szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny

21.02.09, 09:50
Kilka forów poniżej lilka napisała, że gdyby to forum przeczytała
młoda dziewczyna, to "chyba odechcialoby jej sie na cale zycie
tego, co nazywa sie "milosc, dom , dzieci". Widze po watkach, ze
mezczyzni sa wygodniccy i zle traktuja swoje zony i patnerki. to
takie smutne, ze zaczyna sie milosc miedzy ludzmi a potem z powodu
lekcewazenia i braku zyczliwosci zaczyna sie nienawisc a jesli nie
nienawisc to duze uprzedzenia i wrogosc"
A to przecież nieprawda! Wiekszość związków jest szczęśliwa,
pomyślnie pokonuje trudności - i choć miłość małżeńska i rodzinna
przechodzi różne transformacje, to przecież trwa i jest przecudowną
rzeczą.
Kochane - napiszcie optymistycznie - o szczęściu, jakiego zażywacie
w zyciu rodzinnym! Pokażcie parę dobrych przykładów! niech się lilka
pocieszy.
    • czerwonymuchomor Re: szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny 21.02.09, 10:20
      moje pierwsze małżenstwo było do bani-alkoholik,kłamca i skur...,
      ale drugie jest udane-po prostu za pierwszym razem zle wybrałam,
      byłam młoda i głupia:(
      teraz wiem czego chcę i jak to utrzymać-o miłość, partnera i dobry
      związek trzeba dbac całe życie:)
    • arieta Re: szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny 21.02.09, 10:37
      Jestem bardzo zadowolona ze swojego małżeństwa. Mieliśmy pewne kryzysy, ale wyszłyśmy z nich obronną ręką i mam wręcz wrażenie, że pozwoliły one docenić mi to, że jednak mimo wszystko jesteśmy razem, możemy na siebie liczyć. Nauczyliśmy się rozwiązywać konflikty i rozmawiać ze sobą. Wypracowaliśmy sobie swój system w kwestii tego kto za co jest odpowiedzialny i jak na razie funkcjonuje on gładko ku satysfakcji nas obu. I to nie jest tak, że coś jest sztywno ustalone i koniec, ale zmienia się sytuacja i my dogadujemy się na nowo. Tylko, że to trwa. Właśnie zaakceptowanie tego że na wszystko potrzeba czasu bardzo mi pomogło w pewnym momencie. Jedna dyskusja może nie pomóc, ale jeśli się cierpliwie przez kilka tygodni do czegoś wraca, to zazwyczaj da się znaleźć akceptowalne rozwiązanie.
      Polecam, jest naprawdę fajnie:)
      • marionaud_1 Re: szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny 21.02.09, 19:20
        To ja dodam, że miałam najcudowniejszą teściową na świecie. Była mi
        więcej niż matką - dyskretną podporą, duchem opiekuńczym dla domu i
        dla wnuków, sprawiedliwą, dobrą i rozumną kobietą. Od momentu ślubu
        czułam się członkiem rodziny męża ze wszystkimi obowiązkami i
        przywilejami. I do mnie się śmiało zwracano o pomoc, i ja mogłam o
        nią bez najmniejszego wahania prosić. Zmarła 3 lata temu - zniknął
        ośrodek promieniujący ciepłem i milością i wszyscy to czujemy
        dotkliwie. Życzę wszystkim takich mam.
    • marzeka1 Re: szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny 21.02.09, 21:40
      Małżeństwo moich rodziców nie było udane, tak naprawdę nie powinni się pobierać,
      teściowie też nie byli zbyt szczęśliwą parą. Wiedzieliśmy za to z mężem, że
      chcemy stworzyć inne małżeństwo niż nasi rodzice, partnerskie, takie, w którym
      ma się cały czas o czym rozmawiać i dba się o związek- myślę, że nam się udało,
      w tym roku będziemy obchodzić 20 rocznicę ślubu, nigdy nie żałowałam, że wyszłam
      za mąż za swojego męża.
    • rlena Re: szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny 22.02.09, 03:16
      Oczywiscie,ze sa szczesliwe malzenstwa. Zyje w szczesliwym zwiazku.
      Pierwsze dwa lata prawie ciagle sie klocilismy. Mozna sie klocic ile
      wlezie, ale trzeba widziec jak klotnie zakonczyc.ZADNA ZE STRON NIE
      MOZE PRZEGRAC. Moj maz zawsze jakos to wiedzial(czy on nie jest
      geniuszem ? :) Jesli jedna strona przerywa, to druga automatycznie
      tez, bo co to za sukces posiadanie nieszczesliwej maz/zona? Teraz
      rozumiemy sie duzo lepiej. Sukces tkwi w tym,ze oboje bardzo
      staralismy sie. Moj maz nawet w najwiekszych emocjach mnie nie
      obrazil. Zaskarbil sobie tym moj dozgonny szacunek. Ja nie bylam
      taka znowu polubowna, zwlaszcza w tych dniach w miesiacu..:)
      Oczywiscie, sporadycznie klocimy sie, ale szybko sie godzimy, bo
      wierzymy,ze zadne z nas nie mialo zlych intencji.

      Nie ma nic lepszego nad szczesliwe malzenstwo.
    • eastern-strix Re: szczęśliwe związki, małżeństwa, rodziny 22.02.09, 14:53
      chociaz nie zawsze bylo rozowo, gdybym mogla wybrac ponownie, wybralabym
      wlasnie mojego meza raz jeszcze :)
Pełna wersja