Okropne Swieta!

25.12.08, 15:27
mialy byc cudowne!...tyle planow!nadziei!a dzis moj facet...uderzyl
mnie z calej sily w twarz!!!!w trakcie sprzeczki!!co mam zrobic?!od
2godz siedze i rycze,poprostu same lzy mi leca,nie moge sie uspokoic!
nigdy tak nie zrobil wczesniej!jestem z nim z milosci,ale...swiatmi
sie zawalil!
    • karmelowa_mumi Re: Okropne Swieta! 25.12.08, 16:00
      wspolczuje. Milość znosząca upokorzenie? NIE!!!
    • szysz_ka Re: Okropne Swieta! 25.12.08, 16:28
      uciekaj od niego jak najprędziej, im szybciej tym lepiej dla ciebie.
      Nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia, nie ważne o co się
      posprzeczaliście.
      • magdalena1912 Re: Okropne Swieta! 25.12.08, 17:05
        nie mam juz ochoty,sily na nic!Najchetniej najadlabym sie tabl i
        zasnela na zawsze(choc wiem,ze to zadne wyjscie),ale mam dziecko dla
        ktorego musze zyc!kiedys bylam silniejsza.Przezylam juz tyle,ze dla
        niejednej by wystarczylo!jakos dalam rade,ale juz nie moge!!!!!!!!!!!
        • marzeka1 Re: Okropne Swieta! 25.12.08, 17:29
          A po co chcesz być z nim?Bo skoro walnął cię w twarz w święta, uderzy następny raz- przyjdzie mu to łatwiej. Są faceci, bycia z którymi nie warto tłumaczyć miłością. Facet, który kocha, nie bije, nie upokarza,nie zachowuje się tak.
        • barbasia017 Re: Okropne Swieta! 25.12.08, 17:45
          Walcz.Powiedz, że jeśli jeszcze raz tak zrobi to wzywasz policję albo mu
          oddasz.Działają poradnie dla ofiar przemocy.Moją mamę w święta[20 lat temu ale
          pamiętam do dziś]uderzył ojciec.Otworzyła lodówkę i poleciało w jego stronę co
          tam było,ja wzięłam duży garnek i powiedziałam do niego tylko spróbuj ją jeszcze
          raz uderzyć tak dowalę,że popamiętasz długo.Nigdy więcej nie podniósł ręki,bo
          damski bokser tylko wtedy bije gdy wie,że nie będzie odwetu.Dasz radę,ja jestem
          dzieckiem toksycznego ojca,a dziś mimo,że przeszłam dużo życie mnie nagrodziło
          fantastycznym mężem i dziećmi.Nie poddawaj się,bo warto żyć dalej ale może z
          kimś innym.
          • izabeladrozd Re: Okropne Swieta! 25.12.08, 19:39
            wyplacz sie pozadnie ile bedzie trzeba potem przemysl co zrobic dalej czy mu
            zagrozic odejsciem ,czy terapia czy poprostu mu oddasz ale co powiesz to zrob
            nie rzucaj slow na wiatr i zastamow sie czy nic nie zapowiadalo takiego obrotu
            sprawy warto zyc nie tylko dla dzieci ale przede wszystkim dla siebie nie daj
            sie zatanow sie gdzie mozesz szukac pomocy u rodzinny czy przyjaciol i
            najwazniejsze czy dalej z nim bedziesz mogla byc decyzja nalezy do ciebie ylko
            nigdy nie mysl ze to twoja wina albo ze go sprowokowalas bo to nie prawda nikt
            nie ma prawa krzywdzic drugiej osoby co kolwiek ona zrobi pozdrawiam trzymaj sie
            cieplutko mocmo przytulam cie zycze mimo wzystko spokojnych swiat
    • eastern-strix chyba za mocno sie staralas? 25.12.08, 20:01
      chyba tak bardzo wbilas sobie do glowy 'idealne' swieta,ze przeslonilo Ci to
      rzeczywistosc... ?

      przestan byc taka idealna, nie sprzataj, chodz w dresie albo spij do poludnia,
      naprawde, gotowanie i sprzatanie nic Ci nie da, jesli wszystko inne jest do gory
      nogami. traci to dulszczyzna.

      i zastanow sie,czy Ty naprawde chcesz byc z tym gosciem?

      x
      • magdalena1912 Re: chyba za mocno sie staralas? 25.12.08, 23:27
        nie chcialam na pokaz,na sile swiat!poprostu-
        wesole,zdrowe,rodzinne.jezeli chodzi o dom to nie mam sobie nic do
        zarzucenia!dziecko-rowniez dopilnowane,na zajecia
        zawiezione,dentysta,lekarz,szczepienia-wszystko ja.nie jestem pewnie
        idealna matka,zona,kochanka!ale staram sie,a on nie narzekal!niewiem
        co sie stalo!wolalybyscie byc z facetem ktorego kochacie ale zrobil
        takie cos!czy z innym ktory was kocha,szanuje,ale wy czujecie tylko
        przyjazn!
        • verdana Re: chyba za mocno sie staralas? 25.12.08, 23:30
          Z takim facetem nie zostałabym ani jeden dzień dłuzej... Z jednym
          wyjątkiem - Twój ostatni post wskazuje, ze masz jakiegoś innego
          faceta w odwodzie. I jezeli to o to poszło, albo taki jest powód do
          zdenerwowania Twojego męża, to nadal potepiam uderzenie, ale wtedy
          sytuacja jest zupełnie inna, niż wczesniej przedstawilaś.
          • magdalena1912 Re: chyba za mocno sie staralas? 25.12.08, 23:38
            nie o tamtym nie bylo mowy.pozatym nie mam nic na sumieniu jezeli o
            to pytasz.poprostu zakochal sie,twierdzi ze kocha nadal.wiem ze tak
            jest,udowodnil wielokrotnie.ale co wolalybyscie?
        • eastern-strix Re: chyba za mocno sie staralas? 25.12.08, 23:38
          magdalena1912 napisała:

          > nie chcialam na pokaz,na sile swiat!poprostu-
          > wesole,zdrowe,rodzinne.jezeli chodzi o dom to nie mam sobie nic do
          > zarzucenia!dziecko-rowniez dopilnowane,na zajecia
          > zawiezione,dentysta,lekarz,szczepienia-wszystko ja.nie jestem pewnie
          > idealna matka,zona,kochanka!ale staram sie,a on nie narzekal!


          NO TO PRZESTAN SIE STARAC!
          Wyglada na to,ze caly czas latasz, wszystko organizujesz itp, a potem padasz na
          przyslowiowy pysk.
          Jasne, napiszesz mi,ze ktos musi. A dlaczego Ty? Chcesz wszystko robic sama, byc
          idealna i oczekiwac wdziecznosci?
          Dlaczego nie powiesz, 'nie chce mi sie' i nie usiadziesz na sofie? Wybacz,ale
          przez to,ze wszystko robisz, uczysz innych, ze tak juz jest i bedzie. Wiem,co
          pisze, sama to przerobilam. Idealna zona itp, ugotowane, poprane, posprzatane i
          tylko ten maz jakis niewdzieczny....
          Teraz u mnie nie jest idealnie, ja robie polowe tego co kiedys, ale jestem
          zrelaksowana i zadowolona. Od brudnych garow jeszcze nikt nie umarl a od
          nadmiaru zolci owszem ;-)) Poza tym, odkad zaczelam mowic mezowi jasno,w czym mi
          pomoc i przestalam krytykowac, to chetnie pomaga i z czasem nabiera wprawy.

          A skoro Cie maz uderzyl w twarz podczas klotni to bym sie zastanowila czy on ma
          zadatki na agresora?

          No i o co sie w ogole klociliscie? Bo jesli o to,ze on Ci nie pomaga, to
          wybacz,ale jesli chcesz pomocy,to musisz glosno mowic,a nie robic sama i potem
          sie frustrowac,ze nikt w myslach nie czyta. A nie bywalo tak,ze jak maz chcial
          cos zrobic, to go krytykowalas,ze nie umie,ze nie dosc dobrze, ze musisz sama itp?

