jesteś zimna i wyrachowana

05.01.09, 09:18
tak powiedział mi wczoraj mąż, bo nie chcialam zgodzić się na "szybki numerek"
przy dziecku.

A sytuacja wyglądała tak: niedzielny poranek, spieszymy się do kościoła (tzn.
ja się spieszę, bo muszę oporządzić dziecko i siebie), nasz 2-latek siedzi w
foteliku do karmienia no i mąż, któremu nagle przyszła ogromna ochota na seks.

Ja się nie zgodziłam, wręcz wyrwałam z jego uścisku tylko i wyłącznie ze
względu na obecność dziecka. Pomijam już fakt, że nie miałam czasu ani ochoty
w tym momencie, ale nie wyobrażałam sobie zostawić dziecka samego bez nadzoru
w foteliku na kilka minut (jest b. żywy i mógłby próbować wyjść) ani też robić
tego w jego obecności (mały już dużo mówi, wszystko rozumie i nie wiem jak
odebrałby tą sytuację)

No i w związku z tym naraziłam się na te wyplute z nienawiścią słowa. Mąż
uważa, że jestem zimna, bo nie lubię gry wstępnej. Nie wiem czy to źle, ale
skoro dochodzę do mety bez rozgrzewki to czy jest to jakiś problem? od wczoraj
mąż jest na mnie obrażony. Czy faktycznie moje zachowanie świadczy o
oziębłości? proszę o obiektywną ocenę.
    • czerwonymuchomor Re: jesteś zimna i wyrachowana 05.01.09, 09:50
      to mąż ma ze sobą problem-chce seksu przy dziecku patrzącym na
      wszystko?
      A to ,że masz orgazm bez gry wstępnej nie dowodzi oziębłości,wręcz
      przeciwnie-jesteś tak "gorąca",że facet nie musi się męczyć gierkami-
      powinien sie cieszyć,a nie bzdury wygadywać:))-
      chciałabym mieć orgazm bez długich gierek;)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: jesteś zimna i wyrachowana 08.01.09, 12:36
      Patrząc od strony znaczenia słów "zimna" i "wyrachowana" użytych w
      potocznym języku, to są one nieadekwatne do opisanej sytuacji.
      Wydaje się zatem, że będąc zły na Panią za odmowę i ze względu na
      jego nierozładowane napięcie mąż użył słów, które miały Panią
      dotknąć i obrazić. W kłótni czy konflikcie często wypowiada się
      takie słowa, które mają miec właśnie taką funkcję, a nie muszą
      oznaczać prawdy, właściwych uczuć, czy być obiektywne.
      Dlatego nie przywiązywałabym wagi do ich znaczenia, ale do tego
      czemu mąż chciał Panią obrazić i czy w istocie jego niechętne słowa
      dotyczyły tego incydentu czy też ogólnie Waszych relacji.
      Odmówić seksu miała Pani prawo już tylko z powodu braku chęci.
      Obecność dziecka w trakcie lub Pani niepokój o nie, gdyby seks
      odbwał się w innym pomieszczeniu jest dodatkowym powodem, który mąż
      powinien uwzględnić.
      Można się jescze zastanowić w jaki Pani odmówiła mężowi i czy ten
      sposób męża właśnie nie uraził, ale to już są subtelności.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • verdana Re: jesteś zimna i wyrachowana 08.01.09, 18:42
        A ja bym się jeszcze zastanowila, co mysli sobie facet, gotowy do
        uprawiania seksu na oczach dziecka - wiele już rozumiejacego
        dwulatka.
        To dla mnie najbardziej niepokojace w tym wszystkim.
    • eastern-strix moze maz lubi gre wstepna? 10.01.09, 04:09
      moj na przyklad lubi bardzo i to on uwaza,ze jest mu to potrzebne, bo buduje
      wiez itp. (ja tez lubie, btw ;))

      tyle,ze zastanawia mnie,ze maz chcial uprawiac seks przy dziecku. chyba powinien
      poczytac -chyba (bez zlej woli aczkolwiek samolubnie) zignorowal fakt,ze dla
      Ciebie i dziecka to moze byc traumatyczne?
    • kicia031 Re: jesteś zimna i wyrachowana 10.01.09, 11:55
      szczerze mowiac sytuacja w ktorej za odmowe sexu partner jest obrzucany obelgami
      jest dla mnie kompletnie chora. Ot chocby nawet dzis rano niestey musialam
      powiedziec nie ( choc mialam ochote, ale niestety okolicznosci zewnetrzne
      zmusily), dalismy sobie buzi obiecujac skorzystac z okazji jak tylko sie da
      pozniej w ciagu dnia.
Pełna wersja