córka na kolanach ojca

10.11.08, 19:03
Jestem zaniepokojona – zaniepokojona swoją reakcją. Mąż podczas oglądania
bajek z córką 5 letnią ma zwyczaj sadzania ją sobie „na kolanach”. On siada na
dywanie z wyciągniętymi nogami do przodu, ona okrakiem lub też z wyciągniętymi
nóżkami do przodu. Problem w tym, że często siedzi mu w miejscu, no wiecie,
gdzie jest penis. I tak szura po nim, skacze nawet. Ja patrzę na to i skóra mi
cierpnie. Boję się cokolwiek powiedzieć.
Kiedy on siedzi np. na krześle– to wtedy dla mnie jest ok, bo wtedy
rzeczywiście siedzi mu na kolanach, a nie na czymś innym.
Czy sądzicie że moje spojrzenie na to może być jakieś chore? Czy może jest to
nienajwłaściwsza pozycja do siedzenia dla córki i ojca?
Pozdr.
    • izabeladrozd Re: córka na kolanach ojca 10.11.08, 20:11
      hej tez mam corke i nie niepokoja mnie takie siadanie gdyz ojciec to ojciec
      mysle ze on nie odczuwa jakis reakcji moze jedynie bol jesli dziecko zbyt mocno
      podskoczy moja corka tez czasem skacze po tacie ale jesli jest cos nie tak to
      znaczy zboli to on ja po prostu przesowa mysle ze powinns po prostu spytac meza
      za duzo sie naczytalas lub nasluchalas ale mysle ze nie masz sie czego bac ja tu
      kiedys czytalam ze my jako rodzice uczymy dzieci doroslych rol i wlasnie przy
      tacie dziewczynka moze sie dowiedziec ze meski dotyk jest bezpieczny pozdrawiam pa
    • mamaigiiemilki Re: córka na kolanach ojca 10.11.08, 22:19
      a mąż nie zwróci jej uwagi, żeby usiadła gdzie indziej?moje też lubią wygłupiać się z mężem, siadać na nim, ale nigdy nie szurają i nie skaczą mu po penisie;)bez przesady...
      • megi-1 Re: córka na kolanach ojca 11.11.08, 00:19
        A mi się wydaje że szukasz problemu tam gdzie go nie ma,ty się ze swoim tatą nie
        wygłupiałaś??Nie każdy facet o pedofil i zwyrodnialec
        • mamaigiiemilki Re: córka na kolanach ojca 11.11.08, 14:38
          :)ja szukam problemu?czy autorka wątku?
          • megi-1 Re: córka na kolanach ojca 11.11.08, 21:31
            do autorki;)
        • palo_nez Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:07
          Ja się tak nie wygłupiałam. Jedyne co pamiętam, to nosił mnie na plecach.
      • palo_nez Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:05
        Nie zwraca jej uwagi, nie widzi problemu.
    • kol.3 Re: córka na kolanach ojca 11.11.08, 08:26
      Wydaje mi się że nikt Ci nie odpowie zdecydowanie jak jest, bo to
      Ty sama musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć.
      W normalnych relacjach dziecko nie jest dla rodziców obiektem
      seksualnym mimo bliskości fizycznej.
      Nie wiem czy problemem nie jesteś Ty sama. Jak córka całuje tatusia
      to też podejrzewasz nie wiadomo co?
      • palo_nez Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:11
        Nie jestem zwolennikiem całowania dziecko w usta, lecz w czółko, buziaczki,
        nosek. Sama wystrzegam się całowania jej w usta, a ona jak na złość lubi się tak
        wygłupiać. Mąż nie miałby nic przeciw temu żeby były całuski w usta - ale po
        moich wypowiedziach przystał, ze nie - ale niechętnie. Może to kwestia
        wychowania. Nie wiem. Widać, ze różnimy się.
    • kag73 Re: córka na kolanach ojca 11.11.08, 09:00
      Nie mam corki, tylko synka. Moj maz raczej nie lubi jak maly(3,5) czasami w
      lozku "lazi" po nas i zahacza o jego genitalia, chyba go to boli i jest dla
      niego raczej nieprzyjemne. Poza tym odgrywa tu moze role plac. Poza tym zalezy
      pewnie od faceta, niektorzy sa dosc wrazliwi inni nie.
