zazula2007
23.12.08, 20:15
Mam 24 lata (tak jak mój mąż). Mamy 14-miesięczną córeczkę a za 6-7
tygodni urodzi nam się synek. Gdy byłam w pierwszej ciąży mąż się
mną świetnie opiekował. Już wtedy podjęliśmy decyzję o tym, że jak
najszybciej postaramy się o drugie dziecko. Dużo mu tłumaczyłam, że
przez jakiś czas będzie ciężko i wydawało się, że jest na to gotowy.
Niestety on nie opiekuje się mną tak jak za pierwszym razem, wręcz
przeciwnie. Mam koszmarne wyniki badań, muszę dużo leżeć, zażywam
dużo leków, czuję się koszmarnie. Do tego wszystkiego muszę się
opiekować córcią, gotować, prać, sprzątać... Mąż robi tylko zakupy
po pracy i wynosi śmieci. Do tego jest na mnie zły jak za mało
posprzątam, jak za dużo leżę (bo nic nie robię). Czy przejdzie mu to
kiedyś? Czy mam szansę na to, że wróci mój stary mąż? Boje się, że
będzie jeszcze gorzej...