pannalena79
13.10.08, 12:39
Witam wszystkich.
Jesteśmy małżeństwem od 3 lat.Wszystko jest niby w porządku ale.. Odczuwam
brak ciepła, uwagi, zainteresowania, rozmów. Mąż przesiaduje przed komputerem.
Czasami wiele godzin siedzimy w tym samym pokoju zamieniając tylko kilka słów.
Wszelkie moje propozycje odnośnie przyszłości np oszczędzania, wyjazdów,
dekoracji mieszkania, są na ogół negowane..
Mąż nie wychodzi z żadnymi propozycjami wspólnego spędzania czasu. Woli
siedzieć przed komputerem.
Woli zostać w domu niż spędzić np tydzień ze mną i córką na wsi u moich rodziców.
W sumie nigdy razem nigdzie nie byliśmy dłużej niż 3 dni..Zawsze obiecywał
tylko, że na gdzieś się wybierzemy...
Nie mam pojęcia jak trafić do męża. Często mówię mu, czego brakuje mi w naszym
związku, zachęcam, żeby mówił o tym czego on oczekuje ode mnie. Nie przynosi
to jednak żadnych rezultatów.
Do tego mąż całkiem otwarcie potrafi flirtować z innymi kobietami. Aktualnie z
jedną lub dwiema. Prawi im komplementy, sugeruje chęć spotkań, wysyła po
kilkanaście sms-ów..
Kiedy mówię, że mi się to nie podoba, odpowiada, że to normalne, że faceci
tacy są. Kiedy pytam do czego przez takie działanie dąży, mówi, że do niczego,
a przecież w końcu znajdzie się jakaś dziewczyna, która będzie równie chętna
do flirtu jak on i co wtedy?..
Mam czasem wrażenie, że o mnie już nie kocha. Jednocześnie czuję, że sama się
od niego odsuwam, bo jego czyny nie idą w parze z zapewnieniami o wielkiej
miłości do mnie..
Mąż nigdy nie był wylewny i dość szybko stał się wobec mnie chłodny ale teraz
to na prawdę mnie uwiera i wręcz boli, bo bardzo go kocham a jednocześnie
czuję się bardzo w tej miłości niespełniona..Przez to bywam marudna i
zrzędliwa, po prostu nie czuję się szczęśliwa...
Nie wiem tylko czy to moje przewrażliwienie, przesadyzm i może tak właśnie
wyglądają małżeństwa, czy istotnie mam prawo tak źle się czuć..