Mama, JA i dziewczyna - koszmar !!

08.12.08, 08:29
Witam, pisze tutaj bo gdzieś muszę zwrócić się po pomoc... Już nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić. Jestem załamany a moje życie to koszmar...

Moja historia wygląda tak:

Mam 20 lat i jestem z większego miasta, studiuje na studiach dziennych już drugi rok i idzie mi naprawdę dobrze bo I rok zaliczyłem bez problemów. Na wakacjach tego roku poznałem dziewczynę. Zakochałem się po uszy. Dziewczyna również studiuje i ma jeszcze lepsze osiągi niż ja. Doskonale się rozumiemy, mamy takie same cele, lubimy to samo. Po prostu się kochamy. Do tego stopnia, że potrafimy być cały dzień razem i nigdy się nie nudzimy. Mamy jednakowe temperamenty. W sumie znamy się już pół roku. Problemy zaczęły się od momentu kiedy zaprosiłem JĄ do domu na obiad. Moja mama była bardzo miła dla niej. Nawet mówiła, że fajna mam dziewczynę i że się cieszy. Była u nas 3 razy i za każdym razem było fajnie. Ale od 2 tygodni mama całkowicie zmieniła zdanie. Stwierdziła, że ona nie jest dla mnie odpowiednia. Dlatego, że pochodzi z mniejszego miasteczka i ogólnie mówiąc jej rodzina nie jest tak pozytywna dla mojej mamy(mimo że mama nawet nie za osobiście rodziny mojej dziewczyny). Natomiast rodzina mojej dziewczyny bardzo mnie lubi i szanuje.

Po tygodniu piekła jakie miałem w domu, że za dużo czasu z nią spędzam, a to że ma zła figurę moja dziewczyna, a to że się źle ubiera, że za dużo tracę pieniędzy i że to dziewczyna nie dla mnie i że mogę mieć lepszą. Po tym wszystkim gdy powiedziałem, że ja kocham moją dziewczynę. Powiedziała, że jak z nią nie zerwę to ona to zrobi. I że nie da mi ani złotówki a jak będę chciał wyjść to pochowa mi wszystkie buty. I że jak tego nie zrobię to stracę matkę na zawsze. No i doszło do tego, że zmusiła mnie do zerwania(jej gadanie zrodziło w mnie wątpliwości wobec dziewczyny). Podczas zerwania była ze mną na wypadek gdybym się rozmyślił.
I teraz i ja i dziewczyna, mimo iż zerwaliśmy dalej chcemy być razem bo my się kochamy. Ciągle do siebie piszemy i zastanawiamy się co robić... Dalej chcemy być razem... A gdy tylko mówię mamie, że i tak będę z dziewczyną, zaczyna się taka awantura jak nigdy.

Moja mama jest samotna i mieszkamy z dziadkami. Zawsze była dla mnie zbyt opiekuńcza. Do 18 roku życia nie mogłem nawet nigdzie wyjść z kolegami. Zawsze izolowała mnie od otoczenia. Faktycznie może za dużo czasu poświęcałem dziewczynie i za dużo kasy straciłem ale jak nie przebywać z kimś z kim czuję się cudownie.

Ludzie pomóżcie co mam robić, żeby nie stracić mamy ani dziewczyny? Czy jest jakieś wyjście z tej koszmarnej sytuacji, którą się strasznie gryzę....

Błagam pomocy!!!


Jakub :-(
    • miacasa Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 09:25
      Jak pisałeś, pochodzisz z dużego miasta, zapisz się do psychologa by pomógł Ci
      uporządkować myśli i uczucia. Twoja mama jest niezłą toksyną i będzie
      najprawdopodobniej niszczyła każdy twój związek, separacja od rodziców jest
      naturalnym procesem w dorastaniu, nie bój się nie stracisz mamy. Nie będziesz
      też wiecznie zależny od niej finansowo, poszukaj sobie dodatkowej pracy, jesteś
      już po I roku, poradzisz sobie. Możesz też zamieszkać w tzw. mieszkaniu
      studenckim z kolegami, nie musisz mieszkać z mamą a nawet nie powinieneś już chyba.
    • kicia031 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 10:14
      Czas odpepic sie od mamy, nawet jesli mialoby to byc kosztem
      przescia na studia zaoczne.
      Popieram poprzedniczke, poszukaj pomocy psychologa, ciezko
      wyodrebnic sie od rodzica, ktory calymi latami byl nadopiekunczy.
    • krzysztof-lis Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 13:15
      > No i doszło do tego, że zmusiła mnie do zerwania(jej gadanie
      > zrodziło w mnie wątpliw ości wobec dziewczyny). Podczas zerwania
      > była ze mną na wypadek gdybym się rozmyślił.

