dusia_83
28.10.08, 00:06
Powiedzcie mi jak to jest, jak powinno być...
Mój od paru dni już ex facet, żądał ode mnie zerwania kontaktu z moim pewnym znajomym, na którego był starsznie wyczulony tylko dlatego,że kiedyś powiedziałam mu,że kiedyś mi się podobał. Zawsze się przyjaźnilismy. Odtąd kazał mi zerwać z nim kontakt.Ale ja na to wewnętrznie się nie godziłam - nie widziałam powodu ani sensu,nie chciałam tego,choć początkowo próbowałam spełnić jego prośbę.
Los tak splatał jednak ciągle nasze ścieżki,że chcąc czy nie chcąc, jakoś na siebie wpadaliśmy,raz dosłownie na oczach ex...kiedy tamten podbiegł do mnie się przywitać.Nie pomagały tłumaczenia,że jest to tylko mój znajomy i koniec.Doszło do tego,że...zerwał nasze zaręczyny kilka dni po oświadczeniu się.......
Dla mnie to kompletny absurd... i coś niepoważnego.
On na obronę mówił,że dla mnie potrafił zaprzestać kontaktu ze swoją ex (nie wiem dlaczego,ale tego mojego znajomego on traktował jak mojego ex - a do niczego nigdy między nami nie doszło!) i osobami, które w jakiś sposób mi nie odpowiadały (ze względu na przeszłość czy zachowanie w stosunku do niego) - ok,ale ja tego od niego nie żądałam i nie było to dla mnie warunkiem bycia razem!
A jak wyglądają wasze relacje? Proszę o radę....