problemy z bratem

12.02.09, 20:10
Mam brata, z którym są często kłopoty (leczy się psychiatrycznie na
depresje, ale jego stan jest obecnie dobry) Mieszkam z córką,
wychowuję ją sama, niestety nie mam rodziców (już zmarli). Brat mój
czesto nas odwiedza i prowokuje jakieś kłótnie. Zdarza się, że
wydziera się na mnie przy moim dziecku i wyzywa od najgorszych. Dla
mojego dziecka jest jednak najlepszym wujkiem. On ma jakby do mnie
wieczne pretensje, wyrzuty, uwagi. Ostatnio nie wytrzymałam i
powiedziałam "dość". Chciałam z nim porozmawiać, tak szczerze, ale
on nadal sie na mnie wydzierał (tego sie nie da inaczej nazwać).
Zdenerwowałam się tak bardzo, że go wyrzuciłam z domu. Nie odzywamy
się do siebie już od ponad miesiąca. Ja z jednej strony odpoczywam
psychicznie, ale z drugiej cierpię, bo wiem, że dla mojego dziecka
ten mój brat to ktoś ważny, dla mnie też, choć nieraz się bardzo
denerwuję jego zachowaniem. Nie wiem, jak sobie z tą sytuacją
poradzić. Może ktoś mi pomoże. Bardzo proszę o dobre rady, bo jestem
bliska załamamnia nerwowego.
    • 18_lipcowa1 Re: problemy z bratem 12.02.09, 21:06
      Jak ktos leczy sie psychiatrycznie to chyba nie ma calkowicie jego
      winy w tych klotniach?
      • betti_domino Re: problemy z bratem 12.02.09, 21:51
        toksyczny braciszek? Odpuść sobie wyrzuty sumienia,nikt nie ma prawa
        wydzierać się na Ciebie bez powodu, może taka przerwa w kontaktach
        da mu do myślenia i choć trochę pohamuje swój temperament-chyba
        depresja nie jest powodem jego zachowania, może to coś innego?
        • 18_lipcowa1 Re: problemy z bratem 12.02.09, 22:06
          betti_domino napisała:

          > toksyczny braciszek? Odpuść sobie wyrzuty sumienia,nikt nie ma
          prawa
          > wydzierać się na Ciebie bez powodu, może taka przerwa w
          kontaktach
          > da mu do myślenia i choć trochę pohamuje swój temperament-


          problemy psychiczne sa wlasnie powodem takiego postepowania
      • christina38 Re: problemy z bratem 12.02.09, 22:05
        No właśnie z powodu tej jego choroby przez lata tłumaczyłam sobie te
        jego wybuchy i furie i znosiłam często jego przykre zachowania. Ale
        ile można? Teraz patrzy na to moje dziecko, uczy się niestety
        takich zachowań... Zaproponowałam bratu terapię, ale on nie chce o
        tym słyszeć. No szkoda, bo według mnie to jedyna szansa dla nas.
        Jutro idę do psychologa. Czuję, że musze coś robić!
        • kat-le Re: problemy z bratem 13.02.09, 08:40
          choroba choroba, ale przede wszystkim musisz chronic dziecko - i
          dobrze robisz. rowniez decyzja o psychologu bardzo dobra.

          pozdrawiam
Pełna wersja