teściowa i długi przyjazd

06.12.08, 11:09
Witam forumowiczów i forumowiczki :)
Mam małe pytanko - jeśli przyjeżdża do Was w odwiedziny teściowa
(moja mieszka ponad 600 km od mojego miasta), to jak długo siedzi w
Waszym domku? Moja siedzi już u mnie ponad miesiąc (na dwóch
pokojach, z czego większość czasu spedzamy w jednym) i zastanawiam
się czy to normalne? a jeżeli nienormalne, to jak jej delikatnie
przekazać, że czas wyjechać... Przy okazji chciałbym dodać, iż
atmosfera pomiędzy nami nie jest zbyt zdrowa i ten przedłużający się
pobyt jest dla mnie z lekka kłopotliwy...
    • kol.3 Re: teściowa i długi przyjazd 06.12.08, 14:12
      A po co ona przyjechała na tak długo? Dzieciaka Wam pilnuje, pomaga
      córce przy maleństwie, czy coś podobnego?
      Przede wszystkim powienieneś rozmawiać z żoną, powiedzieć jej, jak
      to widzisz, że długie odwiedziny zakłócają Wam intymność itd. a
      żona powinna przekazać to taktownie mamie.
    • brak.polskich.liter Dziwne 06.12.08, 14:17
      Zaprosiliscie tesciowa bez uzgodnienia warunkow jej pobytu i czasu trwania wizyty?
      • szczecinianin_31 Re: Dziwne 06.12.08, 16:32
        Teściowa jest bardzo emocjonalną kobietą i gdy jej kiedyś
        powiedziałem (podczas kolejnego spięcia), że w gości powinno się
        przyjeżdżać max na 14 dni, to obraza majestatu była na całego...
        Niestety teściowa ma to do siebie, że jak przyjeżdża (a ma to
        miejsce średnio co pięć miesięcy), to krócej niż trzy tygodnie nigdy
        nie posiedzi... Ważne jest również, to
        • szczecinianin_31 Re: Dziwne 06.12.08, 16:35
          szczecinianin_31 napisał:

          > Teściowa jest bardzo emocjonalną kobietą i gdy jej kiedyś
          > powiedziałem (podczas kolejnego spięcia), że w gości powinno się
          > przyjeżdżać max na 14 dni, to obraza majestatu była na całego...
          > Niestety teściowa ma to do siebie, że jak przyjeżdża (a ma to
          > miejsce średnio co pięć miesięcy), to krócej niż trzy tygodnie
          nigdy
          > nie posiedzi... Ważne jest również, to

          Przez pomyłkę wciśnąłem Enter... Ważne jest również to, że tym
          razem mamusia przyjechała wraz z teściem, czy we dwoje okupują nasze
          mieszkanie. Ja praktycznie z teściową nie rozmawiam, czy nie trudno
          sobie wyobrazić atmosferę w domu... Aby nie było tylko na nie, to
          nie moge zaprzeczyć, iż teściowa sporo pomaga nam przy dziecku -
          powiem nawet, że za sporo...
          • marzeka1 Re: Dziwne 06.12.08, 17:51
            A co zona na to? Fakt: tak długiego goszczenia nawet blsikiej osoby sobie nie wyobrażam.
    • li_lah Re: teściowa i długi przyjazd 08.12.08, 15:13
      moja rada. zamiast pisac na forum jaka to dzieje Ci sie tragedia proponuję
      rozwiązac problem w bardzo przyjemny sposob., bierzesz zonke wieczorem pod
      prysznic, myjecie sie razem, starym opadaja kopary, a potem uprawiacie seks
      jeczysz, drzesz sie, rzucasz po lozku-ktore skrzypi tak glosno jak tylko sie
      da,. na drugi dzien mamunia zapewne spakuje walizki ;):P powodzenia hehe :D
      • vickydt Re: teściowa i długi przyjazd 08.12.08, 21:48
        popieram. To Wasze mieszkanie, a pewnie takie wizyty ograniczaja wam
        spontaniczny i radosny seks, co zle wplywa na zwiazek. Pogadaj tez koniecznie z
        zon, powiedz jej, ze w sumie miesiace w roku zle sie czujesz we wlasnym domu. W
        sumie to zona powinna mamie powiedziec, ze czas sie wynosic. Ale "numer z
        seksem" uwazam za akuratny.
        • szczecinianin_31 Re: teściowa i długi przyjazd 09.12.08, 17:36
          Dzięki za wszelkie propozycje - sytuacja powoli się wyjaśnia,
          mamusia wyjeżdża w piątek (po 40 dniach). Jest jednak pożytek z tej
          sytuacji - zapowiedziałem żonie, iż musi porozmawiać z mamą, gdyż
          kolejny przyjazd nie ma prawa być tak długi! A numer z sexem jest
          dobry - chyba zdąże go jeszcze zastosować przed wyjazdem! POZDRO!
          • vickydt Re: teściowa i długi przyjazd 09.12.08, 20:41
            Powiem tak: Ciebie podziwiam i przyznaje medal cierpliwosci. Na 2 pokojach i z
            Aniolem albo Dalai Lama bym nie wytrzymala. Potrzebuje do zycia powietrza,
            przestrzeni. I dziwie sie, ze Twoja Zona tego nie czuje i ze jej to nie
            przeszkadza. Trzymam kciuki za pokojowe i efektywne rozwiazanie.
            40 dni, Boooozeeee.....
          • mama-cudownego-misia Re: teściowa i długi przyjazd 10.12.08, 17:32
            Te 40 dni, to jak kuszenie dosłownie... Żeby sprawę siłowo rozwiązać ;-).

            Zakładając, ze zona ma jest istotą bierną wobec rodziców lub też cieszy się
            bardzo z ich długich wizyt, w związku z czym ani mysli uczestniczyć w delikatnym
            ograniczaniu czasu wizytacji teściowej, chyba bym po 3 dniach zaczęła niby
            mimochodem mówić "teraz to już nie ma czasu, ale jak mama następnym razem
            przyjedzie, to pójdziemy tu, zobaczymy to, zrobimy tamto"... Jakby się okazało,
            że teściowa oporną jest i aluzji nie rozumie, po tygodniu poprosiłabym kolegę,
            żeby się u nas pojawił z walizkami, bardzo przeprosiła i powiedziała, że jego
            przyjazd był niestety umawiany ponad miesiąc temu, że nie przypuszczałem, że
            kochana mamusia będzie u nas tak długo, chociaż oczywiście jest mi bardzo miło,
            no i że obiecałem, a teraz muszę kolegę ugościć, więc... tego... no... wypad :-).
    • barbasia017 Re: teściowa i długi przyjazd 10.12.08, 17:05
      WITAM.Myślałam ,że tylko kobiety narzekają na wizyty teściowych.Mnie by
      wystarczyło żeby mąż powiedział,że teraz jego rodzice przyjeżdżają na tyle samo
      czasu i wierz mi pożegnałabym ich tego samego dnia.Nie napisałeś jak duże macie
      dziecko,bo na tak długo to chyba do pomocy przy noworodku i to gdyby narodzinom
      towarzyszyły perturbacje różnej maści.Musicie faktycznie ze sobą poważnie
      porozmawiać,poczytaj forum TESCIOWIE lub TESCIOWA TO SKARB i wyciągnij wnioski
      no chyba,że żona odwdzięcza ci się za wizyty Twoich rodziców.
      • vickydt Re: teściowa i długi przyjazd 10.12.08, 20:35
        ja to sie nadziwic nie moge nieodcietym od cyca płci obojga. Jako kobiecie
        (chodzi mi o zone autora) styd by mi bylo, ze ukochany,NAJBLIZSZY mi teraz
        czlowiek meczy sie przez moja stara pepowine. Sama nie wyobrazam sobie goscic
        swoich wlasnych rodzicow dluzej niz tydzien, tym bardziej w niewielkim mieszkaniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja