Mąż przestał się mną opiekować...

23.12.08, 20:15
Mam 24 lata (tak jak mój mąż). Mamy 14-miesięczną córeczkę a za 6-7
tygodni urodzi nam się synek. Gdy byłam w pierwszej ciąży mąż się
mną świetnie opiekował. Już wtedy podjęliśmy decyzję o tym, że jak
najszybciej postaramy się o drugie dziecko. Dużo mu tłumaczyłam, że
przez jakiś czas będzie ciężko i wydawało się, że jest na to gotowy.
Niestety on nie opiekuje się mną tak jak za pierwszym razem, wręcz
przeciwnie. Mam koszmarne wyniki badań, muszę dużo leżeć, zażywam
dużo leków, czuję się koszmarnie. Do tego wszystkiego muszę się
opiekować córcią, gotować, prać, sprzątać... Mąż robi tylko zakupy
po pracy i wynosi śmieci. Do tego jest na mnie zły jak za mało
posprzątam, jak za dużo leżę (bo nic nie robię). Czy przejdzie mu to
kiedyś? Czy mam szansę na to, że wróci mój stary mąż? Boje się, że
będzie jeszcze gorzej...
    • marzeka1 Re: Mąż przestał się mną opiekować... 23.12.08, 22:56
      Może męża przeraziło podówjne ojcostwo w wieku zaledwie 24 lat, a ty jak dziecko oczekujesz opieki? To bardzo odważna decyzja zdecydować się na dziecki z tak małą róznicą wieku.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Mąż przestał się mną opiekować... 24.12.08, 02:35
      Nie usprawiedliwi to męża, ale pewnie zniknął powiew nowości. Już się sprawdził
      w roli ojca oraz męża kobiety ciężarnej. Druga ciąża nastąpiła tak szybko, że
      być może mąż poczuł się znużony czy znudzony opieką, tym razem podwójną, bo nad
      małą córeczką.
      Cóż, pewnie trzeba poczekać. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • izabeladrozd Re: Mąż przestał się mną opiekować... 25.12.08, 19:51
        mniej gdzis jego nerwy ze za malo zrobilas rob co musisz i dbaj o siebie i o
        dziecko a jemu powiedz ze jak mu za brudno to niech posprzata moze zabierz go na
        wizyte i niech lekarz mu powie ze musisz lezec i co sie dzieje jak urodzilam
        synka polozna zebrala tatusow mam ktore mialy isc do domu i im powiedziala zeby
        pilnowali kobiet zeby pily wode zeby duzo spaly i zero sexu 6 tygodni wizyta
        kontrolna przed pierwszym sexem moze powiedzenie mezowi zalecen przez lekarza
        dotrze do niego bardziej u nas poskutkowalo choc maz zawsze mi pomagal ale cos
        sie zmienilo taka mala subtelana zmana jakas odpowiedzialnosc
      • nudny83 Re: Mąż przestał się mną opiekować... 09.02.09, 09:39
        Pani Agnieszko - skąd pani bierze takie informacje i dlaczego pisze pani tak ogólnikowo.

        Droga Zazulo - ja obecnie jestem w okresie kiedy czuję się gotowy do ojcostwa i bardzo delikatnie próbuję ze swoją żoną na ten temat rozmawiać i usilnie szukamy kompromisów, wspólnie dobrych rozwiązań.
        Spójrz na to jak kobieta widzi macierzyństwo, a jak siebie widzi ojciec. Bardzo ogólnie opisałaś panującą w domu sytuację.
        Podczas pierwszej ciąży twój mąż był na pewno bardzo szczęśliwy z tego że zostanie ojcem. Pielęgnował ciebie, bo wiedział że w ten sposób dba też o wasze nie narodzone jeszcze dziecko. Pytanie tylko - co stało się po urodzeniu dziecka. Wiele kobiet po porodzie nie tylko darzy dziecko większą uwagą (co jest zupełnie normalne), ale zupełnie odwraca się od swojego partnera, który - podświadomie - staje się już niepotrzebny. Musisz zadać sobie pytanie gdzie jest jego miejsce i jakie masz w życiu cele, potem odpowiedz sobie na pytanie w jaki sposób to robisz ?

        W żadnym razie nie adresuję tutaj przeciwko tobie pretensji, ale ten problem mogą rozwiązać tylko poważne rozmowy na temat waszych "ról w rodzinie" i postrzegania siebie nawzajem.

        Spróbuj się zastanowić w ten sposób (nie bierz tego do siebie, to przykłady):
        - może przestałam "widzieć" męża, nie okazuję mu żadnego zainteresowania;
        - może oczekuję od niego tak wiele, że on nie ma już czasu dla rodziny i mszczę się na nim;
        :: Powtarzam - to tylko przykłady, które nie powinny stanowić tylko pretensji kierowanych do ciebie ::
    • nomya Mąż przyzwyczaić się musi... 26.12.08, 19:57
      ...do nowej sytuacji. Ma tylko 24 lata- to dość niedojrzały, młody mężczyzna,
      który musi naprawdę dorosnąć, a swoimi oczekiwaniami starasz się to
      przyspieszyć. On niekoniecznie od razu musi to wszystko ogarnąć.
      Gorzej raczej nie będzie, a Ty postaraj się go rozumieć- wszak taki wiek u
      faceta nie jest odpowiednim do macierzyństwa, żeniaczki i wszystkim tym, co jest
      z tym związane. Głowa do góry
Pełna wersja