hanti4
02.04.09, 12:40
prosze o rade bardziej doswiadczonych.
mam problem z moja dwunastoletnia stostra, trwa to juz okolo roku,
ale w ciagu ostatnich kilku miesiecy wszystkie jej niepokojace
zachwania sie nasilaja. dziewczynka nie uczy sie, opuszcza lekcje
kiedy tylko moze,symuluje choroby. po szkole czesto bardzo pozno
wraca ze szkoly, przesiaduje u kolezanek, chodzi po osiedlu. kiedy
juz jest w domu to czas spedza glownie przed komputerem.
siostra mieszka z obojgiem rodzicow, ale oni sa, moim zdaniem,
niewydolni wychowawczo. ojciec zupelnie nie interesuje sie
dziewczynka a matka interesuje sie okresowo. dba co prawda o to by
mala byla ubrana i nakarmiona ale nic pozatym. kiedy wyprowadzalam
sie z domu rodzinnego sytuacja nie byla jeszcze na tyle zla, ale gdy
zazol sie okres bunt rodzice calkowicie wycofali sie z wychowania
siostry. kiedy ich odwiedza nigdy nie potrafia mi powiedziec gdzie
jest siostra ani o ktorej bedzie w domu, zupelnie nie wiedza co
dzieje sie w szkole, mama sporadycznie pojawia sie na wywiadowkach i
zawsze konczy sie to wielka awantura. przez jakis czas probowalam
bardziej zajac sie mala, przyjezdzalam po pracy by pomoc jej w
lekcjach, czesciej zabieralam do siebie. jednak gdy zauwazyla ze
wymagam od niej znacznie wiecej niz rodzice(np. punktualnosci i tego
by wychodzila dopiero po obiedzie i odrobieniu lekcji) zaczela
niechetnie do mnie przyjezdzac. w tej chwili sytuacja wyglada tak ze
mama ja(i wlasciwie rowniez siebie)kryje. klamie na temat tego ile
czasu siostra spedza poza domem, jej stopni itp. kazdy nastolatek
sie buntuje, ale nie mozna przeciez pozwolic by sytuacja dalej tak
wygladala. rozmowy z mama nie przynosza rezultatow. nie mam juz
pomyslu co dalej robic.