Niepłodność - blokada psychiczna??

07.04.09, 11:34
Witam,

Ostatnio od koleżanki, która jest DDA i uczęszcza na psychoterapię (brak
ciąży) dowiedziałam się, że jeśli kobieta i mężczyzna zostali przebadani pod
kątem płodności i nie ma żadnych powodów medycznych, dla których nie udaje się
im zajść w ciąże, to powodem jest blokada psychiczna. Czy jest to prawdą? Czy
ludzki organizm może na tyle się zablokować, że niby rozum chce, a ciało mówi
"nie"?
    • verdana Re: Niepłodność - blokada psychiczna?? 07.04.09, 14:29
      Czasami tak. Najlepszym dowodem sa wypadki ciąż po adopcji dziecka.
      • kol.3 Re: Niepłodność - blokada psychiczna?? 07.04.09, 17:20
        Dokładnie tak jest. W mojej rodzinie kiedyś był przypadek
        wieloletnich starań o dziecko,aż w koncu lekarz stwierdził, że
        dziecka ta para mieć nie będzie, odebrał kobiecie wszelką nadzieję.
        Ona się z tym pogodziła, odprężyła i... zaszła w ciążę.Urodziła
        dwoje.
        W ostatnich czasach znajoma z narzeczonym starali się o dziecko
        (bardzo chcieli mieć). Ponoć była to jej wina, bo leczyła się na
        niepłodność. Związek się rozpadł po czym kobieta z innym zaszła w
        ciążę natychmiast.
        Presja ciąży nie sprzyja.
        • filaretka Re: Niepłodność - blokada psychiczna?? 07.04.09, 23:05
          Ja w to wierzę. Może dowodem też jest to ile osób stara się o
          dziecko. Moja mama chociażby nie pamięta zjawiska "starań". Ludzie
          brali slub, rodziły się dzieci i już. Nie było zjawiska starania się
          o dziecko na taką skalę jak dziś. Po przestudiowaniu NPR kobiety
          mają gigantyczną wiedze o swoim ciele, owulacja, wszystko obliczone
          i co? Latami można czekać. Może dlatego, ze traktują ciążę jako
          zjawisko dokładnie zaplanowane - jak już jest stała praca, 30 lat na
          karku, dobra kondycja i wybudowany dom.

          I to mnie dziwi, ile jest niechcianych ciąż. Nastolatki idą raz
          jeden z chłopakiem do łóżka i akurat zachodzą w ciąze, a mężatki
          doprowadzają do zbliżenia dokładnie w dniu owulacji, po dokładnej
          analizie temperatury i śluzu, potem leżą z pupami do góry i kolejny
          miesiac z rzędu dowiadują się że nic z tego.

          Wystarczy poczytać fora dla staraczek. To wygląda jak jakaś paranoja.

          DLatego coś w tym musi być. Też mam znajomą która zaszła miesiąc po
          adopcji dziecka, po 6 latach starań. Przypadek? :)
    • marzena604 Re: Niepłodność - blokada psychiczna?? 07.04.09, 23:26
      Pewnie, że istnieje coś takiego jak blokada psychiczna. Znajomi przez lata się
      starali, potem się leczyli i nic. Wyjechali za granice dorobić, przerwali
      leczenie. I wrócili w ciąży. Myśleli, że to jakiś wielki cud i po urodzeniu
      dzidzi nie myśleli o zabezpieczeniu i zaraz była druga ciąża :))) Czyli im mniej
      się starali tym bardziej im wychodziło, bo znikła blokada.
      Pozdrawiam
      • czaajeczkaa Re: Niepłodność - blokada psychiczna?? 18.04.09, 15:21
        albo i tak, że obecna medycyna nie potrafi wykryć przyczyny Waszego
        problemu z płodnością; powyższe posty potwierdzają tezę o blokadzie,
        ale ile znasz ludzi u których to sie nie sprawdziło??i współcześnie
        i dawniej (bezdzietnych cioć i kuzynów nie było w waszych rodzinach,
        wśród znajomych??); owe ciąże mogą być wynikiem przypadku, zbiegu
        okolicznośći i niekoniecznie był związek przyczynowo- skutkowy dot.
        tzw. odprężenia....
Pełna wersja