magdaaa567
29.10.08, 20:09
Probuje zrozumiec jedna rzecz a poniewaz wszystkie prawdopodobne
odpowiedzi jakie przychodza mi na mysl wydaja mi sie nad wyraz
nielogiczne wiec pytam wszem i wobec: jak to jest z tym
pantoflarstwem. Czesto obserwuje, ze wielu mezczyzn ma LEK przed
bycie pantoflarzem co prowadzi najczesciej do sytuacji, gdy nawet
najbardziej uzasadnione prosby kobiety sa lekcewazone. Zdrowy
rozsadek przegrywa z tepym uporem. Nie bo nie. Gotowi sa nawet
utracic zwiazek byleby nie zrobic tak jak kobieta PROSI. Czy jest na
takie zachowanie jakies logiczne wytlumaczenie, jak z tym sobie
radzic (czy moze jest na to jakies lekarstwo ???)... i przede
wszystkim jak to objac rozumem ???