kleo2809
10.11.08, 11:32
Sama nie wiem od czego zacząć.Mam synka 4,5 roku oraz córeczkę 2,5
miesiąca.W naszej rodzinie wszystko było w porządku dopuki nie
urodziłam drugiego dziecka.Od czasu urodzenia córeczki mój mąż
traktuje naszego syna jak niepotrzebną rzecz.Ciągle na niego
krzyczy,wyzywa go od debili,kretynów i idiotów(jak tylko syn nie
chce czegoś zrobić jak mąż mu każe) .Proszę go żeby tak nie robił
(potrafi go wyzywać w sklepie wsród ludzi aż niektórzy się oglądają
z dezaprobatą).Mały zaczął histeryzować i moczyć się w nocy.Jeżeli
synek jest ze mną sam to jest zupełnie inny,czasami zdaża mu się
zbuntować ale obywa się bez większych histerii.Mąż go wogóle nie
przytula,nie bawi się z nim bo twierdzi,że jest zmęczony po
pracy.Dla córki natomiast zawsze znajduje czas.Już nie wiem co mam
robić.Nie pomagają tłumaczenia,prośby ani groźby mężowi.Poradźcie co
mam robić.Przepraszam za ewentualne błędy ale jak to piszę to łzy
lecą mi z oczu.Nie śpię po nocach bo to wciąż nie daje mi
spokoju.Pomocy.