6jolka6
27.03.09, 08:38
Jakiś czas temu mój mąż przeprowadził na skype wg niego nic nie
znaczacą rozmowę z koleżanką z pracy.
Moje życie po przeczytaniu tego wywróciło się do góry nogami, nie
mogę zaznać spokoju, wciąż mnie to prześladuje, mąż tłumaczy to
bardzo oględnie.
Jak sądzicie, o czym ta rozmowa może świadczyć?
....
ona: takiego cię lubię …. ale to już przeszłość
on: dlaczego tak piszesz ????
ona: piszę to co czuję
on: ale co jest przeszłością – to że mnie lubisz, czy to że taki
jaki byłem już nie będę ??
ona: to że taki byłeś a już nie będziesz
on: tego nie wiesz, może za mało mnie znasz
ona: ja cię pamiętam innego, zawsze raczej z tej dobrej strony, do
czasu ….
on: jak myślisz do jakiego czasu
ona: ten czas już minął … niestety
on: .. przecież .. nic nie może przecież wiecznie trwać co zesłał
los trzeba będzie stracić .. :(
ona: to są pesymistyczne słowa i ja uważam że tak nie musi być
on: nie do końca za wszystko w życiu płacimy, za wszystko ale trzeba
iść naprzód …
ona: piękne słowa ….
on: jesteśmy podobni nie moglibyśmy razem żyć