      Hmm, mysle, ze raczej w zachowaniu Twojego meza nie ma nic zlego. Wydaje mi
      sie(nie wiem dokladnie), ze mezczyzni maja podobny stosunek do swojego penisa
      jak my kobiety do swoich piersi. Ja sobie tez np. nic nie mysle, gdy synek
      przytula sie do moich piersi i siedzac na kolanch sie w nie wtula czy cos
      takiego.Moze my kobiety widzimy w penisie cos "szczegolnego", ale dla fecetow to
      chyba bardziej ich "normalna" czesc ciala, przynajmniej tak na co dzien.
    • rlena Re: córka na kolanach ojca 11.11.08, 16:00
      Twoje obawy sa zupelnie naturalne - obserwujesz i stawiasz pytania.
      Znaczna czesc problemu z naduzywaniem seksualnym dzieci przez
      doroslych, to postawa zaprzeczania przez rodzicow i opiekunow
      tychze. Ty nie boisz sie "zobaczyc", bo prawdopodobnie, nie balabys
      sie tez skonfrontowac. Taka postawa w razie niebezpieczenstwa ma
      szanse ochronic dziecko, i nie m anic wpolnego z paranoja.
      Osoby naduzywajace seksualnie dzieci sa w 90% czlonkami rodziny i
      tzw. przyjacielami domu! Badz czujna. Skakanie po prywatnych
      czesciach ciala rodzica, to jesli nie jest juz naduzycie seks., to
      na pewno jest przekroceniem granicy, i nie ma nic wspolnego z
      bezpiecznym dotykiem.
    • janeausten Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 10:38
      Ja tez uważam, że nie przesadzasz. Tez by mnie to zaniepokoiło.
      Jeżeli córka skacze po mężu, to jest to bolesne i powinien unikać
      takich sytuacji. Wolałabym, by mój mąż i córka nie oglądali bajek w
      takiej pozycji.
      Obserwuj. Może zaproponuj inny sposób siedzenia. Pieciolatka jest na
      tyle duża i ciężka, że powinna siedziec na kanapie lub fotelu.
      Możesz powiedzieć, że się garbi albo by zapobiegać wadom sylwetki
      powinna mieć podparcie dla plecow podczas oglądania tv.
      Upieranie się męża przy tej pozycji poważnie by mnie zaniepokoiło.
      A porównanie tej sytuacji do przytulania się dziecka do kobiecych
      piersi to delikatnie mówiąc nieporozumienie.
      • derena33 Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 10:41
        Chory watek....
        • palo_nez Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:13
          Takie jest życie, niestety
      • kag73 Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 10:49
        no nie wiem moze i nieporozumienie, moze rzeczywiscie jest inaczej.
        Warto moze obserwowac jak maz sie zachowuje w tej sytuacji. Jezeli siedzi jakby
        nic sie nie dzialo, w ogole sie na tym nie koncentruje, to moze mu to nie
        przeszkadza, nie boli go, a przede wszystkim (co jest istotne) nie podnieca w
        zaden sposob, bo to bylby problem.
        A moze powinnas go kiedys zapytac prosto z mostu czy mu to nie przeszkadza.
        • palo_nez Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:17
          Zapytałam prosto z mostu - najpierw nic nie odpowiedział, a później mi się
          dostało. Nie wiem czy go to podnieca - jak coś szura po penisie to chyba w
          sposób niezamierzony może on napęcznieć - i tak było - ale czy to jest podniecenie?
          W każdym razie tak siedzieć już nie będzie, ale obrażony strasznie jest na mnie.
          • kag73 Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:21
            bo pewnie nie mial zadnych zlych zamiarow. Ale dobrze, ze bedziesz
            spokojniejsza, bo nie bedzie juz tak siedzial z corcia.
            Moglas podkrecic, ze to ze wzgledu na malo, bo niech seie potem tak zacznie
            zachowywac w towarzystwie, glupio bedzie czy cos takiego.
            • palo_nez Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:45
              Tak też powiedziałam, że prawdopodobnie gdyby ktoś z zewnątrz zobaczył taką
              sytuację to nie wiadomo co by sobie pomyślał.
              Martwi mnie tylko, że mąż nie reagował sam, bo jak piszą tu różne osoby takie
              siedzenie, czy szuranie po penisie, w jego okolicy jest wyczuwalne przez faceta
              i może być nawet bolesne.
              • kag73 Re: córka na kolanach ojca 12.11.08, 11:53
                no to widocznie jest twardziel i go nie bolalo hi, hi, hi...
    • ryvka1 Re: córka na kolanach ojca 20.11.08, 19:39
      powiedz mu,ze Ci to nie pasuje!!!!! nie zadreczaj sie tylko
      powiedz!!! znajdz opdowiedni moment i ton ale powiedz.
Pełna wersja