wychowuje dziecko sama - synek pyta o tate...

15.10.08, 15:24

Witam serdecznie
Wlasnie trafilam na to forum i chcialabym
zadac Wam mamom oraz ekspertom pytanie. Adresowalam je juz na innym
forum, dla mam samotnie wychowujacych dzieci,ale tam nie odpowiada
psycholog, a bardzo mi zalezy

Wychowuje synka sama, maly niedawno skonczyl 2 latka. Ojciec
biologiczny go
odwiedzil ostatni raz mniej wiecej poltora roku temu, kontaktu juz
nie utrzymujemy i miec go nie bedziemy.ojciec jest obcokrajowcem,
mieszka za granica...
Moj synek zaczal pytac o tate Tzn powtarza slowo "tata" i czeka na
moja reakcje. Dodam ze syn chodzi do zlobka, gdzie dzieci spiewaja
piosenki m.in. o tacie i na pewno ten temat sie czesto pojawia, jak
kazdy inny bo to zupelnie normalne. wczoraj synek jak bylismy w
supermarkecie pokazywal na jakiegos mezczyzne i pytal: tata?
No i moje pytanie jest takie: co mowic 2 latkowi?
tak zeby zaspokoic jego ciekawosc, nie klamac, nie ranic...
Nie chce zeby ktos pomyslal ze ja jakos strasznie unikam tego
tematu. Od poczatku mojego samodzielnego maciezynstwa wiedzialam ze
dziecku bede musiala nasza sytuacje jakos tlumaczyc..

Jak na razie powiedzialam mu ze wszystkie dzieci maja tate. on tez
ma ale tata mieszka bardzo daleko. a my, czyli ja i syn,mieszkamy
razem, i do tego mamy babcie i dziadka, ktorzy mieszkaja z nami. i
ze sa dzieci ktore mieszkaja z mama i tata, i takie ktore maja tylko
tate...
ciekawa jestem co zasugerowalaby Pani psycholog. czy taka odpowiedz
jest wystarczajaca dla dziecka? czy jest wlasciwa?

bede wdzieczna za komentarze
    • krzysztof-lis Re: wychowuje dziecko sama - synek pyta o tate... 15.10.08, 15:41
      > No i moje pytanie jest takie: co mowic 2 latkowi?
      > tak zeby zaspokoic jego ciekawosc, nie klamac, nie ranic...

      Prawdę, dostosowaną do jego wieku.

      To, co mu mówisz, wydaje się akuratne.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: wychowuje dziecko sama - synek pyta o tate... 18.10.08, 15:04
      Także uważam, że Pani odpowiedź na ten wiek syna jest bardzo poprawna,
      szanująca uczucia dziecka i odpowiadająca rzeczywistości jego i reszty
      otaczającego go świata. Z czasem obserwacje syna będą wnikliwsze a pytania
      bardziej skomplikowane. Szczególnie, że syn być może zacznie odbierać tę
      sytuację jako dziwną lub złościć się na nią lub czuć się rozczarowany. Wtedy
      trzeba będzie także koić i zawierać jego uczucia w tej sprawie, co nie oznacza
      nie mówienia prawdy. Raczej odpowiadania na konsekwencje jakie taka prawda za
      sobą niesie. Takim zachowaniem na pewno Pani go nie zrani, ale na pewno będzie
      musiała Pani znieść razem z nim i jego i własne uczucia w tej sprawie. Ale to
      raczej wzmacnia, choć gdy trwa, bywa niełatwe. Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • little_emma Re: wychowuje dziecko sama - synek pyta o tate... 19.10.08, 19:58
      Również uważam, że najlepsza będzie prawda, oczywiście w formie
      dostosowanej do wieku małego. W późniejszym czasie może to być
      trudne, synek może czuć się pokrzywdzony, ale tak chyba bedzie
      najlepiej.
      Pozdrawiam:)
      • mummy6 Re: wychowuje dziecko sama - synek pyta o tate... 20.10.08, 10:02
        dziekuje za odpowiedzi

        pozdrawiam
Pełna wersja