motylowa1970
28.10.08, 09:47
Znalazłam się w głupiej sytuacji i nie wiem jak mam się zachować
przed swoim dzieckiem.Otóż mój były mąż zafundował sobie czwarte
dziecko i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to,że każde z
dzieci ma inną matkę a mój były nie związał się z żadną i z żadną
nie mieszka.Nie wiem czy mam o tym powiedzieć naszej 13-letniej
córce.Boję się,że jej stosunek do ojca zmieni się radykalnie i źle
wpłynie na jej psychikę.Rozwiedliśmy się gdy nasza córka miała 6 lat
z powodu jego zdrady,której owocem była obecnie 8-letnia córka.Gdy
nasza córka miała 10 lat jej ojciec postarał się o kolejną
siostrzyczkę.Wtedy jeszcze nasza córka nie zdawała sobie z tego
sprawy,ale gdzieś od roku zaczęła go oceniać i stwierdziła,że coś
jest nie tak skoro tata mając troje dzieci nie ma żadnej,nowej
rodziny.Wczoraj dowiedziałam się,że mój były po raz kolejny został
ojcem,tym razem urodził się syn.Ale matka tego dziecięcia cyt:"nie
dorasta intelektualnie do mnie" Ludzie XXI wiek a wykształcony
człowiek,nauczyciel akademicki z tytułem profesora ,w milionowym
mieście zachowuje się w ten sposób i jest jeszcze z tego dumny.Ja
rozumie,że ma może większy niż przeciętny temperament ale przecież
są prezerwatwy i 42-letni facet powinien wiedzieć co się z tym
robi.A efektem upojnej nocy mogą być dzieci.Zaznaczam,że nie chodzi
mi o pieniądze bo mój były z tego obowiązku wywiązuje się poprawnie
a ja też mam dobrze płatną pracę.Boję się tylko o Natalię,która może
przez pryzmat ojca oceniać w przyszłości innych mężczyzn.Nie wiem
czy pozwolić na to aby ojciec oznajmił jej tę radosną nowinę,że znów
ma rodzeństwo.Z takim ojcem źle ale bez niego też niekoniecznie dobrze.