krzysztof-lis
08.03.09, 13:30
Zofia Milska-Wrzosińska - "Cena małżeństwa"
docs.google.com/View?docid=ddgrtgwk_16dv7ndqfj&hl=pl
Najciekawszy moim zdaniem fragment:
> My, współczesne kobiety uważamy, że mężczyzna powinien
> uczestniczyć w obowiązkach domowych, również - a może zwłaszcza -
> takich, których nie lubi: zmywaniu, praniu czy zmianie pieluch, a
> same bardzo się obruszamy, gdy wyraża zdziwienie, że nie
> pojechałyśmy do wulkanizatora z przebitą przez nas oponą. („Ja
> miałam to zrobić? Chyba sobie żartujesz?! Przecież nie dałabym
> rady, zresztą nawet nie wiem, gdzie jest ten warsztat.").
> Oczekujemy, że mąż wypełni PIT, naprawi pralkę, da w prezencie
> najnowszy krem odmładzający za 700 zł i zawsze obiegnie samochód
> dookoła, aby otworzyć drzwi. Chcemy, żeby nam opowiadał o swoich
> sprawach zawodowych, a nie lekceważąco zbywał „Przecież i tak to
> cię nie interesuje", ale po trzech minutach relacji o ważnych
> negocjacjach, gdzie odegrał pierwszoplanową rolę, wykrzykujemy „To
> Marek też tam z tobą był? Nic mi nie mówiłeś, że już wrócił. A
> wiesz, że jego żona chyba ma kogoś?".
Jest też o seksie i pieniądzach. Szkoda, że taki krótki fragment.