Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem

09.11.08, 17:26
Opiszę jak wyglądają nasze spotkania.Jesteśmy razem 3 lata.Mój chłopak pracuje
na zmiany,więc spotykamy się tylko w weekendy,bo mieszkamy w innych miastach.I
tutaj jest właśnie problem...Nasze weekendy wyglądają tak,że nigdzie ze mną
nie wychodzi,a jak go poproszę żeby ze mną gdzieś pojechał,to zaczyna krzyczeć
i robi mi wielką łaską.Przyjeżdża do mnie w sobotę wieczorem,ale traktuje mnie
jak powietrze,bo bierze piwo i siada do komputera i nawet nie zapyta się co u
mnie słychać.Jak mu się znudzi komputer,to ogląda tv i tak na zmianę(na mnie
nie ma miejsca.Czasami czuję się tak jakby mnie nie widział,że też
jestem).Następnie w niedzielę śpi do południa,pije kawę i jedzie z kumplami na
mecz(jego koledzy mieszkają u mnie w mieście),po meczu idzie z nimi na
piwo,wraca pijany.Wraca ok.20,a czasami nawet o 24.I uważa,że wszystko jest
ok.Nie mam już sił tłumaczyć mu,że to nie jest w porządku,że traktuje mnie jak
sprzątaczkę i kucharkę.Wiele razy sobie obiecuję,że jak w niedzielę wieczorem
zadzwoni,to mu nie otworzę drzwi(niech śpi w samochodzie),ale po czasie
mięknę,bo szkoda mi go zostawić na dworze,a później w nocy płaczę,bo nie
wytrzymuję tego.To słyszę od niego"Co ryczysz.Spij,bo jestem zmęczony".Rano
zachowuje się jakby się nic nie stało.Nie potrafię z nim rozmawiać,bo on nawet
nie słucha.Gdy coś tłumaczę,to odwraca się,albo wychodzi do drugie
pokoju.Poradźcie co mam zrobić.Dzisiaj znowu go nie ma,bo poszedł z kumplami i
pewnie znowu wróci pijany....
    • prochottka1 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 17:52
      daj se z nim siana. niech spada na drzewo. znalazl sobie hotel i darmowo uslugi
      - gotowanie sprzatanie itd.
      nastepnym razem jak bedzie chcial przyjechac to powiedz ze nie chcesz i
      juz.szkoda zycia marnowac na taki zwiazek.
      kumple mecz i piwo sa wazniejsi niz ty.
      jesli liczysz ze sie zmieni to naiwna jestes bo tak sie nie stanie.
      • vickydt nie karmic trolla 09.11.08, 21:06
        samo zdechnie. Normlna kobieta tak by sie nie zachowywala.
    • kicia031 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 18:22
      Wiesz co, ty chyba masz kobieto zle w glowie. Jaka kupe musi ci ten facet zrobic
      na glowe, zeby do ciebie dotarlo, ze ma cie gdzies?

      Wybacz szczerosc, ale jestes dla niego skrzyzowaniem sypialni z pochwa i
      sluzaca, otrzsnij sie, i zacznij sie do siebie odnosic z szacunkiem. zaslugujesz
      na mezczyzne, ktory cie bedzie kochal i okazywal to uczucie.
    • marzeka1 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 18:23
      A na co ci "coś" takiego? aby zmarnował ci życie?
    • triss_merigold6 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 18:40
      Jak ogromną masz wadę, że pozwalasz się traktować jak skrzyżowanie
      darmowego garkotłuka z materacem?
      To nie jest Twój chłopak. To pasożyt korzystający z darmowego hotelu.
      • morsz-czuk Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 19:55
        Gdy z nim rozmawiałam,to mówiłam mu,że traktuje mnie jak hotel,albo miejsce
        gdzie może się przespać jak wróci od kumpli.On ciągle powtarzał,że jestem chora
        psychicznie,że wymyślam,że on nic złego nie robi,że przecież przyjeżdża,że robię
        awantury o głupoty.Dla niego to nie jest problem,bo on nie widzi w tym nic
        złego.I to ja jestem ta zła.Jego kumple też tak uważają.Ostatnio nawet mi
        powiedział,że zabraniam mu się raz w tygodniu spotkać z kumplami.Ja nie wiem czy
        on udaje,czy rzeczywiście nie widzi tego co widzi.Do mnie przyjeżdża na
        weekend(nigdzie ze mną nie wychodzi),a z kumplami spotyka się regularnie jak
        jest u mnie.Coś tu jest nie tak.Chyba macie rację powinnam to zakończyć i
        właśnie taki mam zamiar,bo facet który kocha i któremu zależy na dziewczynie tak
        się nie zachowuje...
        • prochottka1 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 20:27
          Dla niego to nie jest problem,bo on nie widzi w tym nic złego