          Co oczywiscie nie usprawiedliwia walenia po pysku. Zastanawiam sie tylko,jakie
          bylo Wasze malzenstwo zanim to sie stalo.
          • magdalena1912 Re: chyba za mocno sie staralas? 25.12.08, 23:42
            jak cos potrzebuje to mi pomaga jezeli akurat nie wyjazdza w
            trase.ale nie poszlo ani o pomaganie,ani o swieta,ani o innego
            faceta.nie moge napisac o co-ale to i tak nie powod!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Okropne Swieta! 26.12.08, 11:03
      Nic nie jest powodem do uderzenia. Ponieważ to zdarzyło się po raz pierwszy, to
      może nie należy podejmować zbyt pochopnych decyzji. Niech to będzie poważny znak
      ostrzegawczy i stanie się podstawą do poobserwowania, co się dzieje między Wami.
      Wygląda bowiem na to, że ten, mimo wszystko incydent, bardzo Pani przeżywa.Może
      coś się dzieje podskórnie w Waszym związku. Pod pozorem spokoju i sprawnego
      funkcjonowania.
      Jeśli Pani kocha swojego partnera i chce z nim być, może czas na poważną
      rozmowę. Nadchodzący nowy rok to czas bilansów i postanowień. Niech ta tak
      drastycznie zakończona sprzeczka będzie pretekstem do takiej rozmowy. Lepiej ,
      aby taka rozmowa nie dotyczyła już tego co się wydarzyło, ale tego co się dzieje
      na bieżąco.
      To nie jest próba usprawiedliwiania sytuacji czy stępienia jej ostrza, ale próba
      przełożenia jej na coś co może pomóc w zamian za destrukcję w Pani wnętrzu.
      Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • magdalena1912 Re: Okropne Swieta! 26.12.08, 16:18
        chcialabym o tym zapomniec!przeprosil,oczywiscie niewie co mu sie
        stalo itd,glupie gadanie!ale nie moge!brzydze sie nim!jak mnie
        dotyka to czuje jak mi w srodku wszystko dretwieje,chce zeby
        przestal!
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Okropne Swieta! 28.12.08, 10:37
          Uczucia, które Pani opisuje w ostatnim wpisie są uczuciami często pojawiającymi
          się w takich sytuacjach. Dobrze, że Pani je przeżywa i jest ich świadoma.
          Sytuacja jest świeża, a naruszenie nietykalności i granic jest bardzo bolesne.
          Nie warto o tym zapominać, ale warto z tych uczuć skorzystać. Dlatego może za
          jakiś czas warto o tym porozmawiać, tak jak radziłam w pierwszym swoim wpisie.
          Co się wydarzyło, dlaczego Pani mąż aż tak dalece stracił panowania nad sobą, co
          do siebie czujecie teraz, co jest między Wami. Wcześniej pisała Pani, że nadal
          jest Pani związana z mężem, więc pewnie warto to zrobić.Nie jest dobrze jak coś
          zalega w związku i z czasem staje się taki "trupem w szafie".
          A teraz niech się Pani do niczego nie zmusza wobec męża Nawet można spokojnie
          powiedzieć mu o tym jak nieprzyjemny jest teraz dla Pani jego dotyk.. To jest
          komunikat dla niego o tym jak istotne jest dla Pani to co się stało, że mimo
          przeprosin, być może nawet szczerych, trudno szybko wrócić Pani do sytuacji
          "sprzed". Agnieszka Iwaszkiewicz
          • magdalena1912 Re: Okropne Swieta! 28.12.08, 11:21
            mowilam mu ze nie chce zeby mnie dotykal,ale do niego to nie
            dociera.przytula mnie,caluje,itp,ale ja nic.z jednej str chce,z
            drugiej jakby jakas blokada!
            • mazda25 Re: Okropne Swieta! 01.01.09, 13:06
              Wydaje mi sie,ze twoj zwiazek jest niezdrowy.Twoj maz jakby
              lekcewazyl twoja niechec do niego.Nie masz tez gwarancji,ze cos
              takiego sie nie powtorzy.Jezeli jakis drobiazg wywolal jego agresje
              w postaci rekoczynow,to na co mozesz liczyc w sprawach powaznych?
              Slowo przepraszam jeszcze niczego nie zalatwia,wazna jest glebia
              jego trsci.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja