamy się i jest wtedy "normalnie". Bawimy się też cała trójką, ale to już rzadziej. Wtedy też widze, że mały przytula się tylko do taty, do mnie właściwie wcale. Czasami podniesie na mnie ręke i lekko mnie uderzy. Wtedy tata też zwraca mu uwagę. Nie wiem co mamy robić w takiej sytuacji. Staram się zbyt mocno nie przejmować tą sytuacją, bo przecież to jeszcze małe dziecko i może to się jeszcze zmieni...
Zazdroszcze rodzinom w których rodzice są jednakowo traktowani przez swoje dziecko.
Błagam o pomoc. Moze powinnam zmienić swoje zachowanie?? Ale przede wszystkim zależy mi, by wychować swoje dziecko.