      Nieźle. A na zajęcia też z Tobą chodzi, żebyś czasem nie przegapił czegoś do
      zanotowania?

      Dziewczyny, mam nadzieję, nie odzyskasz. Byłaby głupia, gdyby pakowała się w
      taką rodzinę.
    • bj32 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 14:16
      Noooo... Jeśli do końca życia chcesz, zeby Cie mamusia za rączkę
      prowadziła i trzymała pod butem, to dobrze, że zerwałeś. Dziewczyna
      miałaby przewalone w takiej sielance.
      Masz 20 lat i mamusia decyduje, z kim Ci się wolno spotykać? I jak
      jej nie posłuchasz, to co Ci zrobi? Wydziedziczy? Masz plan spędzić
      z nią reszte życia? Szukaj sobie roboty i zajmij się swoim życiem,
      chłopie. Z domu nie ma prawa Cie wykopać, chociaż wyprowadzka to nie
      jest taki zły pomysł. A jak teraz jej ulegniesz, to już zawsze
      będzie Cię miała w garści i zestarzejesz sie jako przyczepiony do
      jej kiecki kawaler.
    • prochottka1 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 14:27
      twoja mama jest toksyczna osoba
      i nigdy nie zaakceptuje u twojego boku jakiejkolwiek kobiety
      zawsze bedzia a to za mala, a to za gruba, za chuda, za niska, ze zlej rodziny,
      bo ma oczy za ciemmne i wlosy krecone itd
      powiedz matce ze to twoje zycie i juz
      albo przytakuj do konca zycia
      wyprowadz sie moze to da jej do myslenia
    • li_lah Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 14:31
      niech ta dziewczyna spier.... jak najdalej...żle by zrobila gdyby sie z toba
      zeszla znowu..zycie sobie spieprzy. gdybys mial jaja to bys z nia nie
      zerwal..mamamamammamammamamammama pozdro
      • konwalka Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 15:22
        Jeśli kochasz te dziewczynę, to nigdy, przenigdy nie pozwól jej,
        zeby miała taką teściową. Chyba, że wyjedziecie WE DWOJE gdzieś na
        biegun i zamieszkacie w domku bez adresu. Biedna kobieta, która
        Ciebie poślubi...
        Facet, leć do psychologa, niech ktoś z dobrymi nożycami odetnie
        pępowinę
    • vickydt Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 15:34
      o różnych dupowatych facetach słyszałam, ale żeby dopuścić, by mamuncia była
      przy zerwaniu z dziewczyną, to ...no niee, wygrałeś chlopie!!
      Fakt, ze mamuncia jest w czolowce toksycznych matek, ale Ty nie masz lat 5 tylko
      20. I wymagac mozesz od siebie troche wiecej niz "ucze sie naprawde dobrze, bo 1
      rok zaliczylem bez problemow". No Nobel Kolego, Nobel...
    • marianka_marianka Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 17:30
      Generalnie wszyscy macie rację. Warto jednak zauważyć, że On ma dopiero 20 lat a wszystkie te lata mieszka z matką (bez ojca) jest z nią bardzo związany i uzależniony. Nawet teraz - studiując - po zajęciach grzecznie wraca do domu. Z mojego doświadczenia pamiętam, że wyprowadzka z domu na okres studiów, to najlepszy okres na próbę samodzielnego życia i zdobywania "życiowej mądrości".
      Do autora: dobrze że zaczynasz zdawać sobie sprawę z zaborczości Twojej mamy - będzie ciężko jej to przetłumaczyć - ma przecież tylko Ciebie. Zaczęłabym od podkreślania w każdej rozmowie, że masz już 20 lat, jesteś dorosłym facetem i z grubsza biorąc mógłbyś się nawet ożenić... No i szukałabym możliwości wyprowadzki do akademika, na większości uczelni po skończeniu pierwszego roku nie ma z tym większych problemów.
      Zwróć uwagę na to co piszesz, cytuję:
      >. Powiedziała, że jak z nią nie zerwę to ona to zrobi. I że nie da mi ani złotówki a jak będę chciał wyjść to pochowa mi wszystkie buty. I że jak tego nie zrobię to stracę matkę na zawsze. No i doszło do tego, że zmusiła mnie do zerwania(jej gadanie zrodziło w mnie wątpliwości wobec dziewczyny). Podczas zerwania była ze mną na wypadek gdybym się rozmyślił.<
      To brzmi jak cytat z pierwszej lepszej amerykańskiej głupkowatej komedii, z tą różnicą że większość normalnych ludzi reaguje śmiechem na takie teksty, a Tobie do śmiechu pewnie nie jest.
      Pomyśl - jaka normalna matka schowa synowi buty, żeby nie wychodził do dziewczyny? A jaka matka pójdzie z synem, który zrywa z dziewczyną, żeby się przypadkiem nie rozmyślił?!
      Naprawdę Ci współczuję i masz rację to jest koszmar.

      >Faktycznie może za dużo czasu poświęcałem dziewczynie i za dużo kasy straciłem ale jak nie przebywać z kimś z kim czuję się cudownie.>
      Założę się, że powtarzasz słowa Twojej mamy! Nieistotne ile czasu i pieniędzy poświęcałeś Twojej dziewczynie. To były pieniądze i czas Twojej mamy.
      Najważniejsze jednak, że to dostrzegasz.
      Jeżeli chodzi o dziewczynę - powiedz mamie, że jeżeli będzie zabraniać ci spotkań z Nią - to możesz wpaść na pomysł, że nie ma innego sposobu, żeby z nią być - jak ślub. I co wtedy zrobi Twoja mama? Pójdzie z Tobą do sądu po rozwód pilnując Cię, żebyś się przypadkiem nie rozmyślił?
      Potraktuj mamę tą samą bronią - szantażem - zagroź jej,że się wyprowadzisz (czymkolwiek - co spowoduje, że się zastanowi). Powinno zadziałać. Myślę, że z wszystkich rzeczy na całym świecie - Twoja mama - najbardziej boi się, że ją zostawisz.
      Pozdrawiam:)
      • ericss102 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 17:36
        dzięki wszystkim za słowa wsparcia...

        A szczególnie Tobie "marianka_marianka"
    • chicarica Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 18:20
      Stary, podaj mi na priv adres mailowy tej dziewczyny. Napiszę do niej, żeby jej
      pogratulować że ma cię z głowy...
    • marzena604 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 08.12.08, 19:25
      Mnie kiedyś mama zmusiła, żebym z chłopakiem zerwała. Mimo, że z perspektywy
      czasu widzę, że pewnie i tak byśmy niedługo byli razem, to do tej pory mam do
      niej o to żel, że potraktowała mnie jak gó...arę, jak osobę nieodpowiedzialną,
      że mi nie ufała. To miało miejsce 13 lat temu (miałam wtedy 18 lat) i do tej
      pory odbieram to bardzo emocjonalnie-nie dlatego, że zerwałam z kimś kogo bardzo
      kochałam, tylko dlatego, że własna matka mnie tak potraktowała. Więc jeśli masz
      na tyle siły to zrób wszystko, aby samemu decydować o swoim życiu. Nawet jeśli
      ta znajomość okaże się za jakiś czas pomyłką to nie pozwól, aby o tym
      zadecydowała Twoja matka. Z tego co i jak mówisz, i w świetle prawa jesteś
      dorosły-nie pozwól sobie tego odebrać.
      Pozdrawiam
      Marzena
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 10.12.08, 18:58
      Myślę, że przeżywa Pan naturalny proces separacji od mamy, który mamie trudno
      znieść. Sama może mieć z tym duży kłopot bo: po pierwsze mieszka z własnymi
      rodzicami do tej pory, po drugie nie udało jej się utrzymać własnego związku
      małżeńskiego czy też partnerskiego czyli dobrej dorosłej relacji w parze oraz
      po trzecie, bo tworzy z Panem bardzo symbiotyczną relację. Takich samych
      zachowań wymaga zatem od Pana. Pojawienie się dziewczyny stało się dla niej
      realnym zagrożeniem. Obserwowane przez mamę Pana narastające zaangażowanie w
      relację z dziewczyną spowodowało już panikę, a dziewczyna z miłej i
      akceptowanej zamieniła się w groźną rywalkę.
      Bolesny to czas dla Pana i mamy, ale musi Pan go po męsku przejść czyli
      zdecydowanie. Dla separacji to nawet lepiej jak odbywa się "na buncie". Wtedy
      jest energia i motywacja do działań separacyjnych.
      To mamie trzeba powiedzieć stanowczo "nie", a nie dziewczynie. Nie musi się Pan
