Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!!

17.11.08, 18:46
3 dni temu odkryłam bilingi telefoniczne męża i znalazłam się
kochame kobiety podobmie jak wy na zakręcie życiwym.Zapisuję się za
waszą zgodą do "klubu zdradzonych żon" na forum.Mój wiek 35 lat,jego
39.Starz małżeński 17 lat w szczęściu (trochę kłótni a potem słodkie
godzenie -nigdy nie było powodów do rozstań).Mamy dwoje dzieci 15
latka i czterolatkę.Mąż w od lat w delegacjach po kraju ja w domu z
dziećmi i sporymi pieniędzmi.Co przedstawiają bilingi? :-do domu
dzwoni owszem codziennie ale może rozmowa trwa 4 minuty.Z kochanką
są to rozmowy częste dziennie po 30 minut nawet późnymi
wieczorami.Zawsze zapewniałże zmęczony zasypia po pracy w hotelu po
20.00.Teraz przyłapany na gorącym uczynku przyznał się do romansu z
28 letnią warszawianką -Marzenką T.Do spacerów po Starówce, do
kolacyjek,pięknych słówek i że mu "tylko"obciągła( durnowaty ,głupi
facet-tylko mówi !!!!).Jaka jestem ---nie brzydka ,zadbana z
wypucowanym domkiem i pachnącym obiadkiem a on to wszystko zepsuł.W
sobotę 15-go listopada świat 15 letniego syna zawali się.Płakał ,wył
i wybiegł z domu aby się zabić.Zabrał mi samochód i pojechał
daleko.Mocne ale prawdziwe!!! Uratowałam jednak moje dziecko.Przez
telefon darłam się że pęknie mi serce jak on zginie.Zatrzymał się w
lesie a tam dotarli do niego tata i dzidek.Był cały ale w
szoku.Płakali wszyscy.Co jeden głupi facet co myśli przyrodzeniem
może zgotować domownikom?Mąż romansował przez rok to już na dzień
dzisiejszy sprawdziłam w domu zachowywał się nienagannie bez
podejrzeń.Zawsze był na nasze skinienie przez wekendy.Piszę był bo
nie umiem zapomnieć wybaczyć wytłumaczyć dlaczego nam to zrobił.On
twierdził że mu się nudziło a przedstawicielka handlowa Marzenka
rozmawiała z nim na wszystkie tematy.Teraz nie pracuje już w
Warszawie ,telefony do kochanki są żadsze od 3 miesięcy jeden na
tydzień.Ostatni 12 listopada.(wzięłam z ery duplikat rachunków za
cały rok.Pomóżcie mi proszę.Mam mu zaufać?Dla utrzymania taty przy
dzieciach.Dla mnie też był zawsze dobry a jednak skoczył w
bok.Płakał mąż,zaklinał się obiecał moim rodzicom że będzie ze mną
już do śmierci żył bez kłamstw.Syn w wielkim dołku ja też.Mała córka
nic nie wie.Moi rodzice podpowiadają spróbuj,nie rujnuj
rodziny.Dlaczego to ja ze wstydu nie wychodzę z domu drugi dzień,nie
jem od trzech.Nerwy mnie duszą w oczach łzy.Dlaczego mężowie
zdradzają a my kobiety cierpimy i cierpią nasze dzieci.Mój syn mówi
że już nie może być tak ja dawniej już nigdy nie wybaczy ojcu
marzenki z Warszawy .Doradzcie proszę !!!
    • marzeka1 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 19:36
      "On
      twierdził że mu się nudziło a przedstawicielka handlowa Marzenka
      rozmawiała z nim na wszystkie tematy."- może z tego wyciągnij jakieś wnioski?
      Mąż zawinił - fakt bezsporny, ale wiesz- "nie brzydka ,zadbana z
      > wypucowanym domkiem i pachnącym obiadkiem"- bycie podnóżkiem mężczyzny, słodkim kobieciątkiem, które nie musi pracować, bo mąż zarobi, może się znudzić, kiedy świat kobiety zamyka się nagle do kuchni, pucowania domu i bycia "matką jego dzieci".
      Na pewno jeśli chcecie być razem powinniście naprawić relacje na płaszczyźnie kobieta- mężczyzna, stać się dla siebie atrakcyjnymi, także intelektualnie.
    • izabelski Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 21:09
      najpierw zajmijcie sie synem
      wciagneliscie go w dorosle sprawy
      on jest przerazony tymi faktami i moze sie od was obojga odwrocic
      bez szantarzu emocjonalnego - ale pewnie z pomoca psychologa
      doprowadzcie rodzine do porzadku - inaczej bedziecie wszyscy mocno
      nieszczesliwi
      • wloclawianka Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 21:21
        Dzięki za te słowa.Macie kochani rację musimy popracować nad sobą i
        to od zaraz.Czegoś w naszym związku zabrakło!Musimy teraz rozmawiać
        rozmawiać i odkrywać się na nowo i troszczyć o dzieci-skarby życiowe
        największe.To zawsze dzieci cierpią na skutek złych postępowań
        rodziców.Mam jednak żal do wszystkich takich kobiet co są wolnego
        stanu a namawiają mężczyzn:"porzuć żonę,zostaw dzieci ,rodzinę ,ze
        mną będzie lepiej ,ja ci dam więcej,lepiej"!!!
        • yadrall Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 21:34
          A po jakie licho syna wprowadzilas w cala sprawe??? O takich
          sprawach sie rozmawia z przyjaciolka czy siostra,a nie z dziecmi!!!
          One nie powinny byc wprowadzane w sprawy miedzy rodzicami!!!
          Najpierw trzeba bylo pogadac z mezem ustalic co dalej robicie
          (rozwod? ratowanie malzenstwa?) oraz jakimi srodkami (terapia?
          separacja?),a nie wprowadzac w cala sytuacje syna!!!
          I pamietaj,zadna, nawet najseksowniejsza, najmlodsza i
          najponentniejsza kobieta nie zaciagnie czyjegos meza do lozka jezeli
          on nie bedie chcial!!!
        • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 21:36
          > Mam jednak żal do wszystkich takich kobiet co są wolnego stanu a
          > namawiają mężczyzn:"porzuć żonę,zostaw dzieci ,rodzinę ,ze mną
          > będzie lepiej ,ja ci dam więcej,lepiej"!!!

          Nic dziwnego, że masz do nich żal
        • arieta Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 22:29
          Pewnie ze jestes rozgoryczona, tez bym byla wsciekla i czula sie upokozona. Z drugiej strony, poruszylo mnie to co napisałas wyżej. Skąd wiesz, że "te" dziewczyny do czegoś go namawiały? Skad wiesz ze to on nie namawiał, i dlaczego zamiast szukać odpowiedzialności w osobie która ma wobec ciebie jakieś powinnosci szukasz jej w obcych ludziach. Gdyby twoj maz nie chcial, nikt by go do zdrady nie namowil.
          Uwazam, ze twoj maz postapil zle, zasluguje na potepienie i to jego trzeba w pierwszej kolejnosci obarczac wina. Nawet jesli sie w zwiazku dzieje zle to sa inne sposoby by sobie z tym poradzic niz zdrada. Dopiero kiedy juz ustalisz, ze zdradzie winien jest twoj maz, mozesz doszukiwac sie swojego w tym udzialu, ale nie winy. Co moglas zrobic inaczej i jakie mozesz wyciagnac wnioski.
          Po co go chronic i nie przypisywac mu winy ktora przeciez ponosi??
          • wloclawianka Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:04
            Oczywiście dziewczyny "nie namawiają"ale też nie odtrącają.Winę
            ponosi mąż i ja to wiem w 100%.Za udany częsty sex zawsze mnie
            chwalił.Ja też uwielbiam sex i nigdy ,nigdy tu nie było
            sporów.Chciał się sprawdzić z inną? Chciał się odmłodzić?Spróbować
            czxegoś innego? Może wszystko po trochu ale to nieuczciwe i
            wstrętne!!!dziś wtorek on dzwoni parę razy dziennie ,znowu
            przeprasza,znowu obiecuję ale ja mam ciągle przed oczami jego z tą
            Marzenką i szlag mnie trasfia.Wiem nie jestem idealna ale uwieżcie
            starałam się bo wiem że o męża z w delegacji trzeba dbać
            podwójnie.Noi nic nie wyszło.Mam to co inne koleżanki-naruszonego
            już nie całkiem mojego mężusia!!!
            • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:20
              Tak naprawdę to nie wiem, w czym jest problem.

              CHCESZ z nim dalej żyć?

              Ja bym nie chciał na Twoim miejscu.
    • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 21:35
      > Jaka jestem ---nie brzydka ,zadbana z wypucowanym domkiem i
      > pachnącym obiadkiem a on to wszystko zepsuł.

      Zepsuł wypucowany domek i pachnący obiadek.

      To, że jesteś niebrzydka, nic nie oznacza. Ja tu o żadnym seksie nie
      przeczytałem, co najwyżej o "słodkim godzeniu się".

      Jakiś potrzeb mu nie zaspokajałaś, więc poszukał ich zaspokojenia u kogoś innego.

      > W sobotę 15-go listopada świat 15 letniego syna zawali się.Płakał
      > ,wył i wybiegł z domu aby się zabić.

      To już za dobrze o Tobie nie świadczy. Po co było go w to mieszać?

      > Co jeden głupi facet co myśli przyrodzeniem może zgotować
      > domownikom?

