czy jestem wyrodną córką?

28.12.08, 19:35
Witam. Proszę o obiektywną ocenę mojej sytuacji. Jestem mężatką, mam
5 letnią córeczkę. Mieszkamy w bloku ( 3 pokoje 48 m kw. )żyjemy
trochę oszczędnie ponieważ zamierzamy się budować. Problem dotyczy
mojej mamy. Mama nigdy nie pracowała zawodowo. Wychowywała mnie i
mojego brata. Takie było różnież życzenie mojego ojca. Twierdził że
miejsce kobiety jest w domu. Teraz po 30 latach małeżństwa mu się
odmieniło i nie ma dnia by nie wypomniał mamie że jest na jego łasce
i garnuszku. Że nie ma swoich pienędzy, że jak zachoruje to nie
będzie stać jej na opłacenie lekarza itp. Na jedzenie i rachunki
ojciec daje pieniądze ale zakup np butów jest już nie do przyjęcia.
Psychicznie takie gadanie mamę wykańcza. Wiem że po cichu liczy na
to że zaproponuje jej przeprowadzkę do siebie. Tyle tylko że to
oznaczałoby otwartą wojnę z ojcem. A po drugie : ja już
przyzwyczaiłam się do mieszkania sama tzn z mężem i córką. Mama jest
bardzo uległa, pomocna. Chciałąby wszystko za mnie zrobić. I np jak
mieszkaliśmy razem a ja sama chciałam ugotować obiad to czuła się
odtrącona. Powiedzcie co ja mam robić? Czy jestem wyrodną córką?
    • marzeka1 Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 19:42
      Zwariowałaś!!!???? Wybacz dosadność, ale jak możesz pomyśleć,że jesteś wyrodną
      córką,gdy nie zaprosisz na stałe matki do waszej rodziny!!!!!???? Ona MA
      rodzinę, swojego męża, którego wybrała, wybrała lub dała sobie narzucić taki, a
      nie inny (głupi, moim zdaniem) model życia. Masz własną rodzinę i ona teraz jest
      dla ciebie najważniejsza. Nie masz obowiązku mieszkać z mamą, która ma gdzie
      mieszkać, ojciec jest pewnie domowym tyranem i dusigroszem, który w ten sposób
      dodaje sobie wartości, upokarzając matkę, ale to ICH sprawa, nie twoja.Co to
      znaczy "liczy po cichu"??? a twój mąż liczy pewnie na to,że to wy teraz
      stanowicie rodzinę.
      Każdy ponosi, tak już jest, konsekwencje swoich wyborów i matka ją ponosi.
    • triss_merigold6 Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 19:45
      Nic nie rób. Twoja matka jest dorosłą kobietą i wiedziała jakie mogą
      być skutki pozostawania gospodynią domową przez 30 lat. Ma prawo
      złożyć do sądu pozew o zabezpieczenie alimentacyjne na siebie, nie
      musi się rozwodzić ani być w separacji. BTW połowa dochodów Twojego
      ojca należy do niej więc pan ojciec łaski nie robi.
      Niby dlaczego miałaby przeprowadzać się do Ciebie, i tak mieszkasz w
      klicie. Wtedy musiałabyś ją utrzymywać a to obowiązek Twojego
      starego.
      • annb Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 20:01
        jak wyzej
        nic dodac nic ujac
    • marzena604 Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 20:11
      A może zaproponuj mamie, żeby znalazła sobie pracę? Mój teść jest już w wieku
      emerytalnym od dawna, ale pracuje jako portier w blokach. U nas w bloku też są
      portierzy i wśród nich jest dużo kobiet. Wiele firm chce zatrudniać starsze
      osoby, bo ma z tego tytułu jakieś bonusy. A z tymi alimentami to racja-ojciec
      łaski nie robi. Całe życie miała uprane, ugotowane, posprzątane-to nie jest wg
      niego praca?
      • marzeka1 Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 20:16
        "Całe życie miała uprane, ugotowane, posprzątane-to nie jest wg
        niego praca?"- nie, pewnie nie uważa tego za pracę, a obowiązek, jest taki
        okropny typ facetów, którzy kobietę traktują jako skrzyżowanie służącej z
        kochanką. Teraz pani już starsza, więc można pomiatać i pokazywać jakie to ja
        panisko, bo zarabiam. To jest wybór- niech matka zaskarży ojca o alimenty (czego
        pewnie nie zrobi, bo się boi), albo niech poszuka jakiejś pracy, będzie miała na
        własne wydatki.
        • czarnyraider Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 21:59
          popieram przedmowczynie, zadna wyrodna nie jestes. Sama po sobie
          pewnie widzisz, ze tworzysz swoja komorke rodzinna i swoj model
          rodziny. Taki jaki stworzycie taki miec bedziecie. Tak tez bylo z
          rodzicami. Maja co wypracowali. Taka jest prawda. Praca dla mamy
          bylaby oderwaniem sie i oddechem. U mnie w wojewodztwie ( lubuskie )
          czesc takich "stlamszonych" kobiet wyjezdza do opiekowania sie
          osobami starszymi do Niemiec. Pewnie ,ze nie super zajecie, ale jaki
          oddech ulgi dla nich, naprawde. Pomyslow mozesz znalezc troche.
    • rzetka Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 22:22
      Nie jesteś wyrodną córką. Twoja matka wiedziała na co się piszę zostając
      gosposią na całe życie. Jedno co powinnaś zrobić to poważnie porozmawiać ze
      swoim ojcem.
      • abasia471 Re: czy jestem wyrodną córką? 28.12.08, 23:43
        Nie wmawiaj sobie win, bo nie ma takiej potrzeby. Twoja mama jest
        dorosła i ma obowiązek zadbać o swoje potrzeby. Nie jest bezbronnym
        dzieckiem, które wymaga opieki i zapewnienie bytu. Powinnaś jej
        pomagać w miarę swoich możliwości, ale nie masz obowiązku brać
        odpowiedzialności za jej życie. Relacje między twoimi rodzicami nie
        są twoją sprawą. Powinnaś uświadomić mamę, że może na drodze
        prawnej uzyskać to co jej się należy i ma do tego pełne prawo.
        Skoro była między rodzicami umowa, że matka zajmuje się wyłącznie
        domem a ojciec pracą zarobkową, to teraz ojciec nie może
        jednostronnie zerwać tej umowy. Mamie należy się alimentacja,
        wystarczy złożyć wniosek w sądzie. Dla poprawy własnego
        samopoczucia twoja mama powinna poszukać sobie jakiegoś zajęcia.
        Jeżeli oceniasz, że matka może mieć problem z przedstawieniem ojcu
        swoich warunków, to możesz zrobić to w jej imieniu. Powiedz po
        prostu ojcu, że jeżeli nie zacznie inaczej się zachowywać, to niech
        się nie zdziwi, gdy dostanie wezwanie do sądu. Tacy domowi tyrani
        często szybko miękną, gdy widzą że przeciwnik stawia zdecydowany
        opór. Zabranie mamy do siebie nie jest dobrym rozwiązaniem, bo
        twoja rodzina będzie miała narzuconego domownika a mama pewnie
        będzie się czuła jak przygarnięta z łaski.
    • ramka2 Re: czy jestem wyrodną córką? 30.12.08, 14:05
      Na pewno nie jesteś wyrodna corką. Ale Twój ojciec to dopiero
      negatywna postać.
    • eastern-strix nie jestes wyrodna corka... 01.01.09, 14:41
      Nie masz zadnego obowiazku przygarniac mamy dos iebie tylko dlatego,ze pan maz
      sie nia znudzil i chce miec mieszkanie dla siebie.