      z mamą kłócić , przekonywać ją lub opowiadać się co i kiedy oraz czy spotyka się
      z dziewczyną, tylko robić swoje. Bardzo musi Pan pilnować granic. Mama nie musi
      o wszystkim wiedzieć, co Pana dotyczy, a to że Pan jej nie wtajemniczać jest
      dozwolone i wskazane. Na tym polega dorosłość a nie tylko na tym , że Pan
      dobrze sobie radzi na studiach. Im dłużej będzie Pan żył w takt słów mamy, tym
      trudniejsza będzie separacja. Reakcja mamy płynie z jej własnych powodów a nie
      dlatego, że Pan robi niestosowne rzeczy.
      Może na razie jeszcze nie jest tu potrzebna interwencja psychologa, bo sprawa
      jest naturalna i rozwojowa, ale jak Pan będzie ulegał i nie zdobędzie się na
      stanowczy krok, to za parę lat już będzie potrzebna i to na dłużej. Poza tym
      swoim zachowaniem robi Pan przykrość dziewczynie- osobie którą Pan kocha.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • justynamos Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 11.12.08, 10:53
        witaj, bylam a raczej bylismy z moim chlopakiem w podobnej sytuacji. Jego mama
        nie akceptowala mnie z tego powodu, ze wogole bylam. Na poczatku traktowala mnie
        normalnie, jednak jak zwiazek zaczal sie rozwijac byla dla mnie coraz bardziej
        niegrzeczna i niemila. Mowila przy mnie i do mnie przykre slowa (np. ze jej syn
        nie lubi brunetek-ja nia jestem, tylko blondynki z dlugimi nogami, wysmiewala
        sie z kierunku jaki studiuje- rzecz jasna stwierdzila ze kierunek bez
        przyszlosci.. ironicznie zastanawiala sie nad nasza przyszloscia, oczywiscie z
        desaprobata reagwala na kazda nasza wspolna decyzje- studiowalismy i nie
        mielismy dochodow. Kontrolowala go telefonami (co ok godzine) a szczytem juz
        bylo jak pojechalismy na pare dni w gory. Pierwszego dnia zadzwonila i
        powiedziala, ze tata zle sie czuje (jest po rozleglym zawale) i cyt. "ale co to
        jego obchodzi przeciez ON sie dobrze bawi". PO powrocie okazalo sie, ze nic
        tesciowi sie nie dzialo, ale wyjazd byl troche spieprzony. Wymyslala rozne
        historie, zeby wjechac mu na psychike, szantaz, choroby, czasem umierala a
        wszystko po to zeby synek szybko przyjechal. W pewnym momencie nasz zwiazek sie
        rozsypal, ja wygarnelam mu, ze nic z tego nie bedzie jesli w naszym zyciu bedzie
        jego matka. On wtedy jeszcze nie widzial jak ona nim manipuluje. Jedynym
        wyjsciem bylo odizolowac sie, ktos wyzej dobrze napisal- wyjechac na koniec
        swiata... My postanowilismy przeprowadzic sie z W-wy do innego rownie duzego
        miasta kilkaset km od niej. Pomogli moi rodzice, ona tylko plakala. Nie
        pozegnala syna w dniu przeprowadzki tylko stala z zimnym wzrokiem i nawet mu
        reki nie podala. MOj chlopak ta decyzje przyplacil tym, ze nie skonczyl studiow,
        bo poszedl odrazu do pracy. Jednak teraz po 8 latach uwaza ze byla to jego
        najlepsza decyzja w zyciu. Dopero po jakims czasie z boku spojrzal na swoja
        rodzine jakie to wszystko bylo toksyczne, chora rodzina. Teraz jestesmy
        szczesliwa rodzina, dobrze nam sie powodzi i nic nam nie brakuje. Jednak
        wspomne, ze nawet po przeprowadzce probowala nim dalej manipulowac, robila
        przykrosci ale juz ja staralam sie tlumaczyc mu, pokazywalam ze ona czesto
        klamie. Walka z tesciowa trwala ok 2 lat, nie powiem zeby bylo to proste ale jak
        widzisz do osiagniecia ;) Na chwile obecna kontakty z tesciowa sa poprawne ale
        nie wylewne. Widujemy sie raz -dwa razy w roku i choc jest juz wnuk wcale jakos
        tak nie predko jej jest do odwiedzania nas. Jesli moge cos Ci poradzic to
        jedyny sposob to izolacja, wiec wyprowadz sie na stancje, do akademika na
        poczatek byle gdzie.. byle jak najdalej. Z boku pewne sprawy naprawde wygladaja
        inczej i nie boj sie, bo matka zawsze jest matka i to ona bedzie musiala
        ustapic. Masz prawo do swojego, doroslego zycia. Moj chlopak powiedzial mamie
        kiedys , ze takim zachowanie ona SOBIE robi krzywde, nie nam, bo jak on zerwie z
        na kontakt to nic jej nie pozostanie. Jak masz jakies pytania to pisz, troche
        odwagi a bedzie dobrze :) pozdrawiam
    • weisefrau Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 11.12.08, 23:23
      Miło i słodko, ze kochasz swoją dziewczynę. Tylko że dziewczyny życzą sobie
      mężczyzn, a nie syneczków mamusi. Stawanie się dorosłym mężczyzną nie jest
      procesem demokratycznym i nie podlega negocjacjom - mamusia nigdy by się na to
      nie zgodziła.
      20 lat to już całkiem słuszny wiek i pora się od mamusi uniezależnić.
      I co to za argument, ze zabierze Ci buty na litość boską.
      • chalida Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 21.12.08, 19:20
        To nie on użył tego argumentu...
        • ericss102 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 26.12.08, 12:34
          Zerwałem z nią... Ale mam takie wyrzuty sumienia....
          • marzeka1 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 26.12.08, 13:52
            Dobrze zrobiłeś, nie zmarnujesz dziewczynie życia.
          • bj32 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 26.12.08, 17:31
            Gratuluję, chłopak. Zerwałeś z dziewczyną, bo Ci mama kazała. I
            teraz masz szansę do końca świata żyć z mamcią. Szkoda mi Cię, ale
            dobrze, ze chociaż dziewczynie nie zawracałeś głowy i ma szansę
            zacząć żyć normalnie, bez upierdliwej teściowej, która kręci synem,
            jak chce.
            Ciekawe, co zrobisz, jak kiedyś dorośniesz i obudzisz się, jako
            sfrustrowany, starszy pan, pędzący nudnawy żywot u boku wiekowej
            starowinki dzierżącej w dłoni męskie obuwie...
          • chalida Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 26.12.08, 17:52
            Dużo pracy przed Tobą, stary... Myśli, jak się zabrać za nią.
          • kinkygirl Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 26.12.08, 21:54
            zerwales z dziewczyna? i bardzo dobrze. zrobiles jej duza przysluge.
            tylko blagam, jesli ja kochasz, nie pisz i nie dzwon, moze szybciej sobie
            znajdzie normalnego faceta.
    • izabelski Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 26.12.08, 21:56
      pierwszym krokiem powinno byc uniezaleznienie sie finansowe od mamy
      poki mieszkasz pod jej dachem i wydajesz jej pieniadze nie mozesz
      wiele srobic

      jak usamodzielnisz sie mozesz wspolnie z dziewczyna zamieszkac, ale
      lepiej byloby, gdybys sie sam wyprowadzil, nie bedzie wtedy presji
      na waszym zwiazku, ze musiacie ze soba byc, bo cos wspolnie
      wynajmujecie

      w iedzyczasie zobaczysz jak powoli towje stosunki z mama siezmienia
      nie chodz itu o dyktowanie kto co ma zrobic i kiedy czy narzucanie
      swojego zdania, ale mozliwosc przejscia na bardziej partnerskie
      uklady - takich oczekuj od mamy
      za 2-3 lata wszystko bedzie wygladalo ianczej

      wtedy niezaleznie od tego czy bedziesz z kims czy nie staniesz sie
      doroslym i dojrzalym meszczyzna, bo im bardziej aktywnie bedziesz
      nad tym pracowal tym szybciej wydoroslejesz

      mamie sie wydaje, ze chce to, co robi jest dla twojego dobra
      nie musisz bycdrastyczny w zrywaniu pepowiny, ale stanowczy i
      konsekwentny
      • ericss102 Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 27.12.08, 11:43
        Ehh wczoraj pisałem, że zerwałem z dziewczyną... A awantura w domu mam nadal. To
        jest piekło a ja nie wiem co robić....
        Zabrano mi nawet telefon... Chyba pójdę gdzieś do psychologa albo na policje...
        Co ja mam robić ? Już mam 2 osoby przeciwko mnie. Matkę i babcie...
        Nie mam szans na normalne życie...?
        • arieta Re: Mama, JA i dziewczyna - koszmar !! 27.12.08, 12:37
          Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, czy one to robią, dla Ciebie, dla Twojego dobra, czy dla siebie.
          Mi się wydaje, że w momencie w którym pozbyłabym się poczucia winy wobec matki byłoby mi łatwiej działać.
          Urodzila cie i wychowała bo taka była jej decyzja, teraz ty mozesz podjąc swoją decyzje.
        • izabelski czy one cie chca ubezwlasnowolnic? 27.12.08, 13:08
          jak najszybciej sie usamodzielnij
          pewnie wiele osob na roku tak mieszka
          na poczatku przeciez mozesz spac na karimacie i miec co ci potrzeba
          w torbie czy plecaku (czy nadal sie to nazywa waletowaniem? :-)) -
          ja w pokoju w akademiku mialam wielu waletow przez piec lat
          mieszkania
          a sama an urlopiedziekanskim tez waletowalam

          wolnosc osobista jest najwazniejszym uczuciem dla kazdego czlowieka -
          inaczej sie udusisz

          nie warto isc na policje - bo postawisz sprawe na ostrzu noza
          warto natomiast, zebys zaczal yslec o sobie w kategoriach doroslego
          czlowieka
          to, ze rodzina tego nie widzi - to ich problem
          twoja wyprowadzka (ale nie waz sie wracac) bedzie kublem zimnej wody
          moga zerwac kontakty, odciac od finansow - dlatego MUSISZ sie do
          tego kroku przygotowac
          jesli macie dostep do psychologa jako studenci (dawniej istniala
          przychodnia studencka i byli na podoredziu) - idz i sie wygadaj
          napisz sobie tez liste pytan na papierze, zebys niczego nie
          zapomnial :-)

          jak zrobisz pierwszy krok - nastepstwa jego nie beda wiadome
          ale - ty sie poczujesz wolny
          moze to brzmi pompatycznie - ale dlatego tez ludzie czasami
          wyjezdzaja na koniec swiata, z dala od swojej rodziny, bo chca
          odciac pepowine
          a wiedza, ze jesli zostana w tym samym kraju lub tez na tym samym
          kontynencie, to ugna sie presji i wroca do domu z podkulonym ogonem

          mysle,ze tobie przydalby sie dorosly, zaufany mentor, ktos, kto
          pomoze ci przejsc przez nastepnych kilka lat i nie bedzie cie
          ocenial ale wspieral i kierowal
          poszukaj kogos takiego w swoim otoczeniu, najlepiej spoza ukladow
          rodzinnych, zeby nie bylo problemow typu, ktos staje po twojej
          stronie, ale za to traca na tym jakies rodzinne uklady

          pytasz - "Nie mam szans na normalne życie...?" - TAK twoje zycie
          bedzie normalne, ale musisz podjac przemyslane decyzje co do
          nastepnych krokow i konsekwentnie sie ich trzymac
        • no_ale_o_co_chodzi masssakra 31.12.08, 21:54
          Koleś, postępuj tak dalej a za jakiś czas obudzisz się wykastrowany (bez jaj)!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja