kłopot z mamą-nie wiem co robić

09.01.09, 16:06
Mam 30 lat, narzeczonego i roczną córeczkę. Mam problem z moją mamą i naprawdę nie mam już sił. To wszystko jest takie straszne, że naprawdę nie wiem jak z tego wybrnąć… Mama jest chora na epilepsję. Zawsze uważała, że z tego powodu należy jej się specjalne traktowanie. Jest na rencie, więc uważa, że ona nic nie musi, bo nie ma pieniędzy.
We wtorek eksmitowali ją z mieszkania. Mój ojciec się z nią rozwiódł pół roku temu, nie będą razem mieszkać. Powodem eksmisji było nie płacenie za mieszkanie czynszu. Wiele lat, dług jest ogromny. Mnie też nim obciążono, mimo, że w czasie jego powstawania byłam na studiach. Nie przyszło mi do głowy wglądać w opłaty rodziców. Komornik zajął mamie część renty, teraz ma 400zł. Większość z tego wydaje na papierosy, nie ma zamiaru przestać palić, woli nawet nie jeść. Nawet ja jej płacę za prąd, bo ona czuje się zwolniona z jakichkolwiek opłat. Ja nie pracuję, utrzymuję się z niewielkiego stypendium doktoranckiego. Żyję z dwóch miastach i tak wożę dziecko – w jednym jest jej ojciec, w drugim – doktorat. Radzę sobie z trudem. Mimo to daję mamie co miesiąc około 200 zł na życie, płacę za prąd, na czynsz 500zł nie było mnie już stać…
Nie mam już sił. Eksmisja była przymusowa i straszna. Moja mama nie rozumie, że trzeba za wszystko płacić. Uważa, że stała jej się krzywda, bo trzeba było ściągnąć dług z ojca a ją zostawić w mieszkaniu. Oczywiście by za nie płaciła, bo ona nie ma pieniędzy!
W lokalu socjalnym, który jej przydzielono jest tylko zimna woda, brak ubikacji, łazienki, są piece (ona nie będzie palić! Niech jej wszyscy dadzą spokój), jest zimno. Ona bardzo marznie, grzejniki elektryczne niewiele dają. Kupiłam 40kg węgla, na więcej nie mam pieniędzy, starczy to na niewiele. Pisałam do MOPS podanie o pomoc, ale nawet nie wiem, czy ona ją przyjmie, bo się obraziła na nich, że jej nie pomogli zostać w mieszkaniu. Miesza instytucje, żyje jakby była kompletnie oderwana od rzeczywistości! Tłumaczę ile mogę, ale to niewiele daje. Jestem załamana.
Ja próbuję jej rozpakować rzeczy, ona nic nie robi. Wszystko jest zwalone na kupę, nawet nie mam jak powiesić szafek kuchennych, sama nie dam rady, nie mówiąc o tym, że nie umiem wiercić w ścianie… Kurczę, nie wiem co robić. Mieszka chwilowo u ojca mojego dziecka ale ile można. Ja muszę wracać do pracy, nawet nie wiem jak ją w tym mieszkaniu zostawić. Ona grozi, że sobie coś zrobi, boję się, bo wiem, że może próbować, nie raz to przerabiałam.
Nie wiem, może jak ktoś z Was to przeczyta, spojrzy na to wszystko z zewnątrz. Może to jakoś skomentuje. Jestem zrozpaczona, nie widzę żadnej jasnej przyszłości tego wszystkiego.
    • mrozonka82 Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 09.01.09, 16:36
      Agnieszko- po pierwsze- z wielkim smutkiem i przejęciem przeczytałam
      Twojego posta. Mama postawiła siebie i Ciebie w bardzo trudnej,
      dramatycznej sytuacji, nie dziwię się, że jesteś zrozpaczona.
      Pierwszą i zasadniczą kwestią jest to, że mama jako osoba dorosła
      musi być sama odpowiedzialna za swoje życie i swoje błędy. Owszem-
      możesz i powinnaś jeśli tylko chcesz, jej pomagać ale w granicach
      rozsądku i własnego dobra. W tej chwili mając małe dziecko, powinnas
      się skupić na nim a nie zastanawianiu się jak rozpakować mamy
      rzeczy, jak przykręcić szafki w kuchni etc. Myślę, że na Twoim
      miejscu wybrałabym się z mamą do psychologa, byc może jej marazm,
      brak zaangażowania i obniżony nastrój są efektem depresji, Tobie też
      ona może zagrażać. Jeśli specialista wykluczy depresję, która
      stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia (samobójstwo), może
      spróbowac zmotywować mamę do naprawy swojej sytuacji życiowej, może
      uda się wspólnie wypracować skuteczny plan działania.
      Ważne też, by poszukać bezpośredniej pomocy i wsparcia pośród
      bliższej/dalszj rodziny, czy mama nie ma rodzeństwa, innych bliskich
      osób poza Tobą? Kogoś kto mógłby pomóc jej po eksmisji w organizacji
      nowego lokum, jego urządzenia, palenia w piecu etc?
      Przemyśl też kwestię finansowania życia mamy, kategorycznie odmów
      jej dawania pieniędzy jeśli sama wydaje je zamiast na niezbędne do
      godnego życia kwestie- przeznacza je na papierosy. Wytłumacz jasno i
      dosadnie, że odbierasz swojemu małemu dziecku pieniądze na nowe
      ciuszki etc by ona miała za co żyć, a nie za co palić!
      Życzę Ci dużo sił i optymizmu- mimo wszystko, nawet wbrew logice.
      • agnieszka_7828 Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 09.01.09, 23:19
        Dziękuję za odpowiedź, naprawdę. Niestety mama nie chce słyszeć o wizycie u
        psychologa/psychoterapeuty. Nikt z rodziny też specjalnie się nie interesuje
        żeby pomóc. Jestem jedynaczką, więc to wszystko spada tylko na mnie. Zawsze
        byłam sama...
        • miacasa Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 09.01.09, 23:44
          Agnieszko, chyba trzeba będzie wystąpić do Twojego taty o alimentację na rzecz
          mamy, która popadła w niedostatek. Do psychiatry pójdź koniecznie nawet bez
          niej, bo to co dzieje się z mamą może być wynikiem choroby a lekarz podpowie ci
          jakie kroki należałoby podjąć w takim przypadku. Z tego co napisałaś to
          faktycznie sytuacja wydaje się dramatyczna, jeśli to depresja to w takich
          okolicznościach może się tylko nasilić. Sama tego nie udźwigniesz, przyciśnij
          ojca i dalszą rodzinę. Może mamę należałoby poddać leczeniu zamkniętemu i w tym
          czasie doprowadzić jej nowy lokal do jako takiego stanu.
        • chalida Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 09.01.09, 23:54
          Bardzo współczuję :( Twoja mama jest chora, ale również skrajnie nieodpowiedzialna i stosuje emocjonalny szantaż. Nie pójdzie do psychologa, bo jest nastawiona, by wszystko Ci utrudniać, a nie pomagać. Szkoda słów. Aż się boję zastanawiać, ile w życiu zniosłaś. Ojciec, rozumiem, umył się od jakiejkolwiek odpowiedzialności ? Powiedzenie, że powinnaś ją zostawić w tym lokalu lub umieścić w jakimś zakładzie dla starszych osób jest bardzo okrutne tylko naprawdę nie widzę innego wyjścia dla Ciebie :( Straszna sytuacja.
    • abasia471 Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 10.01.09, 01:47
      Bardzo ci współczuję. Nie chcę tłumaczyć twojej matki, ale jej
      postawa może być wynikiem choroby. Mam w rodzinie osobę chorą na
      epilepsję i wiem jak wyniszczająca to choroba. Częste ataki
      padaczkowe uszkadzają mózg i mają wpływ na sferę psychiczną. U
      chorych pojawia się często depresja, która ma podłoże organiczne.
      Wcale nierzadkie są zmiany charakterologiczne, więc może
      roszczeniowy stosunek twojej matki do otoczenia też jest wynikiem
      choroby. Masz prawo się nie godzić na zachowania twojej matki, bo
      chorobą nie można wszystkiego tłumaczyć, szczególnie, jeżeli chory
      nie chce się leczyć, ale czy to przyniesie jakiś pozytywny efekt,
      wątpię. Twój ojciec powinien mimo rozwodu jakoś zająć się żoną.
      Nawet jeżeli ma dosyć twojej matki, to w tej sytuacji przyzwoity
      człowiek nie zostawia bliskiego człowieka i nie zwala wszystkiego
      na córkę. Twoja matka ma prawo do alimentacji, więc powinnaś to
      wyegzekwować, bo niby z jakiej racji masz sama robić za siłaczkę.
      Życzę ci dużo siły i poprawy losu.
      • verdana Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 10.01.09, 14:29
        Bardzo, bardzo współczuje, szczególnie, ze jest to sytuacja z
        gatunku "bez wyjscia". Na 100% musisz pogadac z psychiatrą (raczej
        nie z psychologiem, bo to co się dziecje prawdopodobnie jest
        wynikiem choroby). Nie jest wykluczone, ze to wszystko jest wynikiem
        choroby, a ze Twoja mama nie chce sie leczyc - może być konieczne
        wystapienie o leczenie przymusowe. Na pewno tez warto skonsultowac
        się z prawnikiem, bo mamie powinny nalezec się alimenty od męża.
        • agnieszka_7828 Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 11.01.09, 21:20
          Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia, tak wiele dla mnie znaczą... Dzisiaj w
          nocy moja mama próbowała popełnić samobójstwo, w tej chwili jest w szpitalu i
          nie mam raczej innego wyjścia jak próbować ją leczyć wbrew jej woli. Jeszcze raz
          wszystkim dziękuję.
          • earl.grey Re: kłopot z mamą-nie wiem co robić 18.01.09, 00:56
            leczenie wbrew woli pewnie jest konieczne, jeśli ma pozostac przy życiu.
            Powaznie pomyśl o ubezwłasnowolnieniu mamy - nie ma na to celu dokuczenia jej,
            lecz zapewnienie jej pomocy w dbaniu o własne sprawy - np takie jak eksmisja,
            czy płacenie czynszu. Opiekunem nie musisz byc ty - i moim zdaniem lepiej, żebys
            nie była, a jedynie wspierała opiekuna (choćby miała byc nim obca osoba, kurator
            społeczny, czy ktoś). Alimenty od ojca też - jak najbardziej.
Pełna wersja