agusiak.1
20.02.09, 14:29
Właśnie wczoraj sie dowiedziałam, że mój mąż nie chce więcej
dzieci :-(. Jest mi z tym źle, ponieważ przed ślubem inaczej
planowalismy swoje życie. Wczoraj mąż mi powiedział, że nie chce
wiecej dzieci, a własciwie nie, że nie chce tylko, że chyba sobie
nie poradzimy. Mój mąż ma 40 lat, ja 36. Mamy dwu letniego synka.
Mój mąż ma jeszcze bliźniaki - parkę -z poprzedniego małżeństwa.
Niestety nie spotykamy sie z nimi, ponieważ rodzinka zmarlej zony
nie pozwala (ale to nie temat na ten wątek). Jest mi żal, że nasz
syn bedzie sam, bo co to za rodzeństwo, którego nie zna, a oni nie
znają jego? Kto wie, może kiedyś gdy tamte dzieci stana sie
samodzielne (teraz chodza do 6 klasy) to może zdecyduja sie z nami
kontaktowac, ale do tej pory to nasz syn bedzie juz większy i
najfajniejsze lata wspólnych zabaw pójda w siną dal. Miałam
nadzieję, że będziemy mieli jeszcze jedno dziecko. Czy mam go do
tego przekonywać? Nie uzyje podstępu ("wpadka"), bo nie leży to w
mojej naturze. Nie chcę tkwić przez resztę życia w kłamstwie. Żal mi
synka, bo będzie miał tylko kuzynostwo, a tego dla niego nie
chciałam.