co robic z obojetnym mezem

30.01.09, 10:56
Witam!jestem mężatko 3lata i mamy dziecko 3letnie i jestesmy młodzi,ja mam24 a
on25.problem w tym ze nie ma czasu dla mnie.pracuje do wieczora jak wraca jest
zmeczony,nie ma na nic sily.rozumiem ze faktycznie moze byc zmeczony bo jest
kurierem i nosic paczki w to i we wte ale w weekendy moze to nadrabiaca a tu
nic.chcialabym zeby zaproponowal jakies wyjscie,zeby czasem cos kupil nie
chodzi mi o nic drogiego nawet zwykla czekolade.chcialabym zeby opowiedzial mi
o pracy co robil w koncu caly dzien sie nie widzielismy:)zeby sie przytulil bo
tego tez nie robi jedyne co mam to tylko buziak w policzek.nie zapyta jak mi
dzien minal a tez pracuje.i zawsze sama sie dopytuje potem opowiadam o moim
dniu.a najbardziej boli mnie to ze jak cos sie dzieje to zawsze mnie
obwinia.ostatnio zabieralam coreczke do pracy bo bylu ferie bo pracuje w
zlobku i w nocy zabolalo ja ucho i mowi ze tez moja wina bo siedzialam dlugo w
pracy a co mialam do pustego domu wracac a juz nie raz miala bole ucha i tak
zawsze jak cos sie dzieje obwinia mnie a zwiazek nie polega chyba na
obwinianiu sie.albo jak byl chory to wzielam wolne zeby mu pomoc a jak ja
mialm silny bol brzucha to musialam wstac i zrobic dziecku siadanie a on
siedzial przed komputerem.ja sie staram zeby mial dobrze,zawsze ubrania mu
szykowalam kanapki rano robilam do pracy a chcialabym zeby czasem powiedzial
dziekuje.seksu tez malo w naszym zwiazku bo ciagle zmeczony.chcialabym zeby
tez opiekowal sie mna bo narazie to ja tylko to robie.napialam tak
chaotycznie:)ale mam nadzieje ze zrozumiecie o co chodzi mi.pozdrawiam
    • hillroad Re: co robic z obojetnym mezem 30.01.09, 11:28
      cykorko to masz dwoje dzieci w domu tylko w różnym wieku :D moja rada
      jest jedna trzeba na nowo poukładać role w waszym związku, szczerze
      porozmawiać i podzielić się obowiązkami sprawiedliwie, odnaleźć na
      nowo swoje małżeńskie role. wiem co mówię bo kiedyś też byłam w
      takiej sytuacji (rozpuściłam męża chcąc być wzorową żoną )i teraz mąż
      robi mi rano śniadanie:D
      z drugiej strony pobraliście bardzo wcześnie jesteście młodzi i może
      mąż troszkę się "znudził" całym tym małżeńskim życiem: domem,
      dzieckiem, obowiązkami. nikt przecież nie mówił że będzie prosto jak
      po sznurku...
      ja zawsze stawiam na szczerą rozmowę, kompromis i nigdy się jeszcze
      nie zawiodłam. czasami trzeba troszkę drugą osobą potrząsnąć żeby
      zrozumiała...
      pomyśl czasem o sobie, to przecież nic złego :D
      • cykorka1 Re: co robic z obojetnym mezem 30.01.09, 12:54
        problem w tym ze rozmowy na nic nie daja a jak daja to na dwa dni a pozniej
        znowu to samo. zawsze wszystko dla niego robie ale jak chce sie sprzeciwic
        tzn.ze nie bede krzatać sie tak kolo niego to jakos mi to ciezko
        przychodzi,niewiem moze to kwestia tez juz przyzwyczajenia.niewiem co mam
        robic.on nic nie dostrzega wg mnie jemu wszytko obojetne jest.nie wiem moze to
        taki typ ze nie okazuje niczego na zewnatrz niewiem co robic juz.
        • kicia031 Re: co robic z obojetnym mezem 30.01.09, 13:35
          jak daja to na dwa dni a pozniej
          > znowu to samo.

          Mi sie wydaje, ze to bardzo dobra wiadomosc - te 2 dni. Tp znaczy,
          ze mezowi zalezy na tym, zeby bylo dobrze, ze cie slucha... A ze
          nie umie wytrwac w zmianie - to chyba bardzo czeste, normalne,
          musisz mu jakos w tym pomoc, motywowac go, nagradzac.

          Ludzie docieraja sie latami.
          • beliska Re: co robic z obojetnym mezem 30.01.09, 14:02
            A ze
            > nie umie wytrwac w zmianie - to chyba bardzo czeste, normalne,
            > musisz mu jakos w tym pomoc, motywowac go, nagradzac.

            To nie pies ani dziecko, a dorosły facet, mąż i ojciec. Jesli zacznie go wychowywać w ten sposób, to może za jakies 15, 20 lat się dotrą. Smutne, ale niestety znam b. podobne przypadki.
            Już prędzej wstrząsnąć szczerą rozmową, podziałem obowiązków, jasnym przedstawieniem swoich oczekiwań, konsekwentynym przestrzeganiem ich wypelnienia.
            Wiecznie zmęczony, wycofany, znudzony, niestarający się pan, to źle rokuje takiemu małżeństwu, więc im szybciej zareagujesz, tym lepiej dla Ciebie. Przestań mu nadskakiwać, wskaż obowiązki, zorganizuj wspólne wyjścia, bo na niego na razie nie ma co liczyc, a moze mu się spodoba. Jak źle się czujesz i chcesz zostac w łózku, to nawet jednej nogi nie wystaw spod kołdry, tylko poproś o przyniesie herbaty. Nie licz tez na czułe słówka, pieszczoty czy czekoladki od razu. To potrzebne, miłe, ale nie najwazniejsze w związku, który ma problemy. Po kolei:) Czeka Cię praca po prostu, ale myslę że warto, bo to Wasze życie. I kategorycznie zapowiedz, że ma skończyć z tym obwinianiem o wszystko. Jednego jestem pewna, panowie bardziej się starają, gdy żony nie podsuwają pod nos, wymagają, gdy jest podział obowiązków, gdzie nie tylko mąż ma prawo byc chory czy zmęczony. Mój mąż tak samo. Nie piszę tego wszystkiego z powietrza, to samo życie;)
        • maglinka Re: co robic z obojetnym mezem 30.01.09, 13:38
          Męska natura bywa pokrętna, patrz "Mężczyźni kochają zołzy" Sheryl Argov

          Link do wersji elektronicznej zołz
          https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=85583069&a=85762801
Pełna wersja