czy odtwarzać byłe małżeństwo

16.04.09, 22:44
Co poradzić w takiej sytuacji. Kobieta rozwiodła sie przed 5 laty.
jej pozycie z byłym było straszne. W międzyczasie poznała innego, z
którym było jejmi bardzo dobrze. Ten nowy kochał ją, ale nie
spieszył sie z ożenkiem. Także po rozwodzie. Kobieta kochała także,
ale bez legalnego zwiazku było jej źle. W tle były dorosle już
dzieci, ktore nie nalegały ani w tę, a nie w tę stronę. Czy warto
zrywać z tym, ktorego kocha, ale jest przekonana, że nie będzie jej
publicznym mężem i wrcać do poprzedniego fatalnego małżonka, który w
miedzyczasie zaliczył jakieś konsumowane znajomości?
    • aandzia43 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 00:01
      Czy warto
      > zrywać z tym, ktorego kocha, ale jest przekonana, że nie będzie
      jej
      > publicznym mężem i wrcać do poprzedniego fatalnego małżonka, który
      w
      > miedzyczasie zaliczył jakieś konsumowane znajomości?


      A w jakim celu wracać do poprzedniego fatalnego małżonka?
      • staryoldboy1 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 07:25
        Po co wracać? Na przykład po to, by wyzwolic się z roli singla. Albo
        wejść w posiadanie pieniędzy czy innych dóbr. Czy to prawda, że dla
        kobiet posiadanie męża jest ważne na tyle, że dobry związek
        nieformalny gotowe są zamieniać na byle jakie wczesniej
        zdegenerowane małżeństwo. Dodam, że w tym przypadku chodzi o osobę w
        pełni samodzielną finansowo.
        Jakie są szanse na przetrwanie takiego związku "z odzysku"?
        • annb Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 08:11
          rozumiem ze pani ma parcie na obraczke a nie na bycie w szczesliwym
          zwiazku.No zdarza sie.
          Roznych Bozia ma lokatorow wiec skoro pani lubi takie jazdy to niech
          sobie funduje.ja w kazdym badz razie tego nie rozumiem.
        • triss_merigold6 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 09:22
          Deko śmieszne. Obrączkę z byłym niefajnym mężem pani juz miała. Co
          do parcia na posiadanie męża - różnych Bozia ma lokatorów.
    • kicia031 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 09:21
      Zyje w zwiazku nieformalnym od ponad 8 lat, mamy dziecko. jest nam
      obojgu dobrze tak jak jest.

      Mi jest dobrze, bo moj chlop oswiadczyl mi sie 2 razy i wiem, ze
      jest gotow podjac zobowiazanie, by byc ze mna do konca zycia. jemu
      jest dobrze, bo wie, ze gdyby malzenstwo bylo dla niego wazne, to
      wzialabym z nim slub, mimo moich oporow zwiazanych z koszmarem
      poprzedniego malzenstwa.

      Nie bylabym z facetem, ktory nie bylby gotowy zawrzec ze mna
      malzenstwa. Dlaczego - bo sie szanuje i nie interesuje mnie
      bylejakosc. W tym bylejakie zwiazki, a takimi dla mnie sa zwiazki w
      ktorych jeden z partnerow nie jest w stanie zlozyc deklaracji, ze to
      juz na zawsze.
      • staryoldboy1 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 12:10
        Ciekawy jestem opinii, także p. Agnieszki, na temat tego rodzaju
        małżeństw "z odzysku". Czy powrót do złej przeszłosci dla jakiegoś
        interesu, a nie na skutek odkrycia na nowo odrzuconego w przeszlości
        męża stwarza szanse na powodzenie?
        • tosina Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 14:00
          CZyli kobieta chce sie zwiazac z kims kto byl dla niej okopny , od
          kogo odeszla dla kasy i obraczki?A facet o tym wie,godzi sie na to?
          To bardzo wyrachowany uklad wiecz prostytucja.


          CZy ma szanse. Jak kazdy uklad kupna sprzedazy.Kobieta sprzedaje
          siebie, swoje uslugi za obraczke i jakies wartosci materialne.

          masakre...
        • miacasa Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 17.04.09, 14:09
          Czy powrót do złej przeszłosci dla jakiegoś
          > interesu, a nie na skutek odkrycia na nowo odrzuconego w przeszlości
          > męża stwarza szanse na powodzenie?

          Może mylisz się w swojej ocenie sytuacji i zbyt jednoznacznie postrzegasz
          motywację małżonków a związek z kochankiem idealizujesz. Przypuszczam, że nowy
          związek okazał się klapą, nie spełnił pokładanych nadziei i pani wraca do męża
          by dożyć spokojnie starości w zgodnym stadle.
          • kicia031 Miacasa 17.04.09, 14:31
            No wlasnie tak sie zastanawiam, kim jest autor watku? Czy moze
            kochankiem kopnietym w zad za to, ze nie potrafil dac kbiecie
            poczucia bezpieczenstwa?
            • kavainca Re: Miacasa 17.04.09, 14:56
              kicia031 napisała:

              > No wlasnie tak sie zastanawiam, kim jest autor watku? Czy moze
              > kochankiem kopnietym w zad za to, ze nie potrafil dac kbiecie
              > poczucia bezpieczenstwa?

              jak tylko przeczytałam pierwszą wypowiedź od razu pomyślałam, że
              autorem jest ten pozostawiony:(
              Po za tym ta cała historia jest opowiedziana tak bardzo oschle i
              bezosobowo, że wnioski narzucają sie same:)
              • staryoldboy1 Re: Miacasa 17.04.09, 21:59
                A może przyjacielem, który wyciagnął babę z gówna, a teraz widzi,
                jak pcha się w to samo miejsce. Dla pieniędzy i fałszywej dekoracji
                dla ludzi. Może próbuje przewidzieć, co z tego wyniknie? By po raz
                kolejny nie okazało się, że przed szkodą i po szkodzie nie tylko
                Polak, ale i Polka głupia.
                • miacasa Re: Miacasa 17.04.09, 22:19
                  nie da się pomóc komuś wbrew jego woli, chyba powinieneś odpuścić, nie twoje
                  małpy, nie twój cyrk (może ona wcale nie chciała być z tego gówna wyciągana?)
                  • staryoldboy1 Re: Miacasa 17.04.09, 22:49
                    Nie mam zamiaru i nie wystepuję w roli ratownika. Mleko się rozlało.
                    I nie da sie go pozbierać. Ale intryguje mnie ta historia ze względu
                    na odmienność od meskiej perspektywy. Czy rzeczywiscie dla
                    inteligentnej, zamożnej kobiety wazniejsze jest pokazanie sie u
                    ewentulanych teściów, sąsiadów itp. w towarzystwie "męża z odzysku"
                    od zachowania godnosci i szacunku do samej siebie? Na ile ta
                    historia jest typowa, na ile zaś swiadczy o swoistej "anomalii
                    kurskiej" w tym konkretnym przypadku?
    • weronika.3 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 18.04.09, 11:14
      Nie wiem czy warto. Tego nikt nie wie. Niewątpliwie warto, należy namówić tę
      kobietę na terapię u psychologa. Na podjęcie działań, w celu uporządkowania
      sposobu patrzenia na pewne sprawy, naprawienia własnego sposobu myślenia,
      dojścia do odpowiedzi na pytanie "Dlaczego i skąd biorą się jej problemy".
      • staryoldboy1 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 18.04.09, 16:46
        To ciekawa uwaga. Pewne rzeczy mozna stiwerdzić już teraz. Bordzo
        silne cechy przywódcze, a jednoczęsnie b. silne uzależnienie od
        opinii innych (przekonanie, że brak męża dyskredytuje, a jeśli jest
        to na zwnątrz lepiej to wygląda), silne przekonanie o niedostatku
        pieniedzy, przy wysokich zarobakch (nieustanne zabiegi, by było ich
        więcej), podejmowanie decyzji bez zastanowienia, a później trwanie
        przy nich, bo co powiedzą ludzie, rezyzgnacja z własnych wartości,
        jesli wymaga tego dobro (swoiście rozumane) rodziny, firmy itp. A
        zatem połączenie silnych cech przywódczych z niestabilnym poczuciem
        własnej wartosci, sytuacyjnym podejmoaniem decyzji, nieumiejetność
        wycofywania się z popełnionych błędów ze względu na zewnętrzna
        opinię. W takiej sytuacji powrót do byłego to najprostszy spoósb
        przecięcia gordyjskiego węzła, nawet jesli powstaje kolejny, ale
        mało widoczny z zewnątrz węzeł.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 19.04.09, 10:16
          Nie znając, choć po części argumentów , bohaterki opisanej historii, możemy
          tylko stawiać tezy oparte na własnych ocenach i własnym doświadczeniu życiowym.
          Dlatego Pana precyzyjna diagnoza charakteru kobiety i jej motywów wejścia w
          stary/nowy związek może okazać się słuszna. Ale też Pana ocena jest dość
          jednostronna i , powiedzmy, surowa.Nie uwzględniająca niuansów, wyraźnie
          preferująca nowy, nieformalny związek. No i przypisująca tej kobiecie,nazwałabym
          to,"niskie pobudki".
          Odpowiadając na Pana pytanie i zaraz zastrzegając, że mogę się mylić w
          przypadku tej konkretnej osoby, mogę stwierdzić, że można z powodzeniem wejść w
          stary związek i stworzyć go na nowo. Założyć, że partnerzy się zmienili,
          dojrzeli, że rozwód był pochopny, a nowy związek rozczarowujący. Warto, bowiem,
          skutecznie naprawiać pomyłki jakie się zdarzyły w życiu. I to jest motywacja
          pozytywna i godna pochwały.
          A może być też tak, że opisana kobieta z jakiś swoich nieświadomych powodów woli
          relację, która na zewnątrz i obiektywnie wydaje się mało satysfakcjonująca,
          ale dla niej taka właśnie jest. Zaspokaja to jej konfliktowe wewnętrzne
          potrzeby. I dlatego potrzebuje być w " złym" związku zamiast w "dobrym".
          Dlatego, z punktu widzenia psychologicznego taka sytuacja wydaje mi się możliwa
          i dopuszczalna, choć jest nieracjonalna. Natomiast zastanawiając się nad
          subiektywnymi motywami tej kobiety, to mogą być motywy destrukcyjne. Ale skoro
          się tak decyduje i nie ma w tej sprawie wątpliwości i nie widzi sprzeczności, i
          nie chce tego ani zgłębiać, ani badać, ani zmieniać i czuje się z tym w swoim
          poczuciu dobrze, to innym nic do tego. Agnieszka Iwaszkiewicz
          • staryoldboy1 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 19.04.09, 10:43
            Pani Agnieszko, dzieki za uwagi. Wszystkie wypowiedzi pokazały rózne
            strony tego przypadku. Nie pozwalają one jednak na jakąkolwiek
            prognozę, przewidywanie przyszłości. Czy ktoś badał tego rodzaju
            ponowne małżeństwa? Próbowałem szukac w interencie, ale bez
            powodzenia. Tutaj rokowanie powinno byc łatwiejsze, niż w przyoadku
            zupełnie nowych związków.
        • kicia031 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 19.04.09, 20:28
          Znajoma urazila twoja dume, co? Nie spodobalo jej sie zycie, ktore dla niej
          zaprojektowales, wiec ulzyles sobie opisujac ja na forum jako uzalezniona od
          konwencji interesowna cichodajke i co, lepiej ci?
          Teraz pognasz do niej udawadniac jej, ze i tak sie jej nie uda odtworzyc malzenstwa?
          A moze dla odmiany pozwol jae zajac sie swoim zyciem.
          Podejrzewam, ze malo wiesz o jej potrzebach i motywach - wielu rzeczy najpewniej
          i ona nie wie... ale juz ja zaklasyfikowales.
          Brrrr, majac takich przyjaciol, to juz nie potrzeba wrogow...
          • staryoldboy1 Re: czy odtwarzać byłe małżeństwo 19.04.09, 21:58
            Jesteś szybka w ocenach. Ale takie jest prawo tego forum. Sporo sie
            dowiedziałem. I to jest korzyść. A szkody nie widze żadnej. Bo i
            tak życie rozstrzygnie, co w tej sytuacji było dobre, a co złe, Na
            pewno z mojej strony nic złego Jej nie grozi. Najwyżej pomoc w
            trudnej sytuacji. Stad przede wszystkim pytanie o przyszłość. A tej,
            jak widać, nikt nie potrafi przewdziec.
Pełna wersja