      To jest ich malzenstwo, ich mieszkanie, ich problemy. To sa dorosli ludzie i
      jesli nie umiejas rozwiazac swoich problemow sami,to powinni sie udac do
      specjalisty. To nie jest Twoje miejsce.

      Widac Twoj ojcies jest bardzo egoistycznie nastawiony, skoro mysli,ze na stare
      lata wyrzuci zone do corki i bedzie sobie mieszkal sam.

      Ale przyjmujac mame do siebie tylko go utwierdzisz w przekonaniu,ze ma racje i
      to mu sie nalezy,ze zony mozna sie pozbyc jak zuzytego mebla.

      Poza tym,co to za wzor dla Twojej corki? Co powiesz,jak Cie kiedys zapyta,czy Ty
      na starosc tez bedziesz mieszkac z nia,bo tatus sie Toba znudzi?

      Matko Boska, nie mieszaj sie do tego i moze wytlumacz tacie,ze jego oglad
      rzeczywistosci jest nieco skrzywiony.
      Jak ma dosyc Twojej matki to niech sie rozwioda ale ona nie moze mieszkac z
      Toba,bo pepowine trzeba przeciac. Mieszkanie z rodzicami to jeden z najgorszych
      i najczestrzych 'grzechow' przeciwko zwiazkowi.
Pełna wersja