to normalne?

27.12.08, 14:01
ocencie wy ta sytuacje,dla mnie jest chora!maz ma siosty-2 za
granica,2na miejscu.kazda wilokrotnie zapraszala go na swieta,ale
zawsze samego.z jedna sie nawet nie znam,2sporadyczne kontakty(1x1-
2lata).te za granica-nie kontaktujemy sie.Nie akceptowaly mnie od
poczatku tylko dlatego,ze nie pracowalam!nie musialam,wolalam byc w
domu z coreczka,skoro mialam taka mozliwosc.nigdy od nic niczego nie
chcialam,o nic nie poprosilam!a one robily awantury,wyrzuty!to nie
ich sprawa!moja coreczka nie zna kuzynek,ich matki sklocone ze soba
(siostry pomiedzy soba tez).co o tym sadzicie?dla mnie to chore,ale
moze cos swiruje to otworzcie mi oczy!
    • magdalena1912 Re: to normalne? 27.12.08, 14:04
      ja bym brata,ktory ma rodzine nie zapraszala samego!albo z
      rodzinka,albo wcale-niech bedzie w swieta z dzieckiem!
      • abasia471 Re: to normalne? 27.12.08, 14:53
        Trudno ocenić sytuację inaczej aniżeli jako dziwną. Jeżeli siostry
        szanują brata, to powinny również uszanować jego rodzinę. Takie
        zaproszenia tylko dla niego są co najmniej niegrzeczne. Jednak
        pretensjami niczego nie zmienisz na lepsze. Poza tym jeżeli
        rozdzielisz role; one złe, ty dobra, to nie ma szans na zmianę
        sutuacji. Jeżeli twojemu meżowi zależy na kontaktach z siostrami,
        to może ty stań na wysokości zadania i zaproś jego siostry do was.
        Pokaż im jak należy ugościć rodzinę współmałżonka. Na ludzi
        najlepiej działa dobry przykład a szkoda życia na hodowanie i
        pielęgnowanie niechęci.
        • magdalena1912 Re: to normalne? 27.12.08, 15:16
          ja odpuscilam.przynajmniej z mojej str rodzina-ok.nie chce miec z
          nimi nic wspolnego,skoro tak mnie ocenily,praktycznie nie znajac.ja
          sobie nie mam nic do zarzucenia,nie bede sie narzucac.chcialam
          tylko,zeby corka znala kuzynki,ciotki,ale trudno!wole zeby miala za
          ciotki moje kolezanki,ktore sa warte tego,zeby mowila do nich
          ciociu,ktore lepiej ja znaja,interesuja sie nia.Chodzilo mi o ocene
          tej(dla mnie chorej)sytuacji!jego siostry potrzebuja go glownie jak
          porzyczyc kase,samochod,itp,reszta to pozory,podtrzymanie sztucznie
          kontaktu,bo nigdy nie wiadomo,..kiedy sie przyda
    • kicia031 Re: to normalne? 27.12.08, 15:28
      Niestety siostry meza nie sa dobrze wychowane.
      Ale nie jest twoja rola je wychowywac. Ty zachowuj sie jak dama (ale nie
      narzucaj sie im) i licz na to, ze moze dobry przyklad je zawstydzi. Zreszta, maz
      na pewno sie wstydzi w takiej sytuacji, okaz mu empatie, musi mu byc bardzo
      przykro, ze jego rodzina nie umie sie zachowac.
      • magdalena1912 Re: to normalne? 27.12.08, 16:58
        maz teraz spedza z nami swieta,ale zdarzalo sie ze jechal zaqgranice
        do ktorejs siostry,a ja z dzieckiem sama.teraz jedzie na 2-3godz do
        ojca i tyle.W 2dzien swiat chcial jechac do jednej siostry,ale
        zrobilam taka awanture ze szok.Poprostu juz nie
        wytrzymalam.Zostal,ale fochy stroil.Mam juz dosc tego wszystkiego!
        Ale pocieszajace jest,ze nie ja wariuje,ale to ze macie podobne
        zdanie na ten temat.Dziekuje
        • mazda25 Re: to nienormalne 27.12.08, 20:43
          Wszystko co piszesz jest nienormalne.Ale na stosunki w rodzinie meza
          nie masz jak widac duzego wplywu.Natomiast to,ze maz pojechal sam do
          siostry na swieta,a ciebie zostawil,to tez nie jest normalne.Zona i
          dziecko,to sa osoby na pierwszym planie i tak uczy nawet ksiadz w
          kosciele! Twoj maz nie potrafi stanac na wysokosci zadania i
          uswiadomic swoim siostrom i rodzicom,ze nie jest juz kawalerem i
          musza go akceptowac z jego rodzina.Wszystkie indywidualne
          zaproszenia powinny byc z jego strony kontrowane! To przede
          wszystkim jego zadanie,to od niego powinna wyjsc inicjatywa!
          • czarnyraider Re: to nienormalne 28.12.08, 22:44
            Twoj maz zostal nauczony tak jak i siosry pewnwgo modelu..nie ma sie
            co dziwic. Bardzo dobrze, ze zostal. Wytlumacz Mu ,ze jako rodzina
            jestescie jednoscia, ze w tym Wasza sila i moc. Ze to nie Twoja
            fanaberia ,a droga do szczescia i wzor dla dziecka. Musieli miec
            takie wzorce z domu po prostu pewnie. Na to nie mieli wplywu. A
            mezowi poszczescilo sie z Toba i tak trzymac
            • magdalena1912 Re: to nienormalne 29.12.08, 20:52
              ja cale 14lat mowie ze mu zycie uratowalam,przede wszystkim
              odciagajac go od takiej co go zdradzala,oklamywala,okradala.Chcialam
              miec normalna rodzine-tlumaczylam mu wielokrotnie.Wspolne
              weekendy,swieta,wspolne
              mieszkanie,szacunek,milosc,zrozumienie,wspieranie.Niby nic nad,a
              jednak!dla niego normalne bylo np,wracanie do domu JAKO 8-LETNIE
              DZIECKO O GODZ 22!chyba ten jeden przyklad wystarczy na domysly jak
              byli wychowywani!
              • kicia031 Re: to nienormalne 29.12.08, 20:55
                ja cale 14lat mowie ze mu zycie uratowalam,przede wszystkim
                > odciagajac go od takiej co go zdradzala,oklamywala,okradala.

