dziecko boi sie ojca

04.03.09, 23:35

jestem mama 5 letniej corki. Jestem w trakcie sprawy o pozbawienie
praw ojca do dziecka. z corka widywal sie raz na 2-3 miesiace na 2-
3godz. poza tym nie uczesticzyl w wychowaniu corki, we wrzesniu
pobil mnie przy malej a potem kiedy otrzymal pozew dzwonil do mnie i
grozil mi ze mnie zabije. Niedawno od jego prawnika dowiedzialam sie
ze chce isc na ugode ze zgodzi sie na ograniczenie praw pod
warunkiem ze bedzie mogl sie widywac z mala. A dzis dostalam pozew o
uregulowanie jego widzen z corka. Zada widzen z mala co drugi
tydzien przez caly weeken swieta bozego narodzenia cale, swieta
wielkanocne cale i jeszcze 2 tygodnie w wakacje. Zdenerwowalam sie
tym strasznie bo mala ma straszny uraz do ojca po tym co widziala i
nie chce isc do ojca a mi serce peknie jak bede zmuszona przez sad
oddac ja ojcu na kilka dni kiedy ona nie bedzie tego chciala,Nie
chce oddawac corki na sile .
    • violettaa Re: dziecko boi sie ojca 05.03.09, 10:29
      witam to straszne co piszesz jak mozna dawac ojcu dziecko które tego nie chce.Musisz zrobic wszystko żeby do tego nie doszło ,może idz z małą do psychologa niech wystawi opinię co tak naprawde powoduje strach dzieska przed ojcem
    • uli Re: dziecko boi sie ojca 05.03.09, 14:11
      Ja też myślę, że orzeczenie psychologa uratuje sytułację, przecież sąd to też
      ludzie. Ten facet to potwór, nikt normalny nie oddałby dziecka takiej osobie,
      nie bój się.
      • uli sytuację (nie sytułację, wstyd) 05.03.09, 14:28
    • groszek-5 Re: dziecko boi sie ojca 05.03.09, 15:16
      Potwirdzam poprzednie wypowidzi.To jest jedyny ratunek dla Ciebie i Twego
      dziecka.Nie oddala bym dziecka pod opieke takiego tyrana. Dziecko 5-letnie
      pamieta wszystko i to bardzo wzbudza wieksza wyobraznie u takiego malucha niz u
      osob dorosych.Poza tym ten typ wie na jakich uczuciach Ci moze "zagrac".Tyrana
      trzeba zawsze pozbawic wszystkiego co jest dla niego bronia-krzywdzac
      innych,czyli nawet wlasne dziecka.To nie sa ludzie, to sa podludzie nie z tej
      planety.Idz do psychologa z dzieckiem i ratuj malucha poki jest na to czas.I
      pomysll tez o sobie.
    • ruda110 Re: dziecko boi sie ojca 05.03.09, 15:18
      Przy sądach działają Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno-Konsultacyjne-
      zanim sąd zdecyduje zawnioskuj o badanie małej przez zespół
      specjalistów takiego Ośrodka podając jako przyczynę strach córeczki
      przed ojcem. Nie wiem czy można to zrobić zanim odbędzie się
      pierwsza sprawa czy w jej trakcie. Może warto skontaktować się z
      osobą kierującą takim Ośrodkiem i poprosić ją o pomoc. Wiem, że
      takie badania nie są dla dziecka łatwe, ale to może zapobiec dalszym
      stresom małej. Powodzenia
      • ruda110 Re: dziecko boi sie ojca 05.03.09, 15:27
        Zapomniałam dodać, że jeśli podczas badania okaże się, że kontakt
        córeczki z ojcem nie będzie dla niej korzystny sąd powinien taką
        opinię uwzględnić. A jesli nie uwzględni od postanowienia nalezy się
        odwołać.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: dziecko boi sie ojca 08.03.09, 02:28
      Jednoznacznie potępiam jakiekolwiek oznaki przemocy zarówno fizycznej jak i
      psychicznej. Rozumiem, że patrząc z pozycji ofiary takiej przemocy przeżywa Pani
      dylemat jak taki agresywny mężczyzna wywiąże się z opieki nad dzieckiem.
      Rozumiem także, że nie dowierza Pani dobrym jego intencjom i przypływ ojcowskich
      uczuć odbiera Pani jako manipulację.
      Jednak to wszytko jest zrozumieniem świata dorosłych przez innych dorosłych.
      Dla dziecka wiele uczuć oraz sytuacji ze świata dorosłych jest
      niezrozumiałych. Ma ono inne, własne, dziecięce potrzeby skierowane do swoich
      rodziców. Części z nich nie może zaspokajać samo, bo jest na to zbyt małe.
      Potrzebuje do tego pomocy dorosłych. Taką właśnie potrzebą, najczęściej
      nieuświadomioną przez dziecko na tym etapie życia jest, między innymi, kontakt z
      obojgiem rodziców. Kiedy jest on utrudniony ze względu na rozstanie
      rodziców,oboje w równym stopniu muszą o to zadbać, bez względu na układy i
      uczucia jakie między nimi aktualnie panują. Jeśli rodzice tego nie robią to
      narażają dziecko na dużą ambiwalencję. Z jednej strony chłonie ono aurę rodzica
      z którym aktualnie przebywa, podobnie jak on może przeżywać strach przed nim i
      niechęć. Z drugiej zaś strony, niewinnie pragnie kontaktu z drugim z rodziców,
      tęskni za nim, nie rozumie dlaczego rodzice są niedobrzy dla siebie, nie rozumie
      dlaczego zostaje opuszczone.
      Dlatego w takich sytuacjach najlepsze co można zrobić to nie pielęgnować strachu
      dziecka przed ojcem , ale oswajać dziecko z tym rodzicem. Powoli, uwzględniając
      jego delikatną psychikę. Tłumaczyć, iż zdarza się czasem , że rodzice uniosą
      się ponad miarę, ale to nie ma nic wspólnego z ich miłością do dziecka. Chęć
      kontaktów ojca z dzieckiem wykorzystać dla jego dobra. Może na początek
      przebywać w trójkę na spotkaniach. Może też przyjąć założenie, że intencje ojca
      dziecka są czyste, że potrzebuje kontaktu z córką, że może coś się zmieniło.
      Jednym słowem, pójść w tej kwestii na współpracę. Energię skierowaną teraz na
      pozbawianie kontaktów ojca z dzieckiem, skierować na ich podtrzymywanie. Zamiast
      chronić dziecko przed ojcem oswajać je z nim.
      Domyślam się, że to wymaga czasu i zmiany podejścia do sytuacji.
      To co napisałam nie oznacza wybaczenia zaistniałej przemocy dorosły- dorosły.
      To jest zachęta do rozdzielenia tych dwóch światów i poczucia się odpowiedzialną
      za kształt relacji rodzice - dziecko.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • chalsia Re: dziecko boi sie ojca 11.03.09, 23:12
        potwierdzam słowa p. psycholog.

        Moje dziecko było w podobnej sytuacji w podobnym wieku. Tez widziało, jak jego
        ojciec mnie szarpał. Z tym, że dziecko zdecydowanie częsciej widywało wcześniej
        swego ojca (łącznie z co którymiś weekendami). I także po tej sytuacji był
        okres, gdy dziecko panicznie nie chciało iśc do ojca. Serce mi się łamało, gdy
        szykowałam do wyjścia z ojcem dziecko histerycznie płaczące by z nim nie iść, by
        na niego nie patrzeć.
        Dałam sobie i dziecku (a przez to i ojcu) czas - jesliby taka sytuacja miał
        miejsce dlużej niż kilka weekendowych wyjazdów, to prawdopodobnie poczyniłabym
        kroki by przerwać taką sytuację. Jednak po trzech weekendach (z tym, że w sumie
        objęło to ok. 2,5 miesiąca bo w międzyczasie były choroby i brak kontaktu z
        ojcem) strach i niechęć dziecka minęła, dziecko z weekendów wracało już OK i
        potem nie okazywało już niechęci do spotkań z ojcem (choć do tej pory dziecko
        nie martwi się, jesli weekend z ojcem nie odbywa się).

        Tak więc uważam, że warto postąpić tak, jak radzi p. Iwaszkiewicz.
    • efi-efi Re: mam parę pytań 11.03.09, 16:51
      A rozwiodłaś się z mężem? Jeśli tak to z jakiego powodu?
      Masz kogoś?
      A on?
      I dlaczeo jest ta sprawa o pozbawienie włądzy rodzicielskiej?
Pełna wersja