piip
24.03.09, 08:09
Musze z kims sie podzielic, bo juz nie wiem czy ja jestem
nienormalna czy moj maz sk..synem.
Dziadek (czyli moj ojciec)ktory bardzo rzadko nas odwiedza zadzwonil
ze przyjezdza do wnuczki na urodziny. Oczywiscie powiedzialam ze
dobrze, chociaz ni ejestesmy w bardzo bliskich stosunkach.
Efekt - karczemna awantura z przerwa na urodziny corki i wypominki
trwajace juz jakis czas, bo maz moj mial inne plany. Oczywiscie w
tych planach jego rodizce byli uwzglednieni na urodzinach dziecka.
Wiem ze maz powinien byc wazniejszy i moj ojciec jest jaki jest ale
nie moglam mu pezeciez powiedziec zeby nie przyjezdzal.
Czuje sie podle, maz ma caly czas pretensje a ja zastanawiam sie za
kogo ja wyszlam....
Tylko nie piszcie zeby zostawic takiego chlopa bo z malym dzieckiem
bez pracy to nie takie proste...