Czy stac mnie na drugie dziecko?

02.11.08, 10:20
Witam.Jestem szczesliwa mezatką i mama 4letniej córeczki.Od około pół roku
zastanawiam sie czy stac mnie na drugie dziecko?Mąż zarabia 2-ok 2500tys ja
dopiero teraz podjełam prace na pól etatu za 500zł.Mamy male mieszkanko na
kredyt na 28lat jeszcze w sumie wszystkich opłat na miesiąc płacimy
2tys.Jezeli zdecydowalabym sie na drugie dziecko musialabym znów zrezygnowac z
pracy na 3-4lata..Córka jest alergikiem i astmatykiem wiec w przedszkolu jest
tylko kilka dni w miesiacu(choroby!!!)ciagle choruje..na pomoc babć cioć itd
nie mam co liczyc tylko na siebie.Czy stac mnie na drugie dziecko???
    • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 13:11
      jaja sobie robisz? Po co dziecku mamusia, ktora nie opanowala dodawania i
      odejmowania?
      Choc jeden plus - cos Ci sie w glowie kolacze, ze roznazanie w Twoim wypdku nie
      jest za dobrym pomyslem.

      No i kobita prawdziwie luksusowa z Ciebie: inne korzystaja z macierzynskiego i
      predziutko do roboty gdy maluszek ma kilka miesiecy, Ty chcesz w domu siedziec
      3-4 lata. Kondolencje dla meza.
      • anula-8 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 14:56
        kondolencje dla ciebie i twoich dzieci jesli po paru miesiacach od porodu musisz
        biegiem leciec do pracy bo ja i moj maz cieszymy sie ze dzieci maja mame a nie
        poniewierke po zlobkach i przedszkolach
        • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 16:11
          pudlo lala. Nie pisalam o sobie, ale o ludziach, ktorzy musza liczyc kazdy
          grosz. I zaloenie chyione: nie kazdy musi miec dzieci.
        • marzeka1 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 16:51
          "bo ja i moj maz cieszymy sie ze dzieci maja mame a nie
          poniewierke po zlobkach i przedszkolach"- bzdury piszesz, anula, nie po to kończyłam studia, kształciłam się, by na rozmnożeniu i dylemacie pomidorowa-kapuśniak skończyć. I bzdury piszesz też,że żłobek czy przedszkole to poniewierka dla dzecka. Matka-Polka rozmnażająca się znalazła się.
          • kag73 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 19:17
            A moze to Ty "bzdury" piszesz, marzeka1. To kazdego indywidualna sprawa jaka
            pedejmuje decyzje. Ja tez konczylam studia i sie ksztalcilam, ale nie po to
            urodzilam dziecko, zeby wychowywal je ktos inny. Bo dla mnie dziecko i bycie z
            nim to nie tylko "pomidorowa i kapusniak", ale rowniez ubogacenie, odczucia i
            przezycia, ktore moze dac mi tylko dziecko a nie praca. Jest czas na prace i
            czas na wychowywanie dziecka. A czasami bywa tak, ze kobiety "uciekaja" do
            pracy, bo bycie matka je przerasta, to juz latwiej posiedziec w robocie.
            • triss_merigold6 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 21:02
              Oczywiście. Gdybym miała fantazję i ochotę atrakcyjnie organizować
              dziecku czas przez 8 godzin dziennie CODZIENNIE to bym została
              przedszkolanką. W weekend czy wakacje chętnie się pobawię, pojadę
              gdzieś z potomkiem, zorganizuję mu rozrywkę etc. ale w tygodniu
              przedszkole ma lepszą ofertę.
              Nie ukrywam, że bycie z dzieckiem non stop przez kilka lat i
              zajmowanie się tylko sprawami domowo-dziecięcymi nudzi mnie
              serdecznie, to gorsze niż więzienie.
              W pracy robię to co lubie, umiem, płacą przyzwoicie i mam z kim
              pogadać.
              • kag73 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 03.11.08, 08:49
                Jak najbardziej sie z Toba zgadzam, nie ma nic lepszego niz przedszkole, ale
                ono, przynajmniej w moim miescie, przyjmuje dzieci od lat trzech a nie 6-cio
                miesieczne.
                Mowie tu o pierwszych trzech latach zycia, ktore sa dosc wazne i ktore ja
                swiadomie chcialam spedzic z dzieckiem. Fantazji tez mi nie brakowalo, bardzo
                cieszylam sie z tego czasu, zwlaszcza, ze bylam swiadoma tego jak szybko przeminie.
                A tak swoja droga, nie potrzebuje kolezanek z pracy, zeby sie nie nudzic, umiem
                sie doskonale saba soba zajac i zorganizowac milo czas i bez pracy.
            • driadea Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 10:23
              Pomijam kwestię stać-nie stać, ale ja też uważam, że nie ma nic lepszego
              (podkreślam - nic lepszego-, co wcale nie znaczy, że wszystko inne jest złe!)
              dla dziecka, niż pierwsze trzy lata z mamą. Żadna, choćby najlepsza na świecie,
              niania.babcia/żłobek nie są dla dziecka i jego rozwoju tak ważne, jak matka.
              I żeby nie było: też jestem po studiach, skończyłam pedagogikę.
      • bubster Vickydt nie tak ostro! 03.11.08, 20:31
        Autorka dobrze robi, że się pyta zamiast hurraoptymistycznie
        zachodzić w kolejną ciąże bez zastanowienia się.
        Dlaczego jesteś dla niej taka niemiła?
        • vickydt Re: Vickydt nie tak ostro! 03.11.08, 20:35
          od matki chyba mozna wymagac umiejetnosci dodawania i odejmowania?
          Nie? Oj...
          Pociagnelam za warkocyk, i wylazlo szydlo. Tego wlasnie chcialam.
          Autorka nie pytala, szukala poklasku. Nie znalazla. Gdy rozum spi,
          budzą się demony.
    • delecta Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 14:18
      Moim zdaniem - nie stać Cię.
      Ciekawa jestem, jakie jest zdanie Twojego męża?
    • kol.3 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 14:58
      Nie stać Cię i nie wiem po co zadajesz takie pytania. Z jednym
      dzieckiem też można tworzyć szczęśliwą rodzinę.
      Na razie proponowałabym powrót do normalnej dobrze płatnej pracy i
      twarde stąpanie po ziemi.
      • ewa_o_l Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 15:14
        My zdecydowaliśmy się na drugie dziecko jak mąż awansował, okazało się że
        córeczka straciła słuch i w tej chwili nawet o wiele większe zarobki męża ledwie
        wystarczają, przez dwa lata gryzłam się czy zdecydować się na drugie dziecko i
        zawsze finanse i brak pomocy kogokolwiek dawały wynik na nie, mąż awansował i
        szybko byłam w ciąży teraz często myślę że to był jednak błąd, chociaż czasu bym
        już nie chciała cofnąć.
        • phantomka Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 02.11.08, 20:13
          Niektorym uczestnikom tego forum polecam po pierwsze spojrzec, ze to
          forum eksperckie, na ktorym radzimy, nie szydzimy. A po drugie -
          zazyjcie proszki na uspokojenie jedna z druga, bo naprawde
          zachowujecie sie jak znerwicowane przekupki.
          I studia niektorym nie pomogly, prawdziwa kultura zawsze z nas
          wychodzi.
          Autorce watku polecilabym odlozenie planow o drugim dziecku.
          Generalnie to wy juz nie macie zbyt wielu pieniedzy, bo zostaje wam
          1000 zl na m-c. A to naprawde jest nic w dzisiejszych czasach.
    • 18_lipcowa1 nie stac cie nawet na to pierwsze. 02.11.08, 21:27
      tak szczerze.
      • vickydt Re: nie stac cie nawet na to pierwsze. 02.11.08, 21:52
        nie chcialam tego pisac. Alergik i astmatyk - pisze Autorka. A przez glowe jej
        nieprzejdzie, ze ten alergik i astmatyk wolalby byc sportowcem czy naukowcem, a
        nie konczyc identyfikacji swojej osoby na chorobach, ktore mu sie przytrafily.
        Nie tylko o leki i ciuchy chodzi. Ale jak baba nie umie dodawac czy odejmowac,
        to co od niej abstrakcji myslenia o przyszlosci dziecka wymagac. Smutne.
        • lindabel Re: nie stac cie nawet na to pierwsze. 02.11.08, 22:36
          Nigdy nie jest nas stać na dzieci. Można zarabieć krocie i urodzić
          dziecko chore, to się może przydarzyć każdemu. Dziś masz dobre
          zarobki, a jutro zostaniesz bez pracy. Dziecka nie urodzisz po 50.
          Zawsze będą plusy i minusy. decyzja należy do ciebie.
          Ja mam 3 latka i pomimo, że to mąż zarabia, a ja na
          razie "odpoczywam" w domu z synkiem, nie zamieniłabym tego okresu na
          żaden inny. Wcześniej goniłam za pieniędzmi, pracowałam po 16 godzin
          dziennie i....5 lat starałam się o dziecko. Zwolniłam, pracuję w
          domu kiedy chcę (można), wychowuję dziecko po odebraniu z
          przedszkola (do którego w końcu się dostało).
          Nie patrz samą perspektywą rachunków (kto z nas nie ma dziś
          kredytów), a kierujcie się z mężem tym, co dyktuje serce. Dwoje
          dzieci to jeszcze nie gromada, ja zastanowiłabym się, gdyby chodziło
          np. o 3 lub 4. To jest wyzwanie (finansowe:D)
          • lillylive [...] 03.11.08, 12:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • chalsia Re: nie stac cie nawet na to pierwsze. 03.11.08, 12:28
              > na pełen etat nie wchodzi w gre!!(nonstop L-4??)mąż też jest
              zdania że nie stac
              > nas na drugie dziecko:(

