ayelet
17.10.08, 21:55
Jesteśmy małżeństwem kilka lat. Mamy 2 synków.
Mój mąż ma problem z alkocholem. Szalenie kocha piwo. Kupuje po
kryjomu i pije w garażu jak robi coś przy samochodzie.Starszy już
się zorientował, jak ojciec wypije każe mu się wyprowadzać itp.
Powiedziałam mm, że jak chce niech pije byle dzieci nie widziały
czyli wtedy kiedy one śpią. On się oczywiście na to zgodził i przez
m-ąc się udawało. 2 dni temu jak wróciłam z dziećmi do domu był
pijany. Następnego dnia powiedziałam mu, że złamał umowę i ostatnie
ostrzeżenie, jesli jeszcze raz to się powtórzy będzie się musiał
wyprowadzić. Oczywiście przepraszał, że on nie chciał itp.
Dziś go przyłapałam jak pojechał o piwo i pewnie chciał je
skamuflować sobie w garażu, mimo, że w domu stoi w szafce, żeby
zgodnie z umową mógł się napić kiedy dzieci pójdą spać.
No i to chyba wygląda tak, że nie zamierza dotrzymać słowa. A ja już
nie mogę tak funkcjonować i zastanawiać się czy jak siedzi w garażu
to wróci pijany czy nie. Wydawało mi się, że jak się umówiliśmy, że
jak chce się napić to pije normalnie w domu to będzie się starał
tego trzymać.
Z drugiej strony jest dobrym ojcem, spędza z dziećmi czas, uczy
czytania,gra w piłkę itp.
To trochę jak między młotem a kowadłem: krzywdą dla dzieci jest
zarówno wychowanie bez ojca jak i życie z ojcem alkocholikiem.
Co wybrać?
Ja też mam już tego dość. Tego, że jest po podwójnym nowotworze a
jest tak głupi, że rujnuje sobie zdrowie. Chwilami go nienawidzę.
Poza tym sama jestem DDA i mam alergię na picie.Chodzę na Al-Anon
ale nie potrafię chyba nie być współuzależnioną. W przyszłym
tygodniu zaczynam DDA to mam nadzieję, że pomoże to mi wyzdrowieć.
W sumie to fajny facet, na którego można liczyć kiedy dzieci są
chore, trzeba się nimi zająć itp ale ten alkochol wszystko psuje.
Bardzo proszę o radę. Sama jestem córką alkocholika,mój ojciec zmarł
jak miałam 8 lat i wiem, że życie bez ojca też wesołe nie jest.
Wiele lat za nim tęskniłam.Co wybrać??