      Przecież żaden kryzys w małżeństwie nie jest skutkiem działań tylko jednej osoby.

      > podejrzeń.Zawsze był na nasze skinienie przez wekendy.Piszę był bo
      > nie umiem zapomnieć wybaczyć wytłumaczyć dlaczego nam to zrobił.

      > Mam mu zaufać?Dla utrzymania taty przy dzieciach.

      Raczej dla utrzymania swojego materialnego statusu.

      > Płakał mąż,zaklinał się obiecał moim rodzicom że będzie ze mną
      > już do śmierci żył bez kłamstw.

      Mieszanie dziecka do tej sprawy to głupota. Mieszanie własnych rodziców jest
      głupotą jeszcze większą? Nie odcięta pępowina?

      > Dlaczego mężowie zdradzają a my kobiety cierpimy i cierpią nasze
      > dzieci.

      Dzieci cierpią przez Ciebie, bo jak rozumiem, to Ty je w to mieszałaś.

      A dlaczego faceci zdradzają?
      * bo mogą,
      * bo mało ryzykują,
      * bo warto
      • mamaigiiemilki Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 21:57
        taaaaaaaaaaaaa; wg mnie jak w małżeństwie jest coś nie tak, to się przychodzi do współmałżonka i rozmawia o tym; a nie zdradza; zdrada=oszustwo; mógł odejść a nie szukać panny na boku; taki facet to wygodny dupek; i tyle; szkoda dzieci;
        • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 22:02
          > taaaaaaaaaaaaa; wg mnie jak w małżeństwie jest coś nie tak, to się
          > przychodzi do współmałżonka i rozmawia o tym;

          TAK! Masz rację w 100%.

          Pytanie: czy jesteś pewna, że facet nie rozmawiał z żoną? Na razie mamy tylko
          relację jednej strony. Na jej podstawie można oczywiście założyć, że facetowi
          było wygodnie zdradzać zamiast rozmawiać, ale warto pamiętać, że jednak może być
          inaczej.

          Tym bardziej, że dziwne jest "bycie na każde wezwanie rodziny" a jednocześnie
          szukanie czegoś na boku bez wcześniejszej rozmowy z żoną.

          Chyba, że się po prostu zakochał?
          • arieta Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 22:32
            Nawet jesli rozmowa nie odniosla skutku, to zamiast zdradzac, mogl zwyczajnie odejsc, rozwiesc sie, byc uczciwy w stosunku do siebie. A tak jak ty to przedstawiasz, chyba ze zle to odbieram, to wynika, ze to jest wina zony, ze ona ja zdradzil, poniewaz nie zaspokajala jego potrzeb. To jesli ja komus ukradne samochod, to to jest wina ekonomii, ze nie stac mnie na moj swoj?
            • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:06
              > Nawet jesli rozmowa nie odniosla skutku, to zamiast zdradzac, mogl
              > zwyczajnie odejsc, rozwiesc sie, byc uczciwy w stosunku do siebie.

              Pewnie, że mógł. Ale zdrada jest pod wieloma względami lepszym rozwiązaniem. Nie
              tracisz tego, co Ci się w związku podoba a tylko uzupełniasz braki.

              > tak jak ty to przedsta wiasz, chyba ze zle to odbieram, to wynika,
              > ze to jest wina zony, ze ona ja zdradzil, poniewaz nie zaspokajala
              > jego potrzeb.

              Nie wydaje Ci się to choć trochę logiczne?

              > To jesli ja komus ukradne samochod, to to jest wina ekonomii, ze
              > nie stac mnie na moj swoj?

              Poniekąd
              • arieta Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 19:50
                Takie rozumowanie mozna poprowadzic dalej. Np. jesli ty zostawisz sobie samochod w ciemnej uliczce i ktos ci go ukradnie,a potem powie, ze ukradl, ale to ciebie obarcza wina, bo go naraziles na pokuse kradziezy, on temu ulegl i teraz powinienes mu zaplacic jeszcze odszkodowanie, bo ta sprawa zepsula mu zycie.
                • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 24.11.08, 11:32
                  > Takie rozumowanie mozna poprowadzic dalej.

                  Można, jeśli ktoś lubi wymyślać bajki.
    • miacasa Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 17.11.08, 23:16
      Dla mnie niewybaczalny jest spektakl, który zafundowałaś synowi oraz cyrk z
      rodzicami i płaczącym mężem marnotrawnym. Zdrada to zdrada i to bezpośrednio
      zainteresowani powinni między sobą ustalić co dla nich oznacza i na jakie kroki
      się decydują. Jeśli pozostają ze sobą to na jakich warunkach, jeśli rozstają się
      - podobnie. Dzieci informuje się o rozstaniu jeśli taka decyzja zapadnie, o
      przyczynach działań naprawczych nie ma sensu ich powiadamiać i wciągać w sferę
      seksu rodziców i osób trzecich. Myślę, że powinnaś poszukać pomocy terapeuty.
    • kicia031 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 09:51
      jak dla mnie niedopuszczalne jest, ze wciagnelas dziecko w wasze
      sprawy. jakim prawem zrobilas mu taka krzywde?

      A wciaganie w to rodzicow jest zwyczajnie glupie.
      • wloclawianka Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 12:55
        Wszystko mądrze mówicie i zgadzam się z większością z Was ale......
        to nie ja wmieszałam mojego syna i moich rodziców.Nie ja!!!!! Ja jak
        się dowiedziałam, że to zrobił a przyznał się ze szczegółami(tak
        można określić w przybliżeniu)to powiedziałam mu że to koniec .przez
        cały nasz długi związek zawsze to powtarzałam ,tłumaczyłam że zdrady
        nie wybaczę i zniszczył,stracił rodzinę.Wtedy zdesperowany mąż
        wciągnął w to syna i błagał o wybaczenie a potem w tajemnicy
        pojechał "szukać ratunku " u moich rodziców.ja byłam nieugięta a on
        sprowadził odsiecz w postaci moich rodziców i syna.Wstydzę się że
        zamieszał w to rodziców bo nigdy z niczego się im nie zwierzałam a
        tu taki dylemat.Teraz niewinni moi rodzice cierpią razem ze
        mną .Błagał aby rodzice mi przetłumaczyli abym go nie odtrącała .Syn
        ma żal ogromny i nie wierzy ojcu.
        • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:07
          > Wszystko mądrze mówicie i zgadzam się z większością z Was ale......
          > to nie ja wmieszałam mojego syna i moich rodziców.Nie ja!!!!!

          Szkoda, że nie napisałaś tego na początku.

          Teraz wygląda to zupełnie inaczej...

          Bardzo chce wrócić do Waszej rodziny i, jak widać, sięgnie po każdą metodę, by
          to osiągnąć.
          • kag73 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:15
            jasne, jasne, panie Krzysztofie, zasze po stronie faceta.
            S..l jest i tyle, spieprzyl sprawe a teraz pakuje w to wszystkich innych.
            Skandaliczne probowac po trupach, kosztem nastolatka, ktoremu zawalil sie swiat.
            I znow on jest najwazniejszy, dlaczego ma cierpiec tylko on i zona, skoro moze
            jeszcze syn, tesciowie...
            • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:19
              > jasne, jasne, panie Krzysztofie, zasze po stronie faceta.

              A gdzie ja to napisałem? Bo nie widzę...

              >> Szkoda, że nie napisałaś tego na początku.

              Tutaj napisałem, że jestem po stronie faceta?

              >> Teraz wygląda to zupełnie inaczej...

              Tutaj?

              >> Bardzo chce wrócić do Waszej rodziny i, jak widać, sięgnie po
              >> każdą metodę, by to osiągnąć.

              A może tutaj?

              > Skandaliczne probowac po trupach,

              Nie da się ukryć.

              > I znow on jest najwazniejszy, dlaczego ma cierpiec tylko on i zona,
              > skoro moze jeszcze syn, tesciowie...

              Tu nie chodzi o cierpienie, tylko o osiągnięcie skutku. Wiedział, że teściowe go
              poprą, że będą ją zachęcać do pozostania z nim. Spodziewał się, że syn zrobi tak
              samo. Przeliczył się.
              • kag73 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:31
                to wynika z Twojej wypowiedzi. Do autorki napisales:

                > W sobotę 15-go listopada świat 15 letniego syna zawali się.Płakał
                > ,wył i wybiegł z domu aby się zabić.

                To już za dobrze o Tobie nie świadczy. Po co było go w to mieszać?"

                No, nieladnie. Ale ze facet wmieszal, bo chcial ratowac swoj tylek, to juz co
                innego, moze wmieszac.

                "> Tu nie chodzi o cierpienie, tylko o osiągnięcie skutku. Wiedział, że teściowe go
                > poprą, że będą ją zachęcać do pozostania z nim. Spodziewał się, że syn zrobi tak
                > samo. Przeliczył się."

                Kompletny brak empatii u niego jak i u Ciebie. Wiadomo, ze rodzice cierpia kiedy
                dowiaduja sie, ze ich corka ma w domu gnoja i cierpi. A syn co myslisz, ze sie
                ucieszy.
                Nie wiadomo czy sie przeliczyl. Teraz sie jeszcze moze nazywac, ze to ona
                rozwala rodzine, no bo on chce wrocic.
                • krzysztof-lis Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:35
                  > to wynika z Twojej wypowiedzi

                  Zdaje Ci się. Wyciągasz takie wnioski, jakie są dla Ciebie wygodne.

                  > Ale ze facet wmieszal, bo chcial ratowac swoj tylek, to juz co
                  > innego, moze wmieszac.

                  A gdzie ja napisałem, że "jak facet wmieszał, to co innego"?

                  > Kompletny brak empatii u niego jak i u Ciebie.

                  U mnie? Dlaczego?

                  Co do jego empatii
                  • kag73 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 13:37
                    no to mnie uspokoiles:))
                    • wloclawianka Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 14:22
                      ......ale co mam teraz robić?Jak ja mam się zachować?Wypędzic z
                      domu,zaufać mężowi czy się całkiem zadręczyć?Te pierwsze dni są
                      najtrudniejsze.Sama z sobą się męczę.Boję się konsekwencji
                      postępowania.Co będzie moim błędem-zaufać czy zakończyć związek?
                      Myślę o dzieciach ale ja małżeństwie udawanym tylko dla pozoru-dla
                      dzieci się uduszę-słowo.Albo ufam i się kochamy albo skreślamy 17
                      lat małżeństwa.To trudna decyzja!!!!Z synem mam świetny kontakt więc
                      będę dużo znim rozmawiała i obserwowała jego zachowanie.Syn teraz
                      może przestać szanować ukochanego ojca.Może mu to wypominać
                      itd.Jeśli syn się zgodzi zaprowadze go do dobrego psychologa i może
                      rozmowy z mądrą,obcą osobą coć pomogą.Przecież po to mamy
                      specjalistów!.
                      • miacasa Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 14:37
                        Na początek bardzo Cię przepraszam za pochopną ocenę sytuacji.
                        Może wyjedź gdzieś sama lub z dziećmi choć na kilka dni, gdzieś gdzie będziesz
                        mogła z dystansu na wszystko popatrzeć, gdzie nie będzie męża, wspólnych
                        znajomych, rodziców. Wybierz miejsce, w którym odpoczniesz tak jak najbardziej
                        lubisz, przemyślisz dalsze życie z mężem lub bez niego, zbierzesz siły. Piszesz,
                        że te 17 lat było dobrych więc może nie wszystko stracone, może będziesz
                        potrafiła żyć w tym małżeństwie szczęśliwie do końca a może nie, czas pokaże.
        • kicia031 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 18.11.08, 18:10
          To sorry w takim razie,

          mam nadzije, ze nie traktujesz swinstwa, jakie maz zrobil synowi jako dowodu,na
          jego rzeczywisty zal z skruche. Wciagajac w to wlasne dziecko moim zdaniem
          pokazal, ze strach o wlasna dupe jest dla niego wazniejszy, niz dobro wlasnego
          dziecka.

          Ja aiem, ze byloby mi bardzo trudno wybaczyc niewiernosc. Ale jesli juz cos
          takiego mialabym rozwazac, to bralabym pod uwage szczera skruche i postanowienie
          poprawy. takie plynace z serca, a nie ze strachu.

          I jeszcze jedno - ty nie musisz na razie podejmowac decyzji - daj sobie czas,
          tyle ile potrzebujesz. To maz narozrabial i nie moze cie teraz przynaglac o
          szybka decyzje. obserwuj go i wyciagaj wnioski...
    • marianka_marianka Bardzo Ci współczuję i 18.11.08, 14:48
      próbuję sobie wyobrazić jak się poczułaś... To musiało być straszne przeżycie... Wiesz, co jest najgorsze dla mnie w tej całej historii?
      Twój mąż romansował przez cały rok, spotykał się z obcą kobietą za Twoimi plecami, a w domu odgrywał cudownego męża... Jakie on ma sumienie, że mógł Ci patrzeć w oczy po tym, jak kochał się z inną i zapewniać Cię o swoim uczuciu. Przecież to Ty odkryłaś jego romans, gdyby nie Twoja dociekliwość, dalej by romansował - może nawet z niejedną "Marzenką"... Jak on długo chciał to ciągnąć? O to powinnaś go zapytać. A to,że wciąga swoją i twoją rodzinę w Wasze najintymniejsze sprawy - świadczy o nim wyjątkowo źle! Wasz syn ma 15 lat - seks rodziców przyjmuje pewnie z lekkim zażenowaniem i może nie chce o tym rozmawiać, a tu kochany ojciec wyskakuje mu z "problemem": Pomóż mi przekonać mamę, bo się na mnie gniewa za to, że pobzykałem sobie na boku taką jedną Marzenkę.... Może chodziło o męską solidarność? Przecież ten chłopak jest na dobrej drodze, żeby Was oboje znienawidzieć. Powiedz to mężowi - czy on sobie zdaje sprawę z tego co robi Waszej rodzinie. I wiesz co, ja dobitnie dałabym mu do zrozumienia, że choćby sam Papież się za nim wstawił - decyzję podejmę sama i bez żadnych nacisków. Podnosi mi się ciśnienie, jak czytam takie historie. Co ten facet sobie myśli odstawiając takie szopki? Ogranicz kontakty z mężem, musisz ochłonąć, synowi postaraj się to wytłumaczyć, że tata popełnił bardzo duży błąd, ale to tylko sprawa między Wami i bez względu na wszystko, zawsze będzie jego Ojcem i będą się spotykać. Koniecznie idźcie wszyscy razem do jakiegoś dobrego specjalisty - bez tego się nie obejdzie! Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!
      • wloclawianka Re: Bardzo Ci współczuję i 18.11.08, 15:07
        Jest jeszcze coś takiego .Ok zostawię go (on będzie musiał się
        wyprowadzić)ale może za 10,15 lat dzieci mi wykrzyczą w
        twarz :'przez jeden "błąd" taty zniszczyłaś nam zycie.Nie dałaś
        tacie szansy a przecież o nią prosił mamo!!!
        I co wy na to?To naprawdę trudna decyzja.Decyduję ja ale nasza
        rodzina składa się z 4 osób w tym jednego ku..wiarza.A jeśli on jak
        obiecał bedzie chodził do psychologa,poradni i zrozumie co może
        stracić,zniszczyć.To taka trudna decyzja .
        • arieta Re: Bardzo Ci współczuję i 18.11.08, 19:37
          Wg mnie moglabys teraz zbadac dwie sprawy:
          - czy go jeszcze kochasz, czy mozesz o tym kiedys przestac myslec, czy bedziesz w stanie mu zaufac - no to na to chyba trzeba troche czasu, nie da sie tego stwierdzic tak w dwa dni
          - czy on czuje skurche i zal. Jesli tylko zorientowal sie, ze moze stracic rodzine, ale nie widac w nim, prawdziwego zalu za to co zrobil, wynikajacego z milosci i troski, to wg mnie nie ma po co do niego wracac.

          Co do dzieci, jesli zostaniesz z nim tylko ze wzg na dzieci (a nie bo widzisz, ze mozesz mu jednak na przyszlosc zaufac i on cie kocha), to spodziewaj sie, ze i twoja corka za 20 lat moze jakiegos drania tak wielkodusznie potraktowac.

          Mi sie wydaje ze ty ogolnie nie chcesz teraz odejsc, sama nie wiem jak bym sie w takiej sytuacji zachowala, bo to sie tylko latwo mowi, zostaw drania. A do tego jeszcze potem trzeba o siebie zadbac finansowo, stawic czola ludziom, wstydowi (chociaz to przeciez on powinien sie wstydzic). Wiec teraz co wiecej wazy, zycie z facetem, ktory bedzie zdradzal (o ile bedzie, bo ja go przeciez nie znam, moze serio zaluje) czy przejscie przez rozwod i ustawienie sobie zycia na nowo.
        • asia_i_p Re: Bardzo Ci współczuję i 18.11.08, 19:54
          Dzieci w okresie buntu zawsze Ci coś wykrzyczą, to masz raczej
          zagwarantowane. Kieruj się swoim i ich rzeczywistym dobrem, a nie
          obawami przed ich emocjami.
          Daj sobie czas na oswojenie się z ciężką sytuacją, potem decyduj.
          • kag73 Re: Bardzo Ci współczuję i 18.11.08, 20:00
            czesto zdarza sie, ze dzieci dziwia sie w wieku doroslym dlaczego mama sie z
            tata nie rozstala. tez znam takie przypadki.
            To Twoja decyzja, Twoje zycie i szczescie.
            Dzieci kontakt z ojcem moga miec.

            Ze spokojem, zbierz mysli, nie decyduj pochopnie.
            • wloclawianka Re: Bardzo Ci współczuję i 19.11.08, 12:47
              Posłuchałamm Was mądzy ludzie.Taka opinia kogoś z podobnym
              doświadczeniem lub patrzącego z boku pomaga.Dziękuję Wam
              kochani.Uspakajam się.Na 22 listopada czyli w najbliższą sobotę
              jesteśmy zapisani do psychologa.Pójdziemy bo tego potrzebujemy a
              potem się zobaczy co dalej.....
              • kurka_wodna2 Re: Bardzo Ci współczuję i 19.11.08, 17:15
                Sens w wizycie u psychologa widzę tylko z dzieckiem.

                Nie widzę żadnych szans na trwanie związku- skoro 3 miesiące temu zdradzacz tak
                walczył o bezplatna kuchtę, praczkę, sprzątaczkę, ciepelko nad kolanami a 12
                listopada jeszcze były billingi z kontaktu z kochanką....
                • wloclawianka Re: Bardzo Ci współczuję i 20.11.08, 18:57
                  Droga kurka_wodna2 jesli uważasz kobiety siedziące w domach za
                  bezwartościowe to jesteś w błędzie.Te kobiety dużo kosztują i mają
                  swoje potrzeby i nic nie usprawiedliwia zdradzanie takich kobiet.
              • ktosia57 Re: Bardzo Ci współczuję i 19.11.08, 21:30
                gratuluję decyzji,poradnia psychologogiczna,psychoterapia rodzinna,a dopiero
                podejmuj decyzję o związku.Życzę powodzenia
    • deela Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 20.11.08, 02:12
      o esu wielkie mi halo, krzywda ci sie dziala? siedzialas na dupce w domku,
      wydawalas kase, zle ci nie bylo nie?
      wiec nie rob afery
      • wloclawianka Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 20.11.08, 18:51
        A wy macie do kobiet wychowujących dzieci i nie pracujących zawodowo?
        HALO!!! Jeśli w domu brak ciągle ojca to może choć matka zajmie się
        dziećmi? Najprościej dzieci podrzucić babci albo dać na wychowanie
        niance!!!Ja nie wybaczyłam ,nie walczę o związek to mąż ma pokazać
        kto i co mu bliższe.Nie będzie poprawy z jego strony to związek się
        skończy za chwilę.Zda sobie sprawę co zrobił, dam mu może szansę ale
        jedno potknięcie i już tą szanse straci.
        • deela Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 20.11.08, 21:26
          > niance!!!Ja nie wybaczyłam ,nie walczę o związek to mąż ma pokazać
          > kto i co mu bliższe.
          a z czego ty bedziesz zyla? z alimentow? żałosne zyc z cudzego ochlapu na dzieci
          prawda jest taka ze wybierajac zycie w domu sama sie zalatwilas i w sytuacji
          takiej jak ta jestes w d..pie bo nie masz szans na samodzielnosc ani nie mozesz
          odejsc z godnoscia
          • wloclawianka Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 20.11.08, 21:43
            Pomyłka w sprawie pieniędzy!!!!że opiekowałam się dziećmi i nie
            pracowałam ostatnio zawodowo nie znaczy,że nie mam
            pieniedzy.przeciwnie!!!.Dysponując dawno temu DUŻĄ forsą
            zaiwestowałam w przedsięwzięcie ,które do dziś przynosi mi większe
            dochody niż mąż przynosi do domu.Nie zawsze trzeba wychodzić z domu
            po pieniądze, nieraz one same przychodzą same na twoje konto.Mi
            chodzi o zaufanie człowieka a nie o forsę.Chcę się przekonać czy
            mogę zaryzykować i zaufać mężowi.jeśli nie to się rozstaniemy a
            naszym dzieciom nie zabraknie na "chleb i mleko".
            • deela Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 21.11.08, 00:01
              no toco sie zastanawiasz?
              jak ci nie zalezy na kasie a czujesz sie taka ugodzona ta zdrada to wywal go na
              zbity pysk
            • motylowa1970 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 25.11.08, 13:32
              Wyjedź gdzieś na kilka dni sama.Najlepiej do jakiegoś SPA i wtedy zadaj sobie
              pytanie czy chcesz z nim być czy nie,raczej czy będziesz mogła z nim dalej żyć
              czy nie.Ja po zdradzie odeszłam a raczej wywaliłam ślubnego z domu.Z tym, że u
              mnie kochanka mojego byłego była w ciąży.Wyjechałam sobie do Wisły, zrobiłam
              bilans za i przeciw ,wróciłam i podjęłam decyzję o rozwodzie.Ale są
              kobiety,które potrafią wybaczyć nie zapomnieć(bo chyba się nie da)i dalej
              żyć,mieszkać,spać z tym samym mężczyzną.Musisz sobie odpowiedzieć czy będziesz
              bardziej cierpieć gdy z nim zostaniesz czy wtedy gdy zdecydujesz się na
              rozstanie.Życzę Ci trafnych i zadawalających decyzji.Powodzenia,życie po
              rozwodzie też może być piękne.
    • petra77 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 23.11.08, 23:27
      *Mam jednak żal do wszystkich takich kobiet co są wolnego
      stanu a namawiają mężczyzn:"porzuć żonę,zostaw dzieci ,rodzinę ,ze
      mną będzie lepiej ,ja ci dam więcej,lepiej"!!!

      *Mam to co inne koleżanki-naruszonego
      już nie całkiem mojego mężusia!!!

      Że co? Na jakim Ty świecie żyjesz? To raczej mężczyźni przekonują
      takie panienki, że żona ich nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią...
      A w świetle przytoczonych przez Ciebie faktów słowo "mężuś" nie
      przeszłoby mi przez gardło.
      • nowy99 Re: Zdrada męża a dwoje dzieci.Pomóżcie !!! 03.12.08, 11:30
        Zignoruj te wszystkie posty, które szukają winy za cokolwiek w
        Tobie. Nie masz sobie NIC do zarzucenia, i taką postawę powinnaś
        przyjąć przed mężem, dziećmi, psychologami. I dzieci MUSZĄ uszanować
        Twą decyzję czy to o odejściu od męża czy pozostaniu przy nim. Macie
        małą dziewuszkę, możesz spróbować ratować związek. Jednakże
        kompletnie NIEZROZUMIAŁYM jest fakt, że dalej na bilingach
        znajdujesz telefony do marzenki. To definitywnie powinno zniknąć!
        Nieprawdą jest, że mąż szukał tego, czego nie znalazł u Ciebie -
        delegacje, wyjazdy w teren, hoteliki - to są takie afrodyzjaki, że
        nie ma na nie siły, jeśli ktoś sam nie ma zasad, sumienia, zawsze
        będziesz mniej atrakcyjna niż gruba, chichocząca, wazeliniara,
        podlizywaczka z pracy - wiem o czym mówię, bo pracuję w biurze w
        mieszanym towarzystwie i widzę lepkość pań do panów, tak namolną że
        kompromitującą:) Ja np. jestem kobitką od nich starszą, dość
        atrakcyjną z wyglądu i rozmowy, mam też więcej oleju w czaszce - i
        to z kolei przyciąga żonkosiów do mnie w pracy. W duchu rżę z nich i
        nimi gardzę. Taka uroda biura, delegacji. Bo każdy mąż, każda żona
        się nudzi. To prawda. Ale zależy od nas co z tym zrobmy: jedni
        szukają pasji, hobby, a inni kochanków, kochanek. A najbardziej
        wkurw... jest to, że od partnera oczekujemy, by nas zabawiał całe
        życie, by był interesujący, intrygujący, tajemniczy, wciąż się
        rozwijał intelektualnie i pierdu pierdu. Zamiast samemu kuźwa zacząć
        się czymś interesować. Dlatego powtarzam Ci: nie czytaj głupich,
        doszukujących się w Tobie winy za znudzenie meżula, postów.
        A z decyzją MUSISZ DAĆ SOBIE CZAS, bo teraz jesteś w szoku, który
        nie pozwoli Ci w marę rozsądnie zdecydować, jednego dnia rozstanie,
        następnego jednak siła do naprawienia związku i tak w kółko.
        A poza tym to mąż ma naprawiać całość popsutej machiny a nie Ty.
        Syn przeżywa, ale ma prawo już w tym wieku jaki jest wiedzieć, co
        dzieje się z jego rodziną, bo i tak tego nie ukryjecie i nie
        powinniście ukrywać. Tylko nie kłóćcie się przy nim na Boga, nie
        awanturujcie. Bo pamiętaj, że czasem będzie z Ciebie wyciekać morze
        jadu do męża - i on to niestety MUSI przejść. Bo to, co zrobił Tobie
        i Wam nie jest do zapomnienia i wybaczenia nigdy. I nigdy już nie
        zapomnisz. I oby on więcej nie miał takich przygóg, w co wątpię,
        choć jeśli mocno nim teraz zatrzęsło to na długo zapamięta tę lekcję.
        A w ogóle to powinien zmienić charakter pracy na pracę we Wrocku,
        koło Was, a nie jakieś włóczenie się po hotelach. Bo wciąż będziesz
        w lęku, obawie, strachu - przekonasz się. I oby to nie doprowadziło
        Cię do psychicznej ruiny, depresji.
        I Broń Boże nie nadskakuj mu teraz, wręcz zachowuj się naturalnie -
        bądź niemiła, zła, chłodna jeśli tylko tak czujesz. Po prostu nie ma
        lekko.
        ...a w ogóle to tych zdrad mogło być w przeszłości więcej... taka
        jest specyfika pracy w delegacji. Niedaleko mnie jest droga z
        tirówkami, zobaczyłabyś ile tam staje facetów ze służbowymi furami,
        tirowców - facetów w wieku średnim, więc żonkosiów. Ble!
        Życzę dobrych decyzji, możesz nawet porozmawiać z synem, czy dać
        ojcu jeszcze szansę. Biedny chłopak - kiedyś w życiu może niechcący
        odruchowo zrobić jak tatko - jego wzór mężczyzny jakby nie patrzeć...
    • paulawr rzadsze telefony? 03.12.08, 20:09
      bez przesady jakby chcial sie zmienic tak jak twierdzi to telefonow
      by w ogole nie bylo a nie raz na tydzien, jak do niej nadal dzwoni
      to ja bym go rzucila a Ty zrob jak uwazasz
Pełna wersja