              podzielam zdanie Twojego męża.
              Tym bardziej, że sa ponad 50% szanse na to, że drugie dziecko też
              będzie alergikiem.
            • vocativa Re: nie stac cie nawet na to pierwsze. 03.11.08, 17:54
              Lillylive,trudna sprawa...Rzeczywiście z tego co opisałaś swoją sytuację
              finansową to nie stać Was na dziecko:(Z drugiej strony z tego co piszesz to masz
              ok.34 lat...Najzdrowiej dla Ciebie i Twojego drugiego dziecka byłoby,żebyście z
              mężem teraz zdecydowali się na drugie dziecko.Nie masz w rodzinie lub wśród
              przyjaciół kogoś kto mógłby pomóc Wam finansowo lub pożyczyć pieniądze na kilka
              następnych lat??Pozdrawiam Cię serdecznie:)
            • vickydt Re: nie stac cie nawet na to pierwsze. 03.11.08, 19:51
              > Do vickydt-spadaj ztąd bo pomyliłaś fora!!kretynka!!

              Odpowiedzialam na pytanie. A nie brzmialo ono "kto mnie
              pogłaszcze?". Pretensje do siebie za niezdolnosc budowania pytan,
              dodawania i odejmowania.
            • vickydt ZTAD? 03.11.08, 19:52
              nt
            • bubster ja tez uważam że Was nie stać 03.11.08, 20:33
              3000 zł to by mi na dwie osoby nie starczyło.

              A tak btw. to nie ma prawd absolutnych, nie wszystkie dzieci musza
              być z mamami (niektórzy uważają, że dzieci wychowane przez mamy to
              socjopaci - to nie moje zdanie, ja się nie wypowiadam, bo się nie
              znam na tym). I to że Vickydt uważa, że nie powinno się zostawać z
              dziećmi tylko isć do pracy nie może być powodem do nazywania ją
              kretynką.
              • vickydt Re: ja tez uważam że Was nie stać 03.11.08, 20:40
                akurat mi lotto, co uwaza pani, ktora nie umie obliczyc minimum
                socjalnego (realnego, a nie podawanego przez GUS) na 3 czy 4 osoby.

                I małe sprostowanie: nie uwazam, że trzeba isc do pracy mając małe
                dziecko, ale że trzeba zapewnić mu byt.
                2,5 tys. na 4 osoby to nie byt a wegetacja. I w takiej sytuacji
                zdrowa kobieta nie pracująca to dla mnie stwór nie do przyjęcia. Ale
                nie mój cyrk i nie moje małpy. Dzieci tylko szkoda.
    • sanciasancia Niespecjalnie 03.11.08, 12:47
      A przynajmniej, ja w Twojej sytuacji i przy takim bilansie, nie zdecydowałabym
      się na drugie.
      Chociaż są ludzie, którzy tak żyją i sobie radzą.
    • mama-cudownego-misia Oczywiście, ze stać 03.11.08, 16:52
      Ale pod pewnymi warunkami - musisz dorobić te kilkaset zł miesięcznie, żeby
      zrównoważyć koszty pieluch, leków, kaszek, etc. Ile, zależy, czy będziesz
      karmiła piersią, czy zostały Ci ciuszki, wózek, pościel, łóżeczko etc., po
      starszym, itd., itp.
      Tylko pod tym warunkiem. Może zajmiesz się jeszcze dzieckiem jakiejś sąsiadki
      albo jakąś działalnością do prowadzenia w domu?
      • miacasa Re: Oczywiście, ze stać 03.11.08, 17:42
        Przy obecnych zarobkach to raczej Was nie stać ale z pewnością stać Was by
        zwiększyć dochody, jeśli się nad tym zastanowicie to znajdziecie sposoby na
        zarobienie wystarczającej ilości pieniędzy. Życie to proces, nic najczęściej nie
        jest stałe a już na pewno wysokość osiąganych dochodów, w każdej rodzinie
        podlega wahaniom, zmieniają się potrzeby (te to akurat najczęściej rosną).
        • lillylive Re: Oczywiście, ze stać 03.11.08, 21:18
          Vickyd-ja jestem zdrowa ale mam dziecko chore a Pani niech sie cieszy ze nie wie
          jak to jest co kilka tygodni nie spac po kilka dni bo dziecko sie dusi po
          nocach,pilnowac czy oddycha itd(mam dziecko chore z astma i alergia)a jego
          zdrowie jest wazniejsze niz praca!!Tez uwazam ze nie stac mnie na
          drugie-chciałam tylko poznac opinie innych osób za co dziękuję!Pieniądz to nie
          wszystko:)
          • vickydt Re: Oczywiście, ze stać 04.11.08, 11:29
            a cos sie mnie uczepila? Chyba tylko 1 osoba napisala tu, ze Cie
            stac. Nota bene w tym pop*nym kraju mało kogo stac na dziecko. Nawet
            jedno. I dobrze, jak sobie czlowiek to uswiadomi. Przy chorym
            dziecku - jednym, jesli mama nie pracuje nawet, to ma co robic. Po
            co wiec odbierac sobie sily na kolejne? To jest moje zdanie a nie
            jakas prawda ostateczna. Kazdy robi jak lubi. Są kobiety, co
            znajdują czas na prace i 5 dzieci i nie są zmęczone. Podziwiam.
            • aniulka8503 Re: Oczywiście, ze stać 04.11.08, 12:30
              Słuchaj, gdy się chce to każdego stać na dziecko...Trzeba tylko
              wszystko dobrze rozplanować...
              Aczkolwiek nie uważam, abyś odrazu musiała rezygnować z pracy...
              Mam 9-miesięcznego syna, jestem na zasiłku dla bezrobotnych
              (jeszcze), ale popołudniami pracuję...po prostu przed zajściem w
              ciążę przemyśleliśmy wszystko i najważniejsze jest zapewnić dziecku
              byt...Zaraz po zasiłku zamierzam iść do pracy na cały etat...
              Jeśli chodzi o żłobki, faktycznie dzieci szybko tam chorują, ale są
              jeszcze opiekunki...Biorą więcej, ale trzeba też przemyśleć czy
              opiekunka się opłaca...bo gdybym miała iść do pracy aby tylko
              zarabiać na opiekunkę to lepiej byłoby siedzieć w domu...Tylko, że
              jeśli wrócę do zawodu to będę miała dużo więcej niż dam opiekunce, a
              dziecko będzie miało wszystko co będzie mu potrzebne...
              Jeśli chodzi o kredyty, to my też właśnie wzięliśmy kredyt na 21
              lat...teraz dopóki pracuję dorywczo będzie ciężej, dlatego wolę iść
              do pracy, bo siedząc w domu nie jestem w stanie zapewnić dziecku
              wszystkiego...
              A dziecko będzie mnie miało codziennie...każde popołudnie przecież
              będziemy spędzać razem...
              Te najważniejsze chwile jestem przy dziecku, ale nie mogę być z nim
              do końca życia 24/dobę...
              Jeśli chodzi o drugie dziecko...tak chcemy i mamy w planach za 4
              lata...najpierw musimy znowu się ustabilizować...
              Każdego stać na drugie dziecko, aczkolwiek to jest tylko i wyłącznie
              Twoja decyzja jakie warunki i możliwości rozwoju dzieciom
              zapewnisz...
    • lindabel Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 04.11.08, 12:20
      Astma jest ciężką chorobą, ale można nauczyc się z nią żyć. istnieje
      jednak duże ryzyko, że i nastepne dziecko bedzie nią obciążone. Nie
      jesteś jednak osobą "zieloną" w temacie:)
      To są skutki postępu cywilizacji. moja mama nabawiła się astmy mając
      60 lat. Ja jestem alergikiem od 18 roku życia, a mój synek od 4 mca
      życia nie pił w ogóle mleka. Ile pieniędzy poszło na Gerbery, Hippy
      itp. Jak patrzę na to z perspektywy czasu, to byłaby to niezła
      sumka. I nie zawsze (pomimo dość dużych zarobków) starczało
      pieniędzy. Ale nie zaluję niczego, nic się nie liczy, gdy dziecko
      mówi kocham cię najmocniej na świecie.
      też stoję przed podobnym dylematem - czy stać mnie na drugie
      dziecko. I może właśnie na przekór tego, że nie jest (budowa domu,
      kupno auta - takie realne bzdety), podjęliśmy wspólnie z mężem
      decyzję, na tak. W naszym przypadku idealny model to 2+2. Wiem, że
      niektórym wystarcza 2+1. Wszystko zalezy od indywidualnych potrzeb.
      W takich warunkach finansowych, jakie przedstawiasz z pewnością nie
      jest Cię stać, ale zawsze można z czegoś zrezygnować.
      Np. córeczka nie musi chodzić do przedszkola (opłaty!!! + leki), a
      może być jeszcze te 1,5 roku z toba w domu. W przedszkolu szybciej
      łapie się infekcje.
      Decyzję musicie jednak podjąć z mężem wspólnie, obojętnie czy na
      tak, czy na nie.Pozdrawiam
    • niki296 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 04.11.08, 23:52
      bubster napisała
      "3000 zł to by mi na dwie osoby nie starczyło."
      jak taka kwota nie starczyłaby Ci na 2 osoby?nie jest to mała suma pieniędzy i
      wiele jest rodzin które się za to utrzymują.wszystko zależy od tego jak ktoś
      zarządza domowymi finansami.

      lillylive ja uważam, że warto zdecydować się na drugie dziecko - dlaczego?bo
      dzieci to radość i szczęście którego żadne pieniądze nie zastąpią.
      gdyby każdy zastanawiał się nad tym czy stać go na dziecko to zawsze każdy
      twierdziłby , że go nie stać.
      wiadomo, że czasy mamy trudne ale może być różnie.co z tego, że są ludzie którzy
      decydują się na dziecko bo mają dobre warunki finansowe skoro np po urodzeniu
      dziecka mogą stracić pracę?
      z pewnością masz jeszcze rzeczy po córce - odchodzi Ci już wtedy sporo wydatków.
      myślę, że z resztą na pewno byś sobie poradziła.mówisz, że Twój mąż tez mówi, że
      nie stać Was na drugie dziecko - faceci zawsze tak mówią niezależnie od tego czy
      mają pieniądze czy nie.
      Ty chciałabyś mieć drugie dziecko bo odzywa się w Tobie instynkt macierzyński
      kolejny raz i nie ma w tym nic złego.
      ja jestem mamą córeczki (ponad 3l) i te chcę mieć drugie dziecko a nie mogę
      powiedzieć tego, że moja sytuacja materialna jest bardzo dobra- bo nie jest i
      dobrze zdaję sobie z tego sprawę.jest jak jest - zawsze można wszystko jakoś
      zorganizować - wystarczy tylko chcieć.
      i nie przejmuj się pisaniem głupot przez niektóre osoby - ludzie którzy tak
      krytycznie podchodzą do Twojego postu po prostu zazdroszczą Ci odwagi.....
      • chalsia Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 09:18
        > kolejny raz i nie ma w tym nic złego.
        > ja jestem mamą córeczki (ponad 3l) i te chcę mieć drugie dziecko
        a nie mogę
        > powiedzieć tego, że moja sytuacja materialna jest bardzo dobra-
        bo nie jest i
        > dobrze zdaję sobie z tego sprawę.jest jak jest - zawsze można
        wszystko jakoś
        > zorganizować - wystarczy tylko chcieć.


        tiaaaaa. Znam rodzinę z 7-miorgiem dzieci i ijedną pensją
        (średnią). Dzieci na swiat powowływali świadomie, taką mają
        filozofię życia. Żyją dzięki temu, że ich bliższa i dalsza rodzina
        miałaby moralnego kaca nie pomagając ich dzieciom. A im jakoś nie
        przeszkadza swiadomośc życia na łasce innych ludzi,
        przecoeż "zawsze ktoś nam pomoże".
        • lindabel Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 09:27
          Tu jest mowa tylko o dwójce dzieci, a nie rodzinie wielodzietnej
          żyjącej z zapomóg i opieki społecznej oraz liczącej na becikowe.
          Zasiłki rosną wraz z ilością dzieci, ale nie przy dwójce.
          A zresztą to jest zawsze jakaś pomoc nawet dla 4 osobowej rodziny.
          1. mozna się starać o dodatek mieszkaniowy
          2. znizki w przedszkolu, gdy pobierasz zasiłek rodzinny.
          To nie jest żaden wstyd. Niektórzy jak tylko dostaną pieniądze
          (czasami nawet 3000) ida od razu pod budke z piwem, a dzieci nie
          mają chleba. Dlaczego więc nie składać papierków w dobrym celu?
          • chalsia Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 09:31
            > Tu jest mowa tylko o dwójce dzieci, a nie rodzinie wielodzietnej

            rodzina wielodzietna zaczyna się powyżej jednago dziecka.
            A skąd wiesz, czy autorka wątku nie dojdzie do wniosku "nie ważne
            czy nas stać czy nie na dziecko , i tak ono będzie". No a jak już
            raz się takiego wyboru dokona, to można potem jeszcze raz i jeszcze
            raz.
            • lillylive Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 11:44
              Nie chciałam aby moja córka byla jedynaczka.model 2+2 to dla mnie ideał.
        • miacasa Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 10:38
          Jaki Ty widzisz związek między Twoimi znajomymi a Autorką wątku? Jaka szkoda, że
          nie urodziłaś się na początku ubiegłego stulecia, z pewnością miałabyś większe
          pole do popisu w propagowaniu faszystowskich teorii o tym kto powinien a kto nie
          powinien płodzić dzieci. Niestety w obecnych warunkach możesz tylko popluć na
          gości forum i "znajomych" a także na beneficjentów pomocy społecznej.
          • chalsia Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 10:52
            > Jaki Ty widzisz związek między Twoimi znajomymi a Autorką wątku?

            taki związek, że ani autorki watku ani znajomych nie stać na
            kolejne dzieci w chwili obecnej.

            > pole do popisu w propagowaniu faszystowskich teorii o tym kto
            powinien a kto ni
            > e
            > powinien płodzić dzieci.

            Powoływać dzieci do życia należy odpowiedzialnie,w tym - z
            rozeznaniem kwestii czy mnie stać i na ile mnie stać, jakie
            życie/przyszłość jest się w stanie im zapewnić. Pamiętajac równiez
            o tym, że problemy finansowe rodziny najczęsciej prowadzą do
            pogorszenia układów w rodzinie.

            A "płodzą dzieci" Ci, co o tym nie myślą.

            > powinien płodzić dzieci. Niestety w obecnych warunkach możesz
            tylko popluć na
            > gości forum i "znajomych" a także na beneficjentów pomocy
            społecznej.

            ??????????????????
          • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 15:42
            >Niestety w obecnych warunkach możesz tylko popluć na
            > gości forum i "znajomych" a także na beneficjentów pomocy
            społecznej.


            hola. Akurat świadome stawanie sie beneficjentem ww. opieki jest
            godne potępienia (czyli: naklepie dzieci a potem niech sie panstwo
            martwi). Bo to panstwo to pan, pani i ja. I nie mam zamiaru
            zapierniczac na czyjś wścik macicy i akurat regulacje państwowe nie
            powinny zachecac do takiej postawy, a ją tępić.


            Inna inszość, że te same regulacje powinny sprawiać, że łatwiej jest
            mieć dzieci pracowitym. Bo raz, że kasy nie przepiją a dwa, że
            zaradny i pracowity człowiek przekaże takie podejście swoim dzieciom.
      • lillylive Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 05.11.08, 11:39
        Niki-dzięki za zrozumienie:))
    • niki296 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 00:10
      lillylive - bardzo proszę.z mojej strony życzę Ci szczęścia i nadal takiego
      podejścia jakie masz.

      co do pozostałych wypowiedzi a zwłaszcza .....vickydt....

      "hola. Akurat świadome stawanie sie beneficjentem ww. opieki jest
      godne potępienia (czyli: naklepie dzieci a potem niech sie panstwo
      martwi). Bo to panstwo to pan, pani i ja. I nie mam zamiaru
      zapierniczac na czyjś wścik macicy i akurat regulacje państwowe nie
      powinny zachecac do takiej postawy, a ją tępić.
      Inna inszość, że te same regulacje powinny sprawiać, że łatwiej jest
      mieć dzieci pracowitym. Bo raz, że kasy nie przepiją a dwa, że
      zaradny i pracowity człowiek przekaże takie podejście swoim dzieciom."

      co do tej wypowiedzi to muszę powiedzieć , że jestem zaskoczona faktem , iż
      ludzie mogą mieć takie myślenie, że niby "zapierniczac na czyjś wścik macicy"- o
      czym Ty kobieto wogóle mówisz????????????
      a nie żal Ci tego że zapierdzielasz np po to aby alkoholicy dostawali kase z
      opieki i pili po kątach, albo, że np pracujesz po to aby politycy mogli wydawać
      po 150tyś na jeden lot samolotem????
      pomyśl może inną kategorią a nie osądzaj innych normalnych ludzi.

      i jeszcze jedno - jak postrzegasz pracowitość?czy to dla Ciebie tylko praca
      zawodowa - 8h dziennie?
      uważasz , że jak ktoś nie pracuje zawodowo to kim jest??????śmieciem i
      alkoholikiem - gorszym gatunkiem czy kim lub czym bo sama już nie wiem jak
      określasz ludzi????????

      ja jestem jak najbardziej za autorką tego wątku i w pełni popieram i potrafię
      zrozumieć to co czuje........
      • chalsia Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 10:29
        > ja jestem jak najbardziej za autorką tego wątku i w pełni
        popieram i potrafię
        > zrozumieć to co czuje........

        ja równiez rozumiem co ona czuje, nie zmienia to jednak faktu, że
        oprócz uczuć jest jeszcze rozum, a ten jasno wskazuje, ze ich nie
        stać.
      • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 11:05
        aby tak na temat moglabys sie wypowiedziec?

        Widze, ze w wątku króluje nielogicznosc: autorka fuka, gdy ktoś jej
        nie klepie po glowce i mowi o ciemnych stronach posiadania 2 dziecka
        (pomijam fakt w dupiemania tego, jak dziecko bedzie sie czuc widzac
        u rowiesnikow drogie zabawki lub sluchajac opowiesci o drogiej
        edukacji, poza jego zasiegiem - ale tu juz Panny Uduchowione nie
        siegaja)

        Panny Uduchowione popieraja zas uczucia: babo, czy o uczucia bylo
        pytanie? Przemozna chec posiadania potomstwa jest nazywana uczuciem,
        myslenie o potencjalnym dziecku juz nie. Gratulejszyn. Egoizm po
        polsku.

        Odnosnie mojej wypowiedzi racz nie wbijac sie w ton gornolotny a
        patetyczny i nie zbaczac z tematu. To, ze nie podoba mi sie swiadome
        wyciaganie lapy po panstwowa (czyli moja) kase, nie oznacza, ze nie
        potepiam alkoholizmu czy trwonienia kasy przez rządzących bo
        A-wspominalam o tym (nie doczytalo sie, nie?)
        B - nie o tym mowa. Rownie dobrze na kazdy argument mozesz
        wystosowac kontrrargument w stylu "a u was bija Murzynów". Tylko że
        taki argument jest lekko do kitu.
        • lillylive Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 11:54
          Rany ta to chyba nigdy nie odpusci:))))
          • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 12:30
            > Rany ta to chyba nigdy nie odpusci:))))

            Nie powinna, bo ma rację.
        • martasz123 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 12:38
          jak dziecko bedzie sie czuc widzac
          > u rowiesnikow drogie zabawki lub sluchajac opowiesci o drogiej
          > edukacji, poza jego zasiegiem - ale tu juz Panny Uduchowione nie
          > siegaja)
          Z tego wynika, ze tylko ludzie zamożni mogą decydować sie na dzieci,
          tacy ktorzy bedą po pareset złotych wydawać na zabawki. Super
          myślenie....
          A co do autorki wątku to pamietaj rob tak jak podpowiada Ci serce,
          bo niestety, ale w wieku 50 lat nie urodzisz dziecka. A dziecko
          kochane napewno bedzie szczęśliwe. Tak naprawde to prawie nigdy nie
          ma idealnego czasu na dziecko, a jezeli juz jest to niestety moze
          byc za pozno...
      • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 12:32
        > co do tej wypowiedzi to muszę powiedzieć , że jestem zaskoczona
        > faktem , iż ludzie mogą mieć takie myślenie, że niby "zapierniczac
        > na czyjś wścik macicy"-

        Oczywiście
        • martasz123 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 12:42
          Dla mnie ktoś, kto świadomie nie pracuje bo mu tak wygodniej, jest
          leniem i
          > powinno się go wykastrować, żeby nie mógł tej patologicznej
          postawy przenieść n
          > a
          > swoje dzieci.
          Czy uważasz, ze jak matka siedzi w domu z chorym dzieckiem to jest
          leniem? Lub jak zostaje na wychowawczym to tez jest leniem?
          • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 13:00
            > Czy uważasz, ze jak matka siedzi w domu z chorym dzieckiem to jest
            > leniem? Lub jak zostaje na wychowawczym to tez jest leniem?

            Jeżeli komuś wygodniej jest żyć ze świadczeń od państwa zamiast iść do pracy --
            jest leniem.

            Jak matka zostaje na wychowawczym
            • kag73 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 13:10
              hi, hi, hi, to dobrze, Krzysiu, zycie Cie nauczy, bo na wychowaczym nie
              poleniuchujesz, chyba, ze zona da sie wrobic i bedzie po przyjsciu z pracy
              odwalala jeszcze robote za Ciebie:))

              Nie zapominajcie, ze dzieci to nasz przyszlosc!
              I oby ich troche bylo, bo inaczej staniemy sie spoleczenstwem starzejacym sie a
              o rentach i tak bedziemy mogli zapomniec.
              Jezeli widze matke z czworka dzieci to mam dla niej ogromny szacunek i uchyle
              przed nia kapelusza, bo wychowanie i zajmowanie sie dziecmi, to czesto duzo
              ciezsza praca niz kazda inna.
              • martasz123 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 13:16
                > hi, hi, hi, to dobrze, Krzysiu, zycie Cie nauczy, bo na
                wychowaczym nie
                > poleniuchujesz, chyba, ze zona da sie wrobic i bedzie po przyjsciu
                z pracy
                > odwalala jeszcze robote za Ciebie:))
                >
                Super to ujełaś:))
              • marianka_marianka popieram! 06.11.08, 14:08
                Nie ujęłabym tego lepiej! A Pan Krzysztof jest mężczyzną, więc mimo najszczerszych chęci zawsze będzie "praktycznie" myślał - jak to typowy mężczyzna.

                Autorko postu - zadając takie pytanie, liczyłaś się przecież z tym, że otrzymasz różne odpowiedzi. Niekoniecznie wszystkie takie, które przyklaskują Twojej chęci posiadania kolejnego dziecka. Osobiście uważam, że każdy wypowiadający się ma rację. Dzieci to nasza przyszłość, przedłużenie nas samych i osobiście nie wyobrażam sobie życia bez nich! Sama mam dwóch cudownych chłopców ( i nie wykluczam myśli o jeszcze jednym dziecku). Ekonomiczne sprawy są istotne, ale pamiętaj nigdy NIE NAJWAŻNIEJSZE! Jeżeli ktoś przekłada wszelkie "ludzkie wygody" nad dziecko, to nie powinien go mieć. Posiadanie dziecka jest z natury nieegoistyczną decyzją. Żadną miarą nie zmierzymy poświęcenia rodziców i ich troski o dziecko, aż do jego śmierci...Pieniądze zawsze można zarobić jeżeli człowiek wykazuje chęci, natomiast dzieci nie ma się na zawołanie (niektórzy mają, ale ja mówię o świadomym rodzicielstwie)... I tak zrobisz jak uważasz, bo ostatecznie to Twoja decyzja.
                A co do "bycia leniem" - zgodziłabym się, że to osoba, która nie mając żadnych powodów do siedzenia w domu - jednak wybiera bezrobocie. W przypadku mamy, która nie wraca do pracy z powodu dziecka - nazywanie jej leniem - jest niewłaściwe. Ja po urodzeniu pierwszego dziecka, równo po 4 miesiącach wróciłam do pracy, bo mnie tam "strasznie" potrzebowali. Natomiast w tej chwili zadecydowałam zostać w domu z dwójką dzieci (mała różnica wieku) i nie żałuję obu decyzji. Przemyslałam to dogłębnie i stwierdziłam, że teraz jest mój czas na bycie z dziećmi i na bycie pełnoetatową mamą. Dodam, że finansowo stoimy "dobrze", więc żadna z moich decyzji nie miała wpływu na nasze finanse. Liczyło się dla mnie tylko dobro dzieci. Zostając w domu i zajmując się dziećmi i domowymi sprawami - nie nazwałabym siebie leniem... Jeżeli ktoś uważa inaczej - jego sprawa - mamy przecież demokrację. Pozdrawiam:)
                • krzysztof-lis Re: popieram! 06.11.08, 15:03
                  > Natomiast w tej chwili zadecydowałam zostać w domu z dwójką dzieci
                  > (mała różnica wieku) i nie żałuję obu decyzji. Przemyslałam to
                  > dogłębnie i stwierdziłam, że teraz jest mój czas na bycie z
                  > dziećmi i na bycie pełnoetatową mamą. Dodam, że finansowo stoimy
                  > "dobrze", więc żadna z moich decyzji nie miała wpływu na nasze
                  > finanse. Liczyło się dla mnie tylko do bro dzieci.

                  A co na to mąż? Bo wygląda, jakby był on w ogóle wyłączony z podejmowania tej
                  decyzji.

                  Jak to możliwe, że zrezygnowanie z jednej pensji nie wpływa na finanse rodziny? :O
                  • marianka_marianka Re: popieram! 06.11.08, 18:58
                    Dyskusja nad tak ważną kwestią była wspólna (jak zawsze), natomiast ostateczną decyzję podjęłam ja, gdyż to mnie bezpośrednio dotknęła ta zmiana. Mąż w rezultacie jest szczęśliwszy (!) bo dom błyszczy, dzieci z mamą, obiad dwudaniowy na czas, no i przede wszystkim częściej się widzimy ( mąż pracuje na miejscu-własna firma):) A zrezygnowanie z jednej pensji nie miało ZNACZĄCEGO wpływu na nasze finanse (moje przejęzyczenie), różnica jest przede wszystkim przy planowaniu większych wydatków - mąż dobrze zarabia. Pozdrawiam serdecznie!
                  • miacasa Re: popieram! 07.11.08, 10:00
                    krzysztof-lis napisał:
                    Jak to możliwe, że zrezygnowanie z jednej pensji nie wpływa na finanse rodziny?

                    o rany, Krzysztof, wszystko zależy od dochodów, jeśli ktoś zarabia wielokrotność
                    średniej krajowej to naprawdę te kilka tysięcy zarobionych przez żonę jest bez
                    większego znaczenia a sprawne funkcjonowanie machiny domowej ma tu ogromną
                    wartość, nie koniecznie przeliczalną na złotówki
        • martasz123 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 13:20
          Krzysztof-lis napisał:
          > Dla mnie ktoś, kto świadomie nie pracuje bo mu tak wygodniej, jest
          leniem i
          > powinno się go wykastrować, żeby nie mógł tej patologicznej
          postawy przenieść n
          > a
          > swoje dzieci.
          Acha czyli Ty powinienes sie wykastrować, bo przeciez idziesz na
          wychowawczy i jestes leniem.
          • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 13:38
            > Acha czyli Ty powinienes sie wykastrować, bo przeciez idziesz na
            > wychowawczy i jestes leniem.

            Nie napisałem, żeby kastrować leniów, tylko żeby kastrować tych, którzy nie
            pracują a wyciągają pieniądze do państwa.

            Ja nie będę pracować na etacie a pieniądze same mi się zarobią
        • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 14:43
          > Dla mnie ktoś, kto świadomie nie pracuje bo mu tak wygodniej, jest
          leniem i
          > powinno się go wykastrować, żeby nie mógł tej patologicznej
          postawy przenieść n
          > a
          > swoje dzieci.

          dokladnie.
    • deela Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 15:43
      oczywiscie
      mozesz miec nawet piatke
      tylko najpierw naucz siebie i rodzine zrec trawe (w czasie ciazy pocwicz
      gotowanie z trawy, byle szybkie bo gaz ma podrozec o pradzie nie wspomne...
      lepiej rob same surowki)
      i rob zapasy na zime, bo wiesz ciezko sie trawe spod sniegu wygrzebuje
      jezu ty nie umiesz ani liczyc ani planowac
      a rodzic to kazdy glupi potrafi, nie... zazwyczaj glupim to wlasnie rodzenie
      najlepiej wychodzi
      • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 16:26
        ja protestuje, odbierasz mi pozycje nieczulej i nierozumiejacej
        wsciku macicy padającego na rozum. No wiesz?
        • deela Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 19:37
          oj nie moge tak raz
          eee ekumenicznie?
          • lillylive Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 21:16
            Hahahahahhaha!! Niezły ubaw mam,jak sie podniecaja niektóre panie tym
            tematem:))))widac nic innego konkretnego i ciekawszego do zajęcia nie mają:)))
            • lindabel Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 06.11.08, 23:22
              Wydaje mi się, że poruszyłaś czułą strunę u niejednej kobiety.
              Dlatego ten temat wzbudza takie zainteresowanie.
              Jedne z nich chciałyby, a się boją, że np. ich warunki życia ulegną
              pogorszeniu.
              Innym wystarcza jedno dziecko i nie rozumieją potrzeby, by mieć
              więcej.
              I faktycznie nie mają nic innego do roboty, tylko piszą na forum.

              I myślę, że swoim pytaniem na forum rozwiałaś wątpliwości wielu
              kobiet, a mam nadzieję, że swoje własne też.

              Skoro piszemy tu o świadomym macierzyństwie, nie wpadce tylko
              wspólnie podjetej życiowej decyzji, to dzieci rodzone w ten sposób
              są najbardziej kochane.
              A co do "państwowych danin". Jasne, że wszyscy pracujący płaca
              podatki, na to właśnie...
              ale też wszyscy pracujący placą składki na opiekę zdrowotną, a ja
              już nie pamietam kiedy mi moja lekarz rodzinna wypisała skierowanie
              do specjalisty lub choćby na morfologię. do stomatologa też od 10
              lat chodzę prywatnie, bo inaczej to bym już pewnie została bez
              zębów:D Za wszystko płacę, i to nie tylko ja, więc nie rozważajmy
              spraw finansowych typu MOPS itp.
              Tak jak napisala jedna z wcześniejszych forumowiczek, pieniązki
              zawsze mozesz zarobić, ale dziecko nie zawsze mozna urodzić.
              • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 13:06
                > A co do "państwowych danin". Jasne, że wszyscy pracujący płaca
                > podatki, na to właśnie...
                > ale też wszyscy pracujący placą składki na opiekę zdrowotną, a ja
                > już nie pamietam kiedy mi moja lekarz rodzinna wypisała skierowanie
                > do specjalisty lub choćby na morfologię. do stomatologa też od 10
                > lat chodzę prywatnie, bo inaczej to bym już pewnie została bez
                > zębów:D Za wszystko płacę, i to nie tylko ja, więc nie rozważajmy
                > spraw finansowych typu MOPS itp.

                To jest złe podejście. Z każdej złotówki, którą państwo zabiera nam z kieszeni,
                musimy państwo DOKŁADNIE ROZLICZAĆ. Pilnować, żeby było mało rencistów (nie
                mieliśmy dawno żadnej wojny a rencistów mamy proporcjonalnie do liczby ludności
                więcej niż w jakimkolwiek państwie europejskim), mało pijaków na zasiłku, jednym
                słowem
    • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 11:35
      niki296 napisała:

      > moim zdaniem nie chodzi tu o żadne fukanie ze strony autorki wątku
      tylko o
      > przedstawienie jej argumentów i wypowiedzenie się na temat słów
      innych.



      Rzucajac epitetami, ktore wycial moderator rzeczywiscie przedstawila
      sie jako nadobna matka polka prokopka milujaca dzieci, rosliny i
      zwierzeta.


      >ale pisała też o odczuciach ,
      > a Ty wciąż tylko o pieniądzach.


      Ale ja nie mam odczuc zwiazanych z jej nienapoczetymi dziecmi, to o
      nich nie pitole. Dla mnie bezduszne jest plodzenie dzieci, gdy nie
      ma sie na ich edukacje i zrownanie szans wlasnych dzieci z dziecmi
      rowiesnikow. I jojczenie na temat odczuc jest tania przykrywka na
      wlasny egoizm.
      Jedynym argumentem wysunietym przez autorke jest proba zdewaluowania
      kontrargumentow przez rzucanie "uczepila sie" albo "nie ma nic
      innego do roboty". Nie widzialam deklaracji pracy na zlecenie czy
      jakiejs innej formy polepszenia budzetu domowego. (na 4 osoby 2-2.5
      tys. zl to przeciez załośnie malo). Za to radosnie przyklaskuje
      pomyslom wyciagania lapy po panstwowa kase. Jesli taka osoba zarzuca
      innym, ze nei maja co robic, bo drazni ją, że ktoś gani postawe
      roszczeniową właściwą mieszkancom wsi popegeerowskich, to
      rzeczywiscie nie mam co robic w tym wątku. Bo tacy ludzie mnie
      brzydzą.
      • lillylive Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 13:57
        Matką polką nie jestem. Roslin nie hoduję zwierząt nie trawię!!! Po zapomoge
        czy jak to tam sie zwie nigdy nie poszłam i i nie pojde bo mi honor i duma na to
        nie pozwoli..a poza tym sytuacja mnie do tego nie zmusza:))jestem bardzo
        szczęśliwa:))
        • vickydt Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 15:01

          > Matką polką nie jestem. Roslin nie hoduję zwierząt nie trawię!!!

          dodaj jeszcze: ironii nie kumam.



          Po zapomoge
          > czy jak to tam sie zwie nigdy nie poszłam i i nie pojde bo mi
          honor i duma na t
          > o
          > nie pozwoli..a poza tym sytuacja mnie do tego nie zmusza:))jestem
          bardzo
          > szczęśliwa:))

          jak naplodzisz dzieci to raczej sie zwroc o te zapomoge. Dla dzieci.
          A sama szybciutko na kurs dodawania i odejmowania.
    • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 13:20
      > odnosze wrażenie , że Ty wszystko sprowadzasz tylko i wyłącznie do
      > pieniędzy - fakt było pytanie autorki w wątku "czy mnie stać?"ale
      > pisała też o odczuciach , a Ty wciąż tylko o pieniądzach.

      Dyskusja "czy mnie stać" dotyczy pieniędzy, nie uczuć. Uczuciami nie da się
      opłacić praktycznie niczego.

      > co do lenistwa i tego, że niby matki siedzące w domu i zajmujące
      > się dziećmi są leniami - Krzysiu muszę wyprowadzić Cię z błędu -
      > nawet nie wiesz ile roboty jest w domu i ile wymaga opieka nad
      > dzieckiem (tylko nie piszcie , że jak chce się dzieci to się nie
      > marudzi - bo to nie jest marudzenie tylko szukanie zrozumienia).

      Niki
      • aniulka8503 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 14:02
        A może zdradzisz w jaki sposób dorabiasz siedząc w domu?

        Racją jest, że siedzenie w domu z małym dzieckiem, gotowanie,
        pranie, sprzątanie i inne tego typu czynności nie są wcale takie
        szybkie i proste jak się wydaje wszystkim, którzy w tym domu nie
        siedzą...
        Mój mąż też mówił, że przecież co to jest??? Tylko, że jak został na
        kilka dni z dzieckiem to się przekonał, że trzeba naprawdę dużej i
        dobrej organizacji pracy aby ze wszystkim zdążyć na czas...
        Zwłaszcza, że raczkujące dziecko jest bardzo chętne poznawania
        świata i wszystkiego co robi mama...Także nie uważam siedzenia w
        domu z dzieckiem jako lenistwo, bo taka kobieta nieraz się więcej
        napracuje niż osoba pracująca zawodowo...
        Poza tym, taka opiekunka na przykład bierze od 500-1000zł za
        zajmowanie się dzieckiem...że nie wspomnę o gotowaniu i sprzątaniu,
        bo to zapewne drugie tyle...Także przeliczcie sobie, ile jest warta
        praca kobiety wychowującej dziecko i dbającej o dom??? W nie jednym
        przypadku więcej niż praca mężczyzny...
        Że nie wspomnę o tym, że matka ma pracę 24 godziny na dobę, 7 dni w
        tygodniu...
        A jeśli chodzi o to, czy cię stać...przelicz wszystko jeszcze raz
        dokładniej...tutaj nikt nie da ci odpowiedzi...ty sama wiesz
        najlepiej czego w życiu tak naprawdę chcesz...W każdym razie ja bym
        się zdecydowała, bo nie chcę mieć tylko jednego dziecka...A zawsze
        jest rozwiązanie aby zarobić pieniądze...jakaś praca popołudniami
        (gdy mąż już jest w domu i może zająć się dziećmi)...Wszystko zależy
        od dobrej organizacji...
        Pieniądze nie są rzeczą najważniejszą...
        • krzysztof-lis Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 07.11.08, 15:00
          > A może zdradzisz w jaki sposób dorabiasz siedząc w domu?

          Zarabiam na blogach. :) Więcej info znajdziesz na Google'u szukając mojego
          imienia i nazwiska. ;)

        • marianka_marianka dobrze mówisz aniulka8503! 07.11.08, 16:50
          też o to chciałam zapytać Pana Krzysztofa:)
          A co do "pracy" w domu - ja nie narzekam, to mój wybór, ale uważam, że nie jest tak łatwo jak się niektórym wydaje. I to zazwyczaj tym, którzy nie mieli takich doświadczeń:)
    • akado Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 17.11.08, 14:58
      Hej autorko postu! Mam IDENTYCZNĄ sytuację jak TY ifinanse też identyczne!!!:)
      No i - nie decydujemy się na drugie dziecko, chociaż chcielibyśmy bardzo bardzo
      bardzo! Ale rozsądek musi wziąć górę, niestety....
    • nana2222 Re: Czy stac mnie na drugie dziecko? 25.11.08, 14:07
      jesli miesiecznie macie opłat za 2000 zł (wnioskuje że w tym jest
      już jedzenie?) i masz nie pracować - to zostaje ci 500zł dla
      niemowlaka. Moim zdaniem kiepsko bo 500zł powinno być w portfelu
      jako zapas - gdyby się coś stało... Więc drugie dziecko mozecie mieć
      ale tak z obawą czy starczy do 1 albo z czego weźmiecie pieniądze
      gdyby tak nagle trzeba kupić jakieś leki albo coś drogiego... cięzko.
Pełna wersja