          jesli on cala sytuacje uwaza za normalna to trudno.widocznie ma inne podejscie
          do zycia, zwiazku i roli kobiety. oczywiscie wolno mu miec wlasne zdanie i
          poglady ale ty nie musisz mu przytakiwac i godzic sie na takie traktowanie.
          zostaw palanta zanim zrobi ci dziecko
        • triss_merigold6 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 09.11.08, 20:38
          Zapewniam Cię, że mężczyzna, któremu zależy na kobiecie tak się nie
          zachowuje.
    • marzena604 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 10.11.08, 13:59
      Odpowiedz na pytanie: CZY JESTEŚ SZCZĘŚLIWA??? Z Twojego postu wynika, że nie.
      Więc zrób tak, żebyś zaczęła być szczęśliwa. Zostaw go. Nie będzie mu miał kto
      truć i niech sobie u kolegów nocuje jak na weekend przyjeżdża. A Ty zacznij
      normalnie żyć i SZANOWAĆ SIEBIE!!!
      Pozdrawiam
      Marzena
      • ajmj Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 10.11.08, 19:21
        Normalny facet tak się nie zachowuje.
        • magdaaa567 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 10.11.08, 22:36
          a moim zdaniem z 90 pare procent mezczyzn przekracza pewne
          dopuszczalne granice, chyba tylko aby sprawdzic gdzie i czy w ogole
          one istnieja. Zwlaszcza granice szacunku. Ty mu ich nie wyznaczylas
          w odpowiednim momencie wiec wlazl Ci na glowe.
    • jagodamamoda Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 11.11.08, 22:38
      Przeczytaj swojego posta jakbyś nie ty pisała, co byś pomyślała?
      Żałośnie brzmi, co? Zakończ ten pseudozwiązek, bo szkoda każdego
      twojego tygodnia.
    • kasiasam26 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 16.11.08, 22:30
      Wiem że to trudne,bo przechodziłam podobną sytuacje!ALE W KONCU ZEBRAłAM SIłY I
      Z 12 MIESIECZNYM DZIECKIEM NA KARKU WYNIOSłAM SIE,z czego jestem bardzo
      dumna.Patrzac z perspektywy czasu nie moge zrozumieć tego jak mogłam dopuścić do
      tego żeby zmarnować sobie tyle życia i dziecku brak ojca,bo przecież mogłam
      dawno odejść i mieć dziecko z osobą która mnie kocha,szanuje i liczy się ze
      mna.Więc radze zakończ ten nic nie warty związek póki nie masz dziecka,nie warto
      żyć np.przez miesiąc ze sobą w gniewie,po to aby przeżyć dwa dni miłych
      chwil.Teraz spotykam się z przemiłą osóbką która pokazała mi na czym polega
      szczęście.Naprawde warto na to poczekać.Życzę wiele siły ,bo jeżeli podejmiesz
      ten krok to czeka Cie trudny okres,ale czas leczy rany i uwierz,będzie warto to
      zmienić,bo tkwiąc w takim związku nie dajesz sobie szansy na szczęscie.
      • morsz-czuk Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 08:26
        Powiedziałam mu żeby w ten weekend do mnie nie przyjeżdżał,bo nie chcę go
        widzieć.Każdy weekend ,tak jak pisałam wcześniej był koszmarem.Nigdy nie
        wypoczęłam,a w poniedziałek wracałam do pracy z podkrążonymi oczami od płaczu i
        niewyspania.Nawet jak mu powiedziałam,że nie chcę go widzieć,to przyjechała w
        sobotę wieczorem na siłę.Wszystko wyglądało bez zmian,czyli piwo i komputer.W
        niedzielę spał do południa i pojechał na mecz.Powiedziałam mu,żeby do mnie po
        meczu nie przyjeżdzał,bo wiedziała,że spotka się z kumplami i wróci nad
        ranem.Spotkałam się z koleżanką,a gdy położyłam się spać po 22 zaczął dzwonić
        domofon.To był on.Pijany,że ledwo mówił,śmierdział.Wpuściłam go do domu,bo nie
        chciałam żeby sąsiedzi słyszeli,że robi awantury o tej porze na
        korytarzu.Później zaczął mnie wyzywać od jakich tylko się da.Nie wytrzymałam i
        uderzyłam go w twarz,ale to nic nie zmieniło.Rano wstał,ubrał się i pojechał do
        pracy.Jakby się nic nie stało.Nie usłyszałam nawet słowa przepraszam.Co ja mam
        robić.Próbuję się od niego uwolnić,ale on nie rozumie co do niego mówię.Nie daję
        już rady.Nawet w pracy pytają się mnie co się ze mną dzieje,bo schudłam i oczy
        mam ciągle podkrążone.To jest jakiś koszmar...
        • kag73 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 08:45
          To koszmar, z ktorego tylko Ty sama mozesz sie uwolnic.

          W nastepny weekend powiedz, ze ma nie przyjedzdzac, bo nie ma Cie w domu,
          calkiem normalnie bez obrazy, przeciez mozesz miec swoje plany. Wyjdz
          rzeczywiscie a jezeli nie, nie otwieraj drzwi i nie odbieraj telefonu.
          Czas najwyzszy, zebys zaczela chociaz powoli sie od niegio "uwalniac".
          Co komu po takim zwiazku?
          Powodzenia!
        • annb Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 08:58
          kiedy nastepnym razem uwiesi się na dzwonku
          zadzwon po policje
          powiedz ze ktoś cię nachodzi i awanturuje
          i narusza ciszę nocną

          wiesz, oni sa bardzo szybcy
          slowo
        • kat-le Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 10:55
          czemu ci go zal? czemu sama sobie wmawiasz, ze nie mozesz zostawic
          go na ulicy samego, w nocy ... pijanego :/ (biedaczek) - ma przeciez
          kumli z ktorymi swietnie sie bawi. a nawet gdyby nie mial - jest
          dorosly.

          och jak ty niegodziwa kobieta musialabys byc, co jego kumple by
          powiedzieli - ta zdzira nie wpuscila go na chate jaka suka - a on
          biedzczek po pijaku spal w rowie nabawil sie zapalenia pluc - twoja
          wina twoja wina. a moze na korytarzu pod twoimi drzwaiam - toz to
          dowod wielkiej miłosci bylby.

          czemu bierzesz odpowiedzialnosc za jego zachowanie po pijaku
          > Wpuściłam go do domu,bo nie
          > chciałam żeby sąsiedzi słyszeli,że robi awantury o tej porze na
          > korytarzu.
          juz mu pokazalas, ze twoje "NIE" nic nieznaczy.

          a tak w ogole to chcesz z nim zerwac?
          > Powiedziałam mu żeby w ten weekend do mnie nie przyjeżdżał,bo nie
          chcę go widzieć.
          co to znaczy nie przyjezdzaj do mnie w weekend - czy to znaczy ten
          akurat mam zajety, a moze zrywam z toba - tu brakuje wyraznego
          komunikatu, krotkiego, bez tlumaczen. mam troche wrazenie ze
          chcialas mu dac szanse zeby sie opamietal (((( - powiem ci - bardzo
          to smutne wszystko ze tak sie w tym gmatwasz. ludzisz sie. a i
          uwazaj na zabawe: "zmieniam sie na chwile" a potem wracam do swoich
          starych przyzwyczajen, z tego to dopiero trudno jest wyjsc bo
          przeciez czasami jest tak cuuuuudownie i mnie tak kocha.
        • ruta.dl Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 12:17
          trzeba bylo nie otwierac. Ale on wiedzial dobrze, ze go wpuscisz.
          A najlepiej wyjechac na weekend do jakiejs kolezanki.
    • deela Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 10:13
      morszczyk jestes zwyczajnie zalosna i nie masz za grosz godnosci
      • pawelko56 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 14:23
        Witaj.

        Może troszkę z punku widzenia mężczyzny:)..
        Twój chłopak lekceważy Cie na każdym kroku, a przede wszystkim wtedy, kiedy
        najbardziej Ci na tym zależy!! Pomyśl co będzie gdy będziecie mieli dziecko i
        będziesz go potrzebowała (bo z dzieckiem będzie trzeba pojechać do lekarza).. on
        pójdzie z kolegami na mecz i wróci pijany.. chcesz dziecku takiego ojca podarować???
        Po drugie.. piszesz, że interesuje go piwo, mecze i koledzy.. a przy tym wraca
        pijany i jeszcze się na Ciebie wydziera!! Po ślubie się to nie zmieni!!! Nie
        przestanie pić, nie przestanie chodzić na mecze i się upijać!! Może być jeszcze
        gorzej bo teraz po ślubie będzie miał jeszcze większe poczucie pewności, że w
        domu czeka darmowe żarcie i materac!!!
        Teraz się na Ciebie wydziera... poczekaj chwilę.. zaraz może Cię uderzyć!!!
        Czy chcesz mieć taką wizję związku jak powyżej.. zastanów się dwa razy i:
        1. Zmień chociaż jeden zamek w drzwiach (jeśli on ma klucze)
        2. Wyjedź na jeden weekend na który wiesz, że on przyjedzie mimo braku Twojej
        zgody. Nie będzie Cię bolało to, że mu drzwi nie otworzysz.
        3. Będzie się dobijał do drzwi.. 997.. albo teraz albo później będzie za późno.

        Jeśli nie stać Cię na powyższe małe kroczki, to zastanów się, czy stać Cię na
        zmarnowane życie!!!
        • mariaeva Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 15:29
          witaj
          napisales bardzo madrze i mysle ze najskuteczniej bo z punktu
          widzenia mezczyzny- mysle ze takie spojrzenie inaczej otwiera
          patrzenie na sytuacje, zreszta kobiety inaczej postrzegaja rozne
          rzeczy
          Prawde mowiac zapytam Cie o to jakie symptomy u mezczyny powinny
          niepokoic - tzn swiadczce o tym ze ma nas gdzies ?
          Wiem ze to trywialne pytanie i pewnie pomyslisz o mnie glupia ges- (
          czasem to sama nawet tak o sobie mysle)
          Choc tak naprawde chyba sie bardziej jest tak ze ludze co do dobrych
          intencji w kims
          i stad nadzieja / wiara w dobre intencje
          aobo brutalnei mowiac naiwnosc?
    • pipsia5 Uciekaj od niego!! 17.11.08, 15:47
      Uciekaj i to szybko. Mowie z wlasnego doswiadczenia, tylko ze ja jestem po
      ślubie 3 lata. Mąż na pewno sie nie zmieni - chyba ze na gorsze. Milosc jest
      slepa, ale lepiej popłakac przed slubem niz meczyc sie przez cale zycie.
      • morsz-czuk Re: Uciekaj od niego!! 17.11.08, 17:24
        Miałam nadzieję,że się zmieni,bo kiedyś nie był taki.Pił codziennie po 3
        piwa,ale w domu.Od pół roku kumple zaczęli być dla niego ważniejsi.Przez ostatni
        czas przyjeżdża do mnie żeby się przespać i zobaczyć z kumplami.Macie rację i ja
        też to wiem,że byłam naiwna i wierzyłam,że może się zmieni,ale to było
        złudne.Pewnie dzisiaj zadzwoni wieczorem,bo zawsze wieczorami dzwoni i nie będę
        odbierała od niego telefonu,a na weekend tak jak mi radzicie pojadę do
        koleżanki.Po nim pewnie to spłynie,bo umówi się z kumplami weekend za 2 tygodnie.
        • rumpa Re: Uciekaj od niego!! 17.11.08, 17:35
          .Pił codziennie po 3
          > piwa,ale w domu

          ????????
          i to wg Ciebie normalne?


          • pipsia5 Re: Uciekaj od niego!! 17.11.08, 21:57
            Wiem co czujesz - uwierz. Jesteś jednak w dużo lepszej sytuacji niż ja bo nie
            jesteście małżeństwem. Ja jestem osobą bardzo spokojną, wszyscy widzą, że daję
            mężowi sobą rządzic. Ubliża mi nawet przy znajomych. Chciałam wszystko łagodzić,
            płakałam w poduszkę i co z tego? On i tak zawsze odwraca sytuację i wmawia, że
            to ja jestem winna. Dodam tylko, że przed ślubem było dobrze. Popraliśmy się z
            miłości.
            Dlatego jak Ty piszesz już teraz coś takiego, to tym bardziej nie daj sobie aby
            ktoś Cię nie szanował. Pamiętaj, to Ty musisz uwierzyć w siebie i siebie samą
            szanować bo na pewno nie zrobi tego Twój "przyszły" mąż. Dopóki jest czas,
            zostaw go. Znajdziesz kogoś wartego siebie. Jeśli nawet nie to lepsze jest życie
            samemu, ale wtedy sama jesteś panią swego losu. Nie boisz się czy mąż wróci z
            pracy wkurzony i wyładuje się na Ciebie, czy będzie miał ochotę porozmawiać czy
            też nie.
            Zatroszcz się o własne szczęście. Twój chłopak już teraz strasznie Cię olewa,
            upokarza i myśli, że będziesz przez całe życie mu usługiwać. Nie daj się!!!
            Bądź silna i uwierz w siebie! Tego Ci życzę.
        • focus35 Re: Uciekaj od niego!! 20.11.08, 00:41

          Mam nadzieje, ze bylas konsekwentna z wyjazdem na weekend albo z
          nieodbieraniem telefonu/nieotwieraniem drzwi, jesli nie wyjechalas.
          Zastanawia mnie tylko, czemu tak sie skupiasz na tym co on zrobi,
          kiedy zadzwoni i co oleje a co nie. TO JEST NIEWAZNE, bo przeslania
          ci to TWOJE UCZUCIA. Stawiasz jakosc i dobro swojego zycia nizej od
          jego chorych przyzwyczajen (lubi sobie popic i nawrzeszczec na
          Ciebie) - czy widzisz te kolosalna dysproporcje?? Bo ona mnie bije w
          oczy.
          Mysl o swoim dobrym, niezakloconym snie, o ciekawych weekendach,
          wolnym czasie ktory spedzisz PO SWOJEMU a nie w oczekiwaniu i
          nerwach w jakim stanie on wroci i kiedy. ROB COS CO DAJE CI RADOSC I
          CIE USKRZYDLA, po czym bedziesz z usmiechem, wypoczeta szla do pracy
          a nie jak teraz z podkrazonymi oczyma i z zadatkiem na jakas chorobe
          albo z nerwow albo siadzie Ci system immunologiczny.
          ODETNIJ SIE OD NIEGO - to nie jest egoizm, to jest samoratowanie sie!
          nie masz wobec niego zadnych obowiazkow, nie jestes mu nic winna,
          nie boj sie co inni mysla, a juz najmniej sie przejmuj tym, co
          sadiedzi powiedza - gdyby przeczytali Twoje posty, jestem
          przekonana, poparliby mnie:)
          Podsumowaujac - traktuj powaznie swoje uczucia nie to co mysla,
          sadza, czuja inni, bo w przeciwnym razie bedziesz nieszczesliwia - i
          to nie jest straszenie zadne - tak po prostu jest.
          Zycze Ci duzo, duuuzo dobrego i sily do walki z soba sama, bo to z
          soba musisz stoczyc najciezszy boj, wcale nie z nim!

          morsz-czuk napisał:

          > Miałam nadzieję,że się zmieni,bo kiedyś nie był taki.Pił
          codziennie po 3
          > piwa,ale w domu.Od pół roku kumple zaczęli być dla niego
          ważniejsi.Przez ostatn
          > i
          > czas przyjeżdża do mnie żeby się przespać i zobaczyć z
          kumplami.Macie rację i j
          > a
          > też to wiem,że byłam naiwna i wierzyłam,że może się zmieni,ale to
          było
          > złudne.Pewnie dzisiaj zadzwoni wieczorem,bo zawsze wieczorami
          dzwoni i nie będę
          > odbierała od niego telefonu,a na weekend tak jak mi radzicie
          pojadę do
          > koleżanki.Po nim pewnie to spłynie,bo umówi się z kumplami weekend
          za 2 tygodni
          > e.
    • asia22-2 Re: Czy powinnam dać sobie spokój z takim facetem 17.11.08, 21:54
      dziewczyno czy powinnas? kopnij w tyłek póki nie jest za pózno
Inne wątki na temat:
Pełna wersja