christina38
12.02.09, 20:10
Mam brata, z którym są często kłopoty (leczy się psychiatrycznie na
depresje, ale jego stan jest obecnie dobry) Mieszkam z córką,
wychowuję ją sama, niestety nie mam rodziców (już zmarli). Brat mój
czesto nas odwiedza i prowokuje jakieś kłótnie. Zdarza się, że
wydziera się na mnie przy moim dziecku i wyzywa od najgorszych. Dla
mojego dziecka jest jednak najlepszym wujkiem. On ma jakby do mnie
wieczne pretensje, wyrzuty, uwagi. Ostatnio nie wytrzymałam i
powiedziałam "dość". Chciałam z nim porozmawiać, tak szczerze, ale
on nadal sie na mnie wydzierał (tego sie nie da inaczej nazwać).
Zdenerwowałam się tak bardzo, że go wyrzuciłam z domu. Nie odzywamy
się do siebie już od ponad miesiąca. Ja z jednej strony odpoczywam
psychicznie, ale z drugiej cierpię, bo wiem, że dla mojego dziecka
ten mój brat to ktoś ważny, dla mnie też, choć nieraz się bardzo
denerwuję jego zachowaniem. Nie wiem, jak sobie z tą sytuacją
poradzić. Może ktoś mi pomoże. Bardzo proszę o dobre rady, bo jestem
bliska załamamnia nerwowego.