atena1801
17.12.08, 14:45
zaczelo sie w sierpniu, najpierw klaps w tylek, pozniej roznego
rodzaju dogadywanki-typu:"masz fajne balony","jestes moim
kochaniem","jak maly zasnie to moglibysmy podzialac","chetnie bym
popatrzal jak bys na mnie pskakala", raz zlapal mnie tak za tylek,
ze jego palce czulam w kroczu, czuje sie okropnie, powiedzialam mu
ze sobie tego nie zycze, on mnie wysmial, nazwal psychiczna dewotka,
teraz stosuje wobec mojej rodziny teror psychiczny(stary wojskowy),
maz o wszystkim wie, bo raz sam to widzial, klepanie mnie po tylku,
zwrocil mu uwage, ale tesciu to obrucil w zart.
czy mial ktos taki problem? najglupsza sprawa, ze to tesciu, jak mu
powiedzialam ze czuje sie przez niego molestowana, nawyzywal mnie od
roznych i powiedzial ze powinam sie leczyc i ze poda mnie do sadu za
znieslawienie.