Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie.

30.11.08, 21:09
Witam,

problem mam od dawna, ale teraz już zaczyna dochodzić do apogeum mojej
wytrzymałości.
Rodzice nasi nie żyją, siostra jest młodsza kilka lat ode mnie, mama ją
wyręczała w wielu sprawach. Po śmierci rodziców miałyśmy jeszcze wiele
problemów rodzinnych i ja ją wyręczałam i wyręczam we wszystkim, choć czasem
kosztuje mnie to dużo czasu, zdrowia i wysiłku.Załatwiam spawy związane ze
skarbówką, sądami,mieszkaniem..., wszystko, bo ja jestem na miejscu, a ona
studiuje w innym mieście, więc wypada na mnie, choć gdybym nie chciała , to
bym nie robiła niczego za nią, ale mam jakieś poczucie obowiązku i wyrzuty
sumienia jak czegoś nie zrobię za nią, a zrobić to mogę.
Problem polega na tym,że mimo, iż nigdy jej krzywdy nie zrobiłam ( czasem się
kłóciłam o coś jak to rodzeństwo), że robię od śmierci rodziców za nią
wszystko,nigdy jej złotówki nie zabrałam ani nie pożałowałam,to ciągłe słyszę
bardzo przykre komentarze na swój temat. Generalnie rzadko jej czegoś
odmawiam, ale mam swoje życie, swojego męża i nie zawsze mogę coś dla niej
zrobić w danym czasie o co mnie prosi.Chodzi o takie sytuacje jak np.
podwiezienie gdzieś na przykład. Wtedy słyszę, ze jej źle życzę, ze się ciesze
jak jej się źle wiedzie, że ją okradnę itd.Podobnie jak próbowałam ją
pocieszyć po oblaniu prawa jazdy, że to nie koniec świata, że zda jeszcze raz
itd, to usłyszałam, że ja się cieszę z tego, że ona oblała. Normalnie mi opada
szczeka jak tego słucham i jest mi okropnie przykro.Przez to nie mam ochoty
ani na jakieś bliższe spotkania ani na dalszą pomoc jej w jakiś
sprawach.Strasznie mnie jej zachowanie zniechęca i jak jej przez jej
zachowanie znowu czegoś odmówię, to są jeszcze większe pretensje i ona uważa,
że właśnie wtedy jeszcze bardziej się potwierdza to, że ja jej źle życzę i się
ciesze jak jej źle coś idzie.
Teraz oczekuje ode mnie np., że w święta będę gościć ją i jej faceta w swoim
mieszkaniu, a ja naprawdę po takich komentarzach nie mam ochoty ich u siebie
przyjmować, więc od nowa gadanie i wrzuty, że jestem zła siostra itd.
Zdarza się jej w towarzystwie rodziny mnie ośmieszać. Mówi np., że musi
posprzątać w mieszkaniu ( w którym ja mieszkałam do niedawna), bo nie było
sprzątane kilka lat. Co mogą sobie pomyśleć ci co tego słuchają? Że jestem
brudasem...Wiele takich sytuacji już przeżyłam przy stole z rodziną. Przez to
nie zabieram też jej do rodziny męża, bo się boję takich tekstów i tego, że
się najem wstydu.
Potrafi np. moim znajomym nie powiedzieć dzień dobry, bo twierdzi, że kogoś
nie lubi, a to, że kultura obowiązuje, to zapomina.Ja się potem oczywiście za
nią wstydzę, bo ona widzi tych moich znajomych raz na rok albo rzadziej, a ja
często.
Skąd może wynikać ten jej stosunek do mnie? Nie rozumiem tego, bo naprawdę
robię za nią wiele rzeczy i beze mnie z wieloma rzeczami by sobie rady nie
dała. Wiedząc to , nie umiem je odmówić, bo miałabym wyrzuty sumienia.Nigdy
jej nie zabrałam niczego, wręcz przeciwnie.
Jak mogę do niej jakoś dotrzeć? Czy to kwestia charakteru czy czego?
    • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 30.11.08, 21:34
      Jeszcze zapomniałam dodać, ze ciągle komentuje ile to mamy z mężem kasy, bo np.
      kupiliśmy biurko albo firany,a siebie uważa za biedną ofiarę losu, której
      wszyscy powinni współczuć i jeszcze finansowo ją wspierać, choć nie ma ku temu
      najmniejszych powodów.
      Okropnie mnie to obciąża i dołuje, te jej zachowania i komentarze.
      • premeda Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 09:55
        Jej się zapewne wydaje, że załatwiając wszystko za nią robisz to
        wyłącznie we własnym interesie i dla jej pieniędzy. Może zostaw ją z
        całym tym majdanem, niech trochę pojeździ i pozałatwia wszystko
        sama. Na początku na pewno będzie marudziła ale zawsze można jej
        powiedzieć, że skoro podejrzewa cię o coś tam, to Ty tego robić nie
        będziesz. Może wtedy doceni ile dla niej robisz. Sama zajmij się
        swoim życiem. A co na to wszystko Twój mąż? Nie buntuje się, że
        dajesz się wykorzystywać?
        • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 17:49
          Witaj,

          mąż czasem mi coś tłumaczy,ale ja mam ciągle wyrzuty sumienia jak ją zostawię z
          czymś. Mam obraz chyba w głowie mamy, która mimo, że też czasem ją dołowała, to
          i tak robiła za nią co należało, a często dlatego, że też się za nią wstydziła.
          Ona ma pretensje, że ją odsuwam od rodziny męża , ale nie wiem czemu się tak
          dziwi temu, skoro przy stole w naszej rodzinie potrafi mnie ośmieszyć i mi
          wrzucić. Przecież nie będę tego ryzykować jeszcze u jego rodziny, więc zawsze ją
          w sumie izolowałam, bo na samą myśl, że miałaby się tak u kogoś zachować, wstyd
          mi strasznie.Poza tym nikt nie zaprasza nikogo np. na obiad żeby słuchać przy
          stole jakiś kąśliwych uwag i wrzutów, ale do siostry to nie dociera raczej.Z
          tego powodu chyba tez rodzina oddaliła się od nas i przestała nas zapraszać do
          siebie.Dzięki jej zachowaniom niestety.W sumie rozumiem to.
          • krzysztof-lis Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 03.12.08, 12:31
            Ja jednego nie rozumiem.

            PO CO się dogadywać z taką siostrą? Nie warto.
    • marzena604 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 30.11.08, 21:42
      Jak to mówią "apetyt rośnie w miarę jedzenia" albo "daj palec, weźmie całą
      rękę". Twoi rodzice, a potem Ty nauczyliście ją tego, że wszystko jej się
      należy, o co by nie poprosiła to otrzyma. Więc teraz, jak jej czegoś odmawiasz,
      jest to dla niej krok przeciwko niej samej. Jest po prostu egoistka w całym tego
      słowa znaczeniu. Myślę, że jedyne co możesz zrobić, to porozmawiać z nią
      szczerze i spokojnie. Powiedz jak się czujesz, że ją kochasz, ale nie zawsze
      możesz, masz czas i siłę robić tyle dla niej. I że przede wszystkim bardzo Cię
      bolą niesprawiedliwe osądy z jej ust i że nie powinna robić uwag o Tobie przy
      innych (tu jeśli prośba nie poskutkuje, zawstydź ją też przy kimś trzecim-myślę,
      że wtedy dotrze do niej o co Ci chodzi). I postaw również granice pomocy
      siostrze. Powiedz, że możesz ją wyręczać w rzeczach, których nie może sama
      załatwić w związku z tym, że nie ma jej, bo studiuje i tyle. Co do Świąt to
      powiedz, że owszem, zapraszacie na Wigilię, ale resztę Świąt spędzanie u cioci,
      wujka, znajomych cze kogoś tam. Albo jeśli siostra ma swoje mieszkanie to
      zaproponuj, że I Dzień Świąt spędzicie u niej-będzie sprawiedliwie. Myślę, że ta
      rozmowa może się skończyć nerwami i awanturą, ale jak emocje opadną, to sobie
      przemyśli parę spraw. I odczuje, jak źle jest jak się nie ma pomocy i wsparcia w
      siostrze. I nie uginaj się, bo Ci znowu na głowę wejdzie. Miej szacunek do siebie.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      Marzena
      • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 30.11.08, 21:51
        Dziękuje Marzeno za odpowiedz.
        Może jest nauczona przez mamę. Mamę traktowała tez tak samo.Potrafiła jej
        wrzucić w napadzie złości niemiłosiernie, mamie też było często gęsto przykro,
        ale to była mama, która to znosiła, bo ją kochała bezwarunkowo, a ja już tak
        dużej miłości nie mam niestety.
        Próbowałam rozmawiać, ale żadnych efektów. Ona każdą moją uwagę odbiera jako
        typową krytykę i mi odpowiada, że nie jestem jej matką, żebym jej mówiła jak się
        ma zachowywać, ale wymagania w stosunku do mnie ma konkretne.
        Co do tego zawstydzania, to nie potrafię niestety jej tak przy kimś wrzucić, bo
        się wstydzę jakoś.Myślę, ze to by złe świadczyło o nas obu, o mnie też i nie mam
        jakoś takiej potrzeby ani przyjemności wrzucania jej przy osobach trzecich.
        Dzięki za opinie.
        • marzena604 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 30.11.08, 22:38
          wiadomosci.onet.pl/1518484,242,1,sposoby_na_toksycznych_rozmowcow,kioskart.html
          Po pierwsze przeczytaj to i weź sobie do serca.

          A po drugie, postaw sprawę krótko: albo zaczniesz mnie szanować i doceniać, albo
          znajdź sobie kogoś innego do wykorzystywania. Dodaj, że ją kochasz, ale
          szanujesz też siebie.
          Powiem Ci, że mam też fatalne relacje z siostrą. Jest sporo starsza i zawsze
          było nam ciężko się dogadać. Zawsze mi mówiła, że jestem smarkulą, że nie można
          mi ufać, że jestem niepoważna, zawsze to ona miała rację, itp. Wywołała we mnie
          permanentne poczucie winy o wszystko i ciągłą chęć przypodobania się jej. Na
          szczęście mam już to za sobą, bo w miarę jak byłam starsza, zamieszkałam gdzieś
          indziej, to zaczęło do mnie docierać, że tak nie może być, że dzięki jej
          wieloletniej "pracy" moje poczucie wartości jest żadne, że boję się ludzi, ich
          reakcji, tego jak mnie odbierają. Moja mama chciała nasz kontakt na siłę
          podtrzymywać i nalegała, żebym to ja była ta mądrzejsza, ale miałam dość. I nie
          mamy ze sobą w ogóle kontaktu. Czasami jest mi smutno z tego powodu, bo mam
          tylko jedną siostrę, ale kiedy kładę ten żal na jednej szali z tym ile pracy
          musiałam włożyć w to, żeby zbudować swoje poczucie wartości, wyjść do ludzi,
          pozbyć się poczucia winy, zacząć walczyć o swoje, umieć się postawić- to
          wszystkie wątpliwości mijają. Niestety rodziny się nie wybiera, ale można wybrać
          inne bliskie osoby, np. przyjaciół. Powiem Ci, że mam kilka osób, które mi
          rekompensują brak siostry i są dla mnie takimi moimi siostrami i braćmi. Ja po
          prostu nie umiem żyć z toksycznymi ludźmi wokół siebie.
          Nie wiem jak Ty postąpisz, nie radzę Ci, żebyś zerwała relacje z siostrą
          całkowicie-to dość radykalne posunięcie (u mnie nie dało się inaczej). Ale
          pomyśl o tym, co Ci napisałam i zacznij szanować siebie samą. Zasługujesz na
          uwagę, pomoc, miłość i wszystko co najlepsze tak jak Twoja siostra.
          Pozdrawiam
          Marzena
          • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 07:15
            Poczytałam ten artykuł. Może jest tak, że ona czuje się gorsza ode mnie, bo ja
            byłam starsza, ze mną mama częściej rozmawiała o problemach rodzinnych i przy
            podejmowaniu ważnych decyzji, miałam lepsze wyniki w nauce, mama czasem mnie
            stawiała jej jako przykład, że ze mną nie miała takich czy takich problemów,
            które miała z nią itd. Myślę, że jej się wydaje, że mama mnie czasem
            faworyzowała na pewnych polach i ona się na mnie mści za to.Aczkolwiek miała
            dużo bardziej wygodne życie na własne życzenie, nic nie robiła, mama za nią
            robiła wszystko, nawet czasem się za nią uczyła i jej potem opowiadała temat z
            historii, bo jej się nie chciało uczyć.Czasem jej się nie chciało iść do szkoły,
            więc nie wstawała i mama musiała np. kłamać, że jest chora.Też czasem nie mówiła
            dzień dobry jej znajomym i mama się wstydziła za nią. W napadzie złości umiała
            powiedzieć do niej bardzo przykre rzeczy.
            Irytują ją wszelkie szmery i jest na tym punkcie przewrażliwiona.Jak ktoś z nas
            w nocy wstawał do ubikacji, to potrafiła też kogoś wyzwać.Strach było sikać we
            własnym domu.Do dziś śpi w korkach.Światło też ją irytuje.Potrafi mnie do siebie
            zaprosić, położyć się spać o 21, a jak ja świecę światło w pokoju obok i do niej
            trochę go dochodzi, bo ma szybę w drzwiach, to zaczyna mnie wyzywać.To jest
            normalne?
            Ciągle się jej wydaje, że jej większość ludzi źle życzy.Wydaje jej się, że nawet
            jej koleżanki i koledzy ze studiów będą się cieszyć jak jej się coś nie
            powiedzie.W ogóle jakieś chyba chore myślenie, nie rozumiem go.

            Sama swoim zachowaniem powodowała to, że mama też już cierpliwość traciła do
            niej i czasem się mnie żaliła, bo nie wyrabiała.Siostra o tym wiedziała i
            wydaje mi się, że się teraz na mnie mści za to, że ja bardziej spełniałam
            oczekiwania mamy niż ona.Ale nie rozumiem jak można się znowu tak zachowywać.
            Czy tak ciężko jest się normalnie zachowywać? Skąd się to bierze?
            • marzena604 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 21:42
              To narzekanie to jej system na Ciebie i innych. Jest hipokrytką. Narzeka, bo
              chce, żeby inni się nad nią ulitowali i robili wszystko by jej pomóc. Ten
              mechanizm działał przez lata, było jej wygodnie-więc po co zmieniać
              zachowanie??? Jak narzeka, nie pocieszaj jej-taki tekst się albo ignoruje, albo
              mu przytakuje. Siostra mówi: "wszyscy chcą, żeby mi się noga powinęła/żle mi
              życzysz, itd.". Ty: "hmmmmm pewnie masz rację, musisz coś z tym zrobić". I tyle.
              Żadnego: nie przejmuj się, pomogę Ci-bo o to jej chodzi. Ona albo wzbudza Twoją
              litość, albo uruchamia poczucie winy. Miałam kiedyś do czynienia z
              niepełnosprawną dziewczyną, która bardzo manipulowała ludźmi w ten sam sposób.
              Była to i jej wina, ale też otoczenia, bo ją przyzwyczaiło, że jej się wszystko
              należy. Jak to zauważyłam i powiedziałam basta, to nagle okazałam się taka
              nieżyczliwa, okropna i bee. Ale mam przynajmniej tą toksyczną znajomość za sobą.
              Nie daj się tak wykorzystywać-kto o Ciebie zawalczy jak nie Ty sama?
              Pozdrawiam
              Marzena
    • kicia031 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 09:22
      Bardzo sie przejmujesz zachowaniem siostry i jej uczuciami, co
      sprawia, ze z latwoscia wpedza cie w poczucie winy.
      Musisz przelamac te tendencje.
      Czy ja dobrze rozumiem, ze mieszkacie wspolnie w mieszkaniu
      odziedziczonym po mamie? jesli tak, to trzeba te sprawe jak
      najszybciej rozwiazac...
      • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 17:53
        Nie mieszkamy teraz razem, ale jak ja byłam na studiach to mieszkałam z nią i
        rodzicami, przyjeżdżałam na święta, wakacje itd.
        • marzeka1 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 19:03
          "ja ją wyręczałam i wyręczam we wszystkim,"- BŁĄD,wielki błąd, za który teraz dostajesz zapłatę. Siostra jest już dorosła, przyzwyczaiła się,że może z tobą pogrywać, wpędzać w poczucie winy. Daj jej dorosnąć, tak po prostu: powiedz,że od dziś/jutra/nastęnego miesiąca- jej sprawy są jej sprawami i że jeśli tak chce się do ciebie odnosic- nie będziesz z nią i=utrzymywać kontaktu. Z opisu widać,że sioostar świetnie potrafi tobą manipulować i że łatwo dajesz się wpędzać w nieusadanione poczucie winy.Niech kazda z was zacznie życ swoim życiem. Bo na pewno siostra twpjego "poświęcenia" nie tylko nie doceni, ale jeszcze skrytykuje.
        • beliska Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 20:30
          Aby dogadać się z kimś musi być spełniony zasadniczy warunek-obydwie strony muszą tego chcieć, a z tego co napisałas wynika, że tylko Ty tego pragniesz, siostra niestety nie.
          Nie masz żadnego obowiązku wyręczać siostry w niczym. Wnioskuję, że jest dorosłą osobą, ma mieszkanie, środki na utrzymanie, studiuje i ma faceta, czyli zapewne jakies plany życiowe. Najwyższy czas, by odciąć pępowinę, tym bardziej, że jest ona powodem Twojego bólu, bo siostra nie dośc, że nie docenia, to świadomie Cię rani i ośmiesza.
          Tym samym wyraźnie pokazuje Ci, jakich wzajemnych stosunków możesz się spodziewać-Ty masz psi obowiązek zajmować się nią, ona w zamian ma prawo Cię obrażać. To jest chore i nie wiem, jak do tej pory mogłaś to znosić. Rozumiem miłość siostrzaną itd. ale bez przesady, siebie trzeba szanować.
          Dla mnie siostra jest wredną egoistką i powinna nauczyć się żyć na swój własny rachunek, a nie manipulować innymi i wykorzystywać ich. Jeśli tak samo traktowała Waszą Mamę, to sorry,ale czego Ty się spodziewasz?
          Powinnaś wyrzucić precz wszelakie poczucie winy, tego niby obowiązku i uwolnić się wreszcie.
          Oczywiście poinformowałabym siostrę w spokojnej rozmowie o swoich decyzjach i powiedziałabym jej, co myślę, nie przejmując się za bardzo tym, co usłyszę, bo to akurat łatwo przewidzieć.
          Dla mnie z taką osobą krótka piłka-albo szanujesz mnie, nasze więzy, albo nie licz za bardzo na mnie. Najwyższy czas, by ktoś nią potrząsnął i pokazał, że nie jest pępkiem świata i nikt nie będzie zabiegał o jej uczucia, szacunek, ani skakał koło niej, ani tym bardziej nie pozwoli sobie na takie przez nią traktowanie.
          Ona powinna dorosnąć, a Ty możesz jej w tym pomóc i sama w końcu odetchnąć. Tylko pytanie, czy potrafisz, czy dasz radę tak radykalnie postąpić, bo to bardzo trudne.
          • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 01.12.08, 22:19
            Tak się mówi, ale jest mi ciężko.Jednak muszę coś zrobić, bo inaczej będę się
            ciągle użerać z nią.
            Tak, traktowała mamę też tak. Dopiero jak zobaczyła, że rzeczywiście umiera, to
            wpadła w szał.Widać, że teraz miewa wyrzuty sumienia i zaczęła ją doceniać,ale
            chyba dopiero po śmierci.Ta świadomość też ja chyba zżera i się na mnie
            wyładowuje za to.Ale co jestem temu winna? Idzie nad grób i płacze, a mnie szlag
            trafia jak widzę ją płaczącą, bo drzeć to się po nocy na nią umiała jak ta szła
            do ubikacji, a teraz nagle ją żal opanowuje.Szkoda, że wcześniej o tym nie
            myślała i niczego się nie nauczyła do tej pory.Myślałam, że śmierć mamy ja
            czegoś nauczy, że czasem pewnych rzeczy czy zachowań można bardzo żałować i
            należny z rozwaga wypowiadać pewne słowa, a jak się już je wypowie, to chociaz
            starać się przeprosić, ale nic z tego.Jest tak jak było.
            Śmierć mamy ruszyła ją bardzo, wiem, że to przeżyła, ale nie rozumiem czemu nie
            wyciągnęła z tego żadnych nauk i dalej robi to samo?


            • marzeka1 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 02.12.08, 14:33
              "ale nie rozumiem czemu nie
              wyciągnęła z tego żadnych nauk i dalej robi to samo?"- dlaczego? Bo ty weszłaś w rolę mamy i teraz na tobie może się wyżywać, a ty pokornie to znosisz. Jak ktoś napisał, by się dogadać, potrzebne są 2 strony. Zwróc jej wolność i daj dorosnąć, niech to nawet będzie bolesne dla obu stron, ale inaczej nigdy nie wyjdziesz z tego błędnego koła. Poza tym masz juz swoją rodzinę, i na niej się skup.
              • annb Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 02.12.08, 14:51
                ja bym jeszcze dopisala-bo tak jest jej wygodnie
                bycie doroslym nie jest ani łatwe ani przyjemne
                wiec po co dorastac skoro mozna do konca zycia grac rolę
                skrzywdzonej biednej mlodszej siostrzyczki

                i jak wyzej
                skup sie na swojej rodzinie bo to wobec niej masz obowiazki
                • timme Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 02.12.08, 19:44
                  Dziękuję dziewczyny za pomoc. Jestem twarda i staram się stawić granice, ale nie
                  idzie łatwo.
                  • marzena604 Re: Jak dogadać się z siotrą? Pomóżcie. 02.12.08, 23:00
                    Daj znać czasami jak Ci idzie. Trzymam kciuki z całych sił :)))
                    Pozdrawiam
                    Marzena
Pełna wersja