Mąż kontroluje gadu-gadu córki

16.04.09, 15:13
Mąż jest zwolennikiem ograniczonego zaufania do dzieci i czyta gadu-gadu
naszej niemal 18-letniej córki. Zaznaczam, że córka nie sprawia kłopotów
wychowawczych, dobrze się uczy, nie wpadła w złe towarzystwo, ma z nami dobry
kontakt. To taka prewencja rodzicielska w jego wydaniu, bo twierdzi, że
dziecko i tak nigdy calej prawdy nie mówi. Jestem temu przeciwna, ale mąż
mający stanowczy i despotyczny charakter nie dostosuje się do moich próśb o
zaprzestanie tych praktyk. Jak go przekonać, żeby tak nie postępował? Jak to
zrobić konstruktywnie i tak, żeby go nie zdenerwować, że nie trzymam jego
strony, bo to często wobec podobnych jego zachowań ma miejsce w naszej rodzinie?
    • kicia031 Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 16:01
      Wlasnie w Hiszpanii skazano na 17 lat wiezienia matke, ktora
      dopuscila sie niezgodnych z prawem zachowan wobec swojej corki.
      Zachowania twojego meza nie są aż tak drastyczne jak w hiszpanskiem
      przypadku, ale tez są niezgodne z prawem. Raz, ze corka może zglosic
      sprawe na policje. Dwa – duzo wazniejsza sprawa – rodzice powinni
      być dla dziecka wzorem. Ojciec, który lamie prawo, takim wzorem na
      pewno nie jest. Kogo chce wychowac – przestepczynie, czy uczciwa
      obywatelke?
      • aiczka Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 16:55
        Dodatkowo, postępując w ten sposób, ojciec zachęci córkę do kłamstw i
        niepotrzebnych tajemnic. Nie wiem jakie jeszcze konstruktywne uwagi można
        zaproponowac w takiej sytuacji. Rozumiem, że córka nie wie o tej permanentnej
        inwigilacji - zapytaj, jak sobie wyobraża scenę, w której dochodzi do odkrycia
        (np. kiedy ojciec nie może inaczej wytłumaczyć, skąd się o czymś dowiedział).
        Przecież oczywiste jest, że córka będzie (słusznie) zraniona i skończy się
        rzekomo dobry kontakt z Wami (trudno mi sobie wyobrazić dobry kontakt z osobą
        despotyczną i notorycznie kontrolującą, ale oczywiście Ty lepiej znasz swoją
        rodzinę).
        "Chwyty" ostre: czy Tobie wolno sprawdzać jego korespondencję? Przecież mężowie
        nigdy wszystkiego nie mówią. Zapowiedź, że będziesz zmuszona poinformować córkę
        o sytuacji i doradzić jej zmianę hasła itp.

        Warto zauważyć, że dobierając się do korespondencji/rozmów Waszej córki, przy
        okazji śledzi inne osoby, do czego nie ma ani w żaden sposób nie może sobie
        rościć prawa.
    • brak.polskich.liter Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 16:55
      Musi byc cos bardzo niehalo w Twojej rodzinie, skoro dobre samopoczucie meza i
      wiernopoddancza lojalnosc ksieciuniowi jest dla Ciebie sprawa priorytetowa bez
      wzgledu na okolicznosci.

      A moze by tak, dla odmiany, zrzucic swieta maczo-krowe z piedestalu i troche
      chlopem potrzasnac, co by oprzytomnial?
    • kicia031 Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 17:15
      Jak go przekonać, żeby tak nie postępował? Jak to
      > zrobić konstruktywnie i tak, żeby go nie zdenerwować, że nie
      trzymam jego
      > strony, bo to często wobec podobnych jego zachowań ma miejsce w
      naszej rodzinie

      A dlaczego ty masz "trzymac" strone meza, ktory postepuje zle i
      glupio?
      • filaretka Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 17:51
        Niech sobie Młoda założy hasło i figę będzie miał ze swoich inspekcji. Poza tym
        zgadzam się z przedmówczynią - jak się głupio zachowuje to nie baw w sie w
        delikatne tlumaczenie że coś tu jest nie tak, tylko wyraźnie zabroń mu tego
        robić, bo to obrzydliwe.
        • krzysztof-lis Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 20:35
          > Niech sobie Młoda założy hasło i figę będzie miał ze swoich
          > inspekcji.

          O ile dobrze pamiętam, hasło do G-G można złamać w banalnie prosty sposób, więc
          to żadna metoda. :(
          • tusia04 Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 20:56
            W jaki sposób można to zrobić?
            • krzysztof-lis Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 21:11
              > W jaki sposób można to zrobić?

              Bardzo proszę.

              lmgtfy.com/?q=%C5%82amanie+has%C5%82a+gadu+gadu
          • aiczka Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 10:51
            Cóż, więc potrzebny będzie wyścig zbrojeń, tak? Można zahasłować nie tylko GG
            ale także cały swój komputer albo swój profil na komputerze. Można używać GG
            przez stronę internetową. Można kasować sobie regularnie archiwa. Można używać
            bardziej szczelnego programu niż dostarczany przez stronę GaduGadu. I owszem,
            każdą taką prostą metodę można "zwalczyć", ale na szczęście nie każdy się na tym
            wystarczająco zna.
    • triss_merigold6 Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 16.04.09, 21:06
      Skoro przez 18 lat życia córki Twój mąż nie nabył szacunku dla
      innych ludzi w tym dla ich prywatności to już raczej nie nabędzie.
      Bądź w końcu matką i stań po stronie dziecka a mężowi dobitnie
      wyklaruj jakie moga być skutki jego postępowania. Z takimi ludźmi
      konstruktywnie rozmawia się wyłącznie trzymając w ręku kij a nie
      prosząc.
    • miacasa Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 11:10
      A niby w jakim celu twój mąż to czyta? Co takiego dają mu te informacje? Nie
      stał się przypadkiem takim swego rodzaju "podglądaczem" intymnego świata
      dorastającej kobiety? Dla mnie jego inwigilacja córki jest obrzydliwa i nie
      widzę powodu by obchodzić się z nim jak ze śmierdzącym jajem.
      • sebalda Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 14:10
        Mąż nie akceptuje związku (który właściwie związkiem jeszcze nie jest) córki ze
        starszym (nie tak znowu wiele) wolnym mężczyzną. Wie o wszystkim, jest na
        bieżąco, bo dobry kontakt z córka faktycznie mam ja i córka praktycznie się nie
        ukrywa. Raz tylko go okłamała, ze spotyka się z koleżanką, bo chciała uniknać
        kolejnej tyrady i fali pretensji. Tak powstal pomysł kontroli GG. Wtedy, za
        pierwszym razem starałam się go zrozumieć, że miał podejrzenia, ale to się
        powtarza, a tego już nie mogę ścierpieć.
        Mamy z mężem skrajnie pod pewnymi względami odmienne zdanie w kwestii wychowania
        dzieci. Ja uważam, że dzieci należy szanowac, mąż, że trzeba je trzymać krótko,
        bo inaczej nie będą dość pracowite i posłuszne, ja myślę, że dziecko ma prawo do
        własnego zdania, do obrony swoich racji, mąż, że to pyskowanie itd.
        Chcialam konstruktywnej rozmowy nie z uległości, ale ze zmęczenia, bo większość
        takich rozmów kończy się awanturą, a ja naprawdę nie mam już siły na to.
        Nie udało się:(
        • miacasa Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 14:22
          A co twój mąż zrobi jak zacznie czytać erotyczne dialogi kochanków? Przecież to
          kwestia czasu kiedy córka podejmie współżycie, co wtedy? Tata da jej klapsa i
          zabroni spotykać się z chłopakiem? Chyba warto przypomnieć mężowi jego początki
          usamodzielniania się od rodziców, pierwsze romanse, tajemnice. Moje córki są
          jeszcze małe ale mój mąż sam mówi, że obawia się okresu dojrzewania córek i
          wypuszczenia ich na szerokie wody. Może strach twojego męża zagnał go w ślepą
          uliczkę, pora go zawrócić zanim córka nie straciła waszego zaufania.
        • brak.polskich.liter Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 14:50
          Wychodzi na to, ze Twoj maz nie akceptuje dorastania corki. Te tyrady, pretensje
          (ciekawe, o co), czytanie korespondencji, roszczenie sobie praw do kontrolowania
          jej seksualnosci... To nie troska, to zazdrosc w czystej formie. Czy gacie
          dziewczyny tez obwachuje, ciekawam?
          Przypominam, ze osiemnastolatka to dorosla kobieta. Moze wyjsc za maz, od kilku
          lat rowniez legalnie moze bzykac sie, z kim chce. Tatus ze swoimi jazdami moze
          jej, oglednie mowiac, skoczyc.

          Corka juz zaczela klamac. W sumie nie ma innego wyjscia, chcac zachowac minimum
          prywatnosci w zaburzonym domu, gdzie sfrustrowany despota ma status zlotego
          cielca, a dzieci, zony, ryby i inne barachlo glosu nie maja.

          Albo zmobilizujesz sie, nie dasz zastraszyc wrzaskiem i awanturami i twardo
          staniesz po stronie corki, a tym samym ustawisz meza do pionu, albo oboje
          stracicie: Ty - kontakt z corka, on - resztki szacunku (o ile jeszcze jakies sa)
          w jej oczach. I nie odzyskacie ich nigdy, bo takich rzeczy sie nie zapomina.
          Przemysl to.
          • daria13 Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 15:18
            W sumie dobrze, że dyskusja poszła w tę stronę. Stoję po stronie córki, syna
            też, choć jest młodszy i lepiej wytresowany przez tatusia, wiedząc, że nie
            należy mu wchodzić w drogę, toteż awantur jakby mniej.
            Nie znoszę z pokorą wybryków męża, choć jeśli chodzi tylko o drobiazgi wolę
            ustąpić, w ważnych sprawach zawsze stoję po stronie dzieci i to właśnie tak męża
            denerwuje. Bo powinniśmy tworzyć jeden front. A że ja musiałabym robić to wbrew
            sobie, to już taki szczegół. Nieustannie się kłócimy. Choć bywają też lepsze
            okresy, bo mąż ma swoje dobre strony.
            I teraz, jak mam wyegzekwować cokolwiek. Kłótnie nie pomagają, stanowczość i
            konsekwencja w moich działaniach też nie. Okresy ciszy, nieodzywania się,
            obrażania też nic nie dają. Rozwód nie wchodzi w rachubę po pierwsze dlatego, że
            przysięgałam przed Bogiem, a to ma dla mnie znaczenie, po drugie nie mogę
            pozbawić dorastającego syna ojca, bo wiem, że to by oznaczało dla niego koniec
            świata, a jednoczesnie syn jest jeszcze za maly, żeby zrozumieć moje racje. I ma
            prawo ich nie rozumieć. Pozornie mąż nie jest tak toksyczny i zły, zeby stosowac
            radykalne kroki w postaci rozwodu. Nie bije, nie pije, nie molestuje, nie
            zdradza. Chcę się z nim dogadać, ale mimo tysięcy prób, nie umiem.
            Proszę brak.polskich.liter i inne osoby tu się wypowiadające o więcej
            precyzyjnych rad dotyczących tego, jak nie dać się zastraszyć i ustawić męża do
            pionu. Rozsądne argumenty nigdy nie działają.
            • kicia031 Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 17.04.09, 16:00
              Wiesz, ja nie uwazam, by rozstanie, rozwod bylu odpowiedzia na
              wszystkie problemy. Niekoniecznie nawet dlatego, ze sie przysiegalo
              przed bogiem ;-))

              jak zrobic, zeby maz sie z toba liczyl? IMHO nie ma na to prosteto
              sposobu, to raczej cios, co promieniuje z kobiety i sprawia, ze
              facet wie, ze nie ma szansy na fikanie. Nie musi byc tak przez caly
              czas - kiedy my mielismy kryzys, w duzej mierze wyniknal on a tego,
              ze stracilam swoje wewnetrzne poczucie niezaleznosci.

              Takich kilka pomyslow : maz krzyczy - mowisz milo, ale stanowczo, ze
              nie zyczysz sobie takiego zachowania, ze porozmawiasz z nim jak sie
              uspokoi i wychodzisz z pokoju. Nie dajesz sie wyprowadzic z
              roznowagi, BO WRZASKI I AWANTURY SA DOWODEM SLABOSCI, NIE SILY.

              Wysluchaj meza i jego argumentow z uwaga, moze powie cos, co da ci
              argumenty do reki. Ale kiedy ty mowisz, nie daj sobie przerywac.

              Uswiadom meza, ze poinformujesz corke o jego dzialaniach, i zrob to
              jesli maz nie przestanie.

              generalnie chodzi o to, zeby nagradzac zachowania pozadane i
              pozbawiac meza korzysci plynacych z zachowan niepozadanych ;-))
            • premeda Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 22.04.09, 08:59
              Naprawdę myślałam, że obecne kobiety już bardziej cenią sobie mężów
              i nie wystarcza im to, że nie pije, nie bije, nie zdradza i nie
              molestuje. Ja bym pomyślała o przemocy psychicznej, skoro cała
              rodzina postępuje tak aby tylko się Panu nie narazić. Co do
              kontrolowania gadu-gadu 18-letniej córki, to oznacza to tylko, że
              jak ona sie dowie to straci resztki szacunku do takiego ojca. A
              swoja drogą, gdy za jakiś czas zaczną się w jej archiwum pojawiać
              treści nawet lekko erotyczne i ojciec to przeczyta, to jak ona się
              poczuje, gdy o wszystkim się dowie? Dla mnie w tym jest jakiś
              podtekst seksualny. Sytuacja mi się kojarzy z takimi rodzinami, w
              których pan traktuje żonę i córkę jak swoją własność i mu
              najwyraźniej żal, że z córką do łóżka pójść nie wypada. Taki pies
              ogrodnika samemu nie skorzysta ale innym też nie da. Powiedz o
              wszystkim córce, niech z gadu-gadu, telefonu korzysta w sposób
              rozsądny bez podawania szczegółów i niezwłocznie kasuje archiwum. No
              i niestety jak najszybciej trzeba zacząć myślec o usamodzielnieniu
              córki.
    • arieta Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 18.04.09, 13:28
      Tak doraznie na twoim miejscu doradzilabym corce by kasowala historie w gg. Nawet jesli nie zmieni, to podejscia twojego meza, to przynajmniej da twojej corce troche poczucia kontroli i mozliwosci wzglednego kierowania tym co sie z nia dzieje.

      To ze wychowywala sie w rodzinie, gdzie ojciec ma taka pozycje i tak juz pewnie na nia wplynelo, ale teraz juz jest (prawie) dorosla i o prywatnosc swoich rozmow ma prawo walczyc, to ty dajac jej taka mozliwosc mozesz ja w tym umocnic.

      No i to wcale sie nie musi dziac cichaczem, to moze byc jesli sie da oficjalne, nie ufam ci tato, bo czytasz moje gg, wiec kasuje rozmowy.

      Nie mam pojecia jak podejsc do tego tak bardziej calosciowo. Ja bym sobie pomyslala, ze ty wiedzialas za maz za kogo wychodzilas wiec pewnie juz masz swoje sposoby na meza, a na miejscu corki postaralabym sie jak najszybciej usamodzielnic i wyprowadzic z domu.
      • sebalda Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 18.04.09, 19:56
        Przepraszam za zmianę nicka, uznałam, że poruszam sprawy bardzo osobiste i
        dlatego po raz pierwszy zmieniłam nicka, co widać, bo raz się pomyliłam i
        napisalam pod stalym nickie daria13.
        Mimo życia z moim mężem od 22 lat nie mam na niego sposobów. Próbowałam już
        chyba wszystkiego, ale nic nie skutkuje. Nie trafiają do niego żadne argumenty,
        bo on nigdy nie jest w błędzie, jeśli coś dzieje się nie po jego myśli, a często
        tak jest w różnych przejawach życia, zawsze tłumaczy to wrogimi działaniami
        innych: złego świata albo moimi. On nie ma nic wspólnego ze swoimi porażkami czy
        konfliktami, w jakie wchodzi. Jak przekonać taką osobę, że się myli i że czasami
        należy poddać się refleksji na swoj własny temat?
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 19.04.09, 10:57
          Skora taka jest sytuacja w Pani rodzinie i mąż nie zmienił swojego postępowania
          i światopoglądu pod wpływem wspólnego z Panią życia przez prawie ćwierć wieku,
          to oznacza, że jest na to mała szansa, jeśli jest w ogóle. Nadto, jak rozumiem,
          są inne ważne motywy istnienia związku. Różnice w poglądach są nie ułatwiają
          wspólnego życia, ale go nie uniemożliwiają.
          Skoro tak, to stosunek męża do córki się też nie zmieni , bo jego postępowanie
          jest spójne z tym, co myśli mąż o wychowywaniu dzieci.
          Myślę, że teraz sprawę należy pozostawić między nimi. Niech córka sama swoimi
          metodami dba czy też walczy z ojcem o swoje prawa i ich wzajemne stosunki.
          Pani może pozostać przy swojej metodzie wychowawczej i innych stosunkach z córką
          oraz może Pani nadal pokazywać swoją odrębność w tej sprawie wobec męża.
          Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz
          • sebalda Re: Mąż kontroluje gadu-gadu córki 21.04.09, 11:02
            Dziękuję za radę co do pozostawienia sprawy w rękach córki i męża. Oboje poszli
            za tą radą, niestety z połowicznym skutkiem. Corka już nie płacze, mąż nieco się
            uspokoił, ale oczywiście zdania nie zmienił, jak było do przewidzenia.
            Najważniejsze, że atmosfera trochę się oczyścila, oby na dłużej.
Pełna wersja