                A co, maz niewdzieczny za ten ratunek?
                • magdalena1912 Re: to nienormalne 29.12.08, 21:46
                  mowie w zartach!ale tlumaczylam setki razy,przyklady dawalam,jak
                  powinna wygladac rodzina-czy tak duzo wymagam?wszystko
                  porobione,dopilnowane,dom na mojej glowie bo on cale dnie w pracy!to
                  chyba te swieta moze sie wysilic i pobyc z nami?
                  • kicia031 Re: to nienormalne 29.12.08, 21:57
                    ale tlumaczylam setki razy,przyklady dawalam,jak
                    > powinna wygladac rodzina-czy tak duzo wymagam?

                    Widzisz, czyli tak naprawde p[roblem nie lezy w relacjach z siostrami meza,
                    tylko z samym mezem, a zachowanie siostr jest tylko pochodna.

                    Mam dla ciebie zla wiadomosc: mozesz facetowi tlumaczyc az do zachrypniecia i
                    utraty glosu, ale to nic nie da. Nie mozna komus prztlumaczyc, by zaczal czegos
                    chciec - np spedzac czas z zona i dzieckie w swieta, czy w jakimkolwiek innym
                    terminie. on albo chce, albo nie chce i tyle.

                    IMHO, duzo lepsza metoda niz tlumaczenie jest zajecie sie soba, swoimi sprawami
                    i bycie interesujaca, trudno dostepna partnerka. jak rozumiem, nie pracujesz i
                    cala swoja energie skupiasz na mezu i dziecku - moze warto zatrosxzczyc sie o
                    swoje wlasne zycie - wtedy i maz bedzie o ciebie bardziej zabiegal.
                    • magdalena1912 Re: to nienormalne 29.12.08, 22:36
                      Wlasnie,ze tyle lat wysilku przynioslo efekty,bo cos do niego
                      dotarlo!np.jest z nami w swieta.chodzi mi o to,zeby siostry tego nie
                      burzyly.Dlaczego zadna z nich nie zostawi meza z dzieckiem np.w
                      Wigilie i nie pojedzie do drugiej siostry?do glowy by im to nie
                      przyszlo!ale brat ma do nich przyjechac sam-zostawiajac rodzine?
                      Dzieki Bogu ja nie bede miala z nimi nic wspolnego.Bo juz nawet nie
                      chce.Poprostu 40-50l baby a zachowuja sie jak durne malolaty!
                      • kicia031 Re: to nienormalne 01.01.09, 17:06
                        Wlasnie,ze tyle lat wysilku przynioslo efekty,bo cos do niego
                        > dotarlo!np.jest z nami w swieta.

                        Nie no efekty masz rzeczywiscie fenomenalne, maz ci w swieta przylozyl z calej
                        sily w gebe. Mozna powiedziec ze odnioslas znaczacy sukces w prostowaniu relacji
                        partnerskich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja