samotnaczarna
13.11.08, 11:55
Witam mam już dość sytuacji w swoim domu gdzie to rządy trzyma mój brat.Tak
skutecznie zatruwa nam życie z mężem że siadam psychicznie. a on nie dokłada
do żadnych opłat.matka wszystko sponsoruje nawet jedzenie kupuje!Niedawno
ukradł nam 400 zł raz 300 potem 100! pewnie i wcześniej to robił tylko nie
zauważyliśmy.Ma 24 lata-dziecko w drodze-nigdzie nie pracuje i raczej nie
zamierza a jego głównym celem jest to aby nas wyrzucić z domu!prawo jazdy
stracił, dom jest na matkę i co z tego jak na nie ma wogóle swojego zdania.i
najwazniejsze-kiedy zmarł ojciec to my z 2drugim bratem zrzekliśmy się na jego
korzyść majątku po ojcu a on to wszystko rozwalił.wiem że coś jest nie tak w
tym wszystkim...jak ja mam postąpić?czasem mam ochotę się wyprowadzić i wogóle
zerwać z nimi kontakty za to jak mnie traktują.Matka żadnych prawnych kroków
nie podejmuje i nie zamierza a o spłacie gdybym odeszła z domu nie mam co
liczyć!oczywiście gdyby to on wyprowadził się to by mnie obarczyli ogromnymi
sumami.Czy rozejrzeć się za stancją a z drugiej strony trochę pieniędzy tu
włożyłam czy jemu ustąpić a wtedy to on dopnie swego?oczywiście zdanie matki
jest takie aby nie zaogniać konfliktów ale jak mogę przejść na porządku
dziennym do tego że ktoś mi kradnie ciężko zarobione pieniądze bo nie chce mu
się pracować